jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 01.01.03, 17:59 już się znamy z innego wątku, wiem jak wyglądasz ;) ale żeby ktoś ci zaproponował jakąś pracę, powinnaś chyba (moim skromnym zdaniem) napisać jeszcze co potrafisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: PROXY:* / 172.16.1.* 01.01.03, 19:20 A może jej chodzi o jakąkolwiek pracę. Byle by miała szansę pracować. Nie każdy jest jakimś tam fachowcem. A może tak jak ja prowadziła od lat działalnośc gospodarczą, która niestety padła i nie ma nawet jak Cv napisać /mimo iż całe dorosłe życie pracowałam/, wszędzie dyskwalifikacja. Wymagany staż kilkuletni na danym stanowisku a co zrobić jak go nie ma? Cóż z tego, że są umiejętności,/praca na własny rachunek nie jest taka łatwa, wymaga samodyscypliny/wykształcenie może i nie najlepsze, bo tylko licencjat z finansów i bankowości, i doświadczenie jest w tym zakresie- znam choćby doskonale zasady udzielania kredytów gotówkowych, hipotecznych, samochodowych, ocenę zdolności kredytowej, itp. /no ale to nie staż pracy w banku/, dochodzi wieloletnie doświadczenie w obsłudze klienta indywidualnego- klasyczny handel- sprzedaż, jak i obsługa bezpośrednia. Przed laty byłam i zastępcą kierownika i kierownikiem na etacie- ale to też się nie liczy bo było to w latach 84-90,i podobno ma się złe nawyki. Nie wspominam już o obłudze biegłej komputera, urządzeń biurowych- bo to w zasadzie standard, każdy umie.I czy na każdym w zasadzie stanowisku obecnie wszyscy posługują się angielskim? Nie, to tylko kolejny wymóg, często gęsto bez sensu, bo znajomość tego języka w danym miejscu pracy jest zbyteczna. A co zrobić jak się zna tylko podstawy i najzwyczajniej nie ma się tzw. dygu do nauki języka? Do każdego zajęcia teraz jak nie staż to referencje, nawet o pracę sprzątaczki ciężko bez referencji. Jedyne co można znaleźć to przedstawiciel handlowy, do tego oczywiście trzeba mieć własne auto, własną działalność, własny komputer, w jednej propozycji zarządano też bym miała własnego laptopa, że o telefonie komórkowym nie wspomnę. A co w zamian- tylko prowizja, grosza stałej podstawy. No jest jeszcze alternatywa- zawsze można zostać agentem ubezpieczeniowym. Wybór olbrzymi. Kobiet w podobnej albo jeszcze gorszej sytuacji jest wiele i co zostaje kupić trumnę? Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 01.01.03, 20:02 wiem ale jeśli naprawdę chce, żeby jej ktoś pomógł, to powinna chociaż w przybliżeniu określić, co potrafi znam parę miejsc, gdzie przydałaby się sprzątaczka - bez specjalnych umiejętności i bez specjalnych wymagań, ot baba ze ścierką, byle w miarę uczciwa honorarium za te usługi też mocno niespecjalne i co, mam polecać bożenę38 na takie stanowiska? ejże... Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 01.01.03, 22:39 To co napisała anka, to własnie moje doświadczenie. Wczesniej nie napisałam nic, bo normalnie trafiłam nie w ten klawisz co trzeba i poszło. Nieładnie to wygląda, że drugą część napisałam jako anka, wiem, sorki. Naprawdę jestem już zmęczona tymi poszukiwaniami pracy, od czerwca. Nie wiem czy to krótko czy długo. Ale jeśli jest się samą z dzieckiem to naprawdę dni się dłużą. Pewnie że dorobię tu i tam, piszę prace zlecone, z czegoś trzeba żyć. Latanie ze ścierą nie spełnia moich oczekiwań, ale jeśli nie będzie innego wyjścia, dobre i to. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: *.client.attbi.com 02.01.03, 06:34 A moze lepiej poszukaj meza bo majac 38 lat w Polsce pracy nie dostaniasz. Chociaz i z mezem tez moze byc problem bo i w tej dziedzinie w Polsce jestes juz troche przechodzona ale mozesz poszukac na zachodzie bo tam maja troche inny stosunek do zycia i ludzi Mimo tych przeciwnosci zycze szczescia w poszukiwaniach Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 02.01.03, 07:52 na miłość boską dajcie spokój z tym defetyzmem raz jeszcze (do znudzenia): mam 48, też sama z dzieckiem jestem bez najmniejszego trudu, przy pierwszej próbie, dostałam pracę a było to dnia 24 lipca 2002 można znaleźć pracę jeśli się coś umie więc bożena, anka czy jak ci tam - co umiesz robić??? Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 02.01.03, 19:35 I właśnie tu jest problem, nie jestem jakimś tak konkretnym fachowcem. Sądzę że umiem wiele rzeczy, ale czy to wystarcza? Choćby biegła obsługa komputera /Ms Office/, wszystkich urządzeń biurowych, umiem sprzedawać kredyty, tzn gromadzić dokumentację, oceniać zdolność kredytową podmiotów, sporządzać wnioski kredytowe, sprzedawać różne produkty zarówno namacalne/odzież, obuwie, art.spożywcze/ jak i nienamcalne/np. ubezpieczenia z funduszami/, obsługiwać klienta, doradzać, negocjować, prezentować ofertę produktową, wypisywać faktury VAT, prowadzić książkę przychodów i rozchodów, ryczałt,kierować kilkuosobowym zespołem, rozliczać z wykonywanych zadań, motywować, prowadzić dokumentację, anlizować dane, znam podstawy księgowania, analizy finansowej,umiem czytać sprawozdania finansowe, potrafię pisać prace zlecone związane z ekonomią, rachunkowością, fiansami przedsiębiorstw, potrafię więc gromadzić niezbędne materiały i informacje, umiem bardzo dobrze jeździć autem,a także robić na maszynie dziewiarskiej, na drutach, na szydełku, szyć.I wiele innych drobnych rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 02.01.03, 23:04 o rany! wow ale lista! jestem pełna uznania!!! (powaga!) teraz wszystko jasne, myślę że ten twój wpis jednak przyniesie jakieś efekty odzywaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio M. Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: *.dhcp.uno.edu 02.01.03, 21:50 Jotembi ty sie napraszasz aby ci dowalic. Popatrz na mnie szukalem pracy w Polsce 24 miesiace, dowiedzialem sie ze nic nie umiem i jestem za stary. Po przyjezdzie do US znalazlem prace w miesiac, troche nawet przebierajac w ofertach. Wiem, wiem, US to zabita prowincja gdzie nikt nic nie umie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 02.01.03, 23:02 no to dowal, proszę bardzo to, że ktoś szukał w pl i nie znalazł, a za to znalazł w us, to jeszcze nie znaczy, że trzeba wszystkich dołować weź bożenę: ona naprawdę umie całą masę potrzebnych rzeczy, ale jak będzie słyszała ze wszystkich stron, że nie ma szans na robotę, to na pewno jej to w szukaniu nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: *.thyssenaplex.pl / 192.168.0.* 03.01.03, 10:38 Trzymaj sie Bożena,jesteś fachowcem pełną gębą i myślę,że masz olbrzymie szanse.A cóż to znaczy twoje 38 lat....Trzymam kciuki,może coś dla Ciebie znajdę! Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 03.01.03, 23:01 Dzięki za słowa otuchy. To miłe z Twej strony. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeht O czym ty mówisz Jotembi ?????? IP: *.pl 03.01.03, 11:18 Droga Jotembi, Przyznam, że nieco zdenerwował mnie Twój post. Zarzucasz innym defetyzm i czarnowidztwo tymczasem pod Twoim adresem można wysunąć zarzut fałszywej propagandy sukcesu, w której to wyłącznie ludzie niewykształceni, niekompetentni i nic nie umiejący nie mogą znaleźć pracy. Droga Jotembi więcej pokory wobec sytuacji innych - nie chodzi o dołowanie po prostu pozwól im wyrazić swoje emocje - SĄ UZASADNIONE, ONI NAPRAWDĘ SOBIE TEGO WSZYSTKIEGO NIE WYMYŚLILI. W innym poście, napisałaś jakie skończyłaś studia - wygląda na to, że skończyliśmy ten sam wydział tylko Ty przed rozpadem na dwa instytuty a ja w zeszłym roku. Jeśli prawdą jest to co napisałaś o swoim znalezieniu pracy to ja porównałbym to co Ci się przytrafiło do trafienia 6 w dużego lotka i to podczas wyjątkowej kumulacji. Jeśli jesteś osobą wierzącą (np. katoliczką) proponuję dziękczynną pielgrzymkę (pieszą) do Częstochowy (oczywiście w trakcie urlopu). Masz za co dziękować. A znalezienie normalnej pracy za 700 - 1000 mc przez osobę młodą, bez znajomości to jest coś takiego jak trafienie 5 w lotka - można grać całe życie i nie mieć nawet 4. A co dopiero osoba starsza tak, dzisiaj trzeba mieć wiek do 25 lat. Ja jestem bezrobotny od czerwca. Nie mówię już o pracy chociaż trochę związanej ze studiami które w założeniu i tak są interdyscyplinarne - tu już praktycznie nie ma żadnych szans. Poza tym setki wysłanych aplikacji na ogłoszenia w których spełnia się wszystkie wymagania - również atuty. Rezultat jedna rozmowa kfalifikacyjna - na stanowisko zupełnie nie związane ze studiami, a firma mieściła się prawie w komórce.. Jestem bezrobotny, ale to nie znaczy że nic nie robię. Chociaż nie jestem informatykiem i grafikiem projektuję strony internetowe (sporadycznie trafia się zlecenie i to za grosze chyba tylko prąd się zwraca, nie dlatego że strona jest słaba ale że po prostu więcej nie zapłacą...- nie mieszkam już w Warszawie chociaż szukam tu pracy), opracowuje statystycznie badania do prac magisterskich a od nowego roku pomyślę o udzielaniu lekcji gry na gitarze.... Moi klienci od opracowań statystycznych do prac mgr (np pracujący studenci zaoczni) są zadowoleni z moich usług polecają je innym, ale dziwią się że jestem bezrobotny. (przy okazji może ktoś potrzebuje opracowania statystycznego badań do pracy magisterskiej więcej informacji i prezetacja www.statystyka.cjb.net - przekierowanie ) strona jest na serwerze wp bo nie stać mnie na płatny strony.wp.pl/wp/stats7 ) Jakiś czas temu nauczycielka liceum m.in. informatyki zamówiła u mnie wykonanie strony www. Pytam: skoro pani uczy informatyki to może oczekuje pani ode mnie zbyt wiele, np. jakiejś skomplikownej aplikacji internetowej ? - Ona na to - "wie pan, nas tam w ogóle nie uczyli programować..." Skończyła tylko jakiś kurs i jest tak jak ja - po studiach humanistyczno-społecznych - Przy okazji zauważyłem że nie nawet niespecjalnie dobrze umie obsługiwać ten komputer - a pracuje na trzech etatach również w liceum prywatnym - i jak tu ma być praca dla młodych...