Oceny na studiach-liczą się?

IP: *.jmdi.pl 01.12.05, 22:17
W wielu formularzach rekrutacyjnych żądają wpisania ocen z całego toku
studiów. Formułują wymaganie dobrych wyników na studiach. Nie zawsze jednak
jest to brane pod uwage, np Pwc zaprosiło mnie do dalszej rekrutacji mimo, że
pominęłam to w formularzu. Jakie są Wasze doświadczenia w tym względzie,
zwłaszcza jesli chodzi o praktyki w duzych firmach?
    • Gość: gtere Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.chello.pl 01.12.05, 22:40
      a co to są oceny z całych studiów, mam je po kolei przepisywać, nie rozumiem o
      co biega??
      • szczoter Re: Oceny na studiach-liczą się? 01.12.05, 22:45
        jeszcze ani razu nikt mnie nie pytał o oceny na studiach. nikt nawet nie pyta o
        przedmioty.
    • Gość: Marks Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 23:08
      Z ciekawości... na ktorym roku jestes? I czym sie chwalilas, iz cie zaprosili
      dalej? :)
      • Gość: ewa Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.jmdi.pl 02.12.05, 01:58
        na 4 roku, na tym etapie nie mam za bardzo czym zaimponowac, może tym, że
        bywałam trochę za granica, a może spodobało im się co napisałam w oczekiwaniach
        i wyobrażeniach o pracy w ich firmie???
        W wielu firmach(Big 4-wszędzie), bankach, kancelariach międzynarodowych jednym z
        podstawowych wymogów jest posiadanie bardzo dobrych wyników w nauce-wypisanie
        średniej z poszczególnych lat, czasem wszystkich ocen! lub przynajmniej ocen z
        przedmiotów kierunkowych czy związanych z dziedziną w której chcesz pracowac itp
        Otóż zawsze pracowałam i moje oceny w związku z powyższym nie są imponujące. Czy
        to znaczy, ze mam być skreślona już na wstępie??? Wiem, że jestem o wiele
        bardziej zaradną, kreatywną osobą niż wielu prymusów uczących się od linijki do
        linijki, ale cóż.. Mam nadzieję, że inne firmy pójdą w ślad pwc, w końcu oni
        mają spore wymagania i zwróci uwagę nma inne rzeczy w formularzu lub przebaczy
        mi, że opuszczam tę rubrykę.
        • Gość: Marek Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 07:57
          Wiem, że jestem o wiele
          bardziej zaradną, kreatywną osobą niż wielu prymusów uczących się od linijki do
          linijki, ale cóż..
          A jaką skromną.
          ;-))))))))))))))))))))))
          • Gość: ewa Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.jmdi.pl 02.12.05, 08:14
            wiem, ze tak jest. Sprawdziłam się. to fakt. Nie jestem pensjonarką, ale
            potencjalnym pracownikiem, który wygra o ile będzie umiał sprzedać swoje
            atuty.uważasz, ze coś złego jest w świadomości swoich dobrych stron?
        • Gość: MArks Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 16:02
          Chyba sam fakt ze non stop pracowalas to jest cos czym mozna imponowac...
    • Gość: Ewa Do niedawna mieliśmy w formularzu miejsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:36
      ...na wpisanie średniej, ale właśnie to usunęliśmy, bo i tak znaczenie tego
      kryterium było marginalne. Ale jeśli macie jakąś rubrykę w formularzu, to nie
      radze zostawiac jej całkiem pustej, bo to beznadziejnie wygląda i jest
      irytujące. Już lepiej napisac w dwóch słowach, dlaczego akurat teraz nie
      wypełnicie danej tabelki (np. w miejscu, w którym się znajdujecie podczas
      wypełniania formularza nie musiecie przecież miec indeksu - normalna sprawa).
      • anti.dot.com Stopnie..................... 03.12.05, 10:35
        Mój klient nigdy nie pyta mnie o stopnie w szkole.
        Za to pyta o wiedzę, doswiadczenie, umiejętności.

        Jak idę po kredyt, to bank nie pyta mnie o stopnie w szkole.
        Za to pyta o wypłacalność, majątek, dochody.

