no i co tu zrobić..

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 14:20
Szukam od kilku miesięcy pracy.
Może jestem nietypowy bo po
1. nie mam skończonych studiów - jestem studentem V roku prawa (mimo to
jestem dyspozycyjny)
2. mam doświadczenie zawodowe - byłem referentem ds prawnych ,pracowałem jako
asystent Radców Prawnych, asystent Zarządu dużej spółki giełdowej
3. znam angielski i francuski na całkiem przyzwoitym poziomie
....i nie mogę nic znaleźć
no i co tu zrobić?
    • Gość: przekorna Re: no i co tu zrobić.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 14:45
      nic ,tylko się zachlastać
      powodzenia
      • Gość: maciek Re: no i co tu zrobić.. IP: *.client.attbi.com 17.10.02, 15:02
        Zapisz sie do SLD
        • Gość: nnn Re: no i co tu zrobić.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 18:54
          Nie trać nadziei!Będzie ok!
          • laura2002 Re: no i co tu zrobić.. 27.10.02, 13:05
            ...myslisz, ze bedzie lepiej?
            hmmm - jestem po studiach, znam 3 jezyki, mam 2 zawody i wiele potrafie,
            mam 5 letni staz na kierowniczych stanowiskach, szereg uprawnien,
            szukam pracy od 5 m-cy, nie posiadam oszczednosci a miesiecznie wydaje 800pln
            na same rachunki, wynajmujac przy tym mieszkanie, nie przejmuje sie tym, ze nie
            mam co jesc, ze mam juz oslabiony organizm i ze prawdziwych przyjaciol poznaje
            sie w biedzie... wysylam kazdego miesiaca okolo 100 aplikacji + 15 w celu
            podjecia wspolpracy, otworzenia przedstawicielstwa jakiejs firmy w Wawie...
            sam firmy nie otworze, poniewaz trzeba miec jakis kapital i zaplecze np. na ZUS
            i inne... a ja, splacam juz 2 kredyty, nie duze, ale splacam i jak
            myslisz... ??? bo coraz czesciej zastanawiam sie nad wyjazdem w ciemno do USA
            lub na zachod, jestem bliski desperacji, przeciez nie bede oszukiwal i nie bede
            kradl ale cos trzeba zrobic... masz jakas rade? bo moja wiara i nadzieja w
            lepsze jutro pod katem pracy - wypalily sie juz... a moze zaczne sie sprzedawac
            jako ktos do towarzystwa? nie to nie bedzie moralne i dobre rozwiazanie, staram
            sie cos robic, mam wiele pomyslow ale i duzo adorujacych oszustow, wiec co
            dalej? 5000pln zadluzenia, ktore rosnie z dnia na dzien, bo nie generuje
            zyskow... ale sie nie poddaje, jednak tak wiecznie byc nie moze. Nie chce
            posowac sie o krok dalej i zejsc na zla droge, by krzywdzic innych i zarabiac w
            nieuczciwy sposob ale skoro uczciwie i z doswiadczeniem takie zycie... to chyba
            Bog mi wybaczy jesli w akcie desperacji...........................
    • ula_s Re: no i co tu zrobić.. 24.10.02, 12:00
      Studia to jest pewna forma bezrobocia ale chyba latwiej
      zaakceptowac taka forme niz ta "klasyczna" ?
      Jak sie nudzisz to zacznij studiowac jakis drugi fakultet
      ;-)
      no i ta rada zeby sie zajac polityka wcale nie jest taka
      niemadra...
Pełna wersja