- pracy nie ma... Zastanawiam się czy ja nic nie umiem... ? Nie mówię już o perfekcyjnej znajomości office (nie tylko Microsoft ale i Star i Open), biegłym SPSS, dobrej Statistice, biegłym, dziesięciopalcowym, bezwzrokowym pisaniu na klawiaturze (to w końcu umiejętność nie taka częsta u mężczyzn nie-informatyków),niestety tylko (realnie !) średnio komunikatywnym angielskim i niemieckim (naprawdę nie stać mnie na wykupienie konwersacji) ale za to języki html, css, flash, prezentacjach on-line, animacjach , oprócz mgr UW (także uprawnienia pedagogiczne) policealne ekonomiczne(finase i rachunkowość), uregulowany stosunek do służby wojskowej, niewielkie doświadczenie, praktyki, dyspozycyjność - wiele innych rzeczy które mogłyby zainteresować pracodawcę .... Póki co jest - brak perspektyw i nadziei. 26 lat i poczucie przegrywania swojego życia.... Ale to nie wszystko ..... WIEM, ŻE : Z N A C Z N I E LEPSI ODE MNIE: TZN: LEPIEJ WYKSZTAŁCENI, BARDZIEJ DOŚWIADCZENI, INTELIGENTNIEJSI, MŁODSI, BARDZIEJ ESTETYCZNI, O MILSZEJ APARYCJI, W LEPSZYCH GARNITURACH, ZAWSZE UŚMIECHNIĘCI , GOTOWI NA WSZYSTKO, BARDZIEJ WSZECHSTRONNI, KREATYWNI, SUPER PRACOWICI ------>>> N I E M A J Ą P R A C Y ! A co z tymi którzy nie skończyli studiów ? Tak moi drodzy, pewnie będzie wam trudno w to uwierzyć, ale są jeszcze tacy ludzie Naprawdę. Sam znam kilku... Czy mają "odpaść" aby w końcu wykształciło się wspaniałe społeczeństwo ekonomiczne profesjonalistów ? pozdrowienia dla Anki i Bożeny - nie mogę wam pomóc, ale życze wam powodzenia - mimo wszystko ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mossad Attack do Tomehta IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:04 Czlowieku nie przejmuj sie, ja umiem duzo wiecej niz ty, a ze mieszkam na wsi to tez jestem przegrany :-). Ten kraj nas nie rozpieszcza i nigdy nie bedzie. Jotmebi jak czytam twoje posty to dochodze do wniosku, ze sciemniasz bo: a) po stylu pisania nie wygladasz tak na gora 30 lat. b) czasem z twoich postow wynika naiwnosc co sugerowaloby bardzo mlody wiek :) Pozdrawiam Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: do Tomehta 03.01.03, 23:07 Póki co kraj faktycznie nas nie rozpieszcza, ale może kiedyś będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: do Tomehta IP: *.client.attbi.com 03.01.03, 23:25 Ale wtedy bedziesz juz na emeryturze.Posluchaj mojej rady i szukaj raczej poza granicami tego chorego kraju Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: do Tomehta 04.01.03, 00:00 dzięki, Mossad Attack piękny komplement... wiem, że w necie brzmię znacznie młodziej, zresztą w ogóle jestem starsza niż kiedykolwiek planowałam i sama się temu nadziwić nie mogę ale fakt pozostaje faktem, rocznik 54 jak w ryj przydzwonił hehe... naiwność, mówisz...? bo ja wiem, czy to jest naiwność... jesli wiarę w ludzkie możliwości nazwać naiwnością, to niewątpliwie jestem naiwna zaraz odpiszę bardziej szczegółowo na post tomehta (w końcu młodszy kolega z wydziału ;) ), a do ciebie tylko jeszcze słówko (mam do ciebie nieustający sentyment za ten nick...): mówcie sobie co chcecie, a ja uważam, że wklepywanie tutaj tekstów typu "powieś się, wyjdź za mąż albo wyjedź na zachód, bo w tym kraju pracy na pewno nie znajdziesz" naprawdę nie pomaga komuś, kto tej pracy szuka. nawet jeśli ktoś tak myśli, to doprawdy powinien te głębokie przemyślenia zachować dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mossad Attack Ode mnie :) IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 17:30 > wiem, że w necie brzmię znacznie młodziej, zresztą w ogóle jestem starsza niż > kiedykolwiek planowałam i sama się temu nadziwić nie mogę > ale fakt pozostaje faktem, rocznik 54 jak w ryj przydzwonił hehe... > naiwność, mówisz...? > bo ja wiem, czy to jest naiwność... jesli wiarę w ludzkie możliwości nazwać > naiwnością, to niewątpliwie jestem naiwna Moze to chodzi bardziej o sposob pisania charakterystyczny dla bardzo mlodych osob, ale nie wzialem pod uwage, ze moze to byc efektem duzej energii zyciowej :). Co do drugiego, podejrzewalem, ze mieszkasz w Wawie, wiec jednak patrzysz na to z innego poziomu. Mieszkam na wsi, pod malym miastem i naprawde z tej perspektywy nie wyglada to wesolo, szczerze mowiac wyglada wrecz tragicznie. >(mam do ciebie nieustający sentyment za ten nick...): Ten nick jest po prostu odzwierciedleniem mojego poczucia humoru :)), mojej ogromnej wyobrazni, kreatywnosci itd. > mówcie sobie co chcecie, a ja uważam, że wklepywanie tutaj tekstów > typu "powieś się, wyjdź za mąż albo wyjedź na zachód, bo w tym kraju pracy na > pewno nie znajdziesz" naprawdę nie pomaga komuś, kto tej pracy szuka. nawet > jeśli ktoś tak myśli, to doprawdy powinien te głębokie przemyślenia zachować > dla siebie Osobiscie nikomu nie skladam takich propozycji, bo jesli nie potrafie pomoc to po co dawac nikomu niepotrzebne rady. Chociaz szczerze mowiac ciagle slysze takie teksty. Ostatnio jak bylem z CV w kilku miejscach to dowiedzialem sie ze jestem za stary bo informatykow to chca ale takich ok. 20tki. Wyjazd na zachod w koncu nie jest taki zly, bo na przyklad majac w perspektywie sprzatanie blokow za 474zl miesiecznie (tak jak moja znajoma mgr ekonomii) to wole robic to samo