Warszawa moze sie znudzić

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 20:19
Kiedyś wawa była przyciągająca, teraz to miasto po prostu średnie.
Osobiście uważam że gdy ktoś już się "wyszumi" to mu przechodzi
tak duża chęć na mieszkanie w wawie. Jeżeli już to gdzieś pod...
Ponadto mieszkanie w samej wawie to taka egzystencja którą cięzko
nazwać prawdziwym życiem. Być takim klockiem w wielkim mieście
i co gorsza chronicznym dorobkiewiczem to smutna perspektywa....
    • Gość: Janek Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 02:00
      hehe, śmeiszny koleś w sumie ;) Przypomina mi to dyskusję między mieszkańcem
      wsi i miasta. Nikt nie może zrozumieć tego drugiego :D
      Ja, urodzony w Warszawie... Dla mnie istnieje tylko jedno miasto. WAW.
      • Gość: telemasca Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 23:46
        Ja swoje miasto uwielbiam, mieszkam tu od urodzenia a moja rodzina od pokolen
        (wlasciwie od zawsze). Faktycznie nie rozumiem nigdy w glosach przyjezdnych
        pogardy ktora ma byc forma obrony ma ichnie kompleksy. Poza tym taka juz nasza
        Polska przypadlosc ze nic nam nie pasuje, wszystko sie nudzi, wiecznie
        narzekamy. Nawet gdyby Polakowi postawic siedem cudow swiata przed nosem to i
        tak skwitowalby to tak: "Tez mi cos! U nas w Pyrach to moja ladniejsze ogrody,
        piramidy sa wyzsze, a latarnie swieca jasniej". Nie wiem w jaki sposob "wawa
        moze sie znudzic". Nie podales zadnych konkretow jedynie banalne ogolniki.
        • Gość: staruch Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 16:52
          No, dobrze, a co w niej takiego pasjonujacego, jakiz z niej 7 cud swiata, co cie tak w niej zachwyca?
          • Gość: telemasca Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.acn.waw.pl 10.01.03, 22:19
            Miasto jak miasto. Nie powiedzialam ze 7 cud swiata. Nie lubie uprzedzen.
            Jezeli ktos nie lubi Warszawy to chetnie poslucham dlaczego, jezeli narzeka dla
            samej zasady to wypad z baru.
          • Gość: gin&tonic Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.acn.waw.pl 10.01.03, 22:44
            hej, niemłody - z twoich wypowiedzi wynika, że masz jakiś większy problem z
            Warszawą. Czy mógłbyś przedstawić go w sposób bardziej skoordynowany, bo na
            razie to czepiasz się wszystkiego jak pijany płota.
            • Gość: ERYK Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 23:11
              warszawa mozna sie znudzic jak kazdym miejscem,
              smiesza mnie troche ludzie ktorzy przyjezdzaja tu
              na studia czy po prace i mysla ze znalezli sie w raju.
              dla mnie wawa jest po prostu za malo ciepla,
              za malo zwyczajnego miejskiego klimatu przytulnego,
              wawe znam bo mam tu mase rodziny i przyjezdzalem
              tu od dziecka, mam wielu zjanomycj warszawiakow
              oraz ludzi ktorzy tu przyjechali
              wawa da sie lubic, ale jakby jej czegos brakowalo
              takie cos w sobie ma np. krakow, wszyscy chodza
              pod parasolki na rynek, miasto jakos bardziej przytulne..
              a w warszawie odrobine za duzo
              chamstwa miejscowego i przyjezdnego(nie wiadomo ktore gorsze)
              sporo cwaniactwa i naciagaczy, nie ma takiej rodowej kultury
              bo na inna nie ma co narzekac - dziala "underground" i jest
              gdzie pojsc - ale nie chcialbym mieszkac do konca zycia
              w samej wawie tylko miec domek gdzies pod bo jak mowilem
              byc "klockiem" w pomazanym betonie to nie jest to..
              • Gość: Piotrek Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 00:34
                Gość portalu: ERYK napisał(a):

                > warszawa mozna sie znudzic jak kazdym miejscem,
                > smiesza mnie troche ludzie ktorzy przyjezdzaja tu
                > na studia czy po prace i mysla ze znalezli sie w raju.
                > dla mnie wawa jest po prostu za malo ciepla,
                > za malo zwyczajnego miejskiego klimatu przytulnego,
                > wawe znam bo mam tu mase rodziny i przyjezdzalem
                > tu od dziecka, mam wielu zjanomycj warszawiakow
                > oraz ludzi ktorzy tu przyjechali
                > wawa da sie lubic, ale jakby jej czegos brakowalo
                > takie cos w sobie ma np. krakow, wszyscy chodza
                > pod parasolki na rynek, miasto jakos bardziej przytulne..
                > a w warszawie odrobine za duzo
                > chamstwa miejscowego i przyjezdnego(nie wiadomo ktore gorsze)
                > sporo cwaniactwa i naciagaczy, nie ma takiej rodowej kultury
                > bo na inna nie ma co narzekac - dziala "underground" i jest
                > gdzie pojsc - ale nie chcialbym mieszkac do konca zycia
                > w samej wawie tylko miec domek gdzies pod bo jak mowilem
                > byc "klockiem" w pomazanym betonie to nie jest to..

                Nie przyjeżdzaj do nas i nie poniżaj się w pracy za 1000 zł. Resztę ci
                wybaczam.

