Głupie tłumaczenie Warszawiaków...

IP: *.chello.pl 17.08.06, 21:14
Smiać mi się chce, jak czytam te wszystkie posty skierowane do przyjezdnych.
Waszym zdaniem to ludzie spoza Wawy "psują rynek pracy" , "zaniżają
płace" , "odbierają miejsca pracy" , "godzą się pracować za 700 zł" itd.
Dumni Warszawiacy, nie mogąc przez pół roku znalezć pracy za min. 2000
dochodzą do wniosku, że posady kosi im konkurencja z mniejszymi wymaganiami
finansowymi i już mamy gotowe usprawiedliwienie własych niepowodzeń.
Rozumiem, że sytuacja na rynku pracy jest ciężka, płacą mało i nie zanosi się
na poprawę, ale proszę Was - przestańcie obwiniać przyjezdnych o całe zło
tego świata! Nie traktujcie ich jak ostatnich desperatów, marzących o pracy w
stolicy za marne grosze, bo tak nie jest. Ci ludzie też mają swój honor,
ambicje i kwalifikacje, aby pracować za godziwe pieniądze. I nie liczcie, że
ktoś wezmie sobie do serca Wasze wypowiedzi typu "wracajcie na swoje wiochy i
nie psujcie rynku w stolicy". Spróbujcie znalezc jakąkolwiek pracę w
lubuskiem czy na dolnym śląsku, a pózniej bierzcie się za porządkowanie
Warszawy. Może czas pójść po rozum do głowy i poszukać innych przyczyn
bezrobocia czy zaniżonych płac? Najprościej powiedzieć, że wszystkiemu winni
są przyjezdni. Może wprowadzić zakaz wjazdu obcych do stolicy??? Ciekawe, czy
zauważylibyście różnicę? Wątpię...
    • Gość: mkig Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:54
      Mam lepszy pomysł: miech każdy szuka pracy w mieście, z którego pochodzi !!! I
      nie martw się, w Warszawie będzie komu pracować.
      • Gość: Kinga Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.chello.pl 17.08.06, 22:05
        A ja Ci mówię, że jakbyś pochodził z miasta X to nie siedziałbyś tam,
        obserwując rosnące bezrobocie, tylko byś wyjechał tam, gdzie łatwiej o pracę.
        Wygrywa lepszy (nie zawsze mniej wymagający), więc nie oburzaj się, że w
        Warszawie przyjezdni konkurują z mieszkańcami miasta. Z tego co wiem, żaden
        pracodawca nie określa,że zatrudnia tylko rodowitych Warszawiaków.
        • potomar Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... 18.08.06, 11:07
          Przede wszystkim trzeba naciskać na miejscowych włodarzy by zaczęli wreszcie coś
          robić w kierunku ograniczenia bezrobocia w mieście X. W końcu za co dostają te
          wszystkie diety i apanaże?
      • bratbrat Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... 17.08.06, 22:20
        ja mam jeszcze lepszy pomysł
        kazdy niech szuka pracy w mieście skąd pochodza jego dziadkowie
        albo moze pra
        ale co z warsiawiakami spod grójca
        • bratbrat Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... 17.08.06, 22:22
          już wiem na wioche warszawiaczki
          ile was jest z rodowodem
          • Gość: RtV AgD Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.tekpolska.pl 21.08.06, 10:20
            Czy 6 pokoleń w Warszawie wystarczy...?
            Mam na prawdę gdzieś ... to czy ktoś jest z daleka, czy ze Śródmieścia, ważne
            jest to , aby miał szczere podejście do pracy. Codziennie stoję w korkach po 40
            minut mam do przebycia 8km i o czym myślę, o tym ile tu ludzi, i jak ciężko
            pracują z gazetami i ulotkami ...?
