Czy wszyscy muszą do Warszaway?

IP: *.acn.waw.pl 14.11.02, 23:22
Ludzie, czy Was Warszawiaków nie wkurza napływ siły roboczej spoza miasta i
to, że zajmują oni nasze miejsca pracy za dużo niższe pieniądze?????
Proszę o jakieś opinie na ten temat-piszcie Warszwiacy co o tym sądzicie?
Czy w Waszych zakładach pracy dużo jest takich osób??????
    • Gość: telemasca Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.waw.pl 16.11.02, 02:31
      Irytuje ale trzeba sie z tym pogodzic. Mam tylko prosbe do prowincjuszy.
      Jezeli juz tu mieszkacie to wczujcie sie w to miasto i jego atmosfere.
      Przestancie ciagle zyc waszym miasteczkiem czy wsia. Przestancie narzekac na
      halas. Nauczcie sie troche kultury i oglady: zamiast chodzic do supermarketu
      idzcie do kina albo teatru. Nie sikajcie w kiblach publicznych po scianach i
      NA LITOSC BOSKA SPUSZCZAJCIE WODE I MYJCIE RECE: to nie wychodek na polu.
      Przestancie sie ubierac jak ruscy w czapy i futra. Nie jedzcie w restauracjach
      jak swinie, nie bekajcie, nie wolajcie glosno:KELNER!, nie wsadzajcie calej
      lyzki z zupa do buzi. ZACZNIJCIE DAWAC NAPIWKI W PUBACH I RESTAURACJACH! Nie
      patrzcie sie na kazdego inaczej wygladajacego jak na dziwaka. Nauczcie sie
      tolerancji: to ze facet z facetem ida za reke albo ze ktos ma inny kolor skory
      nie znaczy ze trzeba sie na jego ciagle patrzec. Nie smieccie i wrzucajcie
      papierosy do koszy. Nie kladzcie nog na fotel w srodkach komunikacji. Nie
      komentujcie wszystkiego tak glosno i wrednie. Nie gotujcie ciagle kapusty bo
      smierdzi w calym domu. Dajcie czasami mlodym zrobic impreze. Nie blokujcie
      budowy dyskotek czy parkow rozrywki. Czysccie paznokcie, prasujcie rzeczy.
      NIGDY NIE ZAKLADAJCIE BIALYCH SKARPETEK DO CZARNYCH BUTOW I NIGDY NIE
      ZAKLADAJCIE MOKASYNOW Z FREDZELKAMI. Nie chodzcie ciagle spac poki zmrok i
      wstawac z kurami: wyszalejcie sie w nocy, sprawcie by to miasto zaczelo zyc po
      zmroku. Dorobiliscie sie: nie obnoscie sie z tym. Nie badzcie zasiankowi.
      Pomyslcie o waszych dzieciach i ich przyszlosci w Unii, a nie ciagle o jakiejs
      glupiej ziemi. Zacznijcie sie udzialac publicznie. Przestancie byc wiecznie
      obrazeni i niesympatyczni. Zrobcie cos z tym wszystkim i bedzie OK. Zrobmy
      wreszcie z Warszawy miasto godne miana europejkiego, nie zamieniajmy jej w
      swojska wies.
      • Gość: ToeToe Do telemaski (powyzszy post rowniez) IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 16.11.02, 03:13
        Demokracja, prawo rynku, ... prao dzungli (just a joke;))... Powinnienes
        przyswoic sobie troche nowych pojec. Zmieniac swiat najlepiej zaczac od siebie.
        • Gość: telemasca Re: Do telemaski (powyzszy post rowniez) IP: *.acn.waw.pl 16.11.02, 18:06
          1) To raczej ty powinienes sobie przyswoic koniugacje czasownikow.
          2) Nie jestem hipokrytka a tym bardziej smarkula zebys prawil mi moraly. Pisze
          co mi przeszkadza i co razi najbardziej. Czyzbys mial kompleksy?
          • Gość: ToeToe Re: Do telemaski (powyzszy post rowniez) IP: *.ihug.co.nz / *.ihug.net 16.11.02, 21:57
            Strasznie agresywny, sfrustrowany i niesympatyczny jestes..
        • Gość: ERYK Do Warszawiakow IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 20:37
          skoro drazni was sytuacja ze ktos spoza przyjezdza do wawy za chlebem
          to moze odwrociemy sytuacje

          od, jutra wszyscy wyjezdzaja z wawy do siebie ale zabieramy wawie stołeczność
          urzędy i centra rządzowe przenosimy gdzie indziej (w koncu są nasze bo nami
          rządza i po co je trzymac w wawie) - mysle ze wawa by zbiedniala bardzo
          szybko do poziomu np. Łodzi
          Ponadto do wawy wiele osob przyjezdza bo musi a nie kocha tą najbrzydszą
          ze stolic europy.

          Nie rozumiem pojecia "prowincjusze"??? co t znaczy
          wiele jest w wawie ludzi o niskim poziomie, kulturze i pelno zlodziei
          rodem z dzielnic wawy - i tacy mowia o sobie ze sa sołeczni i cywilizowani-
          to chyba jakas pomylka...

          ponadto to warszawiacy zabieraja miejsca pracy bo firmy robia centra
          regionalne w wawie na tereny inne (np, radom) i tak to warszawiak zabiera
          prace komus kto moglby byc zatrudniony w radomiu

          mysle ze ogolnie lepszymi pracownikami sa ludzie z poza warszawy a najlepsi
          z mieścin oraz wsi - bo im zalezy i chca żyć. A wam wszystko to powinno
          sie należeć z urzedu - tak nigdy nie bedzie..