na zachodzie ale za wieksze pieniadze. Wystarczy do tego tylko jeden maly, malutki powod, mianowicie na emeryture najbardziej zarabia pierwsze 10 lat skladek, wiec prosze policzyc ile bede mial pracujac w Polsce za 700zl a pracujac tak samo na zachodzie np za 800 euro (legalnie oczywiscie). Po 10 latach stan mojego konta w Polsce bedzie mizerny, natomiast na zachodzie bedzie na tyle dobry aby spokojnie myslec o emeryturze. Prosze mi nie mowic, ze sie zmieni, bo mam gdzies zarabiac nawet 1000 euro tuz przed emerytura, a od 10 lat w tym kraju jest coraz gorzej. Teraz w Wawie macie sytuacje taka jaka my mielismy na poczatku lat 90 od tego czasu tutaj sytuacja u nas znacznie sie pogorszyla, wiec sprobuj to sobie wyobrazic. Pozdrawienia i caluski za sentyment Krzysztof Jak znajde czas to napisze @ oki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Ode mnie :) 04.01.03, 23:15 oczywiście masz rację - w wawie jest łatwiej, chociaż nie zawsze i nie dla każdego... np bożena, której zaśmiecamy wątek (sorki, bożena!), też jest z wawy i co? i nic na razie i wiesz co: tobie akurat to bym nawet radziła, żebyś wyjechał - choćby na trochę, złapać kasę na start, a potem się zobaczy. choć żałuję ogromnie, że najwidoczniej zrezygnowałeś z kariery, nad którą zastanawiałeś się w innym wątku hehe, mam nadzieję, że pamiętasz bożena jest w trochę innej sytuacji, ale nie tracę nadziei, że ktoś jej pomoże albo sama coś złapie ciekawego poczucie humoru to ty krzysiu rzeczywiście masz - to jest mój ukochany nick na całym forum!!! i oczywiście napisz koniecznie, jak znajdziesz troszkę czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mossad Attack Re: Ode mnie :) IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 21:27 jotembi napisała: > i wiesz co: tobie akurat to bym nawet radziła, żebyś wyjechał - choćby na > trochę, złapać kasę na start, a potem się zobaczy. choć żałuję ogromnie, że > najwidoczniej zrezygnowałeś z kariery, nad którą zastanawiałeś się w innym > wątku hehe, mam nadzieję, że pamiętasz Wyjechac nie jest latwo, szczegolnie jesli olali cie wszyscy znajomi za granica :). Wiem jednak, ze jesli juz wyjade to nigdy nie wroce do Polski bo nie bedzie sensu wracac i nie bedzie po co. Zreszta "w tym kraju trzyma mnie tylko grawitacja" jak glosi napis na murze :)). Z moich 3 doktoratow nie zrezygnowalem tylko na to trzeba miec szanse. Jesli ja bede mial to wykorzystam, jesli nie, plakal nie bede. Zapomnialas jednak, ze zastanawialem sie rowniez nad kariera gangstera hihihii. > bożena jest w trochę innej sytuacji, ale nie tracę nadziei, że ktoś jej pomoże albo sama coś złapie ciekawego A moze by tak jakas wlasna firemka, w koncu ma niemale umiejetnosci i mieszka w wawie (o ile dobrze kojarze) a tam jest zdecydowanie latwiej, pomimo wszystko, nawet z wlasna firma. U nas na przyklad popyta na uslugi jest bardzo maly, wlasciwie wszystko kreci sie wokol handelku i podstawowych uslug. Wawa duze miasto, duzo siedzib firmowych >> duzo bogatej klienteli mozna cos pokombinowac :). > poczucie humoru to ty krzysiu rzeczywiście masz - to jest mój ukochany nick na > całym forum!!! > i oczywiście napisz koniecznie, jak znajdziesz troszkę czasu! Oczywiscie ze napisze :)) skoro to twoj ukochany nick to nie moglbym inaczej :))) Pozdrawiam wszystkie panie :) Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 04.01.03, 00:34 uff nie lubię cytować przy odpowiadaniu, bo się z tego takie straaasznie długie robi, a ja szanuję czytelników ale napisałeś wielowątkowo i boję się, że nie spamiętam wszystkiego, postaram się przy wycinaniu nie zagubić sensu > Zarzucasz innym defetyzm i > czarnowidztwo tymczasem pod Twoim adresem można > wysunąć zarzut fałszywej propagandy sukcesu, w której to wyłącznie ludzie > niewykształceni, niekompetentni i nic nie umiejący nie mogą znaleźć pracy. > Droga Jotembi więcej pokory wobec sytuacji innych - nie chodzi o dołowanie po > prostu pozwól im wyrazić swoje emocje - SĄ UZASADNIONE, ONI NAPRAWDĘ SOBIE TEGO > > WSZYSTKIEGO NIE WYMYŚLILI. przykro mi, że moja historia brzmi jak propaganda sukcesu - natomiast nie jest to propaganda fałszywa, bo i historia zdarzyła się jak najbardziej naprawdę i trwa sobie szczęśliwie dalej prosiłam bożenę, żeby napisała coś więcej o sobie, bo sam apel "szukam pracy, pomóżcie" za mało mówi o szukającym, więc niejako na wejściu zmniejsza jego szanse. a jak już bożena napisała, to mnie autentycznie z nóg ścięło, ona naprawdę mnóstwo potrafi i myślę, że nawet ten wątek może jej pomóc w zdobyciu pracy wiem, że ludzie szukający bezskutecznie pracy sobie tego nie wymyślili. mogę sobie wyobrazić, jak się czują. i wcale się nie dziwię, że o tym emocjach tutaj piszą protestuję natomiast przeciwko dołowaniu innych postami w stylu "wyjdź za mąż, bo na robotę i tak nie możesz już liczyć". to jest oczywiście projekcja jakichś tam emocji autora takiego postu, ale wolałabym, żeby ten autor pisał o swoich emocjach wprost, zamiast przy ich pomocy robić kuku innym > W innym poście, napisałaś