            Codziennie spotykam ludzi od Sochaczewa/Łowicza po Mins Maz.;Radom, którym
            Warszawa daje pracę, to miasto utrzymuje 1/8 Polski. Płaci olbrzymie podatki i
            ma niewyobrażalny problem z komunikacja, taki że Ci ludzie którzy są miastu
            potrzebni zarabiają za mało by w nim mieszkać, a żeby mieszkać taniej, to
            trzeba dojechać (widzieliście kiedyś pośpiech z Łodzi okło 7.30? ). Ci ludzie
            którzy trafiają do Warszawy, to "sól tej ziemi" - Bo chcą pracować, ruszyli 4
            litery i wolą pracować w kraju, a nie na zmywaku w Camden Town. Ja ich cenię,
            właśnie za tą wolę przeżycia i za to, że nie idą na łatwiznę i nie wybierają
            życia z zasiłków (gdzieś w Zachodniopomorskim), z moich i Waszych podatków
            odprowadzanych od mizernych pensji. Ci ludzie pracują i to dobrze, są aktywni,
            często studiują, kończą kursy itd. Szanujecie ochroniarza, bo może robić
            doktorat, szanujecie kasjerkę, bo może mieć 4kę dzieci które będą pracować na
            Waszą emeryturę za 30lat.
            PS. Pamiętajce że w Warszawie są normalni Warszawiacy i to ich najbardziej boli
            zachwanie niektórych współmieszkańców.
            powodzenia
    • Gość: loko Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:31
      A ja proponuję żebyś wzięła się do pracy to może będziesz zarabiać więcej.
      Takie posty już były, a może autor jest ten sam?
      • Gość: Kinga Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.chello.pl 18.08.06, 11:50
        A czy ja mówię, że mało zarabiam? Po prostu wkurza mnie tekie podejście
        Warszawiaków i to wszystko. Nie myl tych dwóch rzeczy, bo moja praca i moje
        zarobki nie mają nic wspólnego z tym postem. Sprawdz sobie numery ID a
        zobaczysz, czy pisze ta sama osoba (jeśli potrafisz) :)
        • Gość: loko Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 12:07
          połowa tego co napisałaś pokrywa się z postem nijakiego Servantesa... a
          komputer można mieć w pracy, w domu czy na uczelni więc daruj sobie wywody o
          IP. jeszcze raz proponuje zabranie się do roboty a nie narzekanie na
          Warszawiaków i ich podejście do pracy. w pracy pokaż że jesteś lepsza a nie
          wypisuj głupot na forum.
    • Gość: Servantes Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:19
      Widzę, że na forum jest więcej przyjezdnych niż mi się wydawało.... Uważam, że
      miejscowi może i mają troche racji odnośnie wysokości pensji, a chociażby z
      tego względu że my przyjezdni musimy prace znaleźć pracę szybko bo w przeciwnym
      razie skończą się nam pieniążki i będzie trzeba wracać do domku....
      Ale także prawda jest że każdy przyjezdny ustala sobie takie minimum
      poniżej którego nie zgodzi się pracować bo nie będzie miało to sensu. Poza tym
      jestem ciekawy jakie są wasze minimalne wymagania??
    • Gość: zazou Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: 199.67.138.* 18.08.06, 14:40
      U mnie w pracy szefowie wolą zatrudnić osobę spoza Warszawy, nie chodzi wcale o
      zarobki (w trakcie studiów w Rzeszowie zaproponowano mi ponad 2-krotną średnią
      krajową), ale o wykształcenie, pomysłowość i determinację w osiąganiu celów.
      Jest to wielka światowa korporacja, zatrudniająca parę tys. osób w samej
      Warszawie i zdecydowana większość pracowników poniżej 35 roku życia pochodzi
      spoza tego miasta.
    • Gość: Majka Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 14:16
      Zgadzam się że tłumaczenie jest głupie. Jestem Warszawianką od urodzenia i stąd
      pochodzi moja rodzina. Gdy szukam pracy nigdy nie obwiniałam za jej trudności w
      znalezieniu przyjezdnych, winić moge tylko złodziejski system podatkowy
      niekorzystny dla pracodawców, zła politykę gosp. państwa i ciemnotę pracodawców.
