Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
06.03.03, 22:02
KTO CHAM W WAWIE :-)
Czytalem tutaj kilka postow warszawiakow oraz ludzi
z poza a mieszkajacych w wawie na temat chamstwa.
Ci z wawy mowia ze to ci z poza przynosza chamstwo
i sa dzicy, z kolei z poza mowia ze to warszawiacy sa
chamscy ze to takie "tanie szpanerki".
Wydaje mi sie ze jednak kazda ze stron ma racje po
czesci i jej nie ma - czyli prawda jak zwykle jest po srodku.
Nie mozna powiedziec ze wszyscy ludzi z warszawy
to nadete bufony udajacy ludzi swiatowych, nie mozna
powieidziec ze ludzi z innych miast, wsi i osad to totalne
dno z ktorym nawet nie warto rozmawiac.
Jako osoba z poza wawy musze powiedziec
ze moge zrozumiec warszawiakow ze czesto ci przyjezdni
-zwlaszcza mlodzi- zachowuja sie jak bydlo. Wiem, widzialem
i jest w tym troche prawdy. Zachowuja sie jakby ktos wypuscil
ich z klatki na wolnosc i mysla ze caly swiat jest ich.
Warszawiacy dla ktorych wawa jest po prostu ich miastem,
nie rozumieja tych przyjezdnych ktorzy szaleja.
Smieszna i glupia rzecza jesto podszywanie sie pod Warszawe
ludzi ktorzy sa tam zaledwie troche, zobaczyli McDonalda,
pozyli troche bez rodzicow, poszli na dwie trzy imprezy
na krzyz i udaja wielkie panstwo-zapominajac z kad pochodza.
Mysle jednak ze z pewnej strony trzeba zrozumiec tych mlodych
ktorzy wreszcie zobaczyli troche swiata i poczuli wolnosci,
oni chca sie wyszalec - to prawo mlodosci i nie wolno im tego
zabierac. Najprawdopodobniej z tego wyrosna po jakims czasie.
Inna sprawa jest to ze wawa przyciagnelo do siebie pelno
"ściemniaczy", zlodziei, cwaniakow ktorzy sa nieciekawi.
Kolejna sprawa jest to ze wawa wciaga ale i dla niektorych
jest zbyt destrukcyjna-ta wolnosci i swoboda niektorym za bardzo
wchodzi w krew i nie chca z tego wyjsci-to ma zle efekty.
Tacy "wieczni mlodziency" czesto staja sie wrakami zyciowymi-przegrywaja.
Mysle ze pomimo checi szalenstwa jakas minimalna oglada by
sie jednak przydala. Nie mozna np. w tramwaju zachowywac
sie jak totalne bydlo, jak nie jestes u siebie i mamusia nie widzi
to nie znaczy ze mozesz robic z siebie najwiekszego chama ze swojej wsi.
Jak szalec i pic to z odrobina kultury i nie zbyt wielkim kosztem innych.
Wiele osob przyjezdnych jest bardzo fajnych i super. Nie jest tutaj
wazne czy jest bogaty czy biedny, czy przyjechal do wawy
np. z Lodzi czy ze 50-osobowej wsi. Wazne ze jest spoko-a takich jest wielu.
Fajna impreza, fajna paczka itd. o to chodzi, przeciez zyc tylko
praca i domem to strata zycia. A wielu ludzi jest naprawde samotnych
w wawie. Czytalem o takich ze sa z poza, maja prace i tyle,
poznadto zadnych znajomych i totalna samotnosc-paradoks.
Odnosnie warszawiakow to wiekszosci to spoko ludzi a czesc
to badziewie. Ja akurat znam praktycznie samych spoko.
Duzo jest zlodziei w wawie, sporo cwaniactwa ale da sie zyc.
Najgorsze przypadki jakie spotkalem to tacy kolesie z poza
wawy, ktorzy znalezli taka sobie prace, wskoczyli w gajery,
udaja ze sa pany, ze sie nikogo nie boja, ze sa niesamowici
co jest najczesciej nieprawda-poziom mentalnosci i stosunku
do innych stawia ich na rowni z jakimś dnem społecznym.
Faktem jest ze przyjezdni zajmuja duzo miejsc pracy w wawie
(okolo 50%) ale to maja do siebie wszystkie stolice swiata.
Np. w Londynie sa chyba wszystki mozliwe rasy, narodowosci
swiata-co mogliby powiedziec londynczycy. Chyba brakuje
tylko marsjan i Leppera.
Miasto wawa byoby na pewno ubozsze bez przyjezdnych,
ile mniej by bylo np.fajnych lasek. Kosmoplityzm w skali Polski
to zaleta wawy mimo wszystko.
Nie nalezy dzielic ludzi z wawy i poza. Ze ci albo ci to zli.
Nie dzielmy ludzi z kad pochodza ale jacy sa.
W wawie sa fajni i debile, i wsrod przyjezdnych sa fajni i chamy.
Faktem jest ze Wrszawa sie przepelnila, ze ciezko o prace,
ze ciasno jak "w d.... u murzyna" ale co, tak jest wszedzie
na swiecie, efekt rozwoju. W wawie zyje okolo 3-4 mln ludzi
lacznie z przyjezdnymi, dojezdzajacymi i przedmiesciami.
W aglomeracji Nowego Jorku i te wszystki okolice zyje
okolo 40 mln. mieszkancow !!!! Podobnie w aglomeracji Szangchaju.
Ci co by tu przyjezdzaja z takich miast mowia ze wawa
jest w sumie luzna i ma fajne szerokie ulice.
Wniosek: o chamstwie decyduje charakter/mentalneosc a nie
miejsce pochodzenia
pozdr Everybody cool people