Znalazłam prace, ale ....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 00:42
nie jest taka jaką sobie wymarzyłam.

Nie wiem co mnie podkusiło wysłać CV do Urzędu Skarbowego, zaprosili mnie na rozmowe i później zaproponowali prace. Starałam się o przyjęcie do działu podatków pośrednich a w końcu zatrudnili mnie w ewidencji (robota głównie przy kompie).

Pensja też taka sobie jak na Warszawe. No i sama nie wiem czy się cieszyć czy nie.

Co sądzicie o pracy w Urzędzie Skarbowym, myślicie że to robota rozwojowa, że wniesie coś nowego do mojego marnego doświadczenia zawodowego? Co ogólnie sądzicie o budżetówce?
Ciekawe czy po paru latach (jak już opanuje kilka języków obcych) znajdę jakąś fajną prace w prwatnej firmie? Czy do końca życia zostane zimnym urzędasem? Bryyyy
    • Gość: drek Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 11.09.06, 07:50
      Jak będziesz szukać pracy w prywatnej firmy to znajdziesz :-)
      W budżetówce płacą kiepsko w porywach do średnio a i podwyżki są niezmiernie
      rzadko :\
      • dcio Re: Znalazłam prace, ale .... 11.09.06, 12:28
        He he he, zatrudnili cie jako wklepywacza. Potraktuj to jako chwilowe zaczepienie sie, ucz sie jezykow i pryskj za granice, bo jak nie jestes w ukladach to bedziez klepac w kompa do emerytury i zalowac ze zdecydowalas sie na ten krok.

        Byly pracownik skrbowki.
    • Gość: ona Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.chello.pl 11.09.06, 13:31
      a jakie masz wykształcenie? i czy tak po prostu wyslalas cv do działu kadr?
    • nadinka_nadinka Re: Znalazłam prace, ale .... 11.09.06, 17:59
      IMO to nie jest praca rozwojowa. zwlaszcza w ewidencji. jak ktos napisal,
      bedziesz wklepywac dane i niczego sie nie nauczysz.
      • Gość: Nobody Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 23:46
        Mam wykztałcenie wyższe ekonomiczne. Zastanawiam się po jaką ch..rę potrzebne im wyższe do małpiej roboty, wklepywania danych. Ja starałam się o inne stanowisko (dział podatków pośrednich) ale tam bardziej potrzebowali wyższego prawniczego, no a wylądowałam w dziale ewidencji. I też od razu pomyślałam sobie,że to marna robota i za kiepską kase.Wy mnie utwierdziliście w przekonaniu. Kurna ale szukałam też innej roboty w prywatnych firmach, tyle że tamtym du.kom przeszkadzało moje małe dziecko no i co tu dużo ukrywać marna znajomość języka angielskiego.
        Zastanawiam się po co płaciłam przez 5 lat, miesiąc w miesiąc za czesne po 450 zł??? Powinnam była uczyć się języków i pracować za 1000 jako sekretareczka to teraz miałabym doświadczenie i znajomość języków na wyższym poziomie. A tak co mi z dyplomu do kosza go wurzuce, bo mimo iż mam mgr to będę zach...iać za 1000 z groszami do łapki.

        Co za życie :(


        Odpowiedziałam na ogłoszenie, które ukazało się na stronach www.usc.gov.pl.Jak szukasz pracy w służbach cywilnych to tam znajdziesz info o wolnych miejscach.
        Oczywiście tam zamieszczone sa tylko te gorsze posadki,bo te lepsze obsadzane są znajomymi.
        A miało być tak pięknie, a u ciągle znajmości,układy etc.

        IV RP też mnie zawiodła
        • Gość: Monia Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 11:30
          Jak dla mnie to praca w urzędach jest naprawdę mało rozwojowa, pracowalam poł
          roku w urzędzie miejskim, dłużej bym tam nie wytrzymała. Pozdrawiam
        • Gość: a.a. Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.chello.pl 15.10.06, 17:28
          ukazało się na stronach www.usc.gov.pl.Jak
          > szukasz pracy w służbach cywilnych to tam znajdziesz info o wolnych miejscach.
          > Oczywiście tam zamieszczone sa tylko te gorsze posadki,bo te lepsze obsadzane
          są znajomymi.

          nie masz racji - tam muszą się ukazywać informacje o wszystkich wolnych etetach
          niezależnie od tego czy będa obasadzone przez znajomych. a jeżeli masz na
          mysli "lepsze posadki" np. posadkę dyrektora, to na nie przeprowadzane są
          konkursy i musisz ich szukać gdzie indziej - na stronach usc

