Gość: Kaśka
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
01.06.06, 10:19
Jakie jest wyjście? wykształacenie średnie, brak języków, zero znajomości.
30 lat z dwójką dzieci na utrzymaniu.
Wiem moja wina, pogodziłam się z tym. Nie mam do nikogo pretensji. Tylko co
ja mogę zrobić, żeby dzieciom zapewnić dach nad głową, jedzenie i
wykształcenie. Co w takiej sytuacji robić? Opieka społeczna nie ma pieniędzy,
rodzina za daleko, zresztą ma swoje problemy. Ojciec dzieci ma wszystko
głęboko gdzieś, zresztą nie chcę mieć nic z nim wspólnego.
Znajomi hmm, współczują i tyle.
Może dacie światełko nadziei na wyjście z piekła i godne życie.
Tyle tu magistrów, inżynierów .........