          Ponadto samych warszawiakow zostalo po wojnie tylko okolo 10%
          a reszta to "nalecialosci" ze wsi i wschodu ktorzy teraz udaja
          ze nie sa z prowincji ;-) (a to i tak wychodzi po chamstwie)
      • Gość: Karol Czyzby czyzyk? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 11:56
        Dziwne, a mi sie wydawalo ze to wszystko robia tubylcy...
      • Gość: Karol K Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 11:58
        Sąsiedni wątek - zapraszam
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=140&w=76&a=3652775
      • lolo28 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? 17.11.02, 14:49
        No jeżeli ktoś będzie mnie pytał dlaczego nie lubię warszawiaków - to będę
        cytował ciebie - pokazales swoją głupotę w całej krasie - Myślisz debilu że
        jesteś lepszy od kogokolwiek tylko dlatego że mieszkasz w warszawie!
        Mówisz o wchodzeniu do unii, a sam zachowujesz się jak rasowy nacjonalista -
        warszawiacy - rasa panów - przyznaj się - chodzisz w dresiku? Masz wygolony
        łeb? Na takiego mi wyglądasz!!! Zastanów się nad sobą a póżniej krytykuj
        innych. Warszawa nie jest jedynym miejscem gdzie wybudowali knajpy i kina -
        jeżeli chcesz zobaczyć atmosferę prawdziwego miasta jedź debilu do Krakowa
        (chodź wątpię, że zrozumiesz o co mi chodzi), warszawska atmosfera śmierdzi mi
        takimi jak ty - to dlatego nie mogę tam oddychać i źle się czuję chodząc po
        ulicach. jezu - myślałem że takich cwaniaków nie ma na tym świecie, a
        tymczasem...
        • Gość: Jena Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 00:07
          Do lolo 28-Krakowiaka
          Źle rozumujesz pewne kwestie. Nie mam nic do ludzi którzy tu są, chodzą po
          ulicach, oddychają tym "zasyfiałym" powietrzem, tu chodzi o coś zupełnie innego
          tempaku. Nie chodze w dresiku i nie mam ogolonego łba-uwierz tacy warszawiacy
          nie zwracają nawet uwagi na ten problem-zbytniego napływu siły roboczej do
          dużych miast bo o to nam chodzi.Dresiki siedzą na swoich blokach i palą faje i
          jebie ich to co się tak naprawde dzieje, coś sobie ukradną i mają na nast.
          dzień a tu chodzi o prace!!!!!!
          Jestem studentką 4-ego roku-studia zaoczne. Do mojej szkoły 4/5 osób jest spoza
          Warszawy, tu się uczą, PRACUJĄ!!!!!!!!!!!!!!!!! i wynajmują mieszkanko. Wkurwia
          mnie to że skoro wynajmują np. w 5 osób i płacą bo 200 od osoby no dobra nawet
          niech mieszkają we dwójke i płacą po 300 400zł i na nic innego nie potrzebują
          kasy bo jeszcze rodzinka pomoże, bo w ppracy coś przekąszą za darmo, bo się
          zrzucą na wspólny obiadek i razem coś upichcą albo nic nie żrą i żyją. A
          PRACA????? przeważnie zarobki w okolicach 700-1200 zł.Dla nich to kupa kasy bo
          na wsi czy w mniejszym mieście zarabiali by połowę albo i nie, a tu pozwiedzają
          sobie jeszcze i fajnie jest. A którego warszawiaka satysfakcjonuje taka pensja
          przy tych cenach za mieszkania, przy konieczności utrzymania całej rodziny i tu
          nie tylko mówię o warszawskich studentach.Moja stara zarabia 1200 jak chciała
          żeby jej dali podwyżke to powiedzieli że na jej miejsce przyjdzie 5-ciu do
          pracy i z 1000 będą się cieszyć-tylko że to nie byli ludzie z Warszawy ani
          ludzie którzy mieli kogoś na utrzymaniu tak jak moja mama, lecz studencik z
          wiochy mieszkjący na kupie w akademiku za 150 zeta i co wy na to??????a
          właściwie ty lolo28czy jakoś tak????
          • Gość: lolo Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.vline.pl / *.radio-gazeta.pl 18.11.02, 23:28
            Wiesz co- -ja wiem co wam jest - wy się najzwyczajniej boicie konkurencji. To
            jest strach. Siedzicie sobie w swoim ciepłym kurwidołku i myślicie tylko że za
            sam fakt przebywania w nim ktoś da wam medal. Gówno. Ludzie spoza warszawy
            odnoszą sukces bo są o wiele od was lepsi, bardziej pracowici i o niebo
            ambitniejśi. Wiesz - jak się pływac nie umie to się mówi że woda za rzadka - to
            że ty i twoja mamusia kiepsko zarabia wynika z tego że jesteście cieńkie a nie
            z tego że do warszawy przyjeżdżają ludzie z innych miast.
            Wy warszawiacy rozróżniacie tylko warszawe i wieś? Szkoda mi was!
            p.s nie jestem z krakowa, chociaż i on jestprzeciez dla ciebie wsią.
            • maxjar Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? 19.11.02, 23:12
              Gość portalu: lolo napisał(a):

