big4-goodbye for ever?

IP: *.jmdi.pl 24.03.06, 19:27
big4 naciskaja, bym rozwiazala umowe z pracodawca i za tydzien zaczela u nich.
juz 2 raz sie upominaja o mnie. przeszlam cala rekrutacje. w zime nie moglam,
bo mialam zlecnie, teraz mam do czerwca. nie odzywali sie, wiec sie
zaangazowalam we wspolprace z duza, rozwojowa firma. teraz chca, abym
natychmiast zrywala umowe i zaczela od 1 kwietnia u nich. musze odmowic. chyba
w koncu sie na mnie obraza. chcialam u nich pracowac-kasa, ale chyba bede
zmuszona odpuscic.
    • Gość: En Re: big4-goodbye for ever? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 08:12
      Jeżeli ni emożesz teraz opuscić pracy,to może wytłumacz im się,że masz do
      skończenia projekt i nie możesz w związku z tym opuscic teraz pracy,przynajmniej
      to postawi Ciebie w dobrym świetle, że jesteś obowiązkowa i sumienna. :)
      • Gość: Ofelia1982 Re: big4-goodbye for ever? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.06, 10:21
        dokladnie. powiedz, ze bardzo zalezy Ci na pracy u nich i chcesz sie rozwijac u
        nich, ale zobowiazalas sie uczestniczyc w tym projekcie.ale jak tylko sie
        skonczy to juz bedziesz Madame Consultant u nich:)
      • Gość: pwc Re: big4-goodbye for ever? IP: *.jmdi.pl 25.03.06, 11:53
        nie zgadzaja sie na to. przynajmniej baba od kadr. twierdzi, ze to, co aktualnie
        robie, nie bedzie mi do niczego potrzebne w pracy u nich, z czym akurat sie nie
        zgadzam, bo mam powazne zadania w pracy-merytorytczne. poza tym nie wypowiem tej
        umowy, chocby ze wzgledu na rekomendacje z poprzednicego miejsca pracy, jakich
        mi udzielono, kiedy tam aplikowalam. popsulabym sobie bardzo wartosciowe
        kontakty z osobami mi zyczliwymi i znajacymi wielu ludzi.
        • Gość: tigr Re: big4-goodbye for ever? IP: 62.29.137.* 27.03.06, 14:04
          Powiedz im dokladnie kiedy konczysz projekt i kiedy mozesz u nich zaczac prace.
          NiehcCie tak nie naciskaja spryciarze...
          • Gość: bassPL olej ich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.06, 00:26
            zużyją Cię i zamienią na nowszy model po kilku zaledwie latach.
            Szanuj swoje słowo, pokaż że nie wszystko można za pieniądze ...
            :)
            big4 to cztery wielkie balony i nic więcej
            • Gość: ewa Re: olej ich IP: *.jmdi.pl 28.03.06, 00:50
              i dlatego pracuje w kancelarii, sredniej wielkosci, ale transakcje robimy
              calkiem powazne. oni chca bym natychmiast im wymowila umowe!!! to wg mnie fair.
              jaki argument przemawia za pwc? najsilniej pieniadze-wieksze niz aktualnie w
              kancelarii, mimo, ze szef wrozy mi bezproblemowe zdanie na apilkacje i obiecuje
              podwyzke(nie wiem jaka-raczej groszowa), to wiem, ze w pwc ten czynnik
              ekonomiczny zawsze bedzie korzystniejszy.
              i rozpoznawalnosc ich firmy. mam znajomych po pracy w big 4, tam zaczynali, maja
              full ofert w razie zmiany pracy. oczywiscie procz logo korporacji w cv, maja
              kompetencje. to mnie kusilo.
              • Gość: ewa(pwc) Re: olej ich IP: *.jmdi.pl 28.03.06, 00:52
                aha, pomieszalam ta duza rozwojowa firma byla wczesniej-teraz kancelaria od
                marca. z opcja pozostania u nich-tak deklaruja.
                • Gość: corgan tyle że wiesz że jak teraz im odmówisz... IP: *.chello.pl 28.03.06, 03:04
                  to drugiej szansy nie będzie? :(
                  • Gość: pwc Re: tyle że wiesz że jak teraz im odmówisz... IP: *.jmdi.pl 28.03.06, 12:14
