Dlaczego tak ciezko znalezc prace

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:57
Studiuje zaocznie na 2 roku, juz od kilku ladnych miesiecy probuje znalezc
prace.
Do tej pory udali mi sie pracowac ale tylko czasowo, za pieniadze ktore ledwo
wystarczyly mi na oplacenie czesnego i za ktore podejrzewa wiekszosc osob nie
chcialo by w ogole pracowac.
Dlaczego tak ciezko jest znalezc prace??!!
    • Gość: Cherry Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 25.11.05, 15:38
      .....bo jest za duzo przyjezdnych spoza Warszawy....wracac na wies !!!!
      • axx61 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 25.11.05, 15:46
        Bo jej po prostu brakuje. Spoleczenstwo tak chcialo i w wolnych demokratycznych
        wyborach tak zadecydowalo moj drogi. Roboty nie ma i nie bedzie i to nie tylko
        w Warszawie ale w calej Polsce. Zatem z pokora musisz sie z tym pogodzic i na
        kolana do modlitwy.
      • martak241 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 27.11.05, 13:00
        Gość portalu: Cherry napisał(a):

        > .....bo jest za duzo przyjezdnych spoza Warszawy....wracac na wies !!!!
        To chyba troche bezczelne
        • Gość: Ina do martak Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 02.12.05, 12:23
          To nie jest bezczelne co Twój przedmówca napisał. Bardzo dużo ludzi jest spoza
          Warszawy, są to ludzie młodzi, zasilani przez rodziców w kiełbasy,
          jajka,owoce,domowe ciasta i wypieki aby kolejny tydzien przeżyć bo taki
          człowiek godzi się na najniższą stawkę za pracę aby tylko pracować w Warszawie.
          Warszawiacy przez to mają zablokowane przynajmniej połowę etatów i to zarówno w
          instytucjach państwowych jak i firmach prywatnych.
          Tak się składa, ze po dwóch dobrych wyższych uczelniach i z 18 letnim stażem
          pracy, muszę przepisywać różne prace dyplomowe na komputerze ( za coś muszę żyć)
          i wiesz kto mi się najczęściej trafia? Przede wszystkim ludzie ze wsi, którzy
          studiują i pracują w Warszawie bo akurat im sie udało znaleźć coś za 800 lub
          mniej złotych ( ale w Warszawie),gdzie normalny Warszawiak chciałby zarabiać
          powyżej 1.000 zł (netto), chyba że jest już tak zdesperowany szukaniem pracy że
          i na to się godzi.
          • corgan1 to jakie ty masz wykształcenie? 03.12.05, 02:18
            i jakie uczelnie kończyłaś że konkurujesz z ludźmi akceptującymi oferty pracy
            za 800zł netto? ochrona? sprzątanie?

            > Bardzo dużo ludzi jest spoza Warszawy, są to ludzie młodzi, zasilani przez
            > rodziców w kiełbasy, jajka,owoce,domowe ciasta i wypieki aby kolejny tydzien
            > przeżyć bo taki człowiek godzi się na najniższą stawkę za pracę aby tylko
            > pracować w Warszawie.

            jaaaasssssne! bynde wywalał kase na paliwo albo bilet na pocią żeby jechać do
            domu po jabłka po 2 zł za kg albo jajka - 12 szt za 4 zł.

            Można też powiedziec, że bardzo dużo ludzi którzy są z Warszawy, są to ludzie
            młodzi, ktorzy są zasilani przez rodziców w postaci kasy na życie i imprezy i
            mieszkanie za friko, bo jaki wsiok przyjezdny musi wynajmować i bulić kilkaset
            zł za pokój a taki miejscowy mieszkając z rodzicami nie płaci nic. Dodatkowo -
            jak rodzice umrą (czego nie życze no ale wiadomo...) no to mieszkanie ma w
            spadku. Albo po babci jak paru moich znajomych.