jakie skończyłaś studia - wygląda na to, że > skończyliśmy ten sam wydział tylko Ty przed rozpadem na dwa instytuty a ja w > zeszłym roku. a który skończyłeś? resocjalizację czy stosowane nauki społeczne? ciekawa jestem, jak się tam teraz studiuje, mam kontakt z kadrą profesorską, ale to już wszystko takie raczej zgredy (hehe), młodej kadry ani studentów już nie znam, bo i skąd > Jeśli prawdą jest to co napisałaś o swoim znalezieniu pracy to ja porównałbym > to co Ci się przytrafiło do trafienia 6 w dużego lotka i to podczas wyjątkowej > kumulacji. Jeśli jesteś osobą wierzącą (np. katoliczką) proponuję dziękczynną > pielgrzymkę (pieszą) do Częstochowy (oczywiście w trakcie urlopu). pracę rzeczywiście znalazłam dokładnie tak, jak to opisałam. zapewne można to porównać do trafienia 6 w totka, z małym zastrzeżeniem: odpowiedziałam na ofertę firmy (hmm... właściwie instytucji), która poszukiwała dokładnie kogoś takiego jak ja, wszelkie możliwe oczekiwania pracodawcy idealnie się pokrywały z moimi kwalifikacjami. po prostu wstrzeliłam się w stanowisko jakby dla mnie stworzone wiem, to było łatwiejsze o tyle, że mam te kwalifikacje dość nietypowe i rzadko spotykane aha, nie jestem wierząca i na pielgrzymkę się nie wybieram. mogę dziękować w równym stopniu sobie samej, co zbiegowi okoliczności. działania siły wyższej nie stwierdzam co do sytuacji na rynku pracy, to choćby czytając wpisy na tym forum nietrudno się zorientować, jak z tym jest. wiem, rozumiem itd - proszę tylko o to, żeby ludzie (ze zrozumiałych względów) rozgoryczeni nie dokładali innym... a teraz ze spraw bardziej prywatnych - opracowania statystyczne powiadasz? coś mi dzwoni, że ostatnio ktoś kogoś takiego szukał, przepytam się wśród ludzi BTW, znasz fachowy angielski? bo to był chyba taki wielki projekt międzynarodowy, zresztą prawie z naszej branży... zaglądaj na forum, jeśli coś wymyślę, dam ci znać swoją drogą, tempora mutantur kiedy ja kończyłam resocjalizację, to (po dziś dzień pamiętam) cieszyłam się ogromnie, że po tym kierunku nie było przymusu pracy (bo nie mieliby gdzie tych wszystkich absolwentów poupychać hehe). a ten przymus wiązał się z obowiązkowym skierowaniem do pracy gdzieś tam, np. w bździnowie dolnym, ja z wawy jestem i raczej nie byłabym zadowolona takim skierowaniem do bździnowa... twoje kwalifikacje i umiejętności też mi zresztą imponują - aha, ile bierzesz za stronę WWW? w moim własnym projekcie lada chwila będzie potrzebny ktoś taki, może mi się uda kolegę ze studiów (hehe) wkręcić na zlecenie... kumoterstwo, wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 04.01.03, 16:43 Wiesz Jotembi, może poprostu masz jakąś szczęśliwą gwiazdę co nad Tobą czuwa. Poruszaliście wątek studiów, może wcześniej miały one trochę większe znaczenie. Obecnie kto może stara coś się skończyć, ale tak naprawdę niewiele to daje. Coż z tego, że wyższe zawodowe do kompletu mojego dochodzi, a w czerwcu będzie mgr. Wątpię czy akurat to coś zmieni? Wiadomo jest cała masa i kursów, o które również można się pokusić. Sama stwierdziłaś, że coś tam potrafię- więc gdzie jest jakikolwiek sens w tym wszystkim. I jeszcze do głupich rad typu, wyjdź za mąż- czy małżeństwo to recepta na wszystko? Czy kobieta musi być na utrzymaniu męża? Tylko go opierać, gotować, sprzątać, itp..? Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 04.01.03, 23:36 spoko z tymi kursami, to dla dzieci hehe. umiesz naprawdę dość, znacznie więcej niż ja zresztą właśnie dlatego tak tu wojuję w twojej obronie, bo mnie strasznie zezłościł taki post o zamążpójściu!!! (a jak ja się już zezłoszczę, to...) co do mojej szczęśliwej gwiazdy, to też mi się tak troszeczkę wydaje (aż strach liczyć na więcej, ale kto wie) ale skoro ta gwiazda nagle zaczęła świecić dla mnie, to doprawdy nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na to forum przypałętał się jakiś rozsądny człowiek szukający idealnego pracownika płci żeńskiej, przed czterdziestką, z tymi wszystkimi twoimi zaletami i umiejętnościami i mam nadzieję wielką, że ktoś taki się pojawi i natychmiast zgarnie cię do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomhet Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? IP: *.pl 04.01.03, 18:07 ... no więc -Jotembi wysłałem do Ciebie e-mail na adres "jotembi@gazeta.pl" gdzie napisałem trochę o studiach i przesłałem odnośnik (link) do mojego portfolio z dziedziny, której nie wymieniłem, a mam w niej (tak mi się wydaje) jakieś sukcesy, (nie dałem linku w poprzedniej wiadomości gdyż na forum chcę pozostać w miarę anonimowy.) Jeśli chodzi o cenę strony www - to pytanie jest tak ogólne jak pytanie "za ile można kupić samochód". Odpowiedź brzmi: - to zależy. Poza tym firmy biorą za strony zazwyczaj tyle na ile "wygląda" klient a nie tyle ile ma być podstron w jakiej to technologii czy poziomu graficznego wykonania. Póki co, zamieszczam po raz drugi odnośnik do strony z opracowaniami statystycznymi - może ktoś piszę pracę mgr i nie jak opracować badania to : www.strony.wp.pl/wp/stats7 Jeśli chodzi o Twoją odpowiedź to przyjmuję Twoją argumentację jednak nie ze wszystkim się zgadzam przede wszystkim dlatego, że nie przedstawiłaś i nie przedstawiasz swojej sytuacji jako tylko Twoją sytuację - ale jako uogólnienie, że "jak się coś umie to się znajdzie pracę" Oczywiście wiadomo że "to coś" musi być poszukiwane na rynku. Ale tak ogólne stwierdzenie jest równie (jeśli nie bardziej) frustrujące jak "dołowanie i defetyzm". Masz jednak rację, że sugerowanie kobiecie, żeby znalazła sobie męża i że w jakiejś dziedzinie jest już "przechodzona" jest chamstwem i w ogóle nie warto odpowiadać - ktoś nie pomyślał, że ona być może jest matką, ma dzieci na utrzymaniu, wiele lat pracowała ciężko i - z tego co napisała - naprawdę wiele umie. I ja jestem pod wrażeniem ;-) Natomiast mój post droga Jotembi ;-) był odpowiedzią na wiele Twoich wypowiedzi na forum, a nie tylko na tę konkretną tutaj. Nie lepiej było napisać ?: "mi się udało, próbujcie, może i wam się uda..." A Ty od razu - "jak się coś umie to się znajdzie pracę...." Wcale nie mam zamiaru kreowania się na idealnego, biednego absolwenta, który absolutnie wszystko umie, a nie może znaleźć pracy. Z pewnością wielu rzeczy nie wiem, wielu muszę się nauczyć, być może z niekórymi obowiązkami bym sobie nie poradził, brak "fluent-języków" a i wykształcenie nie jest "pierwszej próby" - problem w tym, aby ktokolwiek umiejętności przynajmniej sprawdził na rozmowie (nie mówię już o zatrudnieniu)- jeśli odpisuje się na ogłoszenie w którym spełnia się wszystkie wymagania - również atuty - np. takie, o których wiem z doświadczenia, że naprawdę nie sa powszechne.... Dosyć już tego. Na koniec przepraszam Bożenę - w końcu to ona rozpoczęła ten wątek - ja tu się wtrącam ze swoimi sprawami, a to przecież jej ,(tak mi się wydaje) jest bardziej potrzebna pomoc... pozdr tomhet Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 04.01.03, 23:28 thx za maila, jedna odpowiedź już poszła! mam nadzieję, że coś nam ciekawego z tej korespondencji wyniknie (do postronnych gapiów: nie jestem pedofilką, współpracę fachową z tomhetem planuję hehe) i znowu takie wielowątkowe napisałeś, że ja starowina muszę się podpierać cytatami, żeby się nie pogubić (skleroza pomalutku zjada mi kolejne sektory twardego dysku brr) ale daruję tymże postronnym gapiom i tak jakoś spróbuję ogólnie odpowiedzieć na zarzuty > Nie lepiej było napisać ?: "mi się udało, próbujcie, może i wam się > uda..." A Ty od razu - "jak się coś umie to się znajdzie pracę...." wiesz co, dla mnie takie teksty typu "uszy do góry, wszystko będzie dobrze" to tandetne porady z tych tańszych pisemek kobiecych (fuj). ci ludzie (ty w końcu też) bez przerwy próbują, nie trzeba ich do tego zachęcać. nigdy nie napisałam "jak się coś umie to się znajdzie pracę", jeśli moje posty tak brzmią, to wszystkim należą się przeprosiny (choć z drugiej strony coś w tym jest hehe). tak szczerze mówiąc to ja sama się dziwię wielce, że tak łatwo mi poszło a te moje posty z innych wątków, w których ty odczytałeś coś w tym stylu, dotyczyły o ile pamiętam głównie wyssanych z palca informacji o znajomości języków obcych itp. sugerowałam (dobra, może niezbyt delikatnie), że lepiej się nie przechwalać, jak się nie ma czym, bo to może dawać skutki odwrotne niż oczekiwane > Dosyć już tego. Na koniec przepraszam Bożenę - w końcu to ona rozpoczęła ten > wątek - ja tu się wtrącam ze swoimi sprawami, a to przecież jej ,(tak mi się > wydaje) jest bardziej potrzebna pomoc... no właśnie, ja też (ponownie...) przepraszam - bożena, sorki za zaśmiecanie wątku, ale z drugiej strony pomyśl: dzięki naszym dyskusjom nie bardzo na temat twój wątek ciągle jest na topie!) pozdrovka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 04.01.03, 23:58 Wcale nikt mi wątku nie zaśmieca!!!! Miło się Was czyta, poza jednym - wiadomo o kim mowa. I nigdy nie wiadomo, może coś dla kogoś dobrego z tej całej naszej pisaniny wyniknie. Pozdrawiam wszystkich, ciepłej niedzieli życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? IP: *.client.attbi.com 08.01.03, 06:49 Nawet Maciek Ci dobrze zyczy ale znajac realja polskie gdzie w kazdym ogloszeniu napisane jest wyraznie do 35 lat widzisz jaka masz szanse. To tylko w tym chorym kraju mozna tak dyskryminowac ludzi bo w zadnym cywilizowanym kraju takie ogloszenie nie moglo by sie ukazac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio M. Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? IP: *.dhcp.uno.edu 08.01.03, 19:49 W koloniach brytyjskich czy portugalskich bylo kiedys tak samo. Ciesz sie ze jeszcze nie jestes w UE, bo wtedy po 35 moze byc juz na terenach podbitych eutanazja. Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: O czym ty mówisz Jotembi ?????? 08.01.03, 21:57 Przykro mi, że zgubiłeś gdzieś rozum! Odpowiedz Link Zgłoś