                Zostań w Kielcac. Liroj (Leeroy ?) - też z Kielc - nawet ładnie o nich kiedyś
                śpiewał. .. tu dzi.ek, alfo.sow, i pingpongów jest rój, ....kładę na nich ..j.
                • Gość: ERYK Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 22:02
                  Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                  > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                  >
                  > > warszawa mozna sie znudzic jak kazdym miejscem,
                  > > smiesza mnie troche ludzie ktorzy przyjezdzaja tu
                  > > na studia czy po prace i mysla ze znalezli sie w raju.
                  > > dla mnie wawa jest po prostu za malo ciepla,
                  > > za malo zwyczajnego miejskiego klimatu przytulnego,
                  > > wawe znam bo mam tu mase rodziny i przyjezdzalem
                  > > tu od dziecka, mam wielu zjanomycj warszawiakow
                  > > oraz ludzi ktorzy tu przyjechali
                  > > wawa da sie lubic, ale jakby jej czegos brakowalo
                  > > takie cos w sobie ma np. krakow, wszyscy chodza
                  > > pod parasolki na rynek, miasto jakos bardziej przytulne..
                  > > a w warszawie odrobine za duzo
                  > > chamstwa miejscowego i przyjezdnego(nie wiadomo ktore gorsze)
                  > > sporo cwaniactwa i naciagaczy, nie ma takiej rodowej kultury
                  > > bo na inna nie ma co narzekac - dziala "underground" i jest
                  > > gdzie pojsc - ale nie chcialbym mieszkac do konca zycia
                  > > w samej wawie tylko miec domek gdzies pod bo jak mowilem
                  > > byc "klockiem" w pomazanym betonie to nie jest to..
                  >
                  > Nie przyjeżdzaj do nas i nie poniżaj się w pracy za 1000 zł. Resztę ci
                  > wybaczam.
                  >
                  > Zostań w Kielcac. Liroj (Leeroy ?) - też z Kielc - nawet ładnie o nich kiedyś
                  > śpiewał. .. tu dzi.ek, alfo.sow, i pingpongów jest rój, ....kładę na
                  nich ..j.

                  hahahahah dobre

                  gdzie bede i za ile bede pracował to gówno cię obchodzi...
                  reprezentujesz obraz typowego warszawskiego cwaniaka-cieniasa
                  chce ci powiedziec ze wiekszosc ludzi z poza wawy nie lubi warszawiakow
                  i olewa ich u siebie (ale w Kielcach wyjatkowo nie)
                  Dziwia sie potem Warszawiacy czemu gdzie nie pojedziemy tak
                  wiele osob nam nie ufa - odpowiedz - bo takie barany jak ty
                  ktore nic nie znacza obnosza sie jakby mieli czym i psuja opinie
                  fajnym ludziom z wawy. To ze powiedzalem ze wawa mi sie nudzi
                  to nie znaczy ze jej nie lubie - to znaczna roznica.
                  • Gość: Piotrek Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 22:48

                    > > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                    > >
                    > > > warszawa mozna sie znudzic jak kazdym miejscem,
                    > > > smiesza mnie troche ludzie ktorzy przyjezdzaja tu
                    > > > na studia czy po prace i mysla ze znalezli sie w raju.
                    > > > dla mnie wawa jest po prostu za malo ciepla,
                    > > > za malo zwyczajnego miejskiego klimatu przytulnego,
                    > > > wawe znam bo mam tu mase rodziny i przyjezdzalem
                    > > > tu od dziecka, mam wielu zjanomycj warszawiakow
                    > > > oraz ludzi ktorzy tu przyjechali
                    > > > wawa da sie lubic, ale jakby jej czegos brakowalo
                    > > > takie cos w sobie ma np. krakow, wszyscy chodza
                    > > > pod parasolki na rynek, miasto jakos bardziej przytulne..
                    > > > a w warszawie odrobine za duzo
                    > > > chamstwa miejscowego i przyjezdnego(nie wiadomo ktore gorsze)
                    > > > sporo cwaniactwa i naciagaczy, nie ma takiej rodowej kultury
                    > > > bo na inna nie ma co narzekac - dziala "underground" i jest
                    > > > gdzie pojsc - ale nie chcialbym mieszkac do konca zycia
                    > > > w samej wawie tylko miec domek gdzies pod bo jak mowilem
                    > > > byc "klockiem" w pomazanym betonie to nie jest to..
                    > >
                    > > Nie przyjeżdzaj do nas i nie poniżaj się w pracy za 1000 zł. Resztę ci
                    > > wybaczam.
                    > >
                    > > Zostań w Kielcac. Liroj (Leeroy ?) - też z Kielc - nawet ładnie o nich kie
                    > dyś
                    > > śpiewał. .. tu dzi.ek, alfo.sow, i pingpongów jest rój, ....kładę na
                    > nich ..j.
                    >
                    > hahahahah dobre
                    >
                    > gdzie bede i za ile bede pracował to gówno cię obchodzi...
                    > reprezentujesz obraz typowego warszawskiego cwaniaka-cieniasa
                    > chce ci powiedziec ze wiekszosc ludzi z poza wawy nie lubi warszawiakow
                    > i olewa ich u siebie (ale w Kielcach wyjatkowo nie)
                    > Dziwia sie potem Warszawiacy czemu gdzie nie pojedziemy tak
                    > wiele osob nam nie ufa - odpowiedz - bo takie barany jak ty
                    > ktore nic nie znacza obnosza sie jakby mieli czym i psuja opinie
                    > fajnym ludziom z wawy. To ze powiedzalem ze wawa mi sie nudzi
                    > to nie znaczy ze jej nie lubie - to znaczna roznica.

                    Dziękuję za "warszawiaka - cieniasa", w wypowiedzi kielecczanina będzie to
                    zawsze dla mnie komplement. Niestety (dla ciebie) takich "cieniasów" jak ja
                    jest w Warszawie więcej (na pewno ponad 90% tych, którzy urodzili się i
                    studiowali w Warszawie)

                    Piotrek.