              > Wiesz co- -ja wiem co wam jest - wy się najzwyczajniej boicie konkurencji. To
              > jest strach. Siedzicie sobie w swoim ciepłym kurwidołku i myślicie tylko że
              za
              > sam fakt przebywania w nim ktoś da wam medal. Gówno. Ludzie spoza warszawy
              > odnoszą sukces bo są o wiele od was lepsi, bardziej pracowici i o niebo
              > ambitniejśi. Wiesz - jak się pływac nie umie to się mówi że woda za rzadka



              Trudno tu mowic o konkurencji.... a już tym bardziej o kompetencjach...
              W pelni zgadzam się z obawami „warszawiakow” ze wyzyc za 500-1000zl po prostu
              nie sposób...
              A nawet jeśli (mieszkanie w tłumie za 300 itd.) to co to za zycie....
              To po co ten młody czlowiek idzie na studia itd.? Aby zgodzic się na prace za
              700zl?
              To wlasnie dlatego jest ciezko w kraju – nie tylko w Warszawie...
              Przeciez jak taki „magister” „wynegocjuje” z pracodawca zarobek rzędu 700zl to
              nie będzie miał absolutnie żadnej siły nabywczej na rynku !!! ani nie kupi
              samochodu ani mieszkania ani zadnych innych dobr a wiec tez nie napedzi
              gospodarki swoimi zarobkami... a na dodatek, najczesciej swoja „oferta” pracy
              i „kwalifikacjami” wygryzie ze stanowiska kogos innego kto zarabial na tym
              stanowisku wiecej.
              I to jest konkurencja?????????? I to stosowana przez „wyksztalconych”....
              Ktos kto ma doswiadczenie i wiedze nie boi się konkurencji.
              To o czym jest ten watek to strach przed KATASTROFA do jakiej zmierzaja ludzie
              pokroju lolo....
              Temat rzeka.... i wcale nie dotyczy tylko Warszawy.
              Sam jestem informatykiem (Poznan) i na moje miejsce przyszedl „bohater” gotowy
              pracowac za 700.... by po 3 miesiacach dostac obiecane 1500 netto na reke...
              katastrofa i jednoczesnie krotkowzrocznosc i pracodawcow (jakosc pracy) i
              tych „wyksztalconych” mlodych, dopiero startujacych w zycie, wydatki i
              odpowiedzialnosc...

              Jarek - maxjar@gazeta.pl

              • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 09:17
                Bo ci przyjezdni nie myślą o przyszłości! Dla nich buraków liczy sie dziś! DZIŚ
                MAJĄ TE SWOJE 700 ZŁOTYCH W KIESZENI I DZIS RZADZĄ! TYLKO ŻE ONI NIC NIE ODŁOŻĄ
                I NIE MAJĄ SZANS NA WŁASNE MIESZKANIE!!! IM WYSTARCZY, ZE TERAZ MAJĄ TYLE KASY
                (ZE W SWOJEJ WSI BYLIBY PANAMI). POZA TYM JAK WRACAJA NA 1 WEEKEND W MIESIACU
                DO SWOJEGO DOMU RODZINNEGO TO ROBIA ZA WYDARZENIE SEZONU! KARIEROWICZ ZE
                STOLICY PRZYJECHAL!!! CALA RODZINA SIE ZBIERA + ZNAJOMI I SWIETO NA CALA WIEŚ!
            • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 09:13
              lolo ty kurewski pomiocie przestań pierdolić co? Jedna kwestia konkurencji się
              boimy? To czemy wiesniaki tak sa przeciw wejsciu do uni europejskiej? boją sie
              konkurencyjnych towarów z zachodu! WIEC PRZESTAŃ PIEPRZYC ZE TO WARSZAWA BOI
              SIE KONKURENCJI!!!
          • Gość: paveua Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 13:02
            Skoro dla Ciebie konkurencją są ludzie:
            - zarabiający 1200 pln
            - chodzący w białych skarpetkach i mokasynach
            - żyjący w akademikach
            - itp - pełna litania w Twoim mailu

            to nie wiem, co studiujesz. Ale wygląda mi to na wyższą szkołę smażenia
            hamburgerów. Bo pewne atuty są w cenie i są one niezależne od miejsca
            pochodzenia ich posiadacza. I jeśli ich nie masz to słusznie się obawiasz.
            Tylko obawy kieruj również do warszawiaków, tych którzy sa od Ciebie lepsi.

            Radzę się też zastanowić nad faktem, że skoro tyle ludzi z prowincji przyjeżdża
            do Wawy, to przyjeżdżają też z nimi ich pieniążki - Ci ludzie muszą tu wynająć
            mieszkanie (kto zarabia - rodowici warszawiacy), jak się dorobią - muszą kupić
            to mieszkanie (jw.), muszą kupować codziennie masę rzeczy (zarabiają warszawscy
            sklepikarze, supermarkety, które płacą podatek w Warszawie - zarabia to
            Miasto). Kto na to pracuje - w czasie studiów - ich rodzice - czyli jest to
            praktycznie transfer gotówki z kraju do Warszawy. Po studiach - ci ludzie sami
            tu pracują - i znowu - poprzez swój popyt zwiększają dobrobyt Warszawy.