        Moja kobieta nigdy nie pyta mnie o stopnie w szkole.
        Za to pyta o moje podejście do życia, dojrzałość, bezpieczeństwo.

        Studia to zabawa - zwłaszcza polskie studia. Stara, spierniczała kadra (poza
        nielicznymi wyjątkami). Marketingu uczą ludzie, którzy nigd niczego nie
        sprzedali. Ekonomi uczą ludzie, którzy nigdy nie prowadzili swojego biznesu.
        Vivat teoretycy. OK - studia są bardzo ważne, ale to swego rodzaju podstawówka.
        Prawdziwa praca zaczyna się w... pracy.

        Ocenia mnie życie, a nie nauczyciele.

        Dziękuję
    • paul_ina Re: Oceny na studiach-liczą się? 03.12.05, 14:41
      Ja w czasie studiów starałam się dbać i o doskonałe oceny, i o praktykę. Obecną pracę otrzymałam po odbyciu praktyk na V roku, a dostałam praktyki, ponieważ oprócz treściwego CV dołączyłam spis dotychczas otrzymanych ocen ze studiów. Szukając już drugiego miejsca zatrudnienia (wiadomo, że zdrowo jest co 2-3 lata zmieniać pracę) nie będę się już tak wygłupiać, bo zdążyłam zgromadzić dużo innych atutów, ale w CV napiszę, że prawo na UW ukończyłam ze średnią 4.85, bo to dobrze o mnie świadczy.

      Zresztą, jak się człowiek systematycznie uczy to dobre oceny są fromalnością. Dlatego gadkę: pracowałem w czasie studiów, więc miałem złe oceny - uważam za bredzenie.
      • anti.dot.com Re: Oceny na studiach-liczą się? 03.12.05, 16:24
        Z ocenami jest tak:
        Niektóre firmy oczywiście mogą wymagać dobrego świadectwa/dyplomu itp.
        Ale to znak dla Ciebie (z całym szacunkiem dla tych firm), że będziesz tam
        elementem - trybikiem. Uczesana, podległa i perfekcyjnie wmontowana w mechanizm
        firmy. Oczywiście ma to swoje plusy, bo z punktu widzenia klientów takich firm
        wszystko jest przewidywalne, dopięte i cacy.

        Co nie znaczy wcale, że firmy, które nie wymagają ocen, są gorsze. To zależy od
        kierownictwa. Generalnie im wyższa półka firmy, tym większe prawdopodobieństwo,
        że zajrzą do Twojego dyplomu. Ale to nie jest reguła.

        NAtomiast - jeśli masz plany pójścia własną drogą (własna firma), to oceny i
        świadectwa możesz spokojnie sobie włożyć do szufaldy. Nikogo to nie interesuje.
        Natomiast liczą się Twoje: wiedza, doświadczenie, kontakty, kapitał.

        Jeszcze raz powtórzę: ocenia mnie życie, a nie (marni) nauczyciele
      • lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 01:21
        Wybacz, ale to nie jest bredzenie. jeśli byłaś na cwiczeniach i potem w pracy
        paręnaście godzin i dodatkowo uczysz się języka, to twoja doba często trwa 14
        godzin. Człowiek ma ograniczone mozliwości przez biologię, choć swoimi ambicjami
        i chęciami próbuje to pokonać.znam osoby, które przez całe studia kiepsko się
        uczyły, choć mają o wiele lepszą zdolnośc absorpcji wiedzy i robią to szybciej.
        Im wróżę rychlejszy sukces. Znam takich, którzy uczyli się systematycznie tj non
        stop, okrągły rok.
        Fajnie, że masz odbre oceny, ale sama przyznasz, że to nic nie daje w pracy na
        codzień jako takiej, nie?
        • anti.dot.com No własnie... 04.12.05, 09:37
          ... dobre oceny (złe również) nie za bardzo mają się do prawdziwej pracy.

          U mnie sprawa wygląda tak. Skończyłem studia: zarzązdanie marketing -
          specjalnosć REKLAMA. Pracuję w reklamie i jak dotąd radzę sobie bardzo dobrze.
          NA studiach z przedmiotów dotyczących mojego zawodu (reklama) miałem dobre stopnie.