                    P.S. Gorsze jest chamstwo przyjezdne - do lokalnego zdążyliśmy się
                    przyzwyczaić.Aha - i kup sobie duży dom w Kielcach i baaardzo duży samochód:
                    będziesz czuł się naprawdę ważny (a na pewno ważniejszy od
                    warszawskich "cieniasów".)
                    • Gość: ERYK Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 19:07
                      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                      >
                      > > > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                      > > >
                      > > > > warszawa mozna sie znudzic jak kazdym miejscem,
                      > > > > smiesza mnie troche ludzie ktorzy przyjezdzaja tu
                      > > > > na studia czy po prace i mysla ze znalezli sie w raju.
                      > > > > dla mnie wawa jest po prostu za malo ciepla,
                      > > > > za malo zwyczajnego miejskiego klimatu przytulnego,
                      > > > > wawe znam bo mam tu mase rodziny i przyjezdzalem
                      > > > > tu od dziecka, mam wielu zjanomycj warszawiakow
                      > > > > oraz ludzi ktorzy tu przyjechali
                      > > > > wawa da sie lubic, ale jakby jej czegos brakowalo
                      > > > > takie cos w sobie ma np. krakow, wszyscy chodza
                      > > > > pod parasolki na rynek, miasto jakos bardziej przytulne..
                      > > > > a w warszawie odrobine za duzo
                      > > > > chamstwa miejscowego i przyjezdnego(nie wiadomo ktore gorsze)
                      > > > > sporo cwaniactwa i naciagaczy, nie ma takiej rodowej kultury
                      > > > > bo na inna nie ma co narzekac - dziala "underground" i jest
                      > > > > gdzie pojsc - ale nie chcialbym mieszkac do konca zycia
                      > > > > w samej wawie tylko miec domek gdzies pod bo jak mowilem
                      > > > > byc "klockiem" w pomazanym betonie to nie jest to..
                      > > >
                      > > > Nie przyjeżdzaj do nas i nie poniżaj się w pracy za 1000 zł. Resztę c
                      > i
                      > > > wybaczam.
                      > > >
                      > > > Zostań w Kielcac. Liroj (Leeroy ?) - też z Kielc - nawet ładnie o nic
                      > h kie
                      > > dyś
                      > > > śpiewał. .. tu dzi.ek, alfo.sow, i pingpongów jest rój, ....kładę na
                      >
                      > > nich ..j.
                      > >
                      > > hahahahah dobre
                      > >
                      > > gdzie bede i za ile bede pracował to gówno cię obchodzi...
                      > > reprezentujesz obraz typowego warszawskiego cwaniaka-cieniasa
                      > > chce ci powiedziec ze wiekszosc ludzi z poza wawy nie lubi warszawiakow
                      > > i olewa ich u siebie (ale w Kielcach wyjatkowo nie)
                      > > Dziwia sie potem Warszawiacy czemu gdzie nie pojedziemy tak
                      > > wiele osob nam nie ufa - odpowiedz - bo takie barany jak ty
                      > > ktore nic nie znacza obnosza sie jakby mieli czym i psuja opinie
                      > > fajnym ludziom z wawy. To ze powiedzalem ze wawa mi sie nudzi
                      > > to nie znaczy ze jej nie lubie - to znaczna roznica.
                      >
                      > Dziękuję za "warszawiaka - cieniasa", w wypowiedzi kielecczanina będzie to
                      > zawsze dla mnie komplement. Niestety (dla ciebie) takich "cieniasów" jak ja
                      > jest w Warszawie więcej (na pewno ponad 90% tych, którzy urodzili się i
                      > studiowali w Warszawie)
                      >

                      Nie ma za co...

                      > Piotrek.
                      >
                      > P.S. Gorsze jest chamstwo przyjezdne - do lokalnego zdążyliśmy się
                      > przyzwyczaić.Aha - i kup sobie duży dom w Kielcach i baaardzo duży samochód:
                      > będziesz czuł się naprawdę ważny (a na pewno ważniejszy od
                      > warszawskich "cieniasów".)


                      ;-)))))))) nie potrzebny ani duzy samochod, aniu duzy dom

                      narka Piotruś
              • paw_dady masz racje eryk 11.01.03, 14:56
                Wawa jest nudna, i sa tu bloki. kurde.

                Kielce i Krakow nie tylko bezpieczne ale i maja
                specyficzny klimat (glownie zanieczyszczenia). Wszyscy
                bogaci i maja wlasne domki bo tylko w Wawie biedota.


                Po prostu powinienes zaczac pakowac walizy i do raju (w
                twoim przypadku Kielce prawda?).
            • Gość: staruch Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 17:47
              Gdziezby nie odpowiedziec na tak mile pytanie (z typowo warszawska grzecznoscia zadane). Na razie nie czepialem sie ani razu Warszawy, tylko tonu wypowiedzi jej obroncow. Eryk stwierdzil, ze moze sie znudzic - natychmiast telemasca rzuca mu sie do gardla, odpowiadajac cos w rodzaju "Plyn na drzewo wiesniaku, moje miasto jest za...ste, wara wam buraki od niego". Dodatkowo dowiaduje sie, ze to nasza Polska przypadlosc, czepianie sie wszystkiego. Moim skromnym zdaniem Warszawa jest miastem, w ktorym jak na dloni widac takie cechy Polakow jak uwielbienie dla blichtru, ocena czlowieka wedlug portfela, pouczanie wszystkich. Spytaj w Warszawie o godzine to najpierw uslyszysz "zegarek trzeba sobie kupic". Oczywiscie nie popadajmy w przesade, nie kazdy, nie zawsze itd itp.
              • paw_dady Re: Warszawa moze sie znudzić 11.01.03, 18:03
                Gość portalu: staruch napisał(a):
                >uwielbie nie dla blichtru, ocena czlowieka wedlug
                portfela, pouczanie wszystkich. Spytaj
                > w Warszawie o godzine to najpierw uslyszysz "zegarek
                trzeba sobie kupic". Oczy
                > wiscie nie popadajmy w przesade, nie kazdy, nie zawsze
                itd itp.

                rozumiem, ze byles w Wawie i sie pytales o godzine a nie
                powtarzasz za citokw, ktora byla w 45?
              • Gość: ERYK Re: Warszawa moze sie znudzić IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.03, 22:07
                Gość portalu: staruch napisał(a):