            A to, że akurat Ciebie albo kogoś znajomego wygryzł ktoś z "prowincji" - może
            zdarzyć się każdemu, również ludziom z "prowincji".
            I jeszcze jedno - warszawiacy jako całość nie są właścicielem miasta, oni w nim
            żyją i je współtworzą ze wszystkimi którzy żyją w nim razem z nimi.
            W NY jakoś nikt nie narzeka na przyjezdnych, a w końcu całe Wielkie Jabłko to
            wielki zlepek kultur. Ale dla Ciebie pewnie to także prownicja więc się nie
            liczy.

            pozdrówka
            • Gość: mouchi Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 195.136.95.* 27.11.02, 16:15
              mylisz sie, żabko. NY zgrzyta zębami, że aż huk idzie, na przyjezdnych,
              szczególnie na czarno
            • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 09:22
              Słuchaj mylisz pojecia! najczesciej jest tak ze przyjezdni wydaja pieniadze
              zarobione w stolicy, a nie przywiezione z domu (chodzi mu tu o grupe
              przyjezdnych, ktorzy wynajmuja mieszkanie po 8 osob. Jedzenia tez Ci ludzie za
              duzo nie kupują, bo najczesciej całą "wałówkę" przywoża co jakiś czas z domu!
              (jak rodzina świniaka ubija to mają co jeść długo). tylko jeszcze jedno -
              dewastacje bloków, zużycie śrdoków transportu, zachowanie rodem z wiejskiej
              dyskoteki (przeciez w srodku nocy trzeba halasowac, zeby zwrocic na siebie
              uwage).
        • Gość: Legia14/88 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.isns.uw.edu.pl 08.12.02, 12:13
          lolo28 napisał(a):

          > No jeżeli ktoś będzie mnie pytał dlaczego nie lubię warszawiaków - to będę
          > cytował ciebie - pokazales swoją głupotę w całej krasie - Myślisz debilu że
          > jesteś lepszy od kogokolwiek tylko dlatego że mieszkasz w warszawie!
          > Mówisz o wchodzeniu do unii, a sam zachowujesz się jak rasowy nacjonalista -
          > warszawiacy - rasa panów - przyznaj się - chodzisz w dresiku? Masz wygolony
          > łeb? Na takiego mi wyglądasz!!! Zastanów się nad sobą a póżniej krytykuj
          > innych. Warszawa nie jest jedynym miejscem gdzie wybudowali knajpy i kina -
          > jeżeli chcesz zobaczyć atmosferę prawdziwego miasta jedź debilu do Krakowa
          > (chodź wątpię, że zrozumiesz o co mi chodzi), warszawska atmosfera śmierdzi
          mi
          BYŁEM W KRAKOWIE-to taka duża wioska z europejskimi aspiracjami. A co do
          dresików to chodzą w nich krakusy, które przyjechały do Stolicy.

