Gość: Pawel
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
07.11.02, 12:07
Chcialbym sie podzielic jedna z przyczyn ktora wywarla na mnie decyzje o emigracji. Choc tak jak w przypadku wielu idea wyjazdu pojawila sie z powodu braku pracy to przed podjeciem decyzji o wyjezdzie mialem juz prace i nadal mam. Ale co to daje? Jaka stabilnosc? Za rok znow moge zostac na "lodzie" i znow szukac. I jak tu brac kredyty i normalnie zyc?
Najbardziej denerwujacy jest jednak brak kultury min. osob reprezentujacych wiele firm i posrednictw pracy. Te ostatnie za duzo madrkuja na lamach min. dodatku Praca w GW ale to temat na inny news. Ponizej przedstawiam wypowiedz z innej grupy dyskusyjnej ktora daje duzo do myslenia.
..., ciekawostka: na wysłane do NZ aplikacje dostałem około 90% odpowiedzi(odmowne, ale to inna kwestia :), podczas gdy na wysyłane do polskich firm
cv nie odpowiedział nikt :). Wot, kultura :).
I to tak na kazdym kroku - idziemy na poczte cos za dlugo wypelniamy i slyszymy juz zniecierpliwienie, ubierzesz sie inaczej (po prostu lepiej) to w tramwaju patrza na ciebie z zawiscia w oczach jak na intruza. Inny przyklad bylem w jednym z warszawskich pubow, probowalem zmienic zamowienie z duzego piwa na male dla zony to kelnerka tyle sie nagadala mowiac ze barman juz nalewa to kiedy skonczyla to faktycznie zaczal nalewac... A ludze narzekaja ze im biznes nie idze! Najpierw to trzeba zmienic podejscie do otoczenia i innych ludzi. Czy bedzie lepiej? Watpie... zawsze na przestrzeni historii psulismy umiejetnie to co stworzylismy. Rozkradalismy siebie teraz rozkradamy innych. Min. dlatego upadlo u nas przedstawicielstwo firmy L'Oreal. A opinia idzie w swiat i co raz mniej osob bedzie chcialo z nami robic interesy i tym samym nie bedzie lepiej na rynku pracy.
Nie kazdy mam mozliwosc wyjazdu i perspektywy lepsze niz tu ale jesli tak to warto sprobowac chociazby zeby zmienic otoczenie i doswiadczyc czegos nowego min. zyczliwosci innych ludzi.
Czekam na opinie innych.