Gość: niepelnosprawna
IP: *.centertel.pl
27.08.06, 14:53
Witam wszystkich,ktorzy zechca przeczytac moj watek,i bardzo mocno prosze o
jakies podpowiedzi.Chcialabym cos w zyciu osiagnac,jak kazdy zreszta.Na
chwile obecna pracuje w gastronomii,zarabiam troche ponad tysiac zlotych,z
tego polowa od razu idzie na bilety i przedszkole dla dziecka.Jestem z
Warszawy.
Nigdy nie nauczylam sie zadnego jezyka z powodu sporego
niedosluchu.Usilowalam kilka razy podejsc do tematu,ale bezskutecznie.Mam
aparat ale to niewystarczajace.Z racji wysokosci pensji nie mysle nawet o
nastepnych probach doksztalcenia sie.Widze,ze bez angielskiego wiele drog
jest przede mna zamknietych.Czuje sie coraz gorzej.
Powiedzcie,co na moim miejscu byscie robili,jakie stanowisko,jaka firma,czy
wogole widzicie szanse dla gluchej,ktora chcialaby zarobic 2 tys zl?
Mam wyksztalcenie srednie,zdobyte z trudem,tamte czasy nie byly wyrozumiale
dla "innych".Mam 30 lat.