                > Gdziezby nie odpowiedziec na tak mile pytanie (z typowo warszawska
                grzecznoscia
                > zadane). Na razie nie czepialem sie ani razu Warszawy, tylko tonu wypowiedzi
                j
                > ej obroncow. Eryk stwierdzil, ze moze sie znudzic - natychmiast telemasca
                rzuca
                > mu sie do gardla, odpowiadajac cos w rodzaju "Plyn na drzewo wiesniaku, moje
                m
                > iasto jest za...ste, wara wam buraki od niego". Dodatkowo dowiaduje sie, ze
                to
                > nasza Polska przypadlosc, czepianie sie wszystkiego. Moim skromnym zdaniem
                Wars
                > zawa jest miastem, w ktorym jak na dloni widac takie cechy Polakow jak
                uwielbie
                > nie dla blichtru, ocena czlowieka wedlug portfela, pouczanie wszystkich.
                Spytaj
                > w Warszawie o godzine to najpierw uslyszysz "zegarek trzeba sobie kupic".
                Oczy
                > wiscie nie popadajmy w przesade, nie kazdy, nie zawsze itd itp.

                zgadzam sie i pamietam ze przewaznie ci co sie tak obnosza tą warszawskoscią
                to tak zwane "naleciałości", tata i mama przyjechala tu ze 20 osobowej wsi 30
                lat temui jeszcze do tej pory świnie w bloku trzymaja - a synek w z ktorego wieś
                jeszcze nie wyszła bo ma w genach i jego dzieci tez beda miały.

                ;-)
    • Gość: wera Re: Warszawa moze sie znudzić IP: PROXY:* / 172.16.1.* 11.01.03, 16:41
      Liroy, fajny kumpel znany osobiście, ale dziurę Kielce też zostawił razem z
      żoną/też mi osobiście znaną/, nie ma więc co się dziwić, że kto mądrzejszy
      chce stąd wiać. W tym zaścianku nie ma mowy o żadnym klimacie, jedna wielka
      beznadzieja.Wiem, bo niestety mieszkam tu od lat. I z wielkoą ochotą
      zamieszkałabym w Wawie, czekam tylko na sposobnośc i już mnie tu nie ma.
      • big.lebowski Warszawa jest brzydka i nudna 12.01.03, 19:47
        Warszawa jest nudna. Jak ktos przyjezdza z glebokiej polskiej prowincji do tego
        miasta i wysiadzie na centralnym, albo stanie pod palacem to wydaje sie mu ze
        jest w centrum wszechswiata. Ale wystarczy wyjechac na zachod czy poludnie i
        wrocic zeby zobaczyc jak to miasto porownuje sie do innych stolic europejskich,
        nie tyle Londynu, Berlina, Paryza, Wiednia, ale Pragi, Budapesztu, Lubjany.
        To co uderza to wszechobecna brzydota architektory nawet w centrum mista.
        Pokraczna socrealistyczna architektura, kilka wyremontowanych kamienic, ale juz
        dalej brud, smord,grafitti, tragowiska, na swerkach pijane mety z butelka w
        rece, samochody parkowane na chodnikach, ci smutni, szarzy ludzie. Blokowiska i
        ich beznadzieja to niestety wspolczesna Polska i nie mozna miec pretensji o to
        do Warszawy. Mozna miec pretensje co do innych rzeczy. W nocy nikt nie wychodzi
        na ulice nawet w centrum miasta. W weekendy misto jest prawie wymarle.
        Drozszego samochodu nie mozna pozostawic bezpiecznie na ulicy w centrum.
        Wiekszosc knajp to pralnie brudnych pieniedzy mafii. Bardzo kiepska baza
        hotelowa, muzeow czy zabytkow architektory.
        Ogolnie ceny prawie europejskie - powiedzmy srednia z EU: mieszkania, zywnosc,
        alhohol, kina/teatry, restauracje, uslugi. Standard wiekszosci uslug "wschodnio-
        europejski".
        Euforia na rynku pracy powoli umiera i zarobki wiekszosci tych co sie zalapali
        na pociag do kariery spadaja na leb albo od lat stoja na tym samym poziomie.
        Warszawa po krotkim przeblysku w latach 90 robi sie coraz nudniejsza i malo
        pociagajaca.
        • Gość: ERYK Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 19:00
          big.lebowski napisał:

          > Warszawa jest nudna. Jak ktos przyjezdza z glebokiej polskiej prowincji do
          tego
          >
          > miasta i wysiadzie na centralnym, albo stanie pod palacem to wydaje sie mu ze
          > jest w centrum wszechswiata. Ale wystarczy wyjechac na zachod czy poludnie i
          > wrocic zeby zobaczyc jak to miasto porownuje sie do innych stolic
          europejskich,
          >
          > nie tyle Londynu, Berlina, Paryza, Wiednia, ale Pragi, Budapesztu, Lubjany.
          > To co uderza to wszechobecna brzydota architektory nawet w centrum mista.
          > Pokraczna socrealistyczna architektura, kilka wyremontowanych kamienic, ale
          juz
          >
          > dalej brud, smord,grafitti, tragowiska, na swerkach pijane mety z butelka w
          > rece, samochody parkowane na chodnikach, ci smutni, szarzy ludzie. Blokowiska
          i
          >
          > ich beznadzieja to niestety wspolczesna Polska i nie mozna miec pretensji o
          to
          > do Warszawy. Mozna miec pretensje co do innych rzeczy. W nocy nikt nie
          wychodzi
          >
          > na ulice nawet w centrum miasta. W weekendy misto jest prawie wymarle.
          > Drozszego samochodu nie mozna pozostawic bezpiecznie na ulicy w centrum.
          > Wiekszosc knajp to pralnie brudnych pieniedzy mafii. Bardzo kiepska baza
          > hotelowa, muzeow czy zabytkow architektory.
          > Ogolnie ceny prawie europejskie - powiedzmy srednia z EU: mieszkania,
          zywnosc,
          > alhohol, kina/teatry, restauracje, uslugi. Standard wiekszosci
          uslug "wschodnio
          > -
          > europejski".
          > Euforia na rynku pracy powoli umiera i zarobki wiekszosci tych co sie
          zalapali
          > na pociag do kariery spadaja na leb albo od lat stoja na tym samym poziomie.
          > Warszawa po krotkim przeblysku w latach 90 robi sie coraz nudniejsza i malo
          > pociagajaca.


          otóż to...
          zgadzam sie

          ponadto ta nasza wawa poza kilkoma hipermarketami, mostem nie
          zmienila sie za bardzo przez te lata, zadnych inwestycji wiekszego
          kalibru w centrum, malo orginalnosci
          Na ten przyklad Moskwa ktora pozniej wystartowala jest pieknym
          i przytulnym miastem (duzo zainwestowano np w odbudowe obiektow
          na Placu Czerwonym)- wypadamy tu tragicznie.
          Wawa potrzebuje wielkich smialych inwestycji - ale skoro taki Pan Kaczynski
          zostal prezydentem to ja watpie ze poza popisywaniem sie i "polowaniu
          na czarownice" cos sie tu zmieni.
          • Gość: Janek Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:49
            Człowieku!
            o czym Ty w ogóle mówisz? Ja w Warszawie żyje od urodzenia - już dzwadzieścia
            kilka lat... Widze jak to miasto sie zmienia, jak co chwila coś powstaje... Nie
            wiem czy np 10 lat temu siedziałeś w Kielcach, ale ja byłem TUTAJ i widziałem
            co sie działo. Widze tez co teraz jest i powiem Ci ze dla mnie jako Warszawiaka
            to miasto zmieniło sie nie do poznania. Oczywiscie jest jeszcze troche
            elementów mało ładnych :), ale gros tego co jest ładne powstało przez ostatnia
            dekade. Zaczynając od odremontowanych kamienicach, przez wieżowce, ulice,
            sklepy, na knajpach i klubach kończąc. Nie wiem czy Ty, ale ja czuje to miasto.
            Moze nawet bardziej niż Ty Kielce?
            Mieszkańcu Kielc!~Nie dizw sie ze czasem niezbyt miło traktujemy przyjezdnych,
            bo gdy ktoś jedzie na Warszawę, ktora dała mu tyle jest po prostu ... frajerem.
            Ja swój pogląd na Warszawę mam - nic go nie zmieni, ale na Boga - niech ktoś z
            Kielc nie pisze mi ze jest źle z rozwojem! Jeśli jest źle z rozwojem Warszawy
            to co jest z rozwojem innych miast???
            Na koniec życzę Ci szczerze (serio), aby Twoje Kielce doświadczyły choć w
            połowie takiego rozwoju jak Warszawa przez ostatnie kilkanaście lat... Aha, i
            zebys czasem dostrzegał pozytywy życia. Warto.
            Tymczasem, tak abyś popatrzył na to miasto inaczej niż zwykłeś...:
            www.sky.s64.pl/home/Wwa/p22.htmhttp://www.sky.s64.pl/home/Wwa/p36.htm
            www.sky.s64.pl/home/Wwa/p35.htm
            a także wiele, wiele więcej.
            pozdrawiam,
            Janek
            • Gość: ERYK Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 18:36
              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > Człowieku!
              > o czym Ty w ogóle mówisz? Ja w Warszawie żyje od urodzenia - już dzwadzieścia
              > kilka lat... Widze jak to miasto sie zmienia, jak co chwila coś powstaje...
              Nie
              >
              > wiem czy np 10 lat temu siedziałeś w Kielcach, ale ja byłem TUTAJ i widziałem
              > co sie działo. Widze tez co teraz jest i powiem Ci ze dla mnie jako
              Warszawiaka
              >
              > to miasto zmieniło sie nie do poznania. Oczywiscie jest jeszcze troche
              > elementów mało ładnych :), ale gros tego co jest ładne powstało przez
              ostatnia
              > dekade. Zaczynając od odremontowanych kamienicach, przez wieżowce, ulice,
              > sklepy, na knajpach i klubach kończąc. Nie wiem czy Ty, ale ja czuje to
              miasto.
              >
              > Moze nawet bardziej niż Ty Kielce?
              > Mieszkańcu Kielc!~Nie dizw sie ze czasem niezbyt miło traktujemy
              przyjezdnych,
              > bo gdy ktoś jedzie na Warszawę, ktora dała mu tyle jest po prostu ...
              frajerem.
              >
              > Ja swój pogląd na Warszawę mam - nic go nie zmieni, ale na Boga - niech ktoś
              z
              > Kielc nie pisze mi ze jest źle z rozwojem! Jeśli jest źle z rozwojem Warszawy
              > to co jest z rozwojem innych miast???
              > Na koniec życzę Ci szczerze (serio), aby Twoje Kielce doświadczyły choć w
              > połowie takiego rozwoju jak Warszawa przez ostatnie kilkanaście lat... Aha, i
              > zebys czasem dostrzegał pozytywy życia. Warto.
              > Tymczasem, tak abyś popatrzył na to miasto inaczej niż zwykłeś...:
              > <a
              href="www.sky.s64.pl/home/Wwa/p22.htmhttp://www.sky.s64.pl/home/Wwa/p
              >
              36.htm"target="_blank">www.sky.s64.pl/home/Wwa/p22.htmwww.sky.s64.pl/hom
              > e/Wwa/p36.htm</a>
              > <a
              href="http://www.sky.s64.pl/home/Wwa/p35.htm"target="_blank">www.sky.s64.pl/
              > home/Wwa/p35.htm</a>
              > a także wiele, wiele więcej.
              > pozdrawiam,
              > Janek

              no ładen zdjecia i co z tego...
              w nocy kazde miasto ladnie wyglada
              sorry ze to powiem ale troche mnie smieszysz

              porownojmy wawa do stolic to po pierwsze
              ja tez wawa znam i to dobrze od urodzenia i wiem jak jest...

              kazdy ma prawo do swoej opinii, moja jest obiektywna twoja subiektywna
              wawa musi jeszcze wiele zmienic i wybudowac aby przynajmniej
              awansowac do 1 ligii stolic europy (i to bardzo duzo)
              • Gość: Janek Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 23:39
                oczywiscie ze kazdy ma prawo do wałsnej opinii...
                Smieszne to jest to ze moją opinie oceniasz jako subiektywna, a swoja jako
                obiektywną :) heh...
              • paw_dady Re: Warszawa jest brzydka i nudna 16.01.03, 00:28
                Gość portalu: ERYK napisał(a):
                >
                > kazdy ma prawo do swoej opinii, moja jest obiektywna
                twoja subiektywna

                ;o)))))))))))))))))))))))))))


                > wawa musi jeszcze wiele zmienic i wybudowac aby
                przynajmniej
                > awansowac do 1 ligii stolic europy (i to bardzo duzo)

                a ile przyjacieu tych stolic widziales? w europie (poza
                juz nie pytam)? jak tylko wawe a reszte z pocztowek to
                opinie masz jak najbardziej obiektywna.
                • Gość: ERYK Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 19:12
                  paw_dady napisała:

                  > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                  > >
                  > > kazdy ma prawo do swoej opinii, moja jest obiektywna
                  > twoja subiektywna
                  >
                  > ;o)))))))))))))))))))))))))))
                  >
                  >
                  > > wawa musi jeszcze wiele zmienic i wybudowac aby
                  > przynajmniej
                  > > awansowac do 1 ligii stolic europy (i to bardzo duzo)
                  >
                  > a ile przyjacieu tych stolic widziales? w europie (poza
                  > juz nie pytam)? jak tylko wawe a reszte z pocztowek to
                  > opinie masz jak najbardziej obiektywna.

                  odpowiadam:

                  znam Rzym bardzo dobrze, mieszkalem tam i krecilem sie okolo roku znam
                  tam centrum oraz dzielnice EUR oraz inne takie

                  znam Londyn bardzo dobrze pracowalem tam i mieszkalem przez 1,5 roku
                  na Hammersmith, Hounslow, Acton oraz Brixton

                  bylem jeszcze w Paryżu, Berlinie, Wiedniu, Pradze, Bratyslawie, Brukseli

                  pozdrawiam
                  • Gość: "28 Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 22:43
                    I znowu coś smęcisz Eryk. Na twój pohybel dodam, że ja byłem jeszcze w kilku
                    innych stolicach cywilizowanych państw. Warszawa nadal mi się podoba
                    najbardziej. Co prawda nie byłem nigdy w Kielcach, (a w Londynie nie zmywałem
                    naczyń tylko imprezowałem pełne 3 miesiące studenckich wakacji)... Niestety nie
                    wychowywałem się w Kielcach, choć jestem pewien, że świat widziany z
                    perspektywy rodowitego Kielecczanina jest bardziej prawdziwy :-)))

                    "28
                    • Gość: ERYK Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 18:14
                      Gość portalu: "28 napisał(a):

                      > I znowu coś smęcisz Eryk. Na twój pohybel dodam, że ja byłem jeszcze w kilku
                      > innych stolicach cywilizowanych państw.

                      pewnie w Sofii czy Bukareszcie ;-)


                      > najbardziej. Co prawda nie byłem nigdy w Kielcach, (a w Londynie nie zmywałem
                      > naczyń tylko imprezowałem pełne 3 miesiące studenckich wakacji)

                      tylko tyle???? niczym nie zaimponujesz, nie wiesz co ja robilem, a
                      Londynu w 3 miesiace nie mozna dobrze poznac

                      ... Niestety nie
                      >
                      > wychowywałem się w Kielcach, choć jestem pewien, że świat widziany z
                      > perspektywy rodowitego Kielecczanina jest bardziej prawdziwy :-)))
                      >
                      > "28

                      hmmmm ciekawa mysl, widze rozwijasz sie ;-)
                      • Gość: "28 Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 22:20
                        Gość portalu: ERYK napisał(a):

                        > Gość portalu: "28 napisał(a):
                        >
                        > > I znowu coś smęcisz Eryk. Na twój pohybel dodam, że ja byłem jeszcze w kil
                        > ku
                        > > innych stolicach cywilizowanych państw.
                        >
                        > pewnie w Sofii czy Bukareszcie ;-)
                        >
                        >
                        > > najbardziej. Co prawda nie byłem nigdy w Kielcach, (a w Londynie nie zmywa
                        > łem
                        > > naczyń tylko imprezowałem pełne 3 miesiące studenckich wakacji)
                        >
                        > tylko tyle???? niczym nie zaimponujesz, nie wiesz co ja robilem, a
                        > Londynu w 3 miesiace nie mozna dobrze poznac
                        >
                        > ... Niestety nie
                        > >
                        > > wychowywałem się w Kielcach, choć jestem pewien, że świat widziany z
                        > > perspektywy rodowitego Kielecczanina jest bardziej prawdziwy :-)))
                        > >
                        > > "28
                        >
                        > hmmmm ciekawa mysl, widze rozwijasz sie ;-)

                        No comments. Z reguły wieśniaki płacą mi za (tak naprawdę) mniej istotne
                        informacje niż te, których ci udzieliłem na tym forum. Nie zamierzam
                        kontynuować. Pozdrawiam Warszawiaków oraz wszystkich normalnych Polaków.

                        "28
                        • Gość: ERYK Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 17:20
                          Gość portalu: "28 napisał(a):

                          > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: "28 napisał(a):
                          > >
                          > > > I znowu coś smęcisz Eryk. Na twój pohybel dodam, że ja byłem jeszcze
                          > w kil
                          > > ku
                          > > > innych stolicach cywilizowanych państw.
                          > >
                          > > pewnie w Sofii czy Bukareszcie ;-)
                          > >
                          > >
                          > > > najbardziej. Co prawda nie byłem nigdy w Kielcach, (a w Londynie nie
                          > zmywa
                          > > łem
                          > > > naczyń tylko imprezowałem pełne 3 miesiące studenckich wakacji)
                          > >
                          > > tylko tyle???? niczym nie zaimponujesz, nie wiesz co ja robilem, a
                          > > Londynu w 3 miesiace nie mozna dobrze poznac
                          > >
                          > > ... Niestety nie
                          > > >
                          > > > wychowywałem się w Kielcach, choć jestem pewien, że świat widziany z
                          > > > perspektywy rodowitego Kielecczanina jest bardziej prawdziwy :-)))
                          > > >
                          > > > "28
                          > >
                          > > hmmmm ciekawa mysl, widze rozwijasz sie ;-)
                          >
                          > No comments. Z reguły wieśniaki płacą mi za (tak naprawdę) mniej istotne
                          > informacje niż te, których ci udzieliłem na tym forum. Nie zamierzam
                          > kontynuować. Pozdrawiam Warszawiaków oraz wszystkich normalnych Polaków.
                          >
                          > "2