grazynaa Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 04.01.03, 17:08 Jesteś w dobrym wieku Slyszalam od wielu znajomych prowadzacych wlasne firmy, ze wcale nie chca mlodych panienek z realna groxbą szybkiej ciąży.Wola osoby ciut starsze bez obciązeń. U kolejnego znajomego mężatka przyjęta na 6 miesiećy od razu zaszla w ciążę i wzięła L4.Przez miesiąc on jej placil pensję potem ZUS.Do porodu byla jego rpacownicą oczywiscie od razu musieli zatrudnic kolejna pania do obslugi biura i wybrali przezornie kobiete po 40. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: PROXY:* / 172.16.1.* 05.01.03, 17:48 A swoją drogą ciekawe ile osób w granicach czterdziestki lub po usiłuje od dłuższego czasu znaleźć pracę i ... nic z tego? Zastanawiam się jakie zawody, jakie kwalifikacje teraz są bez wartości na rynku pracy, a które się ceni? Odpowiedz Link Zgłoś
manchester14 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 05.01.03, 23:50 Zarządzający Systemem Web zatrudni osoby w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu na pracę w domu (komputerowy marketing Internetowy). Jeśli posiadasz komputer i doświadczenie w środowisku Internetowym, możemy rozmawiać. W celu uzyskania pełnych szczegółów skontaktuj się z :mar-com-net@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hg Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: *.man.polbox.pl 06.01.03, 18:28 Mam pracke za male pieniadze na 7 i 8 stycznia (jutro i pojutrze). Nie potrafie przewidziec, czy wyniknie z tego cos na dluzej. Sprawa jest pilna. Na razie jestem w pracy pod stacjonarnym 8646478, jak bede wychodzil z pracy sprobuje podac komorkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Tel. komorkowy 06.01.03, 21:01 Dziękuję ale nie mogę, mnie również dopadło choróbsko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Tel. komorkowy IP: *.client.attbi.com 07.01.03, 03:53 A nie mowilem ze po 35 roku zycia to juz prochno. Szukaj lepiej meza to i herbaty zrobi w razie choroby, plecy wysmaruje Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Tel. komorkowy 07.01.03, 09:31 cóż, maćku, elegancki i dobrze wychowany facet to ty raczej nie jesteś głębokie myśli, jakie masz do przekazania ogółowi, można też sformułować w inny sposób ale... sama się troszeczkę zdziwiłam mnie nie wypada, mam dobrze płatną robotę i różne inne dodatkowe możliwości zarobku ale gdybym była bezrobotna i szukała pracy, to - choroba nie choroba - natychmiast łapałabym okazję wiele razy tak zresztą było i nigdy nie żałowałam, że musiałam pracować z gorączką, katarem czy czym tam jeszcze... zawsze z takich historii wynikało coś ciekawego, jakaś dłuższa współpraca bożena - nie chciałam ci wczoraj tego pisać, ale... a zresztą, niech się wypowiadają inni Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Tel. komorkowy 07.01.03, 12:05 Jotembi, rzeczywiście rozłożyło mnie totalne grypsko, to raz i nic na to nie poradzę. A po drugie pora wyjaśnić nieścisłość, która jakimś cudem się wkradła. Nigdy nie pisałam, że jestem z Warszawy. Sami tak stwierdziliście. Szukam pracy zarówno u siebie, w mieście poniekąd wojewódzkim, strasznej dziurze, w której nic nie ma i nic się nie dzieje a wręcz przeciwnie - likwiduje, i w Warszawie. Jestem gotowa zmienić miejsce zamieszkania, ze względu na siebie i dziecko. Tu nic mnie nie trzyma i zrobiłabym to bardzo chętnie. Więc pomimo choroby, przyjęcie pracy na dwa dni, ze względu na odległość poprostu odpada. Brak sensu. I wierz mi siedzę z założonymi rękami, również chwytam każdy zarobek, tyle że taki do którego nie muszę dołożyć. I jeszcze do poprzednika / nie nazwę go po imieniu, choć mam straszliwą ochotę mu dokopać - niecierpię bezczelności, delikatnie powiedziawszy/- tobie też przybędzie lat na karku szybciej niż się obejrzysz i życzę Ci wtedy samej podłoty wokół siebie. A swoją drogą gratuluję końskiego zdrowia, jeśli do tej pory nawet przeziębienia cię omijają!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomhet Re: Tel. komorkowy IP: *.pl 07.01.03, 13:29 Ja tam jestem młodszy ale Bożenę rozumiem... często bywa tak, że czegoś bardzo chcemy... a jak już to się pojawia - dzieje się coś że możemy tylko żałować... Nieco z innej beczki - dzisiaj byłem na rozmowie w Urzędzie na stanowisko coś z pozyskiwaniem funduszy Funduszy Unijnych... CHętnych 100 - etatów 2 (na najlepszą Uczelnię tyle nie ma...) Pytanie - czy Pan umie posługiwać się internetem ? Przypomnę, że dorabiam projektując strony....portfolio jest na sieci podałem adres... Wniosek - Nie przeczytali CV !!! A rekrutacja pełną gębą - oprócz lokalnych, przedstawiciel z Warszawy... Szkoda, że nie miałem dyktafonu... W takiej rekrutacji wszystko wiadomo od początku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iks Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: PROXY:* / 172.16.1.* 09.01.03, 08:29 No i co pomógł ci ktoś? Wątpię, na marny sposób wpadłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: PROXY:* / 172.16.1.