Dodaj do ulubionych

Pensja prawnika w kancelarii sieciowej?

IP: *.acn.waw.pl 17.09.06, 17:13
Witam,

Jestem prawnikiem po UW i aplikantem radcowskim drugiego roku. Mam za sobą
trzy lata pracy zawodowej w Warszawie (+ 2 lata pracy na studiach).

Pracuję dla prawnika, który prowadzi jednoosobową kancelarię i specjalizuje
się w rynku finansowym. Mam duże doświadczenie w tematach transakcyjnych,
właściwie prawie tylko takie prowadzimy (fuzje i przejęcia, zakup dużych
pakietów akcji, udział w audytach prawnych m.in. TFI, banków i TowEm, duże
kredyty, emisje obligacji, project finance, niestnadardowe modele finansowania
inwestycji, itd.). Z racji szczupłego składu osobowego kancelarii mój udział w
tematach jest zdecydowanie większy niż równieśników z dużych kancelarii.

Kończę doktorat z prawa bankowego (prywatnie, bez studiów doktoranckich). W
popularnej prasie gospodarczej opublikowałem kilkadziesiąt artykułów na
praktyczne tematy związane z rynkiem finansowym.

Niestety moje wynagrodzenie utknęło na poziomie 2.900 netto, co może nie jest
kiepską pensją na tle średniej krajowej, ale w tym segmencie rynku, to raczej
sekretarki tyle zarabiają...

Rozważam przeniesienie się do kancelarii sieciowej, ale nie wiem, na jakim
poziomie powinienem określić swoje oczekiwania finansowe. Zakładam, że
znacznie wiecej niż obecnie, ale wolałbym bardzo nie przestrzelić poziomu
akceptowalnego...

Czy ktoś ma może jakieś doświadczenia z pensjami w kancelariach sieciowych?

Z góry dziękuję !!!

Można też pisać na priva - zapytanie2006@interia.pl
Obserwuj wątek
    • kumkaaa Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 19.09.06, 15:59
      No najmniej nie zarabiasz, ale odnosząc to do doswiadczenia i kwalifikacji to
      się ma nijak do tego wszystkiego.
      Zgadzam się z rozmówcą, nikt Cię pewnie nie będzie chciał zatrudnić ze wzgledu
      na PARADOKSALNIE za wysokie kwalifikacje.
      Załóż własną kancelarię albo omiń w cv połowę doświadczenia ;)
      Pozdro!
    • paul_ina Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 26.09.06, 22:16
      Kris... nie obraź się, ale Twoja aktualna pensja to kpina. Mam o połowę wszystkiego niż Ty mniej - w dużym skrócie - 1 rok aplikacji, 1,5 roku doświadczenia, połowę intensywności obsługi rynku finansowego, nie robię doktoratu - a zarabiam... szkoda gadać. Stary - albo ten wykorzystujący Cię mecenas od jutra zaczyna płacić Ci co najmniej 8.000 brutto, albo po prostu tyle powiedz w dużej kancelarii. Powodzenia.
    • Gość: natalusia Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 27.09.06, 14:14
      A ja piszę magisterkę z pogranicza prawa paierów wartościowych, bankowego i
      podatków. siedziałam w centrali banku, teraz trafiłam do kancy, polskiej
      40-osobowej i jestem tu 7 meisiąc i trochę się nudzę mówiąc delikatnie.
      Chyba się ewakuuję, bo boję się że utkwię i zmarnuję sobie życie zawodowe.
      Za chwilę będę miała rok doświadczenia. Myślę o 4 tys. brutto na początek, tyle
      zaproponowała mi f-ma doradcza ale zrezygnowałam z oferty. Siedzę tu, bo
      planowałam aplikację, ale nie lubię przestojów, więc muszę o coś zawalczyć.
      Paulino, co o tym myslisz? Dzięki za odp.
          • Gość: zed Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 05.10.06, 16:38
            dosyc porzadnie (w zaleznosci od doswiadczenia), a juz na pewno nie sa oni
            > zatrudniani na umowe-zlecenie

            tak a skad te informacje ? przeprowadzials sondaż czy ankiete
            (jak ja nie lubie prawniczej nadetej impertynecji)

            > praktyki takie stosuja raczej male, nieznane kancelarie.
            ah co najmniej dwie i wcale nie nieznane sa mi znane jako stosujace takie
            metody nie wspominajac o reszcie gdzie zazwyczaj jest minimlana i reszta
            na uzl badz eheh jeszcze inaczej hehe


            • Gość: pola Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 15:40

              > tak a skad te informacje ? przeprowadzials sondaż czy ankiete
              > (jak ja nie lubie prawniczej nadetej impertynecji)

              zadna to impertynencja, a jedynie prostowanie nieprawdziwych informacji.
              czuje sie uprawniona, jako, ze jestem wlasnie absolwentka prawa, pracuje w duzej
              kancelarii na umowe o prace i zarabiam sporo wiecej niz 1200. Podobnie jak kilku
              znajomych ze studiow.
              nie bardzo rozumiem skad u ciebie ta zlosc? czyzby frustracja?
        • Gość: ewa Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.centertel.pl 05.10.06, 23:45
          zed, po prostu pieprzysz głupoty. Ja dostaję 2000 na umowie o pracę, oczywiście
          netto w kancy 20-osobowej, polskiej, od 4 lat działa. W sieciówce, gdzie
          zaproponowano mi pracę(przedstawiono gotową do podpsiu umowę) było na umowie o
          pracę 3500, identiko jak w PWC na stażu.
          1200 płacą jednoosobowe kancelarie w wynajętych mieszkaniach.
                  • Gość: zed Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 07.10.06, 07:42
                    to nie tak, wierze ze es kilka kotre nie stosuje metdoy zona zarzadzjacego
                    potrzebuje nowego wozka lub butow wiec ty bedziesz robil za grosze a
                    ciesz sie przeiezc pracujesz w renomownej firmie kotra billuje klienta na
                    ..set euroe za godzine,ale spotkalem sie z dwoma przypadkami gdzie ta
                    metoda
                    jest chcleb pwoszednim, wiec chyb warto uczulic absolentow ze ta tez jest
                    • Gość: multkul Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 217.153.113.* 13.10.06, 09:34
                      wkurzaja mnie takie teksty jak Twoj. nie wiem wszakze gdzie pracujesz ale tam
                      gdzie ja pracuje (sieciowka), partnerzy pierwsi mowia Ci dzien dobry, masz
                      niesamowity pakiet socjalny, nie zostaje sie do 21 w pracy (bardzo rzadko),
                      zarabia sie zdecydowanie powyzej sredniej krajowej na poczatek a potem jest
                      duzo wiecej itp. no i najwazniejsze masz niesamowite szanse rozwoju (pracujesz
                      z ludzmi, ktorzy cos o prawie wiedza i na codzien masz szanse pracy w jezykach
                      ktorymi wladasz).
                      wiec szczerze - gdzie tu wyzysk. wyzysk kolego to masz, jezeli pracujesz 12
                      godzin dziennie za 5 zl na godzine.
                      generalnie na zachodzie jest tak samo - nikt nie zarabia kokosów bez ciężkiej
                      pracy i nie od razu zostaje się szefem.
                      • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 18.10.06, 05:57
                        Mnie też wkurza malkontanctwo. Nie podzielam jednak zachwytu przedmówcy nad
                        sieciowymi kancelariami w Warszawie. Niestety to światowa trzecia liga, nawet w
                        przypadku najlepszych. No może druga. Prawnicy warszawscy - z dobrych firm, z
                        międzynarodowymi brandami - są po prostu niewykształceni.

