Warszawa obecniamiasto dramatow

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 13:23
kiedys wawa byla miejscem szybkich spektakularnych karier
gdzie wystarczyla matura i prawo jazdy

obecnie to czas dramatow i rozczarowan, spadku stopy zyciowej
wielu ludzi sukcesu z lat poprzednich

no coz w poczatku lat 90-tych to kariera byla stosunkowo
latwa i nie nalezy ja porownywac do czasoe obecnych

wawa nie jest juz fabryka ludzi sukcesu tylko walka o przetrwanie

tak dziac sie zaczelo czyba juz od 6 lat

pozdr
    • Gość: jeszcze optymistka Re: Warszawa obecniamiasto dramatow IP: PROXY:* / 172.20.6.* 29.03.03, 16:58
      W innych miastach dzieje się tak samo. Ale rozumieją to osoby, które
      bezowocnie od dłuższego czasu szukają pracy, nie te którym się swego czasu
      udało..., te potrafią dawać tylko nic nie znaczące rady pt. zrób i Ty tak.
      Mały szkopuł- teraz jest marazm. Z nostalgią wspominam połowę lat
      osiemdziesiątych, kiedy zaczynałam pracę. I pensja nawet ta pierwsza była
      przyzwoita. Zaszalałam, bo byłam na wikcie rodziców i pamiętam wystarczyła na
      zimowy płaszcz, skórkową torebkę i kozaki, czyli nie była najmniejsza. Jak się
      to ma do pierwszej obecnej pensji absolwenta? nijak, w najlepszym układzie
      wystarczy na połowę takich zakupów a i to trzeba by było dobrze szukać by
      kupić.
    • Gość: mimi Re: Warszawa obecniamiasto dramatow IP: 212.160.235.* 31.03.03, 13:54
      zgadzam się... a ci, co szukają jeszcze i tak muszą wysłuchiwać głupich porad i
      komentarzy tych, co pracę mają: że brak im pokory, że trzeba próbować, że kto
      szuka ten znajdzie itd., że nie wiadomo czego wymagają. Jak ktoś ma dobra pracę
      od początku czy połowy lat 90-tych to może mu się wydawać, że to jest takie
      proste ją znaleźć... ale wcale nie jest, wcale nie jest. Mam juz dosyć
      wysłuchiwania, że najpierw trzeba zbaleźć cokolwiek, żeby sie potem odkuć.
      Kiedy się odkuć skoro nie zanosi się, żeby w ciągu najbliższych kilku lat
      cokolwiek uległo zmienie. Jak przyjdzie czas, że będzie lepiej to też nikt mnie
      nie będzie chciał do normalnej samodzilenej pracy, bo będę miała doświadczenie
      jako TYLKO sekretarka nie mówiącjuż o tym, że będę w podeszłych
      trzydziestoparoletnim wieku. Ja nawet z tymi, co