          Natomiast z przedmiotów matematycznych, statystycznych, badań operacyjnych i
          innych dziwolągów liczbowych - słabe stopnie.

          No i przy projektowaniu kampanii, tworzeniu strategii, pisaniu tekstów
          reklamowych - NIGDY te bzdurne całki i pochodne funkcji mi się nie przydały.

          Zatem jeśli ktoś przykłąda wagę do stopni szkolnych, to może powinien założyć
          tornister i smigać do przedszkola. Bo w realnej walce stopnie NIE są
          odzwierciedelniem doświadczenia i umiejętności
        • paul_ina Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 17:22
          Sorry, doba 14-godzinna: a próbowałaś 16-godzinnej?? Te dwie godzinki to na powtórkę materiału każdego dnia.

          Ja tam nikogo nie oceniam ze znajomych ani nie bawię się we wróżkę. Pytania, kto z nas rychlej osiągnie sukces nie zaprzątają mojej głowy. Zawsze byłam na czele stawki, bo przyswajanie wiedzy w celu jej sprzedania było i nadal jest moją pasją.

          Oceny w sensie indeks nie przydają się w codziennej pracy. Oceny w sensie wiedza to fundament mojego działania. Jednym tchem mogę wymienić nazwiska ludzi - wykładowców, którzy w czasie ćwiczeń dawali dużo od siebie - i których rady pamiętam i wykorzystuję w codziennej pracy. Miałam widocznie do nich szczęście.

          Więc nie mogę przyznać Ci racji.
          • lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 18:16
            Nie każdy każdy dzien ze swego zycia poświęca na powtórki. Nawet te 2 godz.
            Czasem zamiast jednego przedmiotu 2 godz poświęcamy na coś innego, czasem także
            pożytecznego. A czasem po prostu o tym nie myslimy. Czym innym sa ludzie, którzy
            wywierali na nas wrażenie. Ja też pamiętam rady róznych osób, które cenię.
            ludzie zyją czymś innym niż tylko pracą czy powtórkami. Ja tez mam satysfakcję z
            przyswajania wiedzy, odkrywania nowych obszarów w tym co jest np moim hobby, ale
            wiąże się w wiedzą.
            Czsem próbuję doby 20 godzinnej, ale po paru dniach okazuje się, że to nic
            ciekawego.
            A z tej 16 godzinnej trzeba wyciąć czas na rozmowy z ludźmi, spacer z psem itp
            Człowiek jest człowiekiem, a nie maszyną.
            Nie wiem czy słyszałaś, ale w wielu krajach bardzo zwraca się uwagę na to czy
            dany kandydat do pracy na dość wymagającym, wysokim stanowisku ma rodzinę, w
            jaki sposób spędza czas wolny i czy nie pracuje zbyt wiele. Mdzy mabicjami a
            pracowitością jest cienka granica po przekroczeniu której jesteś skazana na
            wypalenie, nieefektywnośc. Nie wszyscy dotrzymają ci tempa, nei dlatego, że
            jesteś taka bystra, ale tylko dlatego, że nei zawsze będą tego chcieli. A to ty
            musisz się dostosować, a nie reszta do ciebie-tak jest w dłuższym okresie. A to
            dlatego, że większość z nas nie stawia pracy jako jedynego celu zyciowego i nie
            próbuje wciąż więcej i więcej. Polska wciąz jeszcze do tego nie doszła, bo jest
            parenascie lat w tyle za kulturą pracy i zdrowymi układami. Niedawno zmarł na
            serce 32 latek w jednej z międzynarodwych kancelarii. Takich ludzi jest sporo,
            którzy daliby się pokroić w kawałki dla sukcsu czy po prostu dowartościowania się.
            co do systematycznosci to rewelacyjna i rzadka tak naprawdę cecha, ale od nauki
            na studiach na dobre oceny do bycia przydatnym pracownikiem jest daleka droga.
            Te cechy wcale nie muszą pokrywac się zakresowo. Prócz wiedzy liczy się
            inwencja, kontakt z ludźmi itp Wszystkie cechy są potrzebne, więc nie ma co
            chełpic się samym wymiernym wynikiem, nawet już w pracy, bo sukces to cała
            osobowość.
            • paul_ina Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 22:16
              Myślę, że wyciągnęłaś zbyt daleko idące wnioski z mojego posta. Napisałam tylko, że byłam bardzo dobra na studiach i potrafiłam przekuć to na sukces w życiu zawodowym - przynajmniej do dziś. Natomiast miło czyta się takie posty ogólnożyciowe jak Twój, cieszę się, że również Ty wiesz, co to zdrowa równowaga. Pozdr!
      • Gość: Lak Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 23:31
        A co takiego oznacza to tresciwe cv dzieki ktoremu dostalas praktyke?
        • paul_ina "Treściwe" - bo było co pisać. 05.12.05, 00:55
          • Gość: Lak Re: "Treściwe" - bo było co pisać. IP: *.acn.waw.pl 05.12.05, 14:42
            no ale np co, jestem ciekaw czym sie chwalilas w cv oprocz wyksztalcenia
            • paul_ina A jak myślisz?? 05.12.05, 19:51
              Praktykami, pracą, aktywnością społeczną i naukową, Socrates.
    • kinkygirl Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 21:24
      w UK oferty pracy skladane absolwentom sa zalezne od oceny na dyplomie.
      tzn, warunkiem waznosci oferty pracy otrzymanej przed zakonczeniem studiow jest
      uzyskanie na dyplomie 2.1 conajmniej
      • lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? 04.12.05, 21:40
        Podobnie jest w Niemczech, w niekórych wypadkach w USA. ale tam to ma większy
        sens, bo po pierwsze wiedza przekazywana w szkole jest nieco lepszej jakości z
        przyczyn, o których może w innym wątku, poza tym szkoła zapewnia często wiele
        godzin praktyk, a jesli nie program jest tak ułozony, że wymaga się od studenta
        olbrzymiej w porównaniu z Polskimi warunkami czasu odbytych w ramach studiów
        praktyk - studenci nie poswięcają tyle czasu i wysiłku na znalezienie
        jakiejkolwiek praktyki, po trzecie studenci mają dużą dowolność w wyborze
        przedmiotów, co umozliwia im zdawanie gzaminów z przedmiotów jakie ich interesują.
    • Gość: Baron Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 13:16
      Od stycznia zaczynam w tzw. "korporacji". Wyniki na studiach = dobre (srednia
      4.3), tak wiec daleko mi do kujonow (zarowno pod wzgledem wynikow jak i
      mentalnosci).
      Ani razu mnie nie zapytano o oceny, za wyjatkiem pracy magisterskiej.

