Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej zyc?

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.10.02, 03:44
Od roku- mimo dobrych studiow i sporego kilkuletniego doswiadczenia
zawodowego- nie moge znalezc pracy.
A z ostatniej, bardzo dobrze platnej posady na swietnym stanowisku
wylecialam, bo mam nieodpowiedni charakter, jak na dzisiejsze czasy. Podobna
sytuacja zdarza mi sie juz nie pierwszy raz.
Niestety nie potrafie sie zmienic, dostosowac, wchodzic w jakis chore uklady
i ukladziki. Dla mnie najwazniejsza w pracy jest po prostu czysta PRACA, a
nie jak dla wiekszosci ludzi, z ktorymi pracowalam- pogaduszki przy
papierosku, obgadywanie wspolpracownikow, itp., itd.
Czy mam sie zmienic i upodobnic do ogolu, czy udawac, ze obludnie udawac, ze
tez jestem plotkara, ktora kopie dolki pod innymi? Ale wiem, ze takie
postepowanie byloby wbrew mojej naturze, ze naprawde nie oglabym tak zyc.
Wiec moze lepiej skonczyc ze soba niz zycie samo skonczy ze mna, skazujac
mnie na np. na smierc glodowa (bo przeciez za chwile skoncza mi sie pieniadze
z oszczednosci)?

barcelona666@gazeta.pl
    • Gość: kemer Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 08:00
      Świetnie cię rozumiem, ponieważ mnie również w pracy interesuje czysta PRACA, a
      nie pierdolenie głupot, papieroski, absmarowywanie komuś dupy itp. itd. Na
      podstawie doświadczeń stwierdzam, że jest to norma. Praca jest po prostu grą o
      pieniądze i trzeba się niestety dostosowywać. Zawsze tworzą się jakieś układy,
      układziki, w których trzeba zaistnieć i realizować swoją strategię prztrwania.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w roboce trzeba być pewnym siebie,
      wyrobić o sobie opinię, dać się poznać, że jest się twardym, tak aby ludzie
      mieli respekt przed tobą, bo inaczej dobiorą się do twojej dupy i nie będzie
      miało znaczenia, że ty wiesz, że jesteś niewinny. Storzą wokół ciebie
      nieprzyjemną aurę, nieprawdziwe plotki, spostrzeżenia, tak aby cię dopierdolić.
      Tak więc głowa do góry i w nowej pracy nie daj sobie dmuchać w kaszę i staraj
      nie być do końca sobą. Niektórzy ludzie nawet nie muszą się zbytnio wysilać, bo
      mają skurwysyńskie charaktery od urodzenia.

      Pozdrawiam,
      kemer
      • zanka Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej 17.10.02, 13:37
        brawo kemer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        ostatnie zdanie to strzal w 10.
      • last Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej 30.10.02, 15:29
        Gość portalu: kemer napisał(a):

        > Świetnie cię rozumiem, ponieważ mnie również w pracy interesuje czysta PRACA,
        a
        >
        > nie pierdolenie głupot, papieroski, absmarowywanie komuś dupy itp. itd. Na
        > podstawie doświadczeń stwierdzam, że jest to norma. Praca jest po prostu grą
        o
        > pieniądze i trzeba się niestety dostosowywać. Zawsze tworzą się jakieś
        układy,
        > układziki, w których trzeba zaistnieć i realizować swoją strategię
        prztrwania.
        > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w roboce trzeba być pewnym siebie,
        > wyrobić o sobie opinię, dać się poznać, że jest się twardym, tak aby ludzie
        > mieli respekt przed tobą, bo inaczej dobiorą się do twojej dupy i nie będzie
        > miało znaczenia, że ty wiesz, że jesteś niewinny. Storzą wokół ciebie
        > nieprzyjemną aurę, nieprawdziwe plotki, spostrzeżenia, tak aby cię
        dopierdolić.
        >
        > Tak więc głowa do góry i w nowej pracy nie daj sobie dmuchać w kaszę i staraj
        > nie być do końca sobą. Niektórzy ludzie nawet nie muszą się zbytnio wysilać,
        bo
        >
        > mają skurwysyńskie charaktery od urodzenia.
        >
        > Pozdrawiam,
        > kemer

        kemer i barcelonka prosze przyslijcie mi życiorysy !!! szukamtakich ludzi
        do pracy !!!last@gazeta.pl
    • jana_ Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej 17.10.02, 17:29
      Gość portalu: barcelona666 napisał(a):

      > A z ostatniej, bardzo dobrze platnej posady na swietnym stanowisku
      > wylecialam, bo mam nieodpowiedni charakter, jak na dzisiejsze czasy. Podobna
      > sytuacja zdarza mi sie juz nie pierwszy raz.
      > Niestety nie potrafie sie zmienic, dostosowac, wchodzic w jakis chore uklady
      > i ukladziki. Dla mnie najwazniejsza w pracy jest po prostu czysta PRACA, a
      > nie jak dla wiekszosci ludzi, z ktorymi pracowalam- pogaduszki przy
      > papierosku, obgadywanie wspolpracownikow, itp., itd.
      > Czy mam sie zmienic i upodobnic do ogolu, czy udawac, ze obludnie udawac, ze
      > tez jestem plotkara, ktora kopie dolki pod innymi?