                        Weźmy ranking Forbesa z 2006:
                        M&A - najlepsi prawnicy: Wierciński (mgr i dr z UAM - o ile mnie pamięć nie
                        zawodzi), Wujek (mgr i dr z UW), Rymarz (mgr z UW)
                        IP - Sołtysiński (jedyny w miarę wykształcony w tym towarzystwie - LL.M. z
                        Columbia U., dr z LSE), Mednis (mgr z UW), bardzo kiepski komentarz do ustawy o
                        ochronie danych osobowych), Tomaszek (mgr z UW)

                        Chambers & Partners:
                        Spory - DZP (żadnego prawnika po studiach zagranicą) i Wardyński (Hansberry po
                        JD ze Stanów, nie pamiętam szkoły; Wardyński z LL.M. z Belgii - reszta żenada)
                        Energetyczne - Cameron, Chadbourne (jeden prawnik z LL.M. ze Stanów, reszta
                        polscy mgr) i Salans (mgr z UW).

                        Strach pomyśleć, co jest w niżej rankingowanych kancelariach...

                        Od kogo chcecie się uczyć i czego? Wypełniania pozwów na formularzach?

                        Warszawscy prawnicy wyglądają cool w zestawieniu z palestrą w Jaśle czy
                        Białobrzegach, ale porównajcie notki biograficzne w ramach tych samych firm w
                        Europie. W Niemczech standardem jest, że wspólnikiem w dobrej firmie nie zostaje
                        sie bez LL.M. z dobrej amerykańskiej, a przynajmniej brytyjskiej uczelni. A w
                        Polsce - Uni. Białystok, UMCS, UW.

                        Dla mnie to bardzo smutne - bo chętnie pracowałbym w Warszawie, ale skazałbym
                        się tymsamym na bycie samoukiem.

                        • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 18.10.06, 10:52
                          Dobrze prawi moj przedmowca. Bardzo dobrze. Polskie "zagraniczne" kancelarie
                          zachowuja sie tak jak rynek im na to pozwala, czyli taplaja sie w wielkom
                          gownie z cala reszta, z tym ze one maja glowy lekko ponad to gowno, a reszta
                          powoli tonie.

                          Co do jezykow ktore sie zna. Prawnicy w siecowkach w PL, jakos marnie te jezyki
                          znaja. Ja akurat pracuje za granica i mamy duzo kontakow "z najwiekszymi". I
                          marnie to wyglada, oj marnie. Aha, dziwi mnie, ze w Polsce ponad wszystko sie
                          przeklada jezyk angielski, co w krajach takich jak Francja, Niemcy itp jest
                          wrecz nie do pomyslenia. Kiedy ludzie w Polsce naucza sie, ze PIERWSZY jezyk u
                          nich to jezyk polski, a dopiero potem cala reszta???
                        • Gość: zed Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 18.10.06, 14:47
                          i tu się z Toba zgadzam :), aczkolwiek taki stan rzeczy z czegos
                          wynika,gdyby prawnicy szergowi- niewspolnicy zarabiali adekwatnie do
                          wykonywanej pracy to bylo by ich stac na LLM, a tak kasa idzie na nowe
                          jezdzidlo dla zony partenera bo stare ma rysę na zderzaku a bedzie tak
                          dopoki takie ciolki ktorzy sa "wykorzystywani"nie zrozumieja ze bycie
                          dobrym nie musi oznacza 1200-3000 i "szanse na rozwoj" ale duzo wiecej:)
                          • Gość: multkult Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 217.153.113.* 18.10.06, 17:25
                            kilka moich uwag do przdmowcow:
                            1. oczywiscie ze prawnicy w Wawie w porównaniu do ich odpowiednikow w
                            Niemczech, USA, Anglii itp. reprezentuja niski poziom wyksztalcenia, ale wynika
                            to czesto nie z braku inteligencji czy checi ale po prostu pieniedzy
                            2. pracuje sie glownie w jezyku angielskim poniewaz wiekszosc klientow to
                            zagraniczne przedsiebiorstwa ktore raczej nie maja odpowiednich kadr
                            wladajacych jezykiem polskim aby zapoznac sie z jakas umowa, czy prowadzic
                            negocjacje
                            3.nie znam nikogo kto by zarabial mniej niz 3000-4000 brutto na poczatek w
                            sieciowce-wiec jest to sporo w porownaniu do innych branz
                            4.nie wiem czy w przypadku pracy prawnika masz wiele innych mozliwosci ktore
                            zapewniaja Ci nawet podobny stopien mozliwosci rozwoju (jak znasz to podaj
                            prosze)
                            5.nie przesadzajmy z okresleniami wyrobnik itp. popatrzcie sobie na rzesze
                            aplikantow sadowych czy prokuratorskich ktorzy przez 3 lata sa na aplikacji
                            pozaetatowej z niklymi szansami na pozniejszy etat - tak naprawde w kazdej
                            dziedzinie jest sie na poczatku zwyklym wyrobnikiem pracujac na konto kogos
                            innego.

                            kazdy ma jakas wlasna filozofie i wizje kariery - powodzenia
                            • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 18.10.06, 19:15
                              Myślę, że praca w sieciowej kancelarii w Warszawie, dla kogoś świeżo po studiach
                              jest OK. 3 - 4 tys. to na początek jest chyba OK. Na pewno taki pracodawca może
                              czegośc pożytecznego nauczyć.

                              Nie zgadzam się jedynie z tym, że kancelarie sieciowe dają świetne możliwości
                              rozwoju. Możliwości rozwoju są żadne - pomijam tu kwestię wielokrotnie
                              dysktowaną: wyrobnik/patron (wspólnik w kancelarii). Chodzi mi o warstwę
                              intelektualno - profesjonalną.

                              W Polsce - z braku lepszych prawników - prym wiodą prawnicy bardzo przeciętni,
                              wg. międzynarodowych standardów. Sporo firm nie otwiera w Polsce biur - właśnie
                              dlatego, że nie ma kogo wziąć na lokalnych wspólników. Sołtysiński jest wg.
                              mojej wiedzy jedynym naprawdę cenionym zagranicą fachowcem, który nie pracuje w
                              sieciówce. Ale jego wspólnicy - już nie... Daniłowicz, Fogelman, Frankowska -
                              wszyscy pracują w sieciówkach i - zauważcie - wykształcenie zdobyli zagranicą.