      Jedyne co mnie irytuje u przyjezdnych to wieczne narzekanie na to, jak oni NIE
      LUBIA tego miasta, jak tu jest okropnie, jak źle i jacy to miejscowi Warszawiacy
      wstrętni. Komu się nie podoba - to fora ze dwora. Na siłę nie trzymamy :)
      • arabski.ymtelygent Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... 21.08.06, 15:10
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > Zgadzam się że tłumaczenie jest głupie. Jestem Warszawianką od urodzenia i
        stąd
        > pochodzi moja rodzina. Gdy szukam pracy nigdy nie obwiniałam za jej trudności
        w
        > znalezieniu przyjezdnych, winić moge tylko złodziejski system podatkowy
        > niekorzystny dla pracodawców, zła politykę gosp. państwa i ciemnotę
        pracodawców
        > .
        > Jedyne co mnie irytuje u przyjezdnych to wieczne narzekanie na to, jak oni NIE
        > LUBIA tego miasta, jak tu jest okropnie, jak źle i jacy to miejscowi
        Warszawiac
        > y
        > wstrętni. Komu się nie podoba - to fora ze dwora. Na siłę nie trzymamy :)


        Wlasnie jak w Warszawce sie nie podoba to jazda do lopaty w rodzinnej wsi i
        juz :). Ciagle smedzenie jak to zle w tej Warszawce a ludzie podli a pchaja sie
        tutaj ze wszystkich sil. Smieszne.
        • Gość: RtV AgD Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.tekpolska.pl 21.08.06, 15:56


          Czy 6 pokoleń w Warszawie wystarczy...?
          Mam na prawdę gdzieś ... to czy ktoś jest z daleka, czy ze Śródmieścia, ważne
          jest to , aby miał szczere podejście do pracy. Codziennie stoję w korkach po 40
          minut mam do przebycia 8km i o czym myślę, o tym ile tu ludzi, i jak ciężko
          pracują z gazetami i ulotkami ...?
          Codziennie spotykam ludzi od Sochaczewa/Łowicza po Mins Maz.;Radom, którym
          Warszawa daje pracę, to miasto utrzymuje 1/8 Polski. Płaci olbrzymie podatki i
          ma niewyobrażalny problem z komunikacja, taki że Ci ludzie którzy są miastu
          potrzebni zarabiają za mało by w nim mieszkać, a żeby mieszkać taniej, to
          trzeba dojechać (widzieliście kiedyś pośpiech z Łodzi okło 7.30? ). Ci ludzie
          którzy trafiają do Warszawy, to "sól tej ziemi" - Bo chcą pracować, ruszyli 4
          litery i wolą pracować w kraju, a nie na zmywaku w Camden Town. Ja ich cenię,
          właśnie za tą wolę przeżycia i za to, że nie idą na łatwiznę i nie wybierają
          życia z zasiłków (gdzieś w Zachodniopomorskim), z moich i Waszych podatków
          odprowadzanych od mizernych pensji. Ci ludzie pracują i to dobrze, są aktywni,
          często studiują, kończą kursy itd. Szanujecie ochroniarza, bo może robić
          doktorat, szanujecie kasjerkę, bo może mieć 4kę dzieci które będą pracować na
          Waszą emeryturę za 30lat.
          PS. Pamiętajce że w Warszawie są normalni Warszawiacy i to ich najbardziej boli
          zachwanie niektórych współmieszkańców.
          powodzenia
    • Gość: choyrak Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 19:25
      Mam rodzinę od cm. bródnowskiego po cm. solipce, na św zmarłych nie jade 100 km
      tylko chodze spacerkiem. Żone mam ze skarżyska a pracę z francji. Większość
      moich znajomych to ludzie którzy przyjechali tu z całej polski za pracą, w
      firmie w której pracuje, Warszawiacy to mniejszość, ale są tam ludzie nawet z
      maroka. Uważam, że ten kto ma pracę jest poprostu lepiej przygotowany do życia,
      jedni jadą do anglii inni do warszawy, ale jakoś sobie radzą. Tłumaczenie, że
      przyjezdni zabierają pracę można włożyć między takie jak "efekt cieplarniany to
      też moja wina". Jeśli jesteś dobry znajdziesz pracę w której będzie cie stać na
      rodzinę mieszkanie i samochód. Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: GośćEVA Re: Głupie tłumaczenie Warszawiaków... IP: 195.116.32.* 21.08.06, 22:02
      Bardzo ciekawa wypowiedz

      pozdrawiam
      EVA
Pełna wersja