* 11.01.03, 16:43 Jak sama nie weźmiesz się za porządne szukanie to nikt Ci nie pomoże, takie podłe czasy mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 12.01.03, 12:55 zniknęłam ale już jestem i bardzo się cieszę, że wątek się trzyma wysoko na liście! mam chwilowo dziecko i zwierzęta do wychowania, bo się rozpuściło towarzycho podczas mojej nieobecności i jeszcze parę ciekawych maili do odpisania (sorki tomhet, maila dziś dostaniesz!) i tak ze trzy wątki na forum do poodpowiadania aha, i coś tam służbowego do tłumaczenia więc najpierw to ja się rozpakuję i kawkę sobie wypiję ale potem to ja tu wrócę, nie cieszcie się hehe Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 12.01.03, 22:31 Witaj,witaj. miło Cię słyszeć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba WIEM KTO MA NA "ZBYCIU" PRACĘ!!!-SERIO!!! IP: 213.77.32.* 21.01.03, 14:04 nie interesuje ich wiek, płeć,ani miejsce zamieszkania; preferują wyższe wykształcenie, ale ważne jest co lubisz i co potrafisz robić; własciwie jest to takie - jak mówią: "wolne zrzeszenie wolnych zawodów"; ja się załapałem; spróbujcie; napiszcie na adres: stefania57@gazeta.pl życzę szczęścia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozena38 Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! IP: PROXY:* / 172.20.6.* 21.01.03, 16:17 Napisałam i odpowiedzi nie dostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! IP: 213.77.32.* 22.01.03, 10:09 Sprawdziłem! KŁAMIESZ!!!!! Tylko dlaczego kłamiesz? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! 22.01.03, 17:07 Nie oskarżaj nie mając pewności. Fe!!!!! Najpierw napisałm zgodnie z prawdą o 16.17 dnia 21.01 2003 /dokładnie/, że nic nie otrzymałam, a potem wiadomość owszem otrzymałam tyle, że tego samego dnia ale o 20.26. Prawie cztery godziny różnicy!!!! I nie kłamię jak widać. Zastanów się dwa razy zanim komuś zarzucisz fałsz. Tak będzie zdrowiej dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! IP: 213.77.32.* 22.01.03, 18:15 Przepraszam, ale o tym napisałaś już dopiero po mnie; ktoś mógł to przeczytać wcześniej i być przekonany, że to co piszę jest lipą, a ja wiem, że nie jest. Z drugiej strony sama widzisz - muszą tam mieć niemało roboty skoro na odpowiedź czekałaś 4 godziny; wierz mi - są biura, firmy posrednictwa, różne redakcje - gdzie czeka się kilkanaście dni a nawet dożywocie.. Nie gniewaj się już na mnie (w końcu być może będziemy "kolegami" z pracy)- pozdrawiam - kuba Odpowiedz Link Zgłoś
bozena38 Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! 22.01.03, 22:09 Gość portalu: Kuba napisał(a): > Przepraszam, ale o tym napisałaś już dopiero po mnie; ktoś mógł to przeczytać > wcześniej i być przekonany, że to co piszę jest lipą, a ja wiem, że nie jest. > Z drugiej strony sama widzisz - muszą tam mieć niemało roboty skoro na > odpowiedź czekałaś 4 godziny; wierz mi - są biura, firmy posrednictwa, różne > redakcje - gdzie czeka się kilkanaście dni a nawet dożywocie.. > > Nie gniewaj się już na mnie (w końcu być może będziemy "kolegami" z pracy)- > pozdrawiam - kuba Czekałam dobę /ale to nieistotne/, a cztery godziny po napisaniu wiadomości na forum była informacja w skrzynce. Zresztą nie ma sprawy. "Kolegami" raczej nie będziemy - ja tego nie czuję, być może się mylę. Muszę przemyśleć całą sprawę. Pozdrawiam, nie gniewam się, tylko tak na przyszłość bądż ostrożniejszy w osądach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: WIEM KTO MA NA 'ZBYCIU' PRACĘ!!!-SERIO!!! IP: *.pl / 192.168.1.* 26.01.03, 16:02 - przepraszam, nie hciałem Cię urazić; dowiedziałem się, że Ci odpowiedzieli ot i wszystko; Piszesz: "Zresztą nie ma sprawy. "Kolegami" raczej nie będziemy - ja tego nie czuję, być może się mylę. Muszę przemyśleć całą sprawę." Przemyśl. Ja spróbowałem i wiem lekko nie jest, ale interesująco i opłaca się. "Balowałem służbowo" całą noc - jestem zmęczony ale zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
malwe Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? 26.01.03, 20:38 Bożenko-Anko widzę Cie jako prowadzącą jakies biuro rozrachunkowe, czyli samodzielna działalność gospodarczą. Rejestryjesz się na zajmowane mieszkanie, odpada Ci wtedy czysz za lokal, w koszty idzie telefon, jakies dojazdy cos tam jeszcze i wystarczy Ci jedno, dwa stałe zlecenia aby zyć, może nie luksusowo, ale żyć. Czy masz jakąś licencję z MF jako czy ja wiem, jakaś księgowa czy na prowadzenie takiego biura rachunkowego? A tak nie dawno szukałam takiej osoby aby mi prowadziła księgowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozena38 Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: PROXY:* / 172.20.6.* 26.01.03, 22:13 Niestety nie mam takiej licencji. Z tego co się orientuję w tej chwili nie jest łatwo otworzyć tego typu biuro, przede wszystkim trzeba mieć praktykę w księgowości plus wykształcenie. Wcześniej zanim przepisy się zmieniły to mogłoby wchodzić w rachubę ale nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nulka Re: Szukam pracy, może ktoś pomoże? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 23:12 podciągnę do góry wąte, bo jestem ciekawa, jak praca Bożeny. sądzac po długim milczeniu, moze sie coś znalazło? Odpowiedz Link Zgłoś