                              Z punktu widzenia associate - nie mamy się od kogo uczyć. Nikt z moich szefów w
                              pracy (a pracowałem w dobrych miejscach) nie prezentuje kompetencji, które
                              wydawałyby mi się wystarczające/satysfakcjonujące.

                              Wiadomo, że młodzi prawnicy nie będą wyjeżdzać na LL.M. - ale nie tylko dlatego,
                              że ich na to nie stać. Przede wszystkim dlatego, że w Polsce to zupełnie
                              niepotrzebne: szefowie sami są niedouczeni i wiedzy nie cenią. Kliecni
                              przyzywczaili się do standardu usług - który z perspektywy nowojorskich czy
                              brukselskich firm jest kiepski.

                              Myślę, że powód tego jest prsty: najwięksi klienci (dobrze płacący) zarządzani
                              są przez pięćdziesięciolatków z grubymi szyjami i wąsami, którzy kształcili się
                              na uczelniach ekonomicznych za późnego Gierka i najlepiej rozumieją się ze
                              swoimi rówieśnikami w kancelariach.

                              Z kolei Linklaters czy Baker myśli sobie - skoro Warszawa przynosi zyski, to
                              zostawmy ich w spokoju. Na innym rynku by tego nie ryzykowali.

                              Pieniądze (pensja) to nie wszystko, mamy tylko jedno życie (zawodowe) i chodzi
                              chyba o to żeby je spędzić jak najlepiej.
                              • Gość: zed Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 18.10.06, 19:48
                                ad vocem

                                dla kogoś świeżo po studiac
                                > h
                                > jest OK. 3 - 4 tys. to na początek jest chyba OK. Na pewno taki pracodawca może
                                > czegośc pożytecznego nauczyć.
                                zgoda ale czy po roku dwoch jest znaczaca zmiana? tak ale raczej pracownika niż
                                wynagrodzienia

                                Wiadomo, że młodzi prawnicy nie będą wyjeżdzać na LL.M. - ale nie tylko dlatego
                                > ,
                                > że ich na to nie stać.

                                wiec ich stac i nie jada bo nikt tego nie doceni, hmh mylisz sie to robi
                                wrazaniei daje wieksze szanse ale hmh ceny porgamu to od 8000 e w gore ,
                                jak staniesz przed wyborem wlasne 8 m2 w mieszkaniu czy ksztalcenie dalsze to
                                moze byc ciekawy dylemat

                                Pieniądze (pensja) to nie wszystko, mamy tylko jedno życie (zawodowe) i chodzi
                                > chyba o to żeby je spędzić jak najlepiej.

                                100% prawdy w prawdzie



                                    • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 19.10.06, 19:43
                                      Przeszukaj forum dyskusyjne na www.llm-guide.com

                                      Z mojego doświadczenia (top 5 w USA): pojawiają się trzy typy
                                      studentów/kandydatów - tuż po studiach (przede wszystkim stara UE, Chiny i
                                      Indie), ludzie z kilkuletnim doświadczeniem ze swoich krajów (w firmach
                                      prawniczych - cała Europa + Am. Płd. + Azja) i urzędnicy (ok. 40 lat, Afryka,
                                      kraje muzułmańskie, Azja Środkowa). Myślę, że kryteria odnoszące się do każdej z
                                      tych grup są inne: dla 24 - 25 latków - średnia ze studiów + aktywność w
                                      organizacjach studenckich etc; dla 30 latków - doświadczenie zawodowe +
                                      publikacje + jakiś element akademicki (dr).

                                      Nie ma egzaminów wstępnych - komisja kwalifikuje na podstawie pisemnej
                                      aplikacji. Niektóre szkoły (NUS w Singapurze) przeprowadzają telefoniczne
                                      rozmowy kwalifikacyjne. W Stanach nie słyszałem o tej praktyce.

                                      Musisz zdać zawczasu TOEFL'a - teoretycznie 250 pkt. wystarcza, ale im więcej
                                      tym lepiej. Columbia wymaga 260, niektóre mniej popularne szkoły wymagają 237.

                                      Jeśli chcesz praktykować w Stanach i jesteś tuż po studiach w Polsce, to
                                      bardziej polecam JD. Dłuższe i droższe, ale otwiera cały rynek amerykański, nie
                                      tylko NY. Co prawda dla Amerykanów NY to zwykle jest top choice.

                                      Finansowo nie wypada to tak źle: rok LL.M. kosztuje max 70 tys. USD, a w
                                      niektórych miastach zejdziesz z kosztami życia (Duke, Penn, Chicago, GTW, GW).
                                      Przy założeniu, że nie dostaniesz żadnego stypendium - odpracujesz zainwestowaną
                                      kasę w 2 - 3 lata (w NY na wejście dostaje sie 145 kilo USD, ale rynek jest
                                      konkurencyjny - tzn. trudno pracę dostać). W Europie mniej, a w Warszawie ... no
                                      właśnie - ile dostaje się w Warszawie z LL.M. i kilkuletnią praktyką?
      • Gość: ewa Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.crowley.pl 20.10.06, 10:00
        Doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz, to się liczy. Patrzycie wyłącznie z
        akademickiego punktu widzenia. Tymczasem kancelaria to biznes, ma generować
        przychody. Wspólnik nie musi mieć llm czy doktoratów, ważne aby miał kontakty
        biznesowe, portfel klientów, aby był w stanie dotrzeć gdzie trzeba. W zależności
        od tego jakie masz kontakty, ilu klientów z sobą przyprowadzić tyle jesteś wart.
        Prowadząc biznes patrzysz z bardziej praktycznego punktu widzenia. Pracodawców
        nie obchodzi llm, którym można tapetować sobie ściane, ale to czy jesteś w
        stanie rozwiązać konkretny problem, poza tym prawnik musi być dobrym menadżerem,
        psychologiem.
        • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 20.10.06, 20:24
          W polskich warunkach nie liczy się ani wykształcenie, ani doświadczenie - tak
          naprawdę kompetencja nie ma nic do rzeczy. Oczywiście to naturalne, że liczy się
          jakich klientów możesz przyciągnąć. Tak jest na całym świecie. Pytanie tylko
          czym się ich przyciąga?

