Gość: lillllllla
IP: *.chello.pl
16.07.06, 00:30
pracuje w tym miejscu dopiero od dwoch tyg., a juz mam dosyc. musze w wakacje
cos zarobic. studiuje na dwoch kierunkach i nie mam jak w ciagu roku za
bardzo pracowac na caly etat. zreszta jestem tak wykonczona studiowaniem i
pracowaniem jednoczesnie ze od pazdziernika chyba zrezygnuje w ogole. ale
teraz dostalam prace na trzy mies, akurat na wakacje, w butiku w duzym
centrum handlowym. jak ja tego nienawidze. przychodza wstretni ludzie, ktorzy
traktuja mnie jak kretynke. moje wspolpracowniczki sa antypatyczne. firma
stara sie wprowadzic atmosfere rywalizacji i swietnie im sie to udaje. drogie
kolezanki niemal doslownie rozumieja stwierdzenie "po trupach". nie mam ani
chwili dla siebie. robi mi sie niedobrze jak mam tam isc.