Do asystentek....

IP: *.chello.pl 04.08.06, 10:04
Jak wiadomo asystentka jest wizytówką firmy, często spotykam się z
ogłoszeniami,że musi być idealna pod względem wizualnym, a jak wy się
oceniacie? Uważacie, że to uroda zadecydowała o przyjęciu do firmy czy
bardziej wasze umięjętości i doświadczenie???
    • sajgonetka Re: Do asystentek.... 04.08.06, 10:16
      asystentka asystentce nie jest równa.
      są takie, które może wyglądu rewelacyjnego nie mają. ale są zadbane, schludne,
      i robią o wiele lepsze wrażenie. tym bardziej, jeżeli jest to połączone z
      profesjonalizmem, kulturą osobistą, stylem bycia, umiejętnością zachowania się.

      asystentka powinna być prawą ręką osoby, której asystuje.
      i jeżeli ta osoba ma jakiś kompleks, to pewnie przyjmuje osoby do pracy na
      zasadzie "ładna buzia" a nie "piękny umysł".

      należy wierzyć w siebie i swoje możliwości. to na pewno się uda;;)
    • Gość: M Re: Do asystentek.... IP: *.225.121.166.bait.pl 04.08.06, 13:36
      Dla dziewczyny po przyzwoitych studiach praca asystentki prezesa to wstyd i
      chyba ostatnia deska ratunku. Powszechna opinia jest taka, że to praca dla
      "blondynek" i ładna buzia w zupełności wystarczy. Troszkę to przykre. A jaka
      jest wasza opinia na ten temat?
      Pozdro
      • Gość: przyszlaasystentka Re: Do asystentek.... IP: *.chello.pl 04.08.06, 13:38
        asystentki mogą zarabiać nawet 5000zł a potem awansować...uważasz, że to
        nieprzyzwoite?
      • gina0010 Re: Do asystentek.... 04.08.06, 13:55
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Dla dziewczyny po przyzwoitych studiach praca asystentki prezesa to wstyd i
        > chyba ostatnia deska ratunku. Powszechna opinia jest taka, że to praca dla
        > "blondynek" i ładna buzia w zupełności wystarczy. Troszkę to przykre. A jaka
        > jest wasza opinia na ten temat?
        > Pozdro

        Taka była powszechna opinia o sekretarkach w PRL-u, nastały inne czasy
        szczególnie np. w dużych firmach międzynarodowych, gdzie w Zarządzie są
        obcokrajowcy, którzy pracują po prostu inaczej. Taki człowiek potrzebuje mieć
        asystentkę z prawdziwego zdarzenia, a nie panią od kawy, bo i tak w większości
        takich firm serwis kawowy już jest:) Oczekiwania są duże, a studia bardzo
        przydatne a czasem wręcz wymagane, ponieważ asystentka zarządu w wielu
        przypadkach musi mieć jakikolwiek background biznesowy, żeby wiedzieć co robi;
        ma do czynienia z różnymi dokumentami w firmie, a jej rola nie ogranicza się do
        ich kserowania.
        Oczywiście piszę o poważnych firmach a nie firemkach gdzie sekretarka maluje
        paznokcie albo jest jednocześnie kadrową, księgową i magazynierem.
    • Gość: agnieszka Re: Do asystentek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:49
      oczywiscie wyglad zewnetrzny jest sprawa istotna, ale to nie oznacza za szanse
      maja glownie dlugonogie blondynki, wrecz odwrotnie, dziewczyna musi miec
      sympatyczny, schludny, profesjonalny wyglad, ale glownie liczy sie to czy jest
      mila i myslaca. Dla mnie bardzo wazna jest jej chec do pracy i pomocy innym,
      energia, zaangazowanie oraz to ze naprawde widzi siebie na tym stanowisku, a
      nie traktuje go jako stopnia do kariery, z ktorego zaraz sie odbije. To
      oczywiscie normalne, ze osoby z wyzszym wyksztalceniem po jakims czasie
      zaczynaja rozgladac sie za czyms innym, ale na tym stanowisku tez mozna sie
      wiele nauczyc i jesli osoba, ktora do nas przychodzi tak wlasnie to postrzega
      to jest nadzieja ze popracuje na tym stanowisku min. 2 lata i przez ten czas
      bedzie zmotywowana i zadowolona z tego co w firmi robi.
    • Gość: asystentka Re: Do asystentek.... IP: *.novartis.com 07.08.06, 12:52
      Stanowczo zaprzeczam, ze w byciu asystentka wazna jest tylko uroda, oczywiscie
      pomaga, ale to co ma w glowie jest najwazniejsze!!! Wizytowka firmy to nie
      tylko wyglad, ale sposob zachowywania sie, kultury bycia i slownictwa.
      Profesjonalizm poparty wiedza jest tu najwaznieszy. Jestem asystentka od 7 lat,
      wymaga sie ode mnie znajomosci rynku, prawa - ktore studiuje zaocznie,
      dokladnosci, o obsludze komputera i roznych aplikacji juz nawet nie wspomne.
Pełna wersja