jaktheparrot
28.10.06, 11:29
Mam pytanie do "napływowych" Warszawiaków.
Od kilku lat jestem związany z jedną warszawską firmą. Nie wykluczone, że za
rok - po studiach - dostanę tam świetną pracę, spełniającą moje wszystkie
zawodowe oczekiwania.
Problem w tym, że nie wyobrażam sobie życia po przeprowadzce z Wrocławia,
gdzie czuje się jak w domu. Bez rodziny, przyjaciół, ulubionych kawiarni,
placów, ulic i tego typu sentymentów. Problem nie tkwi w samej Warszawie,
którą całkiem lubię. Boję się, że pracując od 9 do 17 nikogo nie poznam. Będę
sam chodził do teatru, na koncerty i wystawiając się na spojrzenia pełne
politowania :) I że skończy się na tym, że będę żałował. Praca to nie
wszystko, prawda?
Jestem ciekawy, jak sobie z tym poradziliście?
Jak