      Powodzenia.
      • Gość: lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.jmdi.pl 08.12.05, 15:55
        4.3 na studiach to baaardzo dobre. Większośc studentów ma poprawki itp i ma
        ok.3.2 itp
        • Gość: Baron Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 16:25
          Hehe, zalezy od punktu widzenia. U mnie na uczelni bardzo dobra srednia to taka,
          ktora kwalifikuje do stypendium MENiS :). Ale aby ja dostac, trzeba sie bylo
          duzo uczyc, a ja wolalem pracowac i zdobywac doswiadczenie, na ktorym po czesci
          wjechalem do ww. firmy.

          A i tak najwazniejsze to co w glowie, nawet z 5.0 gdybym nie zdal testow
          numerycznych, nie umial sie sprzedac na rozmowach i case studies to bym nie
          dostal sie gdzie dostalem :).

          PZDR
          B.
          • lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? 09.12.05, 00:06
            No właśnie. chyba będziemy wspólpracownikami, bo tez zdawałam testy itp BIG 4???
            • Gość: Baron Re: Oceny na studiach-liczą się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 12:37
              Najwieksza z Big 4, ale innej kategorii: "consulting / outsourcing IT".

              Jednak niewykluczone, ze ten sam budynek ;)

              Pozdrawiam i gratuluje !
              • lizavieta1 Re: Oceny na studiach-liczą się? 10.12.05, 18:07
                Aha, ale big4 jest tylko 4. Kto jest ogólnie największy to wiemy. Ale Ty chyba
                masz na mysli największą w tej kategorii.
Pełna wersja