          P.S. uciekaj ze skarbówki - uwstecznisz się.
    • Gość: Servantes Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:20
      Taka jest smutna prawda, ale ekonomista nic w administracji nie osiągnie, bo
      sie po prostu na tej robocie nie zna może tylko filozofować a tu potrzebne sa
      konkrety (znajomość prawa).
      Pewnie myślałaś że od razu będziesz wydawać decyzje administracyjne, mieć wpływ
      na życie ludzi i czuc sie kims ważnym??? Klep swoje dane i nie podskakuj.
      • Gość: Nobody Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:08
        > Pewnie myślałaś że od razu będziesz wydawać decyzje administracyjne, mieć wpływ
        >
        > na życie ludzi i czuc sie kims ważnym??? Klep swoje dane i nie podskakuj.

        Wcale nie chciałam wydawać decyzji ani mieć wpływu na to ile zapłacą podanicy. Szukałam pracy w ubezpieczeniach ale nie udało się. Tylko i wyłącznie przypadkiem trafiłam do US. Ale jak każdy chce w pracy nauczyć się w pracy czegoś nowego i rozwijać się. Twoim zdaniem to jest podskakiwanie??

        Najlepiej siedzieć cichutko w kąciku
    • Gość: Nancy Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.chello.pl 15.09.06, 00:26
      znam twój ból. ja też dostałam robotę, ale zupełnie nie zgodna z moimi
      umiejętnościami. wlasciwie to mam wyzsze-tylko obrona, a do tej roboty
      wystarczy jedynie srednie. placa tak samo, ale ch..ra żyć trzeba.
      Myslałam, że uda mi się czegos nauczyć w tej robocie, a tu lipa. tak samo jak
      ty zaluje, iz nie znam jezyków tzn. nie sa poparte zadnymi certyfikatami(bo
      spokojnie się dogadam- wyćwiczone w praktyce, ale pracodawcę to nie obchodzi),
      a niestety juz mnie nie stac na kurs- (bo już raz wydałam ze swoich studenckich
      kieszonkowych ponad 3000 zl, i niestety nie zdałam)- ryczałam potwornie.
      Żałuję, że nie zdawalam na jez. obcy, jak to bylo poczatkowo w planie. ech...
      to sie poużalałam w twoim wątku.
      Pozdrawiam
    • Gość: milka Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.chello.pl 20.09.06, 18:53
      a mogłabyś napisać jaką pensję ci zaproponowali?
      • Gość: Nobody Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 15:15
        Wolałabym nie mówić, na wypadek gdyby ktoś z US odwiedzał te strony

        • stworzenje Re: Znalazłam prace, ale .... 24.09.06, 11:20
          mysle,ze na poczatek praca moze byc,zawsze potem mam cos w CV juz
          wpisane,doswiadczenie,mysle,ze plusem bedzie tu to te to firma panstwowa wiec
          na dzien dobry nie wystawi Cie do wiatru z kodeksem pracy, tak jak ja trafialam
          na roznych prywaciarzy, gdzie robili co chcieli z umowami etc. szkoda gadac
          • dcio Re: Znalazłam prace, ale .... 17.11.06, 04:54
            He he , myslisz ze w panstwowych firmach placa za nadgodziny??
    • Gość: Agnieszka Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 23:09
      Własnie zostałam zaproszona na rozmowę do ministerstwa - nie wiem czy pójdę:(
      Dobrze, że mam telefon do ewentualnego odwołania.
      Po niziutkiej pensji na uczelni nie chcę znowu wpaść na nizutką w budżetówce.
      Też nie wiem co mnie podkusiło żeby tam złożyć CV.
      A na stronie internetowej Służby Cywilnej - piszą, że potrzebują najlepszych -
      za te pensje - o matko!
      • Gość: Nobody Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 18:46
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Własnie zostałam zaproszona na rozmowę do ministerstwa - nie wiem czy pójdę:(