                    wiem z doswiadczenia. juz 3 raz mnie chca.
                    • Gość: bassPL Re: tyle że wiesz że jak teraz im odmówisz... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.06, 00:11
                      Gratuluję postawy, nie warto zdradzać za parę złotych.
                      Czasami dobre imię to nasz największy kapitał. Dziś pieniądze łamią ludziom
                      kręgosłupy, czasami wręcz na zasadzie - ile chcesz za zrobienie świństwa ?
                      Inną sprawą jest że na Big4 Swiat się nie kończy, gdzie indziej też trzeba
                      normalnych ludzi z głową i myślę że można znaleźć lepsze warunki rozwoju niż
                      tam gdzie wszystkich bez wyjątku w jednakowe ramki się wbija.
                      Pozdrawiam wszystkich dla których pieniądze nie są podstawowym sensem życia.
                      :)
    • resource Re: big4-goodbye for ever? 29.03.06, 14:52
      szkoda zrywac obecna umowe - opinia za Toba pojdzie w srodowisku. chcieli Cie 3
      razy to i 4 zadzwonia. masz projekt i zobowiazania, wiec niech to uszanuja.
      zreszta, ja wahalabym sie zatrudnic kogos kto latwo zrywa umowe, przechodzi do
      innej firmy. a co jesli to samo zrobi mnie czy mojemu klientowi po kilku
      miesiacach, w srodku waznego projektu?
      • Gość: kat-on Re: big4-goodbye for ever? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:08
        Osoby, które udzielają porad Koleżance żyją chyba w jakimś wyimaginowanym,
        świecie, w którym pracodawca szlachetny niczym książe i cnotliwy niczym
        dziewica orleańska gotowy jest bronić honoru pracownika. Jak mawiał pewien
        ksiądz-poeta: "To wszystko być może, pozwólcie jednak, że ja to między bajki
        włożę". Czy nikt z czcigodnych "doradców" nie zuaważył, że świat biznesu to nie
        arkadyjska kraina tylko pole bitwy ? Czy nie zastanowiliście się, że pracodawca
        to z reguły podmiot dysponujący o wiele większymi mozliwościami i środkami niż
        pracownik ? On zawsze będzie mógł zadziałać z pozycji siły, chowając do
        kieszeni honor, dobre obyczaje itd. itp. I nie zawaha się przed wywaleniem Was
        z pracy, jeśli tylko będzie mu to na rękę. Nikt po Was nawet nie zapłacze, bo
        to nie szkółka niedzielna tylko gra rynkowa. Zastanawianie się czy ktoś będzie
        urażony czyimś odejściem, czy to wypada zakrawa na śmieszność. Na filozofowanie
        można sobie pozwolić, jeśli ma się do czynienia z równorzędnym partnerem, a tak
        w relacji pracodawca-pracownik nie jest. Pracodawca bez tego czy innego
        pracownika świetnie poradzi sobie, chcociażby zatrudniając na jego miejsce
        innego. Troszczmy się o własny interes-nasz pracowniczy, a pracodawca o swój
        sam już doskonale zadba. Nie chodzi o robienie świństw, nieuczciwość, ale
        subtelności rodem ze szkoły dla grzecznych panien mają się do biznesu jak pięść
        do nosa. Kto wchodzi do tej gry, musi być świadomy konwencji w jakiej ona
        przebiega. Jeśli mu nie odpowiada, grać nie musi. Ale stosowanie reguł gry w
        salonowca do rugby niczym dobrym zakończyć się nie może...

        pozdrawiam

        Kat-on
        • Gość: bassPL Re: big4-goodbye for ever? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.06, 01:16
          chyba nie rozumiem ?
        • axx61 Re: big4-goodbye for ever? 30.03.06, 03:33
          Pieknie to napisales. Taka jest smutna rzeczywistosc.
          • Gość: Kat-on Re: big4-goodbye for ever? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 12:24
            thx :-)
Pełna wersja