Gość: Nobody
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.09.06, 00:42
nie jest taka jaką sobie wymarzyłam.
Nie wiem co mnie podkusiło wysłać CV do Urzędu Skarbowego, zaprosili mnie na rozmowe i później zaproponowali prace. Starałam się o przyjęcie do działu podatków pośrednich a w końcu zatrudnili mnie w ewidencji (robota głównie przy kompie).
Pensja też taka sobie jak na Warszawe. No i sama nie wiem czy się cieszyć czy nie.
Co sądzicie o pracy w Urzędzie Skarbowym, myślicie że to robota rozwojowa, że wniesie coś nowego do mojego marnego doświadczenia zawodowego? Co ogólnie sądzicie o budżetówce?
Ciekawe czy po paru latach (jak już opanuje kilka języków obcych) znajdę jakąś fajną prace w prwatnej firmie? Czy do końca życia zostane zimnym urzędasem? Bryyyy