PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ???

IP: 62.29.138.* 02.02.06, 15:33
idziesz na rozmowę, jedną, drugą i mówią Ci, że do końca przyszłego tygodnia
dadzą Ci odpowiedż. czy to będzie negatywna czy pozytywna i tak zadzwonią. I
co? i właśnie nic. i nie dzwonia nawet zeby powiedziec, ze sie nie udalo.
wymagania maja duze od kandydatow, ale sami nie reprezentuja dobrego
wychowania i profesjonalnego podejscia do rekrutacji!!!
    • Gość: janek Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.chello.pl 02.02.06, 15:52
      glupio tak dzwonic i mowic komus ze sie nie dostalo pracy. zawsze lepiej mowic
      zeby odpisali na maila jak bedzie negatywna! wieksze szanse ze odpisza
    • doreen.slater Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 03.02.06, 01:59
      Moja droga, szkoda im $ na telefony z informacją że są na nie - przecież jak
      nie zadzwonią to sama się domyślisz, że pani dziękujemy, prawda?
      • Gość: justysia Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: 62.29.138.* 06.02.06, 12:05
        niby tak, ale to nie jest biznesowe podejscie
    • bugsior Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 03.02.06, 02:13
      moje doswiadczenia byly takie ze kontaktuja sie jedynie w przypadku pozytywnej odpowiedzi. jesli
      maja sie odezwac w ciagu tygodnia a sie nie odzywaja to wiesz jaka jest odpowiedz. jaki problem?