      Witaj Barcelono, mogę Cię pocieszyć że nie jesteś jedyna z tym "trudnym
      charakterem". Wiele wokół jest takich osób. Ja też do nich należę. Nie znoszę
      wazeliniarstwa, włażenia w d... szefowi, obgadywania koleżanek i kolegów,
      atmosfery ciagłej, chorej rywalizacji. Dla mnie liczy się praca i tylko praca..
      Nie znoszę tej biurowo-sadystycznej atmosfery. Pracuje w jednym pokolu z 6
      kobietami i jest to koszmar.To kawusiowate towarzystwo, te rozmowy o kupkach
      dzieci, co było wczoraj w Idolu, jakie kupiłam sobie bombowe spodnie, te
      wyjścia na papieroski i szu..szu..szepty. Koszmar, mnie to po prostu nie
      interesuję i nie biorę udziału w tych biurowych pogawędkach, szkoda na to czasu.
      Właśnie chcę zmienić prac, bo tutaj chyba oszaleję. Wiem że napewno nie chcę
      już pracy biurwy osiem godzin za biurkiem. Ponieważ tak jak Ty nie potrafie się
      zmienić, myslę że muszę poszukać zupełnie innej pracy. Nie wiem w jakiej
      dziedzinie działasz ale może warto pomysleć o własnej firmie gdzie będziesz
      sama sobie szefem? Albo o pracy samodzielnej np. dziennikarz, tłumacz,
      webmaster i pracować w domu? Uwierz mi jest wiele możliwości. Głowa do góry.
      Jeśli chcesz pogadac napisz na priw.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia,
      jana
    • Gość: kasia Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 00:26
      Gość portalu: barcelona666 napisał(a):

      > Od roku- mimo dobrych studiow i sporego kilkuletniego doswiadczenia
      > zawodowego- nie moge znalezc pracy.
      > A z ostatniej, bardzo dobrze platnej posady na swietnym stanowisku
      > wylecialam, bo mam nieodpowiedni charakter, jak na dzisiejsze czasy. Podobna
      > sytuacja zdarza mi sie juz nie pierwszy raz.
      > Niestety nie potrafie sie zmienic, dostosowac, wchodzic w jakis chore uklady
      > i ukladziki. Dla mnie najwazniejsza w pracy jest po prostu czysta PRACA, a
      > nie jak dla wiekszosci ludzi, z ktorymi pracowalam- pogaduszki przy
      > papierosku, obgadywanie wspolpracownikow, itp., itd.
      > Czy mam sie zmienic i upodobnic do ogolu, czy udawac, ze obludnie udawac, ze
      > tez jestem plotkara, ktora kopie dolki pod innymi? Ale wiem, ze takie
      > postepowanie byloby wbrew mojej naturze, ze naprawde nie oglabym tak zyc.
      > Wiec moze lepiej skonczyc ze soba niz zycie samo skonczy ze mna, skazujac
      > mnie na np. na smierc glodowa (bo przeciez za chwile skoncza mi sie pieniadze
      > z oszczednosci)?
      >
      > barcelona666@gazeta.pl

      Nie wiem, czy cię to pocieszy, ale nie jesteś jedyna - ja tez wyleciałam ze
      stanowiska, które wydawało sie naturalną konsekwencją wcześniejszej drogi
      zawodowej, pracy podczas studiów, pracy gdy moje dziecko było malutkie,
      ciągłego doszkalania się, harówy po godzinach etc.Zwolniono mnie bez
      najmniejszych skrupułów, mimo, że jestem samotną matką, wynajmuję mieszkanie i
      nie mam obecnie ŻADNEJ innej szansy na dach nad głową. W kraju, który tak
      bardzo troszczy się o płody, kobietę i jej urodzone dziecko bez wahania skazuje
      się na bezdomność i - co najgorsze - nieuchronne spadanie na dno. Czasem nie
      chce mi sie juz próbować, nie mam siły walczyć, boję się, że wyląduję w jakiejs
      noclegowni, a córka w domu dziecka. Wszyscy użalaja się nad absolwentami, a co
      ma zrobić ktoś w moim położeniu? Wprawdzie z doświadczeniem zawodowym, ale
      nagle bez pracy, bez mieszkania i z dzeickiem na utrzymaniu? I żeby było jasne:
      ja wiem, co to ciężka praca, odpowiedzialność, dyspozycyjność, trudne decyzje,
      gotowość podjęcia ryzyka. Nie oczekuję zasiłku, nie wyciągam ręki po wsparcie.
      Chcę pracować, mieć jakąkolwiek szansę na kupienie na kredyt choćby maleńkiego
      mieszkania, chcę normalnie żyć, wychować dziecko...
    • Gość: nap Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.acn.waw.pl 18.10.02, 15:39
      nie martw się!
      znam gościa, który od półtora roku szukał pracy no i w końcu znalazł i to w
      bardzo dobrej firmie, centali operatora telefonii komórkowej. Najlepsze jest
      to, że wysłał może max.30 CV, średnio kilka na miesiąc, a według mnie to nawet
      za bardzo mu się nie chciało jej znaleźć. Znalazł pracę jakby przypadkiem i bez
      żadnych znajomości. To się nazywa głupiego szczęście. No cóż, gościu jest dobry
      w mieleniu jęzorem, choć znam dużo lepszych od niego i to jedyny jego atut,
      poza tym lubi się chlubić co to on nie zrobił i w ogóle piprzyć dyrdymały. Znam
      go, bo muszę go znać, z pewnych względów, jednak za nim nie przepadam. Nie
      trawię ludzi, krórzy nie chcą słuchać innych i na wszystko mają własną receptę.
      Jak się rozgada, to nawija ze 20 minut i nie da sobie wejść w słowo. Inaczej
      ujmując ma trochę kurewski charakter i jak widać takich łachów pracodawcy
      potrzebują.