          O jakiej polskiej firmie można przeczytać coś takiego: "One of the founding
          partners, Martin ("Marty") Lipton invented the so-called "poison pill defense"
          during the 1980s to foil hostile takeovers."?
          en.wikipedia.org/wiki/Wachtell%2C_Lipton%2C_Rosen_%26_Katz
          Polscy prawnicy - w tym ci świetnie rankingowani, nie zajmują się rozwiązywaniem
          problemów, ale powtarzaniem klientowi w przystępny sposób co znajduje sie w
          Dz.U. czy OJ. Taki po prostu jest standard. Myślę, że przyczyny tego badziewia
          leżą w bardzo kiepskiej edukacji w naszej części Europy.
    • Gość: jj Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 83.238.108.* 20.10.06, 11:43
      Powiem ci jedno na Twoim miejscu pogadalabym o zarobkach z szefem i dalabym do
      zrozumienia że cos jest nie tak. Druga sprawa możesz przeczekać do egzaminu i
      odejsć na swoje - co jest najlepszą opcją i nie zstanawiaj sie nad tym wogóle.
      Jeśli chodzi o zarobki - mam koleżankę która pracuje w jednej z większych
      zagranicznych kancelarii - po skończeniu studiow co mialo miejsce w zeszłym
      roku dostala 6 tyś netto. Ostatnio dostała się na aplikacje i dostala znowu
      podwyżkę. Nie wiem ile teraz zarabia. W kazdym razie napewno ma 10 tys brutto a
      aplikacji w praktyce jeszcze nie zaczeła. Ma bardzo dużo pracy, nie ma rodziny
      ( 30 - tka na karku), dzieci i w zasadzie każdą wolną chwilę spędza w pracy.
      Coś za coś. Nie wiem czy warto.... Dlatego jak będziesz mógł postaw na własną
      Kancelarię!
      • Gość: zorientowany Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.chello.pl 20.10.06, 11:53
        jj: nie obraź sie ale to co napiasalas delikatnie mowiac odbiega od
        rzeczywistosci. 6.000,00 netto to 9.000,00 brutto. Nie ma w Warszawie
        kancelarii, która tyle placi na 'dzien dobry'. Zazwyczaj w sieciówkach
        wynagrodzenie czlowieka tuz po studiach wacha sie w granicach 3.500 - 6.000
        brutto. Mysle, ze na 6.000,00 netto moze liczyc aplikant z kilkuletnim
        doswiadczeniem i co najmniej jednym obcym jezykiem.
        Pozdrawiam,
        Zorientowany
    • hispana Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 25.10.06, 15:40
      jesli mialaby to byc zagraniczna kancelaria to moim zdaniem 7-8 tys na poczatek
      oni maja ustalone progi wynagrodzenia, im wiecej godzin przepracujesz powyzej
      targetu (sr. 8 h dziennie czystej pracy dla klienta, za ktora klient placi
      faktury) tym wyzsze jest twoje wynagrodzenie w zaleznosci od przedzialu w
      ktorym sie znajdujesz (studenci, juniorzy, aplikanci, radcowie/adwokaci)
          • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 26.10.06, 23:51
            Jak bym na starcie w Polsce na reke dostal 10000pln to chyba nie zle co nie? A
            ze na starcie juz dawno nie jestem, to moglbym wrecz liczyc na "dubelek" ;)

            W Luxie ile sie zarabia? To zalezy :) Mogie ci wkleic info jakie wyszlo 2
            tygodnie temu od rzadu tego kraju:

            "From the 1 of January on, the minimum wage will be raised by 1.9%, the
            government said on Thursday. Non-qualified workers will earn in 2007 1570 Euro
            (1503 in 2006) and qualified workers will receive 1884 in 2007 (1804 in 2006)."

            To sa stawki minimalne wg kategorii. Srednia krajowa wynosi lekko ponizej
            4000euro na reke. A system podatkowy jest tak ulozony, ze preferuje rodziny np
            z 2 dzieci. Wtedy podatki sa wrecz sladowe a dodatki do pensji ogromne - tak
            tak, to nie bajka. Np za samo urodzenie nowego malucha dostaje sie na dzien
            dobry 3000euro od panstwa, i to KAZDY, od prezesa do pucybuta. Potem jak matka
            lub ojciec (tak tatusiowie tez moga) decyduje sie na wychowanie malucha to
            przez okres 2 lat dostaje 485 euro na miesiac. Jak urodzi sie 3 dziecko to
            dostaje ta sume przez... 4 lata. To wychowywanie przez ojcow, to norma tu.

            Chyba niezle co nie? Dodam, ze singli trakuje sie tu jak odmiencow i niechetnie
            sie daje takim prace, a godziny pracy sa sztywne wszedzie, czyli nie wiecej niz
            40 godzin. W praktyce nikogo nie ma w pracy po 18 - nawet w sektorze prywatnym,
            a wysylanie emaili do klientow lub partnerow biznesowych po 17 jest traktowane
            jako duzy nietakt.

            A wiec sa miejsca na swiecie, gdzie to pracownik jest dla pracodawcy a nie na
            odwrot. Ja sie nie ruszam nigdzie.
            • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 27.10.06, 01:37
              Aaaa to przepraszam :)
              Odniosłem wrażenie, że kwota 10 kilo PLN ma dla Ciebie nadal powab dostatku, by
              nie powiedzieć - finansowego spełnienia. Dlatego myślałem, że pracujesz w
              "instytucjach", które nie najlepiej płacą. Ile zatem zarabia prawnik w prywatnym
              sektorze w Lux? Zakładam, że więcej niż wykwalifikowany pracownik :)
              Nie wiedziałem, że tak miło się pracuje w Lux - to ogromnie wpływa na jakość
              życia. Jeśli pracujesz jako prawnik - to można powiedzieć, że na antypodach NYC :)
              • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 129.35.231.* 27.10.06, 10:00
                Mylisy sie. Instytucje placa bardzo dobrze. Dla osoby po studiach bez
                doswiadczenia jest to 3800 * dodatki. Dla samotnika bedzie to okolo 4500 a dla
                osoby z rodzina beda dodatkowe plusy. Np dla rodziny z 2 dzieci bedzie to okolo
                5000 na starcie bez doswiadczenia + dzieci chidza do doskonalej szkoly. Co roku
                masz dodatek na wakacje - dla Polaka bedzie to 1800 euro. Raz do roku masz
                wyrownanie inflacji +okolo400-500euro. Do tego pelne ubezpieczenie i mozliwosc
                rozwoju i realizowania sie. Po 2 -4 latach awans i wieksza pensja. Po 10 latach
                sie zarabia ponad 100% tego co na starcie. Dodam ze ma sie status urzednika i
                za nic w swiecie nie moga cie zwolnik, nawet za defraudacje (byl taki
                przypadek, goscia tylko przesuneli do innego dzialu).

                Aha, ja osobiscie nie pracuje ale mam doskonale bliskie zrodlo informacji. Raz
                jeszcze zaznaczam, to sa stawki dla osob bez doswiadczenia, na start. Z
                doswiadczeniem masz oczywiscie stosunkowo wiecej. To chyba niezly start.

