kasha101
14.08.06, 17:00
Taki wątek już kiedys byl na forum ale czytalam go malo uwaznie z racji tego,
ze mnie nie dotyczyl...A teraz tak, zminilam miejsce pracy, nie prace, i
miesiecznie mam 1050 zl na reke. Wiem/mam nadzieje, ze takich ludzi jest w
stolicy wiecej, ale gdzie oni sa??? Jestem ciekawa jak sobie radzicie, na co
pozwalacie...? Ja niestety na b. niewiele, wynajem mieszkania to 400 plus
oplaty (tak naprawde to 800 ale mieszkam z kolezanka), 66 karta miejska, 122
bilet na wkd( dojezdzam) i zostaje...az boje sie liczyc. Mam jeszcze psa, wiec
kolejne wydatki. Starcza mi na jedzenie do polowy miesiaca mniej
wiecej...Czuje sie jak wolontariuszka, a prace mam bardzo ciezka.
Jak dajecie sobie rade z takimi zarobkami?
Na czym oszczedzacie, a moze dorabiacie?
Jak tu nie zwariowac?
Kaska