        Idź na rozmowę, nic nie tracisz, zobaczysz co Ci zaproponują
        • Gość: Agnieszka Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:56
          No poszłam.
          Rozmawiało się b. miło i b. długo - zawsze to jakieś nowe doświadczenie.
          Proponują mało, ale będę negocjować - a co mam takie kwalifikacje, że mogą mnie
          od razu na głównego specjalistę przyjmować - a to już trochę lepsza pensja.
          trochę mnie śmieszy - bo wymagania mają super wysokie, a oferują niskie pensje,
          ale ludzie fajni - przynajmniej Ci z rozmowy - chociaż proporcje niezłe 5 osób
          na jednego, biednego kandydata.
          Na szczęście dzisiaj zadzwoniła inna instytucja i zaprosiła na rozmowę - tam
          dają trochę więcej - a praca w sumie ciekawsza - ciekawe czy się nadam???
          Trzymajcie kciuki!
          • Gość: Agnieszka Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:00
            No i mam problem:)
            Proponują mi tą słabo płatną pracę. Rozmawiałam nieoficjalnie z szefową - no i
            niby praca ciekawa, możliwości nawiązywania kontaktów, itp...
            ale, no właśnie - pensja mizerna i niby pani mówi, że nie na zawsze, ale nie od
            niej to zależy. A jak przyjdzie co do czego to do awansu pewnie będzie długa
            kolejka tych co dłużej pracują, tych co mają znajomości - a ja będę na szarym końcu.
            Jutro dwonię z pytaniem o tą drugą (trochę lepiej płatną)pracę - mieli do
            dzisiaj rozstrzygać, może rozstrzygnięcie będzie dla mnie korzystne?
            Coby było śmieszniej - jeszcze trzecia firma zaprosiła mnie na rozmowę (byłam w
            poniedziałek) - i tam praca jeszcze fajniejsza (i lepiej płatna). Raczej w dwa
            dni po rozmowie nie będą mieli wyników.
            Co ja mam robić?
            • Gość: do Agnieszki Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 19:09
              I co zdecydowałaś?

              Może idź na razie do tej pracy i szukaj innej.
              No chyba, że możesz sobie pozwolić na jeszcze troche pozostania bezrobotną.
              • Gość: Diego Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 20:21
                potwierdzam, mając prace latwiej sie szukać kolejnej

                na starcie super specjalistą od bardzo odpowiedzialnych zadań nie zostaniesz, bo
                potrzebne jest doświadczenie a nie dyplom, dopiero dyplom z doświadczeniem jest
                Twoim atutem - wtedy Ty dyktujesz warunki oczywiście jesli jestes dobra w tym co
                robisz.
      • Gość: Diego Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 20:14
        ale... nie zastanawiaj sie.. MF to nie US !!!

        co do autorki wątku i innych pseudoekspertów
        a podobno budżetówka to banda darmozjadów ! dopiero jak ktoś pozna jak to
        wygląda od kuchni rozumie tych po drugiej stronie...
        tak pracuje w us i co z tego, nie bede tam pracował do końca życie, zdobywam
        doświadczenie, wiedzę, mechanizmy...

        co do pracy, faktycznie w dziale ewidencji to praca małpeczki pracujesz od do i
        wracasz do domu z zerowym poziomem agresji i stresu (no chyba ze źródłem są
        zarobki) ale za to w działach merytorycznych to juz inna działka, terminy,
        odpowiedzialność... wiec zanim ktoś bedzie jechał na US lub go chwilił niech sie
        zastanowi nad plusami i minusami różnych opcji
        jesli jestes mamą z dzieckiem nie musisz sie martwić ze wrócisz ze zwolnienia
        lekarskiego tylko po wypowiedzenie etc coś za coś taakie jest życie, mozesz
        zarabiać 5x więcej ale pracować miesiąc dwa trzy... to też jest wyjście...

        Pozdrawiam
    • Gość: Kasia Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.aster.pl 08.10.06, 18:56
      Do konca życia zimnym urzedasem zostaniesz.
      Firmy prywatne nie chca ludzi po budzetówce. uważa się, ze sa to osoby sztywne
      i bez polotu.
      • Gość: ona Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 11:26
        rynek przesycony jest ekonomistami itp, ciezko o dobra robote.
        uwazam ze ogromnym plusem jest to ze jest to praca panstwowa.moze kasa
        mniejsza,ale robota pewna, mozna odpoczywac spokojnie na urlopie niebojac sie o
        zwolnienie.
        a co do tego ze ciezka robota, to "wszedzie jest dobrze gdzie nas nie ma".
      • Gość: Wr Re: Znalazłam prace, ale .... IP: *.aster.pl 20.11.06, 20:09
        Firmy prywatne nie chcą, dlatego, że się boją. Wiadomo, że po takiej robocie
        zostają ci znajomości z panią Krysią z VATu, panią Basią z kontroli innymi
        Zosiami, którym w razie konfliktów z szefem szepniesz słówko, że cię pracodawca
        dręczy a ty wiesz gdzie i co sprawdzić, żeby mu dokopać. A nie ma firm
        bezbłednych i bezgrzesznych...
    • Gość: kolejny były skarb zmień koniecznie dział najlepiej tylko VAT, CIT IP: *.chello.pl 17.11.06, 19:16
      i po roku dwóch latach rób doradcę podatkowego i pryskaj do dużej firmy
Pełna wersja