                Ile sie zarabia w prywatnym? Po studiach masz 3-6 mies proby. Tu zarobisz okolo
                2000netto. Potem pensja zwykle rosnie do 2500-3000 zalezy to co robisz. A potem
                juz sukcesywnie do gory ;) Ile ja zarabiam nie bede zdradzal, ale powiem ci ze
                mam juz troche tego doswiadczenia ;)
                • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 27.10.06, 17:43
                  Rzeczywiście - dla osób zaczynających pracę warunki wyglądają świetnie. Z tego
                  co słyszałem Lux jest bardzo miłym miejscem do mieszkania. Nie miałem pojęcia,
                  że jest taka dysproporcja między kancelariami a CFI/ECJ. Wygląda na to, że
                  prywatny sektor płaci poniżej brukselskich pensji (3,5 - 4 kilo E na początek).
                  Dla mnie Lux jest w praktyce niedostępny - musiałbym sporo pracy zainwestować w
                  wyciągnięcie francuskiego na odpowiedni poziom.
                  Jakość życia to istotny czynnik - dokładnie to co piszesz: szkoły, wakacje etc.
                  Warunki nowojorskie na pierwszy rzut oka wyglądają lepiej - dostajesz na wejście
                  7-8 tys. USD netto, ale koszty życia na przyzwoitym poziomie są dość wysokie.
                  • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 27.10.06, 19:14
                    Te 3.5-4 w Brukseli na starcie to kolejny mit. Akurat tam gdzie srednia pensja
                    to niecale 1300Euro, na poczatku sie dostaje 1500-1800. To inforamacja i
                    potwierdzona i sprawdzona. A na dodatek maja tak samo poj... system podatkowy
                    jak Polska, bo to panstwo tak samo socjalne...

                    W Luxie jest wiecej bo i koszty zycia sa wieksze, ALE za to podatki bardzo male
                    i preferujace rodziny. I tu sie zarabia. O cenie paliwa i samochodow juz nie
                    wspomne, ktore sa po prostu nizsze niz w "okolicy" :)))
                        • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 27.10.06, 21:45
                          Z zarobkami w Brukseli to akurat w miare się orientuję.
                          Associate w dobrej firmie (Cleary Gottlieb, Freshfields) dostaje przynajmniej 80
                          tys. E, połowa na podatki - zostaje 3,5 - 4 tys. miesięcznie. W belgijskich
                          topowych firmach (VBB) kilkaset Euro mniej. W niektórych, jak Skadden - tysiąc
                          więcej.
                          Nie wiem kto płaci 1500, jakiś odpowiednik polskiego radcy z grzałką chyba.
                          • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 27.10.06, 22:48
                            Associate zostaje sie po... kilku latach.

                            Kto placi? Juz ci wymieniam: PwC, EY, KPMG, BM, CMS, oraz ci, ktorych
                            wymieniles. To normalne ze Associate dostaje okolo 4000-5000. Ale my chyba
                            mowimy o tych co sa na poczatku a "podobno" w Polsce dostaja tyle samo co na
                            zachodzie ;))) np 10tys pln czy jakos tak :)))

                            Adwokat z grzlaka? Ci placa podobnie, tylko ze mniejsze masz szanse na wyzsze
                            zarobki. Zwykle po kilku latach "spadasz" na swoje albo idziesz gdzies indziej
                            (z portfolio swoim ;)
                              • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 30.10.06, 18:58
                                No niestety nie moge sie z toba zgodzic. Czemu? Bo w praktyce jest tak, ze po
                                studiach masz status "praktykanta-stazysty". Jest to praktyka w 99% firm z
                                branzy. Po roku (a czasem i poltorej) jak cie beda nadal chcieli to
                                dostajesz "awans" i podwyzke i status "junior associate". Tu nadal masz umowe
                                na czas okreslony a wlasciwie kontrakt. Ten status moze trwac od 2 lat do...
                                nawet i 5. W praktyce jednak po 3 awansujesz na "associate" i dostajesz wtedy
                                od 3 do 5 tys - w zaleznosci od sciezki kariery, w zaleznosci od firmy i
                                widzimisie szefa. Serio. Aha, nawet jak bedziesz juz "associate" to czesto tez
                                proponuje "tylko" kontrakt na iles tam lat, z coroczna rewizja. Skutecznie w
                                ten sposob zmuszaja czlowieka do aktywnej pracy dla dobra klienta i firmy.
                                Czyli na corocznym podsumowaniu roku i twojej pracy czlowiek sie dowiaduje, czy
                                jego kontrakt bedzie trwal nadal, czy sie rozstajemy za porozumieniem
                                stron... ;)

                                A w to co firmy maja napisane na stronach www to ja bym nie wierzyl. Wiem np co
                                moja ma wypisane ;P
                                • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 30.10.06, 23:52
                                  Widzisz - nie miałem o tym pojęcia.
                                  Rozmawiałem m.in. z firmą, którą powołałem jako przykład o stanowisku associate
                                  - i miałem wrażenie, że traktują mnie jak każdego po studiach w domu i
                                  podyplomowych zagranicą. Ale może wzięli pod uwagę polskie doświadczenie (?). Za
                                  moją dotychczasową opinią przemawiał też przykład kolegi z amerykańskim LL.M.,
                                  którego zrobił bezpośrednio po studiach w Polsce i trafił jako associate do
                                  belgijskiej (ale haj-endowej) firmy.
                                  Zawsze sie człowiek czegoś dowie nowego :)
                                    • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.cust.tele2.lu 06.11.06, 23:30
                                      Znowu barki i wprowadzanie w blad opinii publicznej. Kolezanko, po studiach
                                      jestes zwykly Trainee - ZWLASZCZA w UK i USA. Podczas tego okresu normalnie
                                      chodzisz sobie do Law School - rok a potem przez 1.5 do 3 lat nawet pracujesz
                                      jako Trainee. Po polsku to jest STAZYSTA.

                                      Tak wiec, prosze, sprawdz info zanim je zamiescisz, bo mozesz kogos wprowadzic
                                      w duzy blad.

                                      Jesli nadal twierdzisz inaczej, to odsylam do poradnikow online dla prawnikow w
                                      USA i UK, oraz do stron HR wiekszych sieciowek.
                                      • Gość: macsue Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 74.134.245.* 07.11.06, 05:23
                                        Kolego,

                                        Jestem na trzecim roku prawa na University of Illinois w Champaign-Urbana,
                                        typowy "college town" 2 h na poludnie od Chicago. Naokolo moi znajomi ze
                                        studiow dostaja oferty pracy (stalej, na po ukonczeniu studow i zdaniu bar
                                        exam) z dokladnym zaznaczeniem ze zostaja przyjeci na stanowisko "associate"-
                                        jest to najnizsze prawnicze stanowisko w kancelariach prawnych w Stanach dla
                                        PRAWNIKA z UPRAWNIENIAMI ZAWODOWYMI. Pensja w duzych kancleriach w Chicago ok
                                        $120-140K "Trainee" to termin typowo brytyjski, tutaj niespotykany. Uwierz mi
                                        ze wiem co mowie, jestem tu od 5 lat a srodowisko prawnicze znam od 4. Nie wiem
                                        jak mialabym kogokolwiek wprowadzac w blad skoro te informcje sa z pierwszej
                                        reki.
                                        Podczas pracy jako "associate" chodzisz sobie do law school? Nie w Stanach,
                                        nawal zajec i czytania taki ze na prace nie starcza czasu-na I roku szczegolnie
                                        wrecz niewskazana jest praca, niektore law schools zabraniaja studentom pracy
                                        powyzej 20h tygodniowo.