                          łaski nie robisz,a wieśniak to twoj ojciec

                          też nie bede z toba gadać (typowy warszawiak)
                  • paw_dady gdzies byles naprawde? chyba nie... 23.01.03, 22:32
                    Gość portalu: ERYK napisał(a):
                    > odpowiadam:
                    > znam Rzym bardzo dobrze,
                    +
                    > znam Londyn bardzo dobrze
                    +
                    > bylem jeszcze w Paryżu, Berlinie, Wiedniu, Pradze,
                    Bratyslawie, Brukseli
                    >

                    jak byles tak samo w londynie jak i rzymie jak w reszcie
                    stolic to nigdzie nie byles naprawde (no moze wycieczka
                    autokarowa ;)

                    koncentrujac sie na jednym przykladzie: bxl, a gdzie tak
                    pieknie anderlecht? schaerbeek? a moze okolice gare du
                    nord. buha ha ha.

                    tam prawie tka pieknie jak w kielcach. zapraszam
                    oprowadze bo tu naprawde NIGDY NIE byles.
                    • Gość: ERYK Re: gdzies byles naprawde? chyba nie... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 17:42
                      paw_dady napisała:

                      > Gość portalu: ERYK napisał(a):
                      > > odpowiadam:
                      > > znam Rzym bardzo dobrze,
                      > +
                      > > znam Londyn bardzo dobrze
                      > +
                      > > bylem jeszcze w Paryżu, Berlinie, Wiedniu, Pradze,
                      > Bratyslawie, Brukseli
                      > >
                      >
                      > jak byles tak samo w londynie jak i rzymie jak w reszcie
                      > stolic to nigdzie nie byles naprawde (no moze wycieczka
                      > autokarowa ;)
                      >
                      > koncentrujac sie na jednym przykladzie: bxl, a gdzie tak
                      > pieknie anderlecht? schaerbeek? a moze okolice gare du
                      > nord. buha ha ha.
                      >
                      > tam prawie tka pieknie jak w kielcach. zapraszam
                      > oprowadze bo tu naprawde NIGDY NIE byles.


                      co ty gadasz, bez sensu zupełnie, chyba coś jarałeś...

                      na pamiec znam do tej pory ulice i ludzi ktorzy tam mieszkaja
                      bo czasem ich odwiedzam

                      a z zaproszenia nie skorzystam....
                    • big.lebowski Warszawska paranoja 26.01.03, 19:06
                      paw_dady napisała:
                      > tam prawie tka pieknie jak w kielcach. zapraszam
                      > oprowadze bo tu naprawde NIGDY NIE byles.

                      Tak tak, najlepiej jest dogadywac facetowi z kielc, ale gdyby
                      powiedzial ze mieszka w Paryzu albo Pradze, to bym nikt nawet tego
                      nie skometowal, od razu by wam zamknelo japy.
                      Szukacie objektywnej opini, prosze bardzo:
                      Warszawska paranoja
                      Tygodnik "Wprost", Nr 1052 (26 stycznia 2003)

                      Wszystko, co działo się w Warszawie po 1945 r., było zaczynaniem od zera.
                      Chwalenie się tym, co zrobiono, ma sens, zwłaszcza wobec cudzoziemców. Nowe
                      pokolenia lekceważą jednak przeszłość. Mało ich obchodzi cud odbudowy - chcą
                      żyć w normalnym mieście. Ale Warszawa nie jest normalnym miastem. Nie ma osoby,
                      która nie słyszałaby o skorumpowanych urzędnikach, o reżyserowanych
                      przetargach, których uczestnicy muszą się liczyć z łapówką. O samowoli
                      budowlanej, o wymuszaniu bezsensownych decyzji na przedstawicielach urzędów i
                      samorządów przez osobników z inicjatywą.

                      Stolica absurdów
                      Brakuje pieniędzy na podstawowe funkcje miasta. Warszawa jest jedną z
                      nielicznych europejskich stolic bez przyzwoitej sieci metra. Sejm uważa, że
                      równie ważna jest droga w okolicach Kalisza i oświetlenie ulic w Supraślu.
                      Warszawa rzekomo wysysa finanse z bud-żetu państwa kosztem innych obszarów
                      kraju, choć wszyscy - z wyjątkiem parlamentarzystów - wiedzą, ile stolica
                      odprowadza do skarbu państwa, a jak mało następnie dostaje.
                      Wystarczy porozmawiać z warszawskimi taksówkarzami, by usłyszeć o absurdach
                      komunikacji w mieście. Bliżej nie znane, lecz przez obywateli bezbłędnie
                      przeczuwane interesy ludzi i instytucji, a nie oczywiste potrzeby społeczne,
                      decydują o hierarchii podejmowanych inwestycji komunalnych. Czy 200 mln zł na
                      nowy tunel pod Wisłostradą to był rzeczywisty priorytet? Czy nie słuszniej było
                      zacząć od rekonstrukcji sypiących się wiaduktów i estakad przy moście
                      Łazienkowskim? No i obwodnica, którą stale spycha się na szary koniec. Bez niej
                      ciężarówki i tiry będą kneblowały ruch uliczny także w śródmieściu (już teraz
                      powodują ruinę nawierzchni i zagrażają kamienicom, na przykład przy Żelaznej).
                      Pyta mnie taksówkarz: "Czy oni w tych urzędach nie myślą? Co tu mówić o
                      wielkich rzeczach, skoro nie potrafią nawet wyregulować świateł na
                      skrzyżowaniach".
                      Warszawa rozbudowuje się insularnie. Na jej obszarze powstają wys-py
                      nowoczesnych wieżowców, często otoczone starym budownictwem. Nierzadko
                      wyrastają w ten sposób dzieła utalentowanych architektów, ale też buble i
                      potworki. Nie ma kompetentnej instancji, która planowałaby sensowną zabudowę
                      miasta. Dlatego powstało kilkadziesiąt kontrowersyjnych obiektów, jak zwaliste
                      monstrum przy Puławskiej (u wylotu Rakowieckiej), jak dziwaczny gmach Sądu
                      Najwyższego naprzeciwko pięknego Pałacu Krasińskich Tylmana z Gameren, jak
                      dworcowo-fabryczny kompleks Biblioteki Narodowej na Polu Mokotowskim.

