uciążliwe zwyczaje w pracy-help!

IP: *.chello.pl 26.07.06, 09:17
Pracuje w dziale telesprzedazy w jednym z banków w nowym zespole. Problem
polega na bardzo uciązliwym dla kieszeni zwyczaju, jaki panuje w naszej
firmie- ciągłe składki, na imieniny, urodziny, sluby, rocznice (każda okazja
dobra i nie ma miesiąca, a nawet tygodnia by się nie ,,zrzucać"). Nie są to
symboliczne kwoty. zarabiam 800 zł na rekę, a w tym miesiącu wyjęłam z
kieszeni już ponad 150 zł. Obdarowanymi są często osoby spoza zespołu,
których nikt z zespołu nawet nie zna. Były juz głosy protestu, ale szefowa
powiedziała, że taki panuje zwyczaj i trzeba się podstosować. Nie wiem , jak
mam rozwiązac ten problem, ale ja przy moich zarobkach nie moge pozwolić
sobie, aby odpalać miesięcznie po 100-200 złotych. Dodam, że jestem na
okresie próbnym, a w firmie jest przywiązywana duża waga do takich rzeczy, w
ogóle do integracji.
    • Gość: bumcykcyk Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.nask.waw.pl 26.07.06, 09:21
      znajdź sobie inna pracę, za 800 zł to nie bedzie trudne
    • Gość: jubilat :) Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 09:44
      Gość portalu: MariaHelena napisał(a):

      > Dodam, że jestem na
      > okresie próbnym, a w firmie jest przywiązywana duża waga do takich rzeczy, w
      > ogóle do integracji.

      "Kiedy słyszę słowo 'integracja', odbezpieczam rewolwer" :)
      Poinformuj wszystkich, w tym szefową, kiedy _ty_ masz imieniny, urodziny,
      rocznicę ślubu, rocznicę rozwodu, rocznicę wyrżnięcia pierwszego ząbka i
      podobne. Dodatkowo poinformuj jakie perfumy lubisz najbardziej, jaką muzykę,
      filmy i książki, jakie alkohole pijasz w domowym zaciszu (oczywiście wszystko z
      górnej półki). Jeśli na w/w rocznice nie dostaniesz odpowiednich prezentów -
      dopierow wtedy się obraź.

      Sam nie wiem czy to piszę na powaznie czy z przymrużeniem oka. U mnie w firmie
      (kilkunastoosobowej) też tak było, z tym, że świętujący po godzinach pracy
      urządzał(a) jakiś poczęstunek. I tak było przez jakis czas, ale potem coraz
      rzadziej świętujący mieli ochotę na świętowanie, a współpracownicy na składki i
      też na to świętowanie. I w końcu doszło do tego, że na imieniny czy urodziny
      ściskamy sobie dłonie, składamy życzenia - i na tym się kończy.
    • superporada Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 26.07.06, 16:00
      Jesteś na okresie próbnym..skąd możesz wiedzieć, że przedłużą z tobą umowę?. Po
      co masz zatem robić to, co wszyscy?. Dziewczyno..i co? zostaje Ci tyci ponad
      600 złotych? i z czego ty masz niby żyć?. Wyłóż kawę na ławę szefowej, że Cię
      po prostu nie stać na takie imprezy. Nie chcesz od nikogo prezentów, więc nie
      jesteś zobowiązana ich dawać. Co to za praktyki?. Już w niemal w każdej pracy
      zaniechano takich wygłupów. Słuchaj, ty mozesz mieć gest..by komuś coś
      podarować, ale NIE MUSISZ TEGO ROBIĆ!. Pogadaj zatem z kierownikiem, jeśli to
      nie da rady..uciekaj stamtąd gdzie pieprz rośnie...,