            Za to ci ze wsi to tu płacą za studia więc muszą pracować i aby tu żyć muszą
            kupować aby tu mieszkac, bo nikt im nic za darmo nie da. Przez takie kupowanie
            napedza się rynek nieruchomości, budownictwo i w ogóle. Warszawa miała w ub.
            roku 10% wzrost gospodarczy kiedya cała Polska ok. 4% co sprawia, że poziom PKB
            w Warszawie sięga 75% średniej unijnej. straaaaszne!

            A teraz poważnie - to jakie etaty blokują Ci ze wsi rodowitym Warszawiakom? w
            ochronie? u fryzjera? w piekarni? na targu albo Stadionie?
            • Gość: Ina do Corgan1 Re: to jakie ty masz wykształcenie? IP: *.chello.pl 03.12.05, 12:36
              Nie będę z Toba wdawać się w dyskusje jakie skończyłam uczelnie bo nic Ci do
              tego dobry człowieku, poza tym mam jeszcze 18 lat pracy-pewnie w przeciwiństwie
              do Ciebie. Mam bardzo dobre wykształcenie i właśnie przez ludzi ze wsi (połowa
              np. Ministerstwa Finansów to ludzie daleko spoza W-wy (nie wspomnę o innych
              instytucjach państwowych)-ciekawe, pytam: w czym oni sa lepsi od
              Warszawiaków??? (Dlaczego nie kończą wyższych uczelni w swoich okolicach?)chyba
              tylko tym, że są młodsi i łatwo ich "ustawiać w szeregu bo nie podskoczą" i za
              mniejsze pieniądze pójdą pracować. W państwówkach liczy się nie tylko
              wykształcenie ale i lata pracy wliczają się do wynagrodzenia, więc takim
              młódkom nikt od razu wielkiej kasy nie zapłaci, bo muszą trochę popracować a
              każdy porządny człowiek z doświadczeniem i wykształceniem ceni się. A tacy
              ludzie czyli ze wsi, łapią byle co.
              Nie jestem przeciwna ludziom ze wsi którzy chcą osiągnąć coś w życiu ale
              tej "wsi" która się zatrudnia w Warszawie obecnie jest stanowczo za dużo i
              cierpią na tym Warszawiacy, ponadto skąd jest teraz tyle chamwstwa, cwaniactwa,
              brutalności, głupich "zwyczajów" - to wszystko "wnoszą" do Warszawy ludzie ze
              wsi.
              Być może -jak twierdzisz"wywali" na pociąg ale za to ma dwa tygodnie albo
              lepiej życia a dzięki temu jakoś w W-wie ciągnie np. w to miejsce opłaci
              wynajete mieszkanie.Poza tym mieszkań nikt nikomu tak ot sobie nie oddaje w
              spadku - to wszystko zależy , to sa procedury, postepowania spadkowe itd. które
              ciągna się czasem latami.
              Pracowałam z "koleżankami" pochodzącymi ze wsi - tylko było pełno krzyku,
              wrzawy. wtrącania się do rozmów, nadstawiania uszu "a kto, a co?"-typowe
              wiejskie zachowanie i przepychania się łokaciami po trupach. Bo to przeciez
              tylko "one" najwięcej pracowały.
              Widać, że mało jeszcze wiesz o życiu....
              • amatil Re: to jakie ty masz wykształcenie? 12.12.05, 14:30
                ć może -jak twierdzisz"wywali" na pociąg ale za to ma dwa tygodnie albo
                > lepiej życia a dzięki temu jakoś w W-wie ciągnie np. w to miejsce opłaci
                > wynajete mieszkanie.Poza tym mieszkań nikt nikomu tak ot sobie nie oddaje w
                > spadku - to wszystko zależy , to sa procedury, postepowania spadkowe itd. które
                Droga przedmówczynio. Tutaj masz jeden adres: www.stat.gov.pl, znajdziesz tam, jak poszukasz, informacje o regionalnych różnicach cen. Tu drugi www.pkp.pl, możesz tam znaleźć ceny biletów na pociąg. Korzystając z jednych i drugich danych, możesz łatwo wyliczyć, ile ton jedzenia należałoby przywieźć, aby się choć bilet zwrócił. Nie wątpię, że jako świetnie wykształcona rodowita warszawianka poradzisz sobie z wyliczeniami.
                Z innej beczki, używasz "z poza Warszawy" i "ze wsi" jako rownoważników. Może zaskoczy cię informacja, że i za granicami administracyjnymi stolicy są miasta. Często cieszące się tym statutem znacznie dłużej od Warszawy.
                Z jeszcze innej, piszesz "połowa np. Ministerstwa Finansów to ludzie daleko spoza W-wy". Czyli, nieproporcjonalnie duża liczba urzędników w tej ogólnopolskiej instytucji pochodzi z jednego tylko miasta, w którym przecież mieszka znacznie mniej niż połowa obywateli RP. Nie mówiąc o tym, że osobiście podejrzewam, że znaczna część z tej "połowy" kupiła albo kupi w najbliższym czasie mieszkanie w Warszawie.