          > takimi jak ty - to dlatego nie mogę tam oddychać i źle się czuję chodząc po
          > ulicach. jezu - myślałem że takich cwaniaków nie ma na tym świecie, a
          > tymczasem...
        • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 09:09
          Wiesz co matole? Wkurwia mnie takie gadanie! Dresik? gdzie w Polsce nie ma
          dresów? Fakt faktem, że dres dresowi nierówny i nawet u warszawskich dresów
          jest większa kultura niz w jakiejś pipidówie. Przynajmniej wiem, że nie dostane
          sztachetą po dyskotece od jakichś baranów w dresach i kaloszach!!! Poza tym jak
          Ci sie stolica nie podoba to po jakiego chuja tu przyjeżdzasz? Ktoś Ci kurwa
          każe? Osądzasz warszawiaków a sam udajesz lepszego niż jesteś! Poza tym
          kretynie jakbyś uwaznie sledził co sie w kraju dzieje to bys wiedział, że w
          Warszawie teraz jest masa ludzi przyjezdnych i to, że jak byłes kiedyś w
          stolicy i Ci się nie spodobali to nie znaczy, ze akurat spotkałes prawdziwych
          warszawiaków. Jest taka prawidłowość, że przyjezdni chcą być bardziej
          warszawscy od warszawiaków. Kiedyś mój znajomy poznał przez kogoś jakąś
          dziewczynę i na pytanie skąd jesteś - stanowczo odpowiedziała że jest
          warszawianką, a w stolicy mieszkała dopiero od 2 miesięcy i pracowała w jednej
          restauracji typu fast food. Poza tym chamstwo jest wszędzie i nie ma co tego
          ukrywac. Nawet ja jestem w tej wypowiedzi chamski, bo mnie poprostu wkurwia
          takie "cwaniackie" gadanie! Poza tym powiem tak: jak już ktoś przyjezdza do
          stolicy to niech zachowuje się kulturalnie - ja rozumiem, że duża aglomeracja i
          anonimowość (na wsi sie wszyscy znają) i mogą robić co chca bo co to ich
          obchodzi. Ale uprzedzam, że jak jakiś skurwiel będzie w nocy wracał pod moim
          blokiem i bedzie wydzierał sie na całe odsiedle śpiewając jakieś pedalskie
          piosenki to jak wyskocze na dwór i jak wpierdole to popamięta sobie gościnność
          warszawiaków (i bez znaczenia dla mnie czy to przyjezdny czy nie - ale z reguły
          sa to przyjezdni wynajmując dwupokojowe mieszkanie w 8 osób, bo taniej a pensja
          z mcdonaldsa nie jest wysoka)!!!!
          Poza tym co do Krakowa to o jakim klimacie mówisz? Może tam jest i lepiej bo
          mniej buraków tam zjeżdża, jednak na Nową Hutę nie radzę przyjeżdżać.
      • Gość: Pawel Amen IP: *.acn.pl 21.11.02, 19:35
        No chyba niezle musialas ksiazek przeczytac, zeby takie cos napisac.:))
      • Gość: anon Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 217.153.39.* 21.11.02, 20:26
        Powiem tak: nie znosze 'warszawiaków'z desantu, a to co napisałać to święta
        prawda. POPIERAM W 100% !!!
      • Gość: anon Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 217.153.39.* 21.11.02, 20:27
        Powiem tak: nie znosze 'warszawiaków'z desantu, a to co napisałać to święta
        prawda. POPIERAM W 100% !!!
      • Gość: anon Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 217.153.39.* 21.11.02, 20:27
        Powiem tak: nie znosze 'warszawiaków'z desantu, a to co napisałać to święta
        prawda. POPIERAM W 100% !!!
      • Gość: X Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 212.160.138.* 05.12.02, 12:04
        Największymi skąpcami na roku była u mnie "WARSZAWKA" , cudze papierosy, cudze
        piwo. Brak szacunku dla innych i strasznie konsumpcyjny podejście do świata.
        Nie masz modnych ciuchów, nie stać cię na gest - nie liczysz sieę.
    • Gość: ToeToe Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 16.11.02, 03:07
      Hm... Skoro Ci z spoza Warszawy sa z prowincji... To tak sie zastanawiam, ze
      skoro ja mieszkam w Auckland (Nowa Zelandia)to czy Ty jestes z prowincji czy
      ja..:))
      • Gość: telemasca Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.waw.pl 16.11.02, 18:03
        z prowincji zdecydowanie...nie mieszkasz w Wellington
        • Gość: ToeToe Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.ihug.co.nz / *.ihug.net 16.11.02, 21:55
          Sloma Ci z butow wystaje :))
      • Gość: salmotrutta Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.telstraclear.net 19.11.02, 09:06
        ...przenies sie do Invercargill i wtedy zapytaj...
    • Gość: JN Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.esatclear.ie 17.11.02, 13:51
      Gość portalu: laolo napisał(a):

      > Ludzie, czy Was Warszawiaków nie wkurza napływ siły roboczej spoza miasta i
      > to, że zajmują oni nasze miejsca pracy za dużo niższe pieniądze?????
      > Proszę o jakieś opinie na ten temat-piszcie Warszwiacy co o tym sądzicie?
      > Czy w Waszych zakładach pracy dużo jest takich osób??????

      Po pierwsze: to NIE sa TWOJE miejsca pracy - nie masz do nich wiekszego prawa
      nie ktokolwiek inny spoza miasta.
    • tusia251 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? 19.11.02, 10:25

      • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 13:39
        W te bujdy o letnikach chamach z \warszawy nie wierze, bop oni mówią zawsz eco
        innego byle sie przymilic! Jak warszawiak wynajmuje kwatere to mówią, że dobrze
        ze ze stoicy bo kultura a nie jakies chamstwo, które ręczniki, mydło itp
        kradnie. Poza tym to że warszawa tak wyglada to wina po czesci warszawiaków, a
        po czesci (tej większej czesci) przyjezdnych bo robią z niej takie byle co skąd
        zapewne pochodza!!!
    • Gość: m. Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.u.mcnet.pl 19.11.02, 15:28
      eee tam, przestancie. wsrod rodowitych warszawiakow jest tyle samo wiesniakow
      co wsrod tych urodzonych na prowincji. bo to chyba nie pochodzenie swiadczy o
      buractwie, nie?
      btw, wstyd mi czasem, ze pochodze z tego miasta jak czytam posty jak te wyzej.
      • Gość: figo_dido Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.pbk.pl / 10.0.99.* 19.11.02, 16:27
        Do Warszawy ?
        Najbardziej nie dobrze mi się robi jak przyjadą łosie z poza Warszawy,
        pomieszkają trochę czasu i po pewnym czasie nie zauważają swoich
        przyjezdnych "rówieśników".
        • Gość: war Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: 212.106.0.* 25.11.02, 15:42
          Gość portalu: figo_dido napisał:

          > Do Warszawy ?
          > Najbardziej nie dobrze mi się robi jak przyjadą łosie z poza Warszawy,
          > pomieszkają trochę czasu i po pewnym czasie nie zauważają swoich
          > przyjezdnych "rówieśników".