      nie sadze ze ma to cos wspolnego z szacunkeim do pracownika. tak to dziala na calym swiecie. na
      pewno w stanach.
      • Gość: Olga Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.06, 07:30
        Chodzi raczej o to, że mówią, że oddzwonią NIEZALEŻNIE od wyniku rozmowy, a nie
        oddzwaniają. To zmienia postać rzeczy, prawda? Dla mnie to oszukiwanie już na
        sammym początku, brak profesjonalizmu i wystawienie sobie negatywnej opinii.
        Mnie też wnerwiają tacy pracodawcy!
        • Gość: justysia brawo Olga IP: 62.29.138.* 06.02.06, 12:07
          dokladnie tak samo mysle
      • Gość: justysia Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: 62.29.138.* 06.02.06, 12:06
        nie zawsze.
        czesto mowia ze dadza odpowiedz bez wzgledu czy bedzie negatywan czy pozytywna.
        uwazam, ze jesli obiecuja oddzwonic a tego nie robia to jest to brak szacunku
        dla kandydata i brak profesjonalizmu.
        wg. mnie szanujace sie firmy oddzwaniaja nawet z negatywna odpowiedzia, z czym
        spotykam sie, ale nie czesto
        • Gość: Olga Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.06, 14:19
          Święte słowa!
    • losiu4 Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 03.02.06, 08:28
      zapewne z przyzwyczajenia... lub na szkoleniu dla menedżmętu haerowego
      powiedziano, że tak wypada...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Pracodawca Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.eua.mitsui.com / 217.198.33.* 03.02.06, 08:29
      Mylisz się. Od dwóch miesięcy szukamy kogoś na proste - wydawałoby się
      stanowisko, a na rozmowach poziom kandydatów jest żenujący..........
      • Gość: "i" Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 11:29
        a na jakie stanowisko szukacie osobę?jaka branża?
        • Gość: Marta Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:13
          jak mówią ze zadzwonią niezależnie od wyniku rozmowy a nie dzownią to chyba
          logiczne ze można się wkurzyć?????? nie widze w tym nic dziwnego, sama jestem
          zła na takich ludzi
          a jak nie mówią ze się odezwą jak bedzie negatywna odpowiedż to logiczne że jak
          brak telefonu to brak i juz.
          A jak pracodawcy mają się nie odzywac to niech nie mówią ze sie odezwą
          niezaleznie od wyniku proste nie?
          • Gość: justysia Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: 62.29.138.* 06.02.06, 12:11
            racja
      • Gość: justysia Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: 62.29.138.* 06.02.06, 12:09
        zdarza sie....
        cv oraz lm niektorych sa rowniez zenujace...ale co poradzic. w szkole powinni
        uczyc jak szukac pracy i jak pisac cv oraz list.
        a ludzie po prostu tego nie wiedza, bo niby skad???
        chociaz teraz, w necie jest mnostwo podpowiedzi i wzorow...
        • Gość: axx Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: *.res.east.verizon.net 06.02.06, 12:50
          Droga Justysiu. Nie przejmuj sie tym tak bardzo. Po prostu olej te firmy a
          jeszcze lepiej zrobisz jak olejesz Polske ten piekny katolicki kraj. Zapamietaj
          (uczono mnie kiedys) ze jak Paria mowi ...to tylko mowi.
          • Gość: justysia Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? IP: 62.29.138.* 06.02.06, 13:40
            pewnie ze olewam te firmy, ale to jest zenujace...
            nasz cudowny katolicki kraj-polske juz dawno olalam, ale jak na razie jestem
            zmuszona tu zyc i pracowac.
            • michaelandro Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 06.02.06, 15:08
              a po co ten "katolicki"? Jakie to ma znaczenie przy poszukiwaniu pracy?
    • druon Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 06.02.06, 17:46
      Nie oddzwaniają, bo takie w Polsce mamy "zarządzanie zasobami ludzkimi". Ja
      miałem przygodę z jedną firmą farmaceutyczną z Łomianek. Rekrutacja trwała
      blisko 3 miesiące, choć mnie na samym początku poinformowano, że odpowiedź
      dostanę w przeciągu 2 tygodni. Po dwóch tygodniach w odpowiedzi na moje
      zapytanie usłyszałem, że rekrutacja się przedłuża, że pan prezes czuje się w
      obowiązku przesłuchać wszystkich kandydatów. Kazano mi czekać kolejne dwa
      tygonie, zaznaczając przy tym, że moja osoba zrobiła duże wrażenie. W
      międzyczasie przeleciał mi doktorat koło nosa. A oni ostatecznie nie odezwali
      się po dwóch tygodniach. Wtedy zrezygnowany napisałem do owej firmy, żeby w
      takim razie poinformowali mnie o wyniku rekrutacji, kiedy zostanie ona
      zakończona. Rzeczywiście na początku grudnia odezała się pani, która została
      zatrudniona na stanowisko szefowej laboratorium, o pracę w ktorym się starałem
      i umówiła się ze mną na rozmowę. Przyjechałem na nią specjalnie z Krakowa do
      Warszawy. Pani na początku rozmowy zaznaczyła, że słyszała o mnie od pana
      prezesa, ale chciałaby poznać jakieś szczegóły, bo moje CV gdzieś zaginęło, a
      wersja elektroniczna, którą miał pan prezes nie chciała się otworzyć. Później
      na zakończenie spotkania, oświadczyła mi, iż poinformują mnie najpóźniej
      następnego dnia. Oczywiście tego nie zrobili. Kiedy zadzowniłem do tej pani, z
      którą rozmawiałem, oświadczyła mi, że decyzję o zatrudnieniu podejmuje pan
      prezes i z pewnością się do mnie odezwie do końca tygodnia. Nie odezwał się. A
      ja machnąłem na to ręką. Na niepoważne firmy szkoda czasu.
      Co do przyszłości biotechnologii w Polsce, to nie widzę tego w różowych
      kolorach. Właściwie to wcale tego nie widzę.
      • reflexion Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 06.02.06, 19:24
        druon napisał:

        > Nie oddzwaniają, bo takie w Polsce mamy "zarządzanie zasobami ludzkimi". Ja
        > miałem przygodę z jedną firmą farmaceutyczną z Łomianek.
        -------------
        chyba znam tę firmę, czyżby chodzi o A****d? moja rekrutacja trwała tam 3
        miesiące ... pierwsze spotkanie było z żoną Prezesa. to od niej dowiedziałam
        się, że jestem najlepszą kandydatką na dane stanowisko. z Prezesem rozmawiałam
        jakieś 2 miesiące później ... ofertę pracy w końcu mi zaproponowano, ale po 1.5
        m-cach sama zrezygnowałam, bo nie w sposób było dogadać się z żoną Prezesa,
        która tak naprawdę rządzi tą firmą ... firmy rodzinne są koszmarne!
        • druon Re: PO CO OBIECUJĄ, ŻE DADZĄ ODPOWIEDŹ??? 07.02.06, 02:05
          nie, to C***n P****a. Ale jakby nie patrzec, majaca swoje korzenie w firmie, o
          ktorej piszesz. Swiat niestety jest maly;)
Pełna wersja