          • corgan1 aha! jestem z prowincji :) 03.12.05, 02:19
            • Gość: Ina Re: aha! jestem z prowincji :) IP: *.chello.pl 03.12.05, 13:54
              No widzisz, to wszystko tłumaczy...
          • bergamotka11 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 03.12.05, 09:35
            ja "jezdem" przyjezdna i jakos tak sie sklada ze zarabiam wiecej od
            warszawiakow u mnie w dizale - moze to po prostu kwestia kwalifikacji i
            umiejetnosci negocjacji a nie miejsca urodzenia wpisanego w dowod???
            warszawiacy mysla ze im sie wszytko nalezy a przyjezdni sa czesto bardizej
            pracowici i ambitni i moze po prostu dlatego wygrywaja z miejscowymi na rynku
            pracy? nie zwalajcie obnizki pensji na przyjezdnych -to jest kwestia rynku i
            najstarszego prawa o popycie i podazy. wygrywa ten kto jest lepszy a nie ten co
            ma "sluszne" urodzenie.
            • Gość: Ina do Bergamotka1 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 03.12.05, 12:49
              Ale ile ty masz dziecino lat? Jesteś mężatką i masz dzieci- ciekawe ile?
              Masz poza praca jakieś inne obowiązki - odporowadzić rano dziecko do
              przedszkola, do żłobka a potem odebrać do 16:00 bo dzieciak czeka z gilami pod
              nosem od płaczu, ze mamusia nie przychodzi? Masz dziecinko takie problemy?
              Myślę, że chyba sie nie pomyliłam. Nie chrzan o kwestii rynku, jakie Ty możesz
              miec kwalifikacje, jestes pewnie młoda po 20-tce i tylko dlatego może masz
              lepsze fory.
              • bergamotka11 do Iny od bergamotki 05.12.05, 13:27
                tak sie sklada ze nie jestem juz dziecina, droga Starsza Kolezanko. Fakt,
                dzieci nie mam,ale nie widze zeby to byl decydujacy powod o tym,kto ma fory a
                kto nie. pracuje do 17 jak kazdy u mnie w dziale - nikt takze nie ma dzieci. w
                poprzednich miejscach pracy wiele moich kolezanek mialo dzieci i jakos sobie
                radzily jak musialy wyjsc to po prosu wychodzily-tyle ze robota musiala byc
                zrobiona a kiedy ja robily to ich sprawa. nie widze aby kwestia posiadania
                dzieci miala jakikolwiek zwiazek z tym tematem-chyba ze taki, ze jak jestes z
                warszawy to masz rodzicow na miejscu, ktorzy moga ci pomoc. ja nie mam i bede
                musiala sobie radzic sama jak juz bede mama.
                • Gość: Ina do Bergamotki Re: do Iny od bergamotki IP: *.chello.pl 09.12.05, 11:41
                  No to zycze ci powioedzenia. Zobaczymy jak przyjdzie żłobek czy przedszkole i
                  dziecko będzie chorować i zaczną się zwolnienia lekarskie - jak wtedy będziesz
                  ceniona przez pracodawcę. Tylko na razie jeste s taka dyspozycyjna , zajdziesz
                  w ciąże i koniec nie wiadomo czy po macierzyńskim będziesz miałą gdzie wracać.
                  Nie lubię kiedy takie młode osoby jak ty wypowiadaja się w takich kwestuiach.
                  Trzeba poznać troche zycia zanim się zacznie pisac na formu.Wiesz, ja też sobie
                  radze , nie przeczę bo muszę.
                  • keari Re: do Iny od bergamotki 20.12.05, 15:08
                    Acha. Teraz dla odświeżającej odmiany dzielimy ludzi na "posiadających
                    dzieci" /pełnych patosu i ideałów, poświęcających się na ołtarzu macierzyństwa
                    lub ojcostwa/ i "nie posiadających" samolubów, którzy są dyspozycyjni, bo nie
                    muszą wycierać gila z nosa kilkulatkom stojącym pod szkołą...