      Pozdr.
      nap
      • Gość: odważna : Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.chello.pl 24.11.02, 14:46
        ja powiem tak pracowalam (znaczy sie do konca roku pracuje jeszcze) w duzej
        firmie;po przyjezdzaie z urlopu okazalo sie ze nagle restrukturyacja polecialo
        kilkanascie osob i jakich?? takich dla ktorych praca byla praca a nie zwalaniem
        roboty na innych; ostatnio doszlam do wniosku ze chyba bede musiala chodzic w
        krociotkich spodniczach i z dekoldem do pasa, udawac slodka idiotke, i biegac
        do szefa z pytanie panie XXXXXX czy to pismo jest dobrze scentrowane; no ale
        coz okazuje sie ze wiedza merytoryczna to nie wszystko
      • Gość: odważna : Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.chello.pl 24.11.02, 14:46
        ja powiem tak pracowalam (znaczy sie do konca roku pracuje jeszcze) w duzej
        firmie;po przyjezdzaie z urlopu okazalo sie ze nagle restrukturyacja polecialo
        kilkanascie osob i jakich?? takich dla ktorych praca byla praca a nie zwalaniem
        roboty na innych; ostatnio doszlam do wniosku ze chyba bede musiala chodzic w
        krociotkich spodniczach i z dekoldem do pasa, udawac slodka idiotke, i biegac
        do szefa z pytanie panie XXXXXX czy to pismo jest dobrze scentrowane; no ale
        coz okazuje sie ze wiedza merytoryczna to nie wszystko
    • jotembi Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej 24.11.02, 18:47
      przeczytałam całą dyskusję, bardzo uważnie, dwa razy żeby niczego nie przeoczyć
      mam jedną uwagę, która zapewne wszystkich tu rozjuszy: każdy medal ma dwie
      strony
      • Gość: Pio M. Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.dhcp.uno.edu 25.11.02, 02:28
        Wiem jotembi, jak pracodawca jest mafia to potrzebuje killerow. Porzadni ludzie
        na czyn spoleczny do kosciola.
    • Gość: NesPe Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: *.chello.pl 02.12.02, 15:06
      Warto, zawsze warto szukac odpowiedniego miejsca dla siebie!
      wszyscy smieja sie z kawalow o bladynkach, ale co poczac jak z ladna buzia
      i "strategia na pierdole" (panie xxx czy dobrze to sformatowalam...) nadal
      mozna zdzialac wiecej niz z dyplomem uczelni czy kursu.
      co ciekawsze, czym gorsza kondycja rynku i firm, ta tendencja jakby sie
      umacniala...??!
      a ukladziki i kumoterstwo to przeciez chyba nasza narodowa przywara, a wolny
      rynek zamiast gada przydusic, wyciaga z ludzi jak najgorsze cechy!
      powodzenia w szukaniu pracy, nie dajcie sie a i do was wreszcie szczescie sie
      usmiechnie!
    • Gość: justyna Re: Od roku nie moge znale pracy. Czy warto dalej IP: 213.17.180.* 02.12.02, 15:43
      witam, ja mam bardzo duuuużo ambicji, staram się pracować najlepiej jak
      potrafię, Niestety mój szef tego nie doenia, ponieważ twierdzi że się "odstaję
      od grupy", a mnianowicie unikam głupich rozmów, nie uśmiecham głupio i
      podlizuje szefowi, nie obchodzą mnie jakieś nowe plotkarskie nowości w firmie
      itp... Staram się tylko dobrze pracować i utymywać kontakty z ludzmi którzy
      według mnie są "normalni"
      Moja praca polega również na utzymywaniu kotaktów z klientami i muszę przyznać
      że dostaję wiele dowodów sypatii z ich strony, staram się "współpracować" z
      nimi najlepiej jak potrafię i nie mam żednych problemów z kontaktami z ludzmi.
      Niestety mój szef twierdzi że jestem mało towarzyska. Niestety ja nie mam
      ochoty sztucznie się śmiać przy nim i podobnie jak moje koleżanki że tak
      brzydko powiem "wchodzić mu w d...pe" :) a pozatym obgadywać wszytkich pokolei.
      denerwuje mnie to że nie doceniają mojej pracy tylko..... ehhhhh

      pozdrawiam
Pełna wersja