prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pracy?

IP: 62.154.156.* 07.04.06, 11:57
prosilbym o podanie kwalifikacji (znajomosc jezykow, dodatkowe studia,
stypendia, srednia ocen itp.) i czas w przeciagu ktorego udalo Wam sie po
zakonczeniu studiow znalezc prace, no i oczywiscie jaka prace? dzieki
    • Gość: drizle Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr IP: *.chello.pl 07.04.06, 13:49
      Ja szukam pracy od stycznia i ciągle w zasadzie nic- oprócz ofert umowy
      zlecenia, prawie za darmo...ach- a jeśli chodzi o oceny to co roku miałam
      stypendia - średnia ocen od 4, 5 i do 5,0, Języki: angielski- bardzo dobry(
      certyfikat), niemicki średni i podstawowy włoski, studiuje teraz podyplomowo na
      SGH- studium podatkowe.....i to tyle- chyba dość mało by dostać dobrą
      posadę....ach płakać się chce!!!!!!!
      • rafradol1 Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr 07.04.06, 14:26
        Proponuję zainteresować się przyjęciem do Żandarmerii Wojskowej. Prawnicy są
        tam jak najbardziej potrzebni i nabór trwa cały czas
      • Gość: ewa Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr IP: 62.111.171.* 07.04.06, 20:45
        zalecam szukanie juz na studiach, najlepiej na 4 roku-najpóźniej. absolwent bez
        doswiadczenia moze miec powazny problem ze znalezieniem. na twoim miejscu
        wzielabym zlecenie. caly pierwszy rok pracowalam za darmo, mimo, ze nie jestem
        zamozna. radze obnizyc wymagania.
    • rastringos80 Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr 07.04.06, 16:29
      -2
    • Gość: adam Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr IP: *.aster.pl 07.04.06, 19:09
      prace mialem juz na ostatnim roku studiow i do tej pory tam pracuje
      • Gość: despero Re: prawnicy-jak dlugo szukaliscie po studiach pr IP: 82.160.179.* 07.04.06, 23:29
        Pracy szukaj na studiach! Akurat, ja znalazłem, półtora roku robiłem, a teraz
        całe nic. Kompletnie nic nie moge znaleźć, choć przecież doświadczenie mam a to
        sie powinno liczyć przecież do cholery. Niewiele też dają kursy i inne takie
        pierdoły jak choćby studia podyplomowe. Tak sobie myśle, że najłatwiej to będzie
        to Anglii wyjechać i rowy kopać.
Pełna wersja