                                        To o czym mowisz -"trainee" czy stazysta-to w tutejszej terminologii "law
                                        clerk"-student ktory glownie zajmuje sie legal research w kancelarii, praca dla
                                        studenta bez uprawnien zawodowych. Ale po ukonczeniu studiow i zdaniu bar exam
                                        jestes "associate" a nie stazysta!

                                        Sam sobie sprawdz INFO!
                                          • Gość: macsue Co nie jest prawda? IP: *.near.uiuc.edu 07.11.06, 16:28
                                            Co znowu nie jest prawda kolego prawniku?

                                            Oto fragment ze stron Shearman & Sterling (Nowy Jork) dotyczacy rekrutowania
                                            studentow do pracy w tej kancelarii-co tam widzisz? "Associate" czy "trainee"
                                            czy stazyste? Zauwaz ze fragemt odnosi sie do rekrutacji studentow, mowa jest
                                            o "on-campus interviewing" etc

                                            How do you stand out from the crowd?
                                            We know associates come to the Firm with the highest qualifications and a
                                            desire to achieve outstanding results. Associates joining the Firm represent
                                            many of the country's leading law schools and have well-rounded, diverse
                                            backgrounds that point to their interest in and commitment to the practice of
                                            law.

                                            Each fall, we visit law school campuses and participate in job fairs across the
                                            country, accepting resumes for summer and entry-level positions in our New
                                            York, Washington, D.C., San Francisco, Menlo Park, Toronto, London and Paris
                                            offices. Opportunities to start a career in other European as well as Asian
                                            offices also are available. We welcome students pursuing judicial clerkships or
                                            academic fellowships to apply for positions with Shearman & Sterling either
                                            before or after these commitments.

                                            In the fall of 2006, the Firm will conduct on-campus interviews at more than 30
                                            schools in the United States and Canada. The Firm also accepts direct inquiries
                                            for summer and entry-level positions from students enrolled in schools that are
                                            not part of our on-campus program.

                                            Following an initial round of interviews, whether on-campus or at the Firm, we
                                            invite a select group of candidates to visit our New York, Bay Area,
                                            Washington, D.C., or Toronto offices for a second round of meetings. A
                                            candidate typically will meet with five or six partners and associates.
                                            Generally, offers of employment are extended within one week after the second
                                            interview. The best decision is an informed one, so we encourage candidates to
                                            obtain additional information by revisiting our offices or contacting our
                                            lawyers and recruiting professionals. Summer Program applicants are asked to
                                            respond to employment offers no later than December 1, pursuant to NALP
                                            guidelines. Please go to the Contact Us page for additional information about
                                            this process.

                                            We pride ourselves on our ability to recruit lawyers and law students who are
                                            exceptionally intelligent, ethical, confident and committed to excellence in
                                            everything they do, whether it is practicing law or performing community
                                            service. We believe that lawyers with a variety of backgrounds and interests
                                            make for a stronger, more successful team.



                                            • Gość: prawnik Re: Co nie jest prawda? IP: 129.35.231.* 07.11.06, 16:36
                                              Voila forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=48759119&a=51244194

                                              Odsylam zwlaszcza na sam koniec wypowiedzi. Aha, wiesz jaka jest roznica miedzy
                                              toba a mna? Siedze w tym biznesie juz kilkanascie lat a wiedze na ten temat
                                              czerpie z pratyki a nie tego co ktos komus powiedzia lub gdzies napisal ;)
                                              Spokojnie, zycie cie zweryfikuje i nauczysz sie pokory ;)
                                              • Gość: macsue Re: Co nie jest prawda? IP: 74.139.217.* 08.11.06, 01:15
                                                Jako argument na dowod swojej racji przytaczasz inna wlasna wypowiedz? Dziwny
                                                sposob argumentowania...Rozumiem ze siedzisz w tej branzy juz kilkanascie lat
                                                wlasnie Stanach i stad masz takie dokladne informacje na temat amerykanskiego
                                                rynku prawniczego?
                                                Tu pokora nie ma nic do rzeczy, to sa obiektywne fakty.
                                                Zauwaz tez ze w Stanach prawo to sa zawodowe studia podyplomowe i ludzie je
                                                konczacy maja czesto po 27-30 lat i juz malo kto by sie w takim wieku zadowolil
                                                pozycja "stazysty". Poza tym, czy te wielkie kancelarie ktore placa prawnikom w
                                                pierwszym roku pracy ponad $100K placilyby tyle "stazyscie"?
                                                Tu nie chodzi o to co kto powiedzial, mam kilka wizytowek ludzi ktorzy
                                                pokonczyli studia rok temu i jak byk widnieje na nich "associate". Czemu to cie
                                                tak boli?
                                                • Gość: mircea73 Re: Co nie jest prawda? IP: *.harvard.edu 08.11.06, 21:26
                                                  Macsue ma 100% racji co do Stanów; nie ma tu czegoś takiego jak "trainee". Tak
                                                  jest w UK, między studiami a wpisem na listę adwokacką.
                                                  Natomiast w Stanach - w każdej firmie z pierwszej 200 (nie sądzę żeby w
                                                  pipidówkach było inaczej - po prostu pensje będą niższe niż w top firmach w NY)
                                                  - rekrutuje się studentów (2L i 3L) na stanowisko ASSOCIATE. Na praktyce letniej
                                                  też nikt nie jest stażystą, tylko "Summer Associate" i zarabia tyle samo co
                                                  first-year associate.
                                                  Upieranie się Prawnika przy kompletnych bzdurach nasuwa pytanie, czy podobnie
                                                  "dobrze" jest zorientowany w realiach w Lux.
                                                  Co do Brukseli i Lux: miałem ostatnio 2 interview do Bru, na stanowisko
                                                  associate - żadne tam inne. Pensja 80 kilo euro, pomniejszona o horrendalny
                                                  podatek. Moja żona z kolei - do Lux (sieciówka) - również na stanowisko
                                                  associate. Oboje - LL.M. ze stanów + studia w Polsce + dr "w drodze" (tym
                                                  ostatnim w Stanach się nie chwalimy).
                                                  O co do zwyczajów europejskich nie będę się spierał - to o stanach Prawnik pisze
                                                  kompletne głupstwa. Prawodpodobnie mylisz associate z paralegal. Ale to zupełnie
                                                  co innego

                                                  • Gość: Prawnik Re: Co nie jest prawda? IP: *.cust.tele2.lu 09.11.06, 00:00
                                                    Sorry, koledzy i kilezanki. Pracowalem i tu i tu. Popracujecie to sie
                                                    zorientujecie jak to jest w praktyce. Ale moze mnie w trabe robili... i robia
                                                    nadal w Lux ;)

                                                    Co do Brux, tak, tam podatek jest okropny, ale w Luxie juz nie. LLM w Brux i
                                                    Lux nie daje ci nic, a wrecz razi niechec - nie lubia tu jankesow pod kazda
                                                    postacia. Ja np tez mam llm i szef mi zasugerowal zebym sie tym nie chwalil
                                                    zbytnio, bo nie ma czym (sam tez ma:))
                                                  • kabron Re: Co nie jest prawda? 18.11.06, 02:00
                                                    Jestem świeżo upieczonym r.pr., ale po aplikacji sądowej, trzyletnie doświadczenie
                                                    w indywidualnej kancelarii (poza Wwą). CAE, szkoła prawa angielskiego itp.
                                                    Pytanie: Na ile mogę liczyć w kancelarii niesieciowej w Wwie? Byłem na kilku
                                                    rozmowach (kancelarie 10-20 os.) i mam wrażenie, że rzuciłem za małą kwotę.
                                                    Dzięki za odpowiedź.
                                      • Gość: macsue Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 74.139.217.* 08.11.06, 22:27
                                        Dzieki za glos rozsadku.