                      Wróćmy do przeszłości!
                      Król Stanisław August nie wahał się zapraszać do Polski najwybitniejszych
                      artystów i architektów ówczesnej Europy. Gdyby nie Merlini, Zug, Aigner, a po
                      nich Corazzi, nie byłoby czego odbudowywać w Warszawie po II wojnie światowej.
                      Szkoda, że pierwsi z wielkich architektów świata, Norman Foster i Frank Gehry,
                      którzy pracują nad projektami dużych obiektów w stolicy, przyjmowani są przez
                      warszawiaków z ksenofobiczną rezerwą. Oni nowej Warszawy nie zbudują, ale mogą
                      ją uatrakcyjnić. Piramida Fostera w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej, jest
                      wizytówką tego miasta, zaś kosmiczne Muzeum Guggenheima w Bilbao (według
                      projektu Gehry'ego) stanowi magnes dla turystów z całego świata.
                      U nas magnesem są blaszane baraki i ogólny bałagan na placu Defilad - z
                      niezrównanym Pałacem Kultury i Nauki w tle. Barak MarcPolu musiał się spodobać
                      ogromnie urzędnikom, bo właśnie przedłużyli o rok prawo handlowania w tej
                      budzie. To kpiny z ludzi, kpiny z idei europejskiego centrum miasta.
                      Tak chciałoby się przerwać te wszystkie brednie i wrócić do przedwojennej
                      Marszałkowskiej, Kruczej, Złotej. Do kamienic podobnych do tych w Barcelonie,
                      Paryżu, Mediolanie. Do zdrowej substancji materialnej, wśród której chce się
                      żyć. Niech powstaje nowe śródmieście po zachodniej stronie, co już się zresztą
                      dzieje, ale niech ono nie włazi w każdą szczelinę tradycyjnej Warszawy. Niech
                      nam urbaniści zostawią Lwowską, Mokotowską, nie mówiąc o Nowym Świecie. Niech
                      nie pakują wszędzie kolejnych biurowców i hoteli, które pasują jak pięść do oka
                      (nie można zresztą do nich podjechać, bo ciasnota od frontu nie pozwala - jak
                      przed wieżowcem Reform Plaza czy hotelem Sobieski). Utyskiwaliśmy za komuny na
                      nowo wznoszone gmaszyska w centrum, że to nuda straszliwa, bo na parterach nie
                      ma sklepów, kin, kawiarni. A teraz co? W większości szklanych pałaców mamy to
                      samo, tyle że z połyskiem. Chciałoby się zaproponować wyburzenie setek
                      wielkopłytowych blokowisk z minionej epoki, ale to przecież nierealne (można by
                      je tylko opatrzyć na wieczną przestrogę tablicami z nazwiskami projektantów). W
                      centrum warto jednak zaryzykować chirurgiczne cięcia - choćby przy Królewskiej,
                      gdzie stoją straszydła w stylu "kopniętego domu" (określenie Wiecha) na rogu
                      Krakowskiego Przedmieścia. To samo dotyczy długiego, idiotycznego biurowca
                      naprzeciwko Ogrodu Saskiego.
                      Warszawski taksówkarz powiedziałby: "Siekiera, motyka, piłka, graca, niech pan
                      głowy nie zawraca. Kogo to obchodzi?". No właśnie - kogo?


                • antoslaw Re: Warszawa jest brzydka i nudna 23.01.03, 12:09
                  Warszawa jest wspanialym miastem, ale jest ona jak popekane lustro, w
                  niektorych miejscach jest piekna, a niektore miejsca kompromituja Warszawe. Gdy
                  bedziemy porowywac Warszawe z Berlinem, Praga czy Budapesztem to oczywiscie
                  nasz stolica wyglada znacznie gorzej, bo nie ma prawdzwiego centrum,
                  wielkomiejskiej zabudowy w srodmiesciu, metra itd. nie oznacza to jednak, ze
                  miasto jest nudne i nieciekawe. Kiedys tez nie lubilem Wawy, ale poznalem ja
                  dobrze i przyznam, ze jest pasjonujacym miastem za ktorym sie teskni jak sie ja
                  opusci...

                  PS Niemal w kazdym panstwie mieszkancy krytykuja stolice, Czesi krytykuja
                  Prage, Anglicy nie lubia Londynczykow, bo sa zadufani itd.
              • Gość: Kilio Re: Warszawa jest brzydka i nudna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 01:35
                z tym ze Twoja opinia jest obiektywna to ześ wyskoczył...
                Poza tym odczuwam pewna niekonsekwencje... Awansuje przynajmniej do I ligi
                stolic europejskich... PRZYNAJMNIEJ? A jest coś dalej niż ta Twoja I liga? Moze
                jest Złota Liga, do której nalezy Paryż i Kielce :):)
                Kolego, 10 lat temu nikt nie pomyslalby zeby myslec o warszawie w kategoriach
                ładnego miasta. Dzis - sam zobacz, nawet Ty mówisz ze ejst to mozliwe. Dla
                mnie - a byłem trochę na śiwecie - Warszawa jest ładna (oprócz tego najbardziej
                klimatyczna - to moje subiektywne zdanie), a bedzie jeszcze ładniejsza.
                Brzydnie miasto pozdrawia przepiękne Kielce, stolice sztuki i wysublimowanej
                architektury!
Pełna wersja