          "NIE DOBRZE" "Z POZA" - nieźle się ubawiłem czytając twórczość tego
          warszawskiego inteligenta. I jak mamy tu nie przyjeżdżać. Bez nas kultura
          stolicy sięgnie dna. Oczywiście generalizuję :).
          "pomieszkają trochę czasu i po pewnym czasie" - to też niezłe
          "przyjezdnych rówieśników" - ha ha ha
          • Gość: figop_dido Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.pbk.pl / 10.0.99.* 25.11.02, 15:57
            Ubawiłem, co w tym śmiesznego. Jakby do twojego Piździjewa Wielkiego
            przyjechało nagle x tysięcy buraków jak ty to byłbyś szczęśliwy. A co do
            błędów to myślisz że jak znalazłeś to jesteś fafarafa, stary tu nie chodzi
            błędy tylko o treść.
            • Gość: gruszka Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.polcard.com.pl 25.11.02, 20:00
              A teraz pytanie na inteligencję oczywiście do Warszawiaków ci którzy mieszkaja
              tu od pokoleń beda wiedzieli i na pewno zrozumieja to pytanie :
              1 Ile Warszawa liczyła mieszkańców w latach 1945- 1950 .???
              • Gość: ania Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.k.mcnet.pl 26.11.02, 09:52
                Gość portalu: gruszka napisał:

                > A teraz pytanie na inteligencję oczywiście do Warszawiaków ci którzy
                mieszkaja
                > tu od pokoleń beda wiedzieli i na pewno zrozumieja to pytanie :
                > 1 Ile Warszawa liczyła mieszkańców w latach 1945- 1950 .???

                W tych latach Warszawiacy mieli zakaz powrotu do swojego miasta.

                AW
                • Gość: gruszka Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.polcard.com.pl 26.11.02, 17:10
                  Gość portalu: ania napisał:

                  > Gość portalu: gruszka napisał:
                  >
                  > > A teraz pytanie na inteligencję oczywiście do Warszawiaków ci którzy
                  > mieszkaja
                  > > tu od pokoleń beda wiedzieli i na pewno zrozumieja to pytanie :
                  > > 1 Ile Warszawa liczyła mieszkańców w latach 1945- 1950 .???
                  >
                  > W tych latach Warszawiacy mieli zakaz powrotu do swojego miasta.
                  >
                  > AW
                  Chodiło mi o ludność Warszawy która ocalała po Powstaniu Warszawskim i
                  doczekała się wyzwolenia spod okupacji
                  Nie chodzi mi o szczegółowe zestawienie bo wiadomo że mnóstwo Warszawiaków
                  emigrowało na początku wojny i nigdy nie wróciło
          • Gość: Barabasz Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl 14.12.02, 13:42
            a skad wiesz że autor posta, z którego tak sie wysmiewasz, walac sobie gruche
            pochodzi ze stolicy???
    • pudding Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? 26.11.02, 19:05
      Gość portalu: laolo napisał:

      > Ludzie, czy Was Warszawiaków nie wkurza napływ siły roboczej spoza miasta i
      > to, że zajmują oni nasze miejsca pracy za dużo niższe pieniądze?????
      > Proszę o jakieś opinie na ten temat-piszcie Warszwiacy co o tym sądzicie?
      > Czy w Waszych zakładach pracy dużo jest takich osób??????

      80% obsady produkcyjnej... Słabo mi się robi na samą myśl, za jakie pieniądze
      godzą się pracować...
      • Gość: varsaviana brawo telemasca IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 27.11.02, 14:46
        zgadzam sie z telemasca. mam bardzo zle doswiadczenia z ludzmi spoza warszawy.
        Szczegolnie przeszkadza mi to nastawienie agresywno- defensywne. jak ja ci
        nadepne na odcisk to ty mi oddasz z nawiazka od razu, bez gadaania. ogolnie
        brak poczucia humoru, chamstwo, spryt, cwaniactwo. jeszcze dziesiec lat temu to
        miasto wygladalo zupelnie inaczej, ludzie inaczej sie zachowywali. ci, spoza
        Warszawy przede wszystkim leca na kase, eliminujac wszystkich po drodze.
        kompleksy bycia spoza waarszawy zmuszaja do klamstw, bajerow, zeby nie byc
        gorszym.tragedia- cwaniactwo i chamstwo - to jest najgorsze i te
        przyzwyczajenia do zycia w komunie.
        • Gość: "28 Re: brawo telemasca IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 22:38
          Już kilkanaście mesięcy przebywam na prowincji i jeszcze nie moge się
          przyzwyczaić do niespotykanego chamstwa tubylców. Pocieszam się myślą, że
          najbardziej agresywne chamy i tak dawno już wyjechały do mojej Warszawy i tam
          narzekaja na lokalną kulturę.

          Problem z konkurencją z prowincji wiąże się nie tyle z obawami o prymitów w
          białych skarpetkach legitymujących się dyplomem uniwersytetu Pcimskiego, ale z
          ograniczeniami w działalności gospodarczej w Polsce. Poza tym na prowincji
          nadal obowiązują zasady, które obowiązywały w firmach w Warszawie na początku
          lat "80 (łapówki, nepotyzm, itp.) - im więcej prowincjuszy w Warszawie, tym
          więcej takich zasad.
          Problem polega też na tym, że Warszawiacy nie zdawali sobie sprawy z faktu, że
          przybysze z "reszty kraju" tworzą własne hermetyczne środowisko, przyjmują do
          pracy wyłacznie "swoich", i tworzą (ich słowami) "warszawkę". Warszawiacy nie
          byli dotąd na to przygotowani, wierząc, że kultura, że wolny rynek....
          Niestety: spójrzcie na wyniki wyborów (parlamentarnych, samorządowych). Nie
          łudźmy się - "Samoobrony" nie wybierali Warszawiacy.

          I jeszcze jedno - jeżeli urodziłem się i wychowałem w Warszawie, to po 27
          latach wyjeżdżając na prowincję przynoszę tam Warszawską kulturę. Jeśli
          urodziłeś się i wychowałeś w [wstaw nazwę swojej wsi]to przyjeżdżając do
          Warszawy przynosisz swoją "pozamiejską" kulturę do Warszawy. Tylko tyle i aż
          tyle...
        • Gość: "28 Re: brawo telemasca IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 22:39
          Już kilkanaście mesięcy przebywam na prowincji i jeszcze nie moge się
          przyzwyczaić do niespotykanego chamstwa tubylców. Pocieszam się myślą, że
          najbardziej agresywne chamy i tak dawno już wyjechały do mojej Warszawy i tam
          narzekaja na lokalną kulturę.

          Problem z konkurencją z prowincji wiąże się nie tyle z obawami o prymitów w
          białych skarpetkach legitymujących się dyplomem uniwersytetu Pcimskiego, ale z
          ograniczeniami w działalności gospodarczej w Polsce. Poza tym na prowincji
          nadal obowiązują zasady, które obowiązywały w firmach w Warszawie na początku
          lat "80 (łapówki, nepotyzm, itp.) - im więcej prowincjuszy w Warszawie, tym
          więcej takich zasad.
          Problem polega też na tym, że Warszawiacy nie zdawali sobie sprawy z faktu, że
          przybysze z "reszty kraju" tworzą własne hermetyczne środowisko, przyjmują do
          pracy wyłacznie "swoich", i tworzą (ich słowami) "warszawkę". Warszawiacy nie
          byli dotąd na to przygotowani, wierząc, że kultura, że wolny rynek....
          Niestety: spójrzcie na wyniki wyborów (parlamentarnych, samorządowych). Nie
          łudźmy się - "Samoobrony" nie wybierali Warszawiacy.

          I jeszcze jedno - jeżeli urodziłem się i wychowałem w Warszawie, to po 27
          latach wyjeżdżając na prowincję przynoszę tam Warszawską kulturę. Jeśli
          urodziłeś się i wychowałeś w [wstaw nazwę swojej wsi]to przyjeżdżając do
          Warszawy przynosisz swoją "pozamiejską" kulturę do Warszawy. Tylko tyle i aż
          tyle...
        • Gość: "28 Re: brawo telemasca IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 23:11
          Już kilkanaście mesięcy przebywam na prowincji i jeszcze nie moge się
          przyzwyczaić do niespotykanego chamstwa tubylców. Pocieszam się myślą, że
          najbardziej agresywne chamy i tak dawno już wyjechały do mojej Warszawy i tam
          narzekaja na lokalną kulturę.

          Problem z konkurencją z prowincji wiąże się nie tyle z obawami o prymitów w
          białych skarpetkach legitymujących się dyplomem uniwersytetu Pcimskiego, ale z
          ograniczeniami w działalności gospodarczej w Polsce. Poza tym na prowincji
          nadal obowiązują zasady, które obowiązywały w firmach w Warszawie na początku
          lat "80 (łapówki, nepotyzm, itp.) - im więcej prowincjuszy w Warszawie, tym
          więcej takich zasad.
          Problem polega też na tym, że Warszawiacy nie zdawali sobie sprawy z faktu, że
          przybysze z "reszty kraju" tworzą własne hermetyczne środowisko, przyjmują do
          pracy wyłacznie "swoich", i tworzą (ich słowami) "warszawkę". Warszawiacy nie
          byli dotąd na to przygotowani, wierząc, że kultura, że wolny rynek....
          Niestety: spójrzcie na wyniki wyborów (parlamentarnych, samorządowych). Nie
          łudźmy się - "Samoobrony" nie wybierali Warszawiacy.