                                        Ucze sie w Illinois ale bar zdaje na Florydzie juz w lutym (zaczelam studia
                                        nietypowo to i koncze w grudniu nietypowo). Wlasne w zeszla sobote mialam
                                        przyjemnosc zdawania etycznej czesci Bar Exam-Multi State Professional
                                        Responsibility-podobno ta czesc jest duzo latwiejsza niz normalny bar ale nie
                                        powiem zeby nie trzeba bylo sie pouczyc. swoja dorga-ogromnie duzo wagi sie tu
                                        pzywiazuje do etyki zawodowej. Szkoda ze tak nie jest w Polsce.
                                        Jestem jeszcze w trakcie szukania pracy-troche ciezej jest z "out-of-state job
                                        search" bo na mojej uczelni wiekoszosc rekrutacji odbywa sie wlasnie do
                                        kancelarii w chicago, ewentualnie st.loius albo gdzies w Indianie. Interesuje
                                        sie prawem wlasnosci intelektualnej-przerobilam wszystkie kursy oferowane u
                                        mnie z tego zakresu ale zeby dostac prace w tej dzialce zazwyczaj wymagaja zeby
                                        miec jakies biotechnologiczne wyksztalcenie albo ogolnie "science backgorund"
                                        (patenty!).
                                        Ja jestem jednak zainteresowana praca w mniejszych kancelariami, po pierwsze
                                        nie mam takiej "stellar" GPA zeby konkurowac w tych najwiekszych firmach a poza
                                        tym jednak te ich wymogi co do "billable hours" sa nieludzkie.
                                        A Ty co robisz, czyzby Harvard? Pozdrawiam.
                                          • Gość: Prawnik Re: a propos IP: *.cust.tele2.lu 09.11.06, 00:02
                                            Rozumiem, ze teraz dzieci beda sobie przyklepywac to co wspolnie napisza. Mam
                                            prosbe, nie maccie ludziom w glowach, bo jeszcze ktos uwierzy. Pobozne zyczenia
                                            to jedno a zycie czy jak wolicie life to drugie. A to, zwlaszcza w US jest
                                            ciezsze (dlatego sieciowki w UK sa zapchane jankesami).
                                            • mircea73 Re: a propos 09.11.06, 01:53
                                              Nie bardzo rozumiem co chciałeś powiedzieć?
                                              Znowu o "first year associates"??
                                              Nie wiem jak jest w Luxie - ale co do Stanów naprawdę nie masz racji.
                                              Może pracowałeś tutaj jako stażysta - taki program ma jedynie Steptoe w DC (ale
                                              i tak nazywają to "foreign attorney program"). Każdy - niezależnie od tego czy
                                              skończył JD czy LL.M., jeśli zdał bar exam, zostaje "associate". Osobna sprawa
                                              to trudność dostania takiej pracy.
                                              Co do LL.M. - mam odwrotne wrażenie co do jego przydatności w Europie: stanowi
                                              przepustkę do najlepszych firm. CV z europejskimi LL.M. lądują w koszu znacznie
                                              szybciej niż te z amerykańskimi. Co do Amerykanów w UK - to dla JD'owców to
                                              zdecydowanie second choice (i to londyńskie Magic Circle firms stają na głowie
                                              żeby ich zrekrutować) - trochę Amerykanów pracuje w Brukseli, Paryżu i Genevie
                                              (od niedawna Sidley). Może Twój LL.M. jest z kiepskiej uczelni, albo trafiłeś na
                                              szefa nieuka, który Ci zazdrości.
                                              Nigdzie nie wypowiadałem się w tonie zachwytu nad Stanami - jestem pod dużym
                                              wrażeniem jakości edukacji prawników - ale praca amerykańskich firmach nie
                                              wydaje mi się szczególną atrakcją. Przynajmniej praca w dużej firmie w NY: mam
                                              mniej niż 3% szansy na zostanie wspólnikiem (wśród 100 najlepszych firm
                                              nowojorskich jest jeden Polak - wspólnik, po LL.M. i chyba dwoje po J.D.).
                                              Oznacza to, że po 5 - 6 latach harówki za marną kasę (145 tys. po podatku nie
                                              jest w NYC wielką atrakcją) jest sie w punkcie wyjścia.
                                              Mcsue ma o niebo lepszą sytuację - bo J.D. daje jej większy wybór.

                                              Twierdzenie, że Stany to nie raj - jedna rzecz (cóż takie życie). Ale upieranie
                                              się, że "nie raj bo associate zostaje sie po paru latach" robi wrażenie, że nie
                                              wiesz o czym mówisz :(
                                        • mircea73 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 09.11.06, 02:15
                                          Kojarzę szkołę, do której chodzisz - właśnie przez bio p. Frankowskiej.
                                          Myślę, że to dobry wybór.
                                          Ja też bardzo mocno interesuję IP - trochę zajmowałem się tym w Polsce
                                          (szczególnie międzynarodowymi aspektami obrotu IPR do software'u). Dopiero w
                                          Stanach zacząłem coś z tego rozumieć i naprawdę się zainteresowałem IP/IT. Mam
                                          podobny problem jak Ty - brak backgroundu z nauk ścisłych/przyrodniczych. Myślę
                                          jednak, że po JD masz duże szanse na tą dziedzinę - bardzo bym Cie namawiał;
                                          spotkałem się z tym, że prawnicy robią jakieś kursy uzupełniające z sciences,
                                          żeby móc zdawać patent bar - więc może będziesz w stanie to rozwiązać.

                                          Nie wiem jakie są szanse na pracę w tej branży na FL; dużo firm zajmujących się
                                          "life sciences" jest w okolicach Bostonu, w DC, NJ i NY. Drugie zagłębie IP to
                                          Kalifornia (IP/IT + media + też life sciences). Rozumiem, że Floryda jest ze
                                          względów rodzinnych? Pewnie nie będziesz żałować, bo podobno miło się tam mieszka.

