po rozmowie ile czasu na odpowiedz?

09.05.06, 16:19
hej, bylem ponad 2 tygodnie temu na rozmowie.poszlo, wydaje mi sie b.dobrze,
chyba sie spodobalem. jednak od tego czasu zadnej reakcji, a powiedzieli ze
po dlugim weekendzie dadza odpowiedz.jak dlugo czekaliscie na odpowiedz po
Waszych rozmowach i byla to jeszcze odpowiedz pozytywna. mam moze do nich
napisac, moze wyslali pod zly email... (aplikacje ktora im wyslalem
sprawdzilem - numer telefonu i email sie na pewno zgadza).dzieki
    • Gość: gość Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? IP: *.net-serwis.pl 09.05.06, 16:29
      z mojego doświadczenia wynika, że jeśli mówią, że zadzwonią a nie dzwonią to
      oznacza brak pracy :(
      • Gość: Marek Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 20:53
        Poza tym, to że kandydat ma poczucie, że dobrze wypadł świadczy o
        profesjonaliźmie ludzi od HR firmy, a wcale tan naprawdę mogło nie być, choc
        gratuluję udanej rozmowy. Jak się nie odezwą do miesiąca od rozmowy, raczej
        szanse są zerowe.
        • allegro114 Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? 10.05.06, 10:42
          a co sadzicie o tym zeby do nich napisac? czy jest to moze troche infantylne?
          powiem szczerze liczylem (jeszcze licze na ta prace) bo m.in. mialem potezna
          rekomendacje od "firmy matki" (zaden nepotyzm).
          • Gość: Dolores Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? IP: *.acn.waw.pl 10.05.06, 19:25
            Zawsze możesz do nich napisać maila lub zadzwonić. Ważne, żebyś zachowywał się
            kulturalnie niezależnie od ich decyzji. Ja tak kiedyś zrobiłam. Napisałam maila.
            Oddzwonili i powiedzieli, że niestety nie przeszłam i że zatrudnią kogoś innego.
            Podziękowałam za rozmowę oraz poświęcony mi czas. Dwa miesiące później
            zadzwonili i powiedzieli, że chcą, żebym u nich pracowała (na lepszym stanowisku).
    • radek_pln Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? 10.05.06, 20:57
      Im większa firma tym czasem dłuższy proces rekrutacyjny i decyzyjny. A jeszcze
      jak był długi weekend w międzyczasie... Czasami bywa tak że czeka się nawet
      kilka tygodni.

      Pozdr,
      Radek
      • allegro114 Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? 13.05.06, 10:54
        korzystajac z Waszych porad napisalem do nich maila i po kilku godzinach
        dostalem telefon z zaproszeniem na druga rozmowe.wiec rzeczywiscie dluzszy
        okres oczekiwania na odpowiedz nie musi koniecznie oznaczac odmowy.dzieki
        jeszcze raz za wsparcie
        • Gość: Marek Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:08
          Ale druga rozmowa nie oznacza też przyjęcia do pracy. ;-)
          • allegro114 Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? 14.05.06, 11:22
            oczywiscie, ze nie oznacza, chociaz szanse rosna bo jest zainteresowanie po
            kontakcie osobistym. w moim poscie chodzilo mi o to, iz brak odpowiedzi przez
            dluzszy okres czasu niekoniecznie oznaczac musi odmowe.
            3majcie za mnie kciuki na drugiej rozmowie.
            dzieki jeszcze raz za wsparcie
            • Gość: bezautora Re: po rozmowie ile czasu na odpowiedz? IP: 82.160.179.* 14.05.06, 18:22

              Porządna firma sama powinna dać jednoznaczną odpowiedź, w postaci telefonicznej
              bądź przynajmniej mailem, w tej odpowiedzi powinna być zawarta zwięzła
              informacja o podjętej decyzji poparta jakimiś powodami (z reguły wiadomo
              jakimi), w dalszej części winno być zawarte życzenie (zwykle jakieś bzdety) o
              powodzeniu w dalszym szukaniu czy coś takiego.
              Jednakowoż fakt pozostaje faktem, że przy setkach cv i listów na takie
              odpowiadanie trzeba rezerwować sobie nawet pare dni (dochodzi przecież analiza
              bieżąca spływających dokumentów).
              Jednakowoż z kolejnej jeszcze strony tego zagadnienia fakt pozostaje faktem,
              (DOTYCZY TO FIRM DUżYCH oraz takich co wynajmują agencje hr do potrzeb
              rekrutacji), że często sam proces jest picem na wode rozdmuchanym do
              niemożliwych rozmiarów.
              Koniec końców, jeżeli nie masz tzw. znajomości, nie jesteś super fachowcem w
              jakiejś tam dziedzinie, nie masz doświadczenia (nieważne czy poparte ono jest
              sukcesami czy nie),nie masz szczęścia, źle wyglądzasz na zdjęciu,
              TO: pracy jeszcze troche poszukasz.
              Pozdrowienia!

              PS. Nie wiem co za debil wymyślił, że atutem stanowiska pracy jest praca w
              "młodym zespole" kantów można sie nauczyć tylko od starych oszustów.
              Mam nadzieje, że to ostatnie zdanie nie stanie sie powodem ataków na mą skromną
              osobę, jednocześnie z góry przepraszam, że pisze to co mysle.
Pełna wersja