          I jeszcze jedno - jeżeli urodziłem się i wychowałem w Warszawie, to po 27
          latach wyjeżdżając na prowincję przynoszę tam Warszawską kulturę. Jeśli
          urodziłeś się i wychowałeś w [wstaw nazwę swojej wsi]to przyjeżdżając do
          Warszawy przynosisz swoją "pozamiejską" kulturę do Warszawy. Tylko tyle i aż
          tyle...
          • Gość: "28 Re: brawo telemasca IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 23:15
            ...chciałbym jednocześnie podziękować lokalnej TP S.A. za chwilowe przerwy w
            usłudze pn. "usługa teleinformacyjna".
        • Gość: Legia14/88 Re: brawo telemasca IP: *.isns.uw.edu.pl 08.12.02, 12:28
          WARSZAWA JEST NASZA!!! Jako rodowity (od 5 pokoleń) warszawiak stwierdzam,że
          napływowi to tylko POŁOWA problemu.Jestem kibicem Legii i widzę jak
          ci 'warszawiacy' demolują miasto po meczu np.z Odrą W. Ja rozumiem walkę z
          innymi kibicami,ale z własnym miastem??? A zdemolowane przystanki przez
          pijaczków po wyjściu z pubu???To nie tylko przyjezdni,to NIESTETY też
          warszawiacy.A politycy? Ilu jest z Warszawy,ale ma to gdzieś?
          • Gość: Barabasz Re: brawo telemasca IP: *.acn.pl 14.12.02, 13:52
            Akurat na Legię przynajmniej połowa to ludzie spod Warszawy - Piaseczno,
            Pruszków, Grodzisk, Otwock, Legionowo itp... Więc to ciężko wyczuć, poza tym to
            zwykli chuligani!
        • Gość: Barabasz Re: brawo telemasca IP: *.acn.pl 14.12.02, 13:48
          Tylko najgorsze jest to, że jak Ty jedziesz na wieś czy w inne miejsce skąd te
          chamy przybywają do Warszawy, to patrzą na Ciebie bykiem i tylko myślą (chyba
          złe słowo he he) jak Ci tu wpierniczyć sztachetą. A już na pewno dostaniesz jak
          odwazysz sie zatanczyć na jakiejś tamtejeszej imprezie z tamtejsza dziewczyną!!
          Samochód 100% uszkodzony!!! Czyli co? Oni moga sobie ot tak przyjeżdżać do
          stolicy a warszawiacy nie moga jeździc w ich strony???
          • Gość: mimi Re: brawo telemasca IP: *.dwi.uw.edu.pl 20.12.02, 14:13
            wiesz co taka sytuacja sie zdarza nietylko poza warszawa. samochody uszkadzaja
            takze tutaj. porzyjezdzaja ze wsi i wydaje im sie,ze miejsce parkingowe to ich
            pole. jak staniesz pare nocy na tym miejscu, mimo tego,ze samochodu juz nie
            maja to i tak po Twoich oponach. cham poziostaje chamem na zawsze. chyba
            wolalabym sie urodzic w krakowie albo w poznaniu- mniej wiesniakow.
    • Gość: beemka Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.waw.pl 05.12.02, 17:10
      Jejku, ale jestescie nudni. Ten watek juz byl, Warszawianie wylali swoje zale
      na Przyjezdnych i odwrotnie. Dajcie spokoj, po co bluzgac? I tak nikt zdania
      nie zmieni, a stres tylko Wam zaszkodzi. Z pokojowym pozdrowieniem
      Przyjezdna (przyjazna) Warszawianka.
      • Gość: Legia14/88 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.isns.uw.edu.pl 08.12.02, 12:21
        Jak przyjezdna to nie warszawianka!!!!! Witamy w Stolicy! Pozdrowienia dla
        każdego kto lubi W-wę.
        • beemka1 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? 18.12.02, 22:26
          Gość portalu: Legia14/88 napisał(a):

          > Jak przyjezdna to nie warszawianka!!!!! Witamy w Stolicy! Pozdrowienia dla
          > każdego kto lubi W-wę.

          Wlasnie dlatego pisze przyjezdna, bo nie jestem warszawianka, a pisanie
          bialostocczanka przybyla do wawy to za dlugo. Dzieki za cieple slowa
          Beemka.
    • Gość: tomek Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.pl 06.12.02, 17:23
      Krótkie pytanie ?
      Ile osób z których Polska jest dumna pochodzi lub pochodziło z Warszawy ?
      Może nobliści... he he Wielcy muzycy... Co ?
      Zostawmy historie. Czy obecnie najważniejsi ludzie w Polsce pochodzą z
      Warszawy ? Może prezydent, Może Premier ?, a może ... Papież...
      Chyba tylko Marszałek Sejmu - ale tego nie jestem pewien... ;-)
      • Gość: Tomasz88 Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.12.02, 16:47
        Dużo,dużo. Ale jeśli nie znasz nikogo to wracaj do podstawówki,tutaj nie ma
        czasu i miejsca na naukę.
    • Gość: Legia14/88 WARSZAWA JEST NASZA IP: *.isns.uw.edu.pl 08.12.02, 12:19
      Warszawa należy do Polaków,lecz niestety na tym się kończy. NIKT nie dba o to
      miasto,warszawiaków jest coraz mniej a napływowi mają w d... stolicę, myślą
      tylko o pracy,żarciu i pieniądzach. APEL DO rodowitych warszawiaków!!!!!
      Ruszcie dupy i pomóżcie zasymilować się burakom,to też smaczne warzywo...
      Dajcie przykład jak się dba o własne miasto!!!!!!!!!!!!!!!!! 88!
      • beemka1 Re: WARSZAWA JEST NASZA 18.12.02, 22:28
        Gość portalu: Legia14/88 napisał(a):
        . APEL DO rodowitych warszawiaków!!!!!
        > Ruszcie dupy i pomóżcie zasymilować się burakom,to też smaczne warzywo...
        > Dajcie przykład jak się dba o własne miasto!!!!!!!!!!!!!!!!! 88!

        Dzieki za buraka, kapusto glowa *****
        A juz bylo tak milo...
        Beemka.
    • Gość: Irish Re: Czy wszyscy muszą do Warszaway? IP: *.ci.uw.edu.pl 01.01.03, 22:21
      Większość Warszawiaków zginęło w powstaniu. Ci co teraz tam mieszkają to
      przyjezdni - tyle, że niektórzy przyjechali zaraz po wojnie, inni 20 lat
      później, a jeszcze inni teraz.
      Przy okazji słyszłem zdanie o protestanckich mieszkańcach Irlandii Północnej -
      "mieszkają tu ledwie 300 lat, a chcą się rządzić jak u siebie".


Pełna wersja