                                          Mnie dość interesuje reforma IP i zagadnienia związane z antymonopolowym/IP.
                                          Zajmowałem się wcześniej int trade - to ciekawe, dość proste, ale bardzo
                                          niepewne (trudno przewidzieć ile będzie pracy w ciągu roku) i bardzo brukselskie.

                                          • Gość: macsue Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 74.139.216.* 09.11.06, 02:49
                                            No wlasnie tez nie wiem jak to jest z rynkiem IP na Florydzie, ja bede mieszkac
                                            w Miami (tak, wzgledy rodzinne)i tam rynek prawny jest dosyc dobrze rozwiniety,
                                            kolejna opcja dla mnie to wlasnie int trade-znam hiszpanski. Ale znam swoje
                                            mozliwosci i wiem ze nie jestem materialem do pracy w wielkich kancelariach-
                                            przynajmniej na papierze.
                                            A jesli chodzi o szkole to na prawde nie moge narzekac na poziom-do glabow
                                            raczej nie naleze a momentami bywalo ciezko, ogromna konkurencja o dobre oceny,
                                            duzo madrych ludzi-nie wiem jak bym sobie poradzila w ktorejs z top ten law
                                            schools.
              • Gość: prawnik Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: 129.35.231.* 27.10.06, 10:00
                Mylisy sie. Instytucje placa bardzo dobrze. Dla osoby po studiach bez
                doswiadczenia jest to 3800 * dodatki. Dla samotnika bedzie to okolo 4500 a dla
                osoby z rodzina beda dodatkowe plusy. Np dla rodziny z 2 dzieci bedzie to okolo
                5000 na starcie bez doswiadczenia + dzieci chidza do doskonalej szkoly. Co roku
                masz dodatek na wakacje - dla Polaka bedzie to 1800 euro. Raz do roku masz
                wyrownanie inflacji +okolo400-500euro. Do tego pelne ubezpieczenie i mozliwosc
                rozwoju i realizowania sie. Po 2 -4 latach awans i wieksza pensja. Po 10 latach
                sie zarabia ponad 100% tego co na starcie. Dodam ze ma sie status urzednika i
                za nic w swiecie nie moga cie zwolnik, nawet za defraudacje (byl taki
                przypadek, goscia tylko przesuneli do innego dzialu).

                Aha, ja osobiscie nie pracuje ale mam doskonale bliskie zrodlo informacji. Raz
                jeszcze zaznaczam, to sa stawki dla osob bez doswiadczenia, na start. Z
                doswiadczeniem masz oczywiscie stosunkowo wiecej. To chyba niezly start.

                Ile sie zarabia w prywatnym? Po studiach masz 3-6 mies proby. Tu zarobisz okolo
                2000netto. Potem pensja zwykle rosnie do 2500-3000 zalezy to co robisz. A potem
                juz sukcesywnie do gory ;) Ile ja zarabiam nie bede zdradzal, ale powiem ci ze
                mam juz troche tego doswiadczenia ;)
    • marybelle Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 09.11.06, 13:18
      Moi Drodzy Forumowicze. Ja pracuje w Clifford Chance jako sekretarka. MOja
      pensja to 5,5 tyś brutto. Wiem jednak, ze te któe pracują tu już kilka lat,
      moga zarabiac spokojnie nawet ok 8 tyś brutto.
      Wiec naprawdę, pensie prawników, jak mozecie sie domyślać są dużo wyższe i to
      juz od począku. Stażysta, student na praktyce zarabia 1,5tys netto. Natomiast
      jak juz dostaje umowę, to myślę, ze od razu jest to kwota rzedu 5,5 - 8 tys
      brutto na początek. Są i prawnicy, ktory pracuą tu np. od 3 lat i dostają 25tys
      netto kazdego miesiąca. Fajnie, co?
      :)
      Tak wiec KRIS, stanowczo zmień pracę!!!
      • Gość: emilka28 Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:36
        Jeżeli po 3 latach doświadczenia wogóle to całkiem nieźle. Wedle mojej wiedzy
        na temat sieciówek >prawie< nierealnie. Wydaje mi się że po 3 latach pracy w
        sieciówce licząc od zaraz po studiach kilkanaście tysięcy pln brutto jest w
        porządku co nie znaczy ze jest standardem wszedzie. Tak czy inaczej, wydaje mi
        się, że to netto o którym mówisz to nie jest raczej ntto z umowy o pracę ale
        płatność netto z faktury na rzecz prawnika-przedsiębiorcy który płaci od tego
        19% podatku plus jakieśtam składki. Inna sprawa ze sieciowka sieciowce nierowna
        i niektore placa wiecej niz inne ale atmosfera jest tam fatalna co nie znaczy
        ze jak placa mniej to jest lepsza... Ale ja znam te sprawy tylko ze slyszenia
        od grupy znajomych.
        • marybelle Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? 13.11.06, 12:23
          WItam,

          Co do 1500 netto na stażu, to uważam, ze jest OK, ale to tylko staż i
          porównując to z pensią Krisa to uważam, ze jest to duzo dla studenta. Co do
          pensji netto, to nawet jesli jest to faktura na rzecz prawnika- przedsiębiorcy,
          to 25 tys. też nieźle wychodzi.
          Co do atmosfery, to wiem jak jest w Soltysiński Kawecki i szlezak - panuje tam
          totalny feudalizm, nikomu nie polecam!!! Katastrofa, nigdy bym tam nie wróciła.
          Natomiast w Clifford jest naprawdę super. Mili ludzie, serdeczni, bez
          wywyższających się "dziwolągow". Atmosfera mimo 130 pracowników, bardzo
          przyjazna. Zresztą mówi to kazdy nowy pracownik. Mysle, ze jest to jeden z
          wielu czynników oprocz wynagrodzenia ,ktory przyciaga ludzi do Clifford Chance
    • parrotka Do "Prawnika" i wszystkij jego rozmówców c.d.!!!!! 23.11.06, 18:29
      Teraz już wiem, dlaczego tak mnie "dołowałeś" na założonym przeze mnie
      poście!!! Nie masz wystarczającej wiedzy, którą nadrabiasz koszmarnym
      mądrzeniem się. I co z tego że masz kilunastoletnie doświadczenie? Po Twoich
      wypowiedziach widać, że jesteś zgorzkniałym prawnikiem ze "stażem", który brak
      wiedzy nadrabia obrażaniem innch i wymądrzaniem się. Zmnień trochę swój
      stosunek do ludzi, bo któregoś dnia obudzisz się sam.....
    • Gość: zajic Re: Pensja prawnika w kancelarii sieciowej? IP: *.play-internet.pl 01.03.17, 22:36
      ogólnie radze omijać SK&S Legal, to wyłudzacze, nie zajmują się profesjonalną pracą tylko wyłudzaniem, to w jaki sposób reprezentują interesy Microsoft to żenada, dziwie się, że Microsoft trzyma jeszcze takich wyłudzaczy, psują im zdecydowanie opinie. Próbują wyłudzać 1900 za to ze ktoś ma zainstalowanego offica preinstalke standardowo z windowsem....wstyd. cebulaki!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka