Gość: Kinga
IP: *.chello.pl
17.08.06, 21:14
Smiać mi się chce, jak czytam te wszystkie posty skierowane do przyjezdnych.
Waszym zdaniem to ludzie spoza Wawy "psują rynek pracy" , "zaniżają
płace" , "odbierają miejsca pracy" , "godzą się pracować za 700 zł" itd.
Dumni Warszawiacy, nie mogąc przez pół roku znalezć pracy za min. 2000
dochodzą do wniosku, że posady kosi im konkurencja z mniejszymi wymaganiami
finansowymi i już mamy gotowe usprawiedliwienie własych niepowodzeń.
Rozumiem, że sytuacja na rynku pracy jest ciężka, płacą mało i nie zanosi się
na poprawę, ale proszę Was - przestańcie obwiniać przyjezdnych o całe zło
tego świata! Nie traktujcie ich jak ostatnich desperatów, marzących o pracy w
stolicy za marne grosze, bo tak nie jest. Ci ludzie też mają swój honor,
ambicje i kwalifikacje, aby pracować za godziwe pieniądze. I nie liczcie, że
ktoś wezmie sobie do serca Wasze wypowiedzi typu "wracajcie na swoje wiochy i
nie psujcie rynku w stolicy". Spróbujcie znalezc jakąkolwiek pracę w
lubuskiem czy na dolnym śląsku, a pózniej bierzcie się za porządkowanie
Warszawy. Może czas pójść po rozum do głowy i poszukać innych przyczyn
bezrobocia czy zaniżonych płac? Najprościej powiedzieć, że wszystkiemu winni
są przyjezdni. Może wprowadzić zakaz wjazdu obcych do stolicy??? Ciekawe, czy
zauważylibyście różnicę? Wątpię...