                    To już nie ma podziału na Warszawiaków i resztę? A może Warszawiacy dzielą się
                    na tych dzieciatych i niedzieciatych? Ja się wcale nie dziwię, że jakiśtam
                    poseł zaproponował wyższe składki dla bezdzietnych. W końcu tego chce
                    SPOŁECZEŃSTWO...

                    Nogi opadają, nie tylko ręce.
                    • Gość: Ina do Keari Re: do Iny od bergamotki IP: *.chello.pl 26.12.05, 03:43
                      Nie dzielę nikogo na "z dziećmi" i bez dzieci, wiadomo, ja tez zaczynałam pracę
                      jako panienka bez dzieci. Taki podział zastosowała moja dawna koleżanka ( ze
                      wsi), z którą niestety musiałam współpracować. To ona najwięcej krzyczała, ze
                      te co mają dzieci to ciągle na zwolnieniach, niedyspozycjne, itd.itp.Ile to ona
                      musi pracować... Sama ich mieć nie mogła - pewnie zazdrość. Kiedy jej nie było
                      w pracy (ok. 6 miesięcy zwolnienia) to kto odwalała za nią robotę , te wstrętne
                      Warszawskie koleżanki a ona po powrocie pobiegła wypłakać się do szefowej , i
                      od razu dostała nagrodę, chyba na otarcie łez. No cóż można i tak.
                      • Gość: HJeszcze raz do Ke Re: do Iny od bergamotki IP: *.chello.pl 26.12.05, 03:52
                        Chodziło mi tylko, że wiadomo, że ludzie bez zobowiązań rodzinnych są bardziej
                        dyspozycyjni i nie ma się co dziwić, poświęcają więcej czasu pracy, Kiedyś też
                        tak pracowałam. Ale z czasem zakłada się rodzinę , rodzą się dzieci i niestety
                        coś za coś. Krzywdzące są wypowiedzi osób, ze Ci jedni ( Warszawiacy z rodzina
                        na głowie)krecą nosem a reszta (najczęściej ludzie młodzi i wolni spoza
                        Warszawy), zostają po godzinach i zasuwają. Różne sa sytuacje w życiu, rózne
                        sytuacje rodzinne. Tak się składało, że kiedy ja miałam małe dziecko i
                        spieszyłam do domu, zostawałam a pozostałe osoby, które mogły pracować dłużej,
                        wychodziły punkt 16:00 z pracy. Ale kto to docenił...???

      • Gość: Syl Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: 24.72.149.* 03.12.05, 16:13
        Gość portalu: Cherry napisał(a):