      Pozdrawiam
      • Gość: MariaHelena Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.chello.pl 26.07.06, 21:44
        dzisiaj były moje imieniny, nikt nie złozył mi zyczeń, nawet jak ostentacyjnie
        dziekowałam za zyczenia cioci przez telefon. Dołaczyłam do wąskiego grona tych,
        o których zapomniano. Za to usłyszałam, że jest kolejna składka 15 zł na
        jakiegos Krzysia z helpdesku...
        • Gość: xx Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 23:04
          Dodam, że jestem na
          okresie próbnym, a w firmie jest przywiązywana duża waga do takich rzeczy, w
          ogóle do integracji.
          > dzisiaj były moje imieniny, nikt nie złozył mi zyczeń, nawet jak ostentacyjnie
          > dziekowałam za zyczenia cioci przez telefon. Dołaczyłam do wąskiego grona tych,
          >
          > o których zapomniano.

          Jakoś dziwnie wygląda ta integracja w Twojej firmie. Osoba upominająca się o składkę dla pana Krzysia, usłyszłaby ode mnie asertywną wypowiedź, co myślę o takiej "integracji" i jeśli chce się "integrować" z panem Krzysiem to niech robi to sama, we własnym imieniu i za własne pieniądze.
          Postąpisz oczywiście tak, jak uznasz za słuszne.
        • jwojciec Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 26.07.06, 23:45
          > o których zapomniano. Za to usłyszałam, że jest kolejna składka 15 zł na
          > jakiegos Krzysia z helpdesku...

          Jak z helpdesku, to nie jakiegos Krzysia, tylko Pana Krzysia z Helpdesku.
          Technicznych trzeba szanowac :)))

          Jacek
          • Gość: Ofelia Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.06, 21:09
            hehe:) dobre
          • Gość: tomeczek Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 08:54
            jwojciec napisał:

            > Jak z helpdesku, to nie jakiegos Krzysia, tylko Pana Krzysia z Helpdesku.
            > Technicznych trzeba szanowac :)))

            Za co? Za powtarzany przy każdej okazji tekst
            "Proszę zresetować komputer, to powinno pomóc"? :))
        • agulha Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 27.07.06, 02:10
          U nas w firmie pensje są naprawdę dobre (co najmniej połowa pracowników wchodzi
          w III próg podatkowy), a składki są: raczej rzadkie (jeżeli ktoś _obchodzi_
          swoje imieniny albo odchodzi do innej firmy, zwykle na lepsze stanowisko),
          wyłącznie dla osób z zespołu (fakt, że liczny) i symboliczne: 2, 3, 5 zł.
          Wczoraj zbierano po 4 zł, bo z czterech Ań dwie postanowiły postawić nam ciasto
          i kupiono im kwiaty :-). Ile w miesiącu wydaję na składki? Średnia chyba nie
          sięga 10 zł. I coś takiego - wydaje mi się normalne. Aha: szefostwo nie miesza
          się w składki. Ktoś podejmuje inicjatywę kupienia kwiatów lub prezentu, chodzi
          po biurze i informuje o składce. Jakby ktoś nie chciał dać, to nie da i już.
          Nikt tego nie kontroluje ani nie zapisuje.
          • yehudee Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 27.07.06, 19:52
            U nas jest podobnie - zrzutka jest (nie przymusowa :) ) ale tylko wtedy, jesli
            taki delikwent rzeczywiście obchodzi - czyli zaprasza np. do kuchni na ciasto. I
            tylko wtedy.
        • superporada Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 27.07.06, 13:56
          Nie daj się robić..pewnie nikt tam się nie składa..tylko od nowych kasę biorą.
    • tomekprimo Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 27.07.06, 09:19
      Ja do tego tematu podchodzę tak: nigdy nie dałem, nie dam i nie będę dawał na
      czyjeś pierdoły, bo nikt mi jeszcze nie dał nigdy nic za darmo. Ponadto
      nauczyłem się kiedyś, że "praca to nie imieniny u ciotki". Ludzie nie dawajcie
      tak robić z siebie wała!
    • ewa2066 Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! 27.07.06, 15:58

      zyciegwiazd.onet.pl/2710,2663,1322406,1,imieniny_w_pracy,savoir.html
    • Gość: Ofelia1982 Re: uciążliwe zwyczaje w pracy-help! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.06, 21:15
      ja ostatnio mialam taka sama sytuacje - odchodzila kolezanka z pracy i
      zrzucalismy sie po..40zł! nie byloby to dla mnie niczym uciazliwym, gdyby nie
      to, ze rozmawialam z nia 1 raz w zyciu. zlozylam sie jednak, gdyz wiem jak
      jest. byla lubiana, inni sie zrzucili, ludzie gadaja ze soba..ktos wrzucil
      linka do artykulu i jest tam bardzo madre zdanie - wogolnym rozrachunku to sie
      oplaca..jesli jednak takie zrzutki odbywalyby sie za czesto - tak jak w
      przypadku autorki postu - chodzi o niecale 20% jej pensji (!), to trzeba
      zareagowac. ja na Twoim miejscu BARDZO MILE powiedzialabym, ze nie mam
      pieniedzy, ze za czesto sie juz zrzucalismy a zarabiam 800zł. moim zdaniem to
      przesada..
      • Gość: MariaHelena dziś się postawiłam... IP: *.chello.pl 28.07.06, 18:08
        odmowiłam płacenia kolejnej składki. Powiedziałam team menagerce, że nie jestem
        w stanie odpalac z pensji takich kwot. Że o moich imieninach nikt nie pamietał,
        więc tym bardziej nie muszę czuc się zobowiązana. Efekt jest taki, że teraz
        daja mi na każdym kroku odczuc jak zawiodłam Wieką Rodzinę. Wczoraj byli ze
        mnie zadowoleni a dzis juz szukają dziury w całym. Efekt będzie taki, że pewnie
        mnie z tej rodziny wypiszą, ale trudno- takiej roboty na pół etatu jest pełno.
        • Gość: Ofelia Re: dziś się postawiłam... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.06, 20:07
          hej, dobrze, ze sie postawilas, ale dlaczego zrobilas to w formie:"O moich
          imieninach nikt nie pamietal"..? przeciez to moglo tylko spowodowac konflikt.
          moi, zdaniem mozna powiedziec WSZYSTKO i tej zasady sie trzymam. ale trzeba to
          zrobic w dobrej formie...
          • Gość: MariaHelena Re: dziś się postawiłam... IP: *.chello.pl 29.07.06, 09:29
            To był kontrargument na slowa kierowniczki, że tu wszyscy na wszystkich się
            skladają. I powiedziałam to bardzo grzecznie
            • paul_ina Re: dziś się postawiłam... 30.07.06, 13:34
              Dobrze zrobiłaś. W moim miejscu pracy panuje podobny obrządek imieninowo-urodzinowy. Też dopiero po pewnym czasie się otrząsnęłam, nie było łatwo przestać uczeszczać, ale jestem z tego bardzo zadowolona. Czasem są dni, że nie mam czasu iść do toalety, a co dopiero przeprowadzać celebracje na cześć osób, które dziś widuję, ale po zmianie pracy najchętniej nie. Cieszę się poza tym z mojej prywatnej tradycji - we własne urodziny i imieniny biorę urlop :)
          • Gość: xx Re: dziś się postawiłam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:29
            > imieninach nikt nie pamietal"..? przeciez to moglo tylko spowodowac konflikt.
            > moi, zdaniem mozna powiedziec WSZYSTKO i tej zasady sie trzymam. ale trzeba to
            > zrobic w dobrej formie...
            Moim skromnym zdaniem forma była właściwa, a nawet zbyt łagodna ( z pewnością powiedziałbym to bardziej "asertywnie"). Do pracy przychodzi sie pracować, a nie robić "zrzutki" na imprezy i to jeszcze dla ludzi, których się kompletnie nie zna.
Pełna wersja