        > .....bo jest za duzo przyjezdnych spoza Warszawy....wracac na wies !!!!
        buahahahahhahahah ale burak
      • Gość: iga777 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.wa-wa.inpoland.pl 19.12.05, 17:37
        Moim zdaniem jezeli sie chce to nie ma problemu ze znalezieniem pracy...fakt
        faktem ze trzeba miec doswiadczenie, no coz takie jest zycie ale ja rowniez nie
        przyjelabym pracownika co nie zadnego doswiadzczenia,a ze jest studentem to tak
        na prawde maja gdzies;dla pracodawcy liczy sie doswiadczenie itp;nikt nie da
        2000 zl za sam fakt ze jest biednym studenem,ktory piotzrebuje kasy Pozdrawia:))
        • wiolcia77 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 22.12.05, 17:03
          No dobrze,ale jak zdobyć to doświadczenie skoro wszędzie wymagają tego
          doświadczenia?Niech ktoś da takiemu studentowi szansę żeby zdobył je, ten
          pierwszy raz musi przecież nastąpić.
    • Gość: 52b1 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:48
      Jeśli szukasz pracy skontaktuj sie z Klubem Pracy w Twojej dzielnicy( istnieje
      przy Ośrodku Pomocy Spolecznej lub podadza Ci adres w Urzedzie Pracy lub na ich
      stronie internetowej), warto także wejść na strone OHP oraz Młodzieżowego Biura
      Pracy. Szczegolnie polecam Ci Klub Pracy , bo tam napewno Ci pomoga- przy KP
      jest często agencja pośrednictwa pracy. Powodzenia
    • Gość: hgdfjk Re: NIkt nie chce nikogo zatrudnić, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:13
      NIkt nie chce nikogo zatrudnić, bo
      wszyscy sobie podkładają świnie , i sami sie boją,
      bo prawo w Polsce nie istnieje.
    • Gość: M Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.05, 22:36
      Ja jestem warszawianką "z dziada i pradziada" i mam ponad 40 lat. W moi wieku
      znajomi i rodzina straciła pracę właśnie przez "przyjezdnych".
      fora ze dwora!!!!!!
      • Gość: voytex Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: 83.243.108.* 03.12.05, 00:01
        urzekła mnie Twoja historia
      • muszek0 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 03.12.05, 08:14
        "fora ze dwora" :))) faktycznie przerażająca historyjka. rząd powinien uchwalić
        ustawę, że pracę można mieć jedynie w promieniu 5 km, a na wakacje wyjechać do
        30 km od miejsca zamieszkania.
        • Gość: zyc Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.05, 09:12
          czemu 5 km od miejsca zamieszkania lepiej od miejsca urodzenia, albo poczęcia
      • Gość: kilgor Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 10.12.05, 15:13
        matko boska częstochowska co się porobiło...
        wszystko przez tych lyberałów...
        na szczęście opaczność czuwa nad polską
        i kaczory żelazną ręką zapędzą nas do szczęscia
    • nie_mam_czasu Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 03.12.05, 08:37
      gdyby nie ta cala rzesza przyjezdnych Warszawa nie byla by taka rozwinieta a
      Twoj tatus "warszawiaczku" nie mialby komu budowac mieszkan, wiec pewnie nawet
      nie bylo by Cie stac na podpiecie do sieci a tym samym pisanie takich bredni
      • Gość: axx Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 03.12.05, 15:39
        Warszawa jest tylko wstepem. Prosze poczekac jeszcze troche i zaczna
        przyjezdzac immigranci z innych krajow bardzo dobrze wyksztalceni i fachowcy.
        Bedzie naprawde przykro.
        • wesolek300 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 05.12.05, 13:54
          Witam wszystkich,

          Wydaje mi się, że zarówno jedni i drudzy mają trochę racji, czyli i Warszawiacy
          i przyjezdni. Ja jestem ta przyjezdna, a mój mąż jest rodowitym Warszawiakiem.
          Dużo młodych ludzi z moich stron przyjeżdża i rzeczywiście pracują za mniej niż
          mieszkańcy tego miasta. Są młodzi, zdolni, nie mają rodzin na utrzymaniu i nic
          do stracenia.Albo sie uda albo nie.

          Niestety przez to jest mniej pracy, ceny mieszkań rosną bo ciągle jest na nie
          popyt.Przeciętni Warszawiacy to ludzie niezbyt zamożni(jak mój mąż).
          Gdyby nie moi rodzice to byśmy nie mieli gdzie mieszkać.

          Doskonale rozumiem zdesperowanych Warszawiaków.Jednak wydaje mi się,że teraz
          obserwując młodych ludzi z moich stron większość z nich wyjeżdża za granice.

          Także z czasem może będzie z pracą lepiej.
          • soraya71 Warszawa przyciaga 07.12.05, 18:19
            Warszawa przyciaga ludzi z calaej polski i swiata....od kilku lat przezywam szok
            poznawania ludzi ze wszchodniej strony Polski...tworza sie ich enklawy i
            kluby..przyjezdzaja bo rodzicow albo tac na kupno mieszkania w stolicy albo na
            wynajecie...znam sporo osob ktore sa bardzo inteligentne i wyksztalcone i za
            praca przyjechali do Warszawy, ale niestety coraz czesciej widuje bydlo..bycie w
            Warszawie to dla wiekszosci nobilitacja, znam osobe , ktora po trupach piela sie
            wysoko i za wszelko cene chciala mieszkac w Wawie no i mieszka tylko bez
            przyjaciol....nie mozna generalizowac, bo kazdy ma swoja historie przyjazdu do
            Warszawy,i nie kazdy jest burakiem.... a prawdziwych warszawiakow z dziada
            przadziada znam kilku....ale na Sadybie, Stegnach mozna stkac oryginaly tylko
            jakie...
            • kasiasz5 Re: Warszawa przyciaga 07.12.05, 22:10
              Mój kolega warszawiak notabene zwykł mawiać:prawdziwi warszawiacy to już
              niestety na Powązkach"....
    • Gość: Jurek Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 18:31
      Co tu sie oszukiwac, po tych wypowiedziach widac jacy sa niektorzy ludzie z
      Wawy, widza tylko czubek swojego nosa a wszystkich spoza Wawy uwazaja za
      gorszych. A wypowiedzi Iny sa co najmniej smieszne dla mnie i nie dziwie sie ze
      osoby przyjezdne moga byc nimi zbulwersowane.
      A tak jako ciekawostke dodam, ze jestem rodowitym mieszkancem Wawy i wcale sie
      nie zgodze z tymi negatywnymi wypowiedziami o przyjezdnych.
      Ja pracuje za na prawde dobre pieniadze, mam ukonczone studia wyzsze na SGH i
      jestem managerem w jednym miedzynarodowych koncernow w Wawie. Pracuje rowniez z
      osobami spoza Wawy i dla mnie niczym oni sie nie roznia od Warszawiakow i w
      niczym nie ustepuja.
    • Gość: ewa Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.jmdi.pl 10.12.05, 20:21
      Na tym polega wolny rynek i wolna konkurencja. Tak samo możecie burzyć się, że
      produkcja odbywa się w Chinach, a nie w Polsce, bo tam jest taniej.
      Rację ma przedmówca mówiący iż za chwilę zaleje nas fala konkurencji z UE, która
      wykończy mniej efektywne polskie firmy. Takich będzie tysiące. Nikt nie będzie
      się pytał o Twój staż, tylko wybierze usługę kontrahenta oferującego ją po
      dumpingowej cenie, oferującego coś dodatkowo. Nie zawsze to będzie lepsza
      jakość, ale wygra silniejszy. Pracodawca dziś ma do wyboru do koloru. Decydują
      różne kryteria od cech charakteru po papierki, a czasem jest to tylko uroda np
      na stanowisko recepcjonistki.
      Z samego faktu bycia Warszawiakiem nie wynika, że ktokolwiek ma ci zapłacić
      określoną kwotę. Ja jestem Warszawianką, jednak przez lata na studiach godziłam
      się na pracę za darmo, o którą nie było łatwo, bo miałam wielu konkurentów.
      Brakowało mi w tym czasie środków na wiele rzeczy, niemniej jednak zależało m
      ina doświadczeniu, na samym znalezienie się w firmie. Mysle, ze to podejście
      decyduje, a nie fakt pochodzenia.
    • Gość: Marcin Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 11.12.05, 16:13
      Brawo Jurek! Dokladnie jest jak mowisz. Ludzie tutaj lecza swoje kompleksy. Ja
      jestem z Zachodniopomorskiego. Zaczynalem od ochrony na budowie, poprzez
      akwizycje. Teraz jestem managerem w duzej firmie telekomunikacyjnej.

      Tylko, ze warszawiacy (i nie tylko) nie splamia sie praca w ochronie czy
      sprzedazy. Ta druga w kazdym przypadku to akwizycja. Wola siedziec do "poznej
      starosci" na garnuszku mamusi i narzekac na wszystko, a najwiecej na
      przyjezdnych.

      Zenujace...
      • Gość: warszawiak_80 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.acn.waw.pl 12.12.05, 01:11
        A ja mam bardzo ciekawe pytanie do ciebie:czemu przyjechałeś z
        tego "zachodniopomorskiego do Warszawy?Co ty możesz wiedzieć o życiu w tym
        mieście?Nie ma ochrony pod Szczecinem?Z radośią oznajmię ci ze jak się
        wyniesiesz z Warszawy,to znajdą się rodowici warszawiacy którzy będą gotowi
        pracować choćby na budowie!Nikt cię tu nie zapraszał więc jako gość
        przynajmniej zachowaj przyzwoitość!
      • alex359 Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 12.12.05, 14:45
        mojego tatę TP S.A. potraktowała jak psa po 25 latach pracy, a nie zarabiał tam
        kroci. Teraz jezdzi dzien w dzien po 50 km w jedna strone, pracuje po 14, 15
        godzin na dworzu zarówno w upal jak i mróz zeby dostac 1000 zl do reki.
        Ciekawa jestem czy ktos by tak chcial pracowac?
    • Gość: misiu pomużta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:55
      Cześć
      Ja jestem ze wsi i chciałbym jaką robotę złapać.
      Moge ciężko robić bo u tatusia na gospodarce to bywało i po15 godzin na dzień.
      Mnie tam wystarczy 600 zł na rękę.,bo mam bardzo tanio spanie u znajomka.
      Dajcie jakieś namiary z góry dziękuje
      • Gość: gość Re: pomużta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 18:32
        Wszyscy Wieśniacy krowy doić, a nie robić tłoku w Warszawie dla rdzennych
        Warszawiaków
        • Gość: gamon Re: pomużta IP: *.chello.pl 18.12.05, 22:25
          a gdzie ci rdzenni warszawiacy, chyba wiecej ich poza warszawa niz w niej samej...
        • alex359 Re: pomużta 19.12.05, 15:22
          az przykro czytac, troche szacunku do ludzi rdzenny Warszawiaczku
          • ba.sia pytanie do Iny 20.12.05, 15:40
            kogo masz na mysli mowiac o ludziach "ze wsi" ? czy to dla Ciebie kazdy spoza
            warszawy ?

    • handlowcom Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace 21.12.05, 21:09
      Zapraszam wszystkich spełniających poniższe kryteria o wysyłanie swoich aplikacji na adres handlowcom@gazeta.pl

      Od kandydatów oczekujemy:
      - min.średniego wykształcenia
      - dyspozycyjności
      - łatwości w nawiązywaniu kontaktów
      - silnej motywacji i umiejętności pracy w grupie
      - wysokiej kultury osobistej
      - odporności na stres - kreatywności
      - znajomości obsługi komputera

      Wybranym kandydatom oferujemy:

      - interesującą pracę
      - otwartą ścieżkę kariery
      - cykle profesjonalnych szkoleń
      - wynagrodzenie adekwatne do osiąganych wyników


      • Gość: gamon Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 21.12.05, 23:58
        w polsce łatwo by można obniżyć bezrobocie, wprowadzając 8-godzinny dzień
        pracy...i egzekwując taki wymiar pracy, mysle, ze bezrobocie spadło by do 10
        procent...
        • Gość: Ina do Ba.sia Re: Dlaczego tak ciezko znalezc prace IP: *.chello.pl 26.12.05, 03:37
          Pisząc o ludziach ze wsi chodzi mi o ludzi z jakiś "Rochodupek", pisząc o
          ludziach spoza Warszawy mam na mysli ludzi z innych miast. Myślę, że dość jasno
          się wypowiadam na tym forum.
          • Gość: karoleczek do iny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.05, 08:01
            Hej.
            Jaka szkoda ze zobaczylem teraz ten post i nie mam czasu nawet sensownie
            odpisac no coz spiesze sie do pracy ktora odebralem warszawiakom :)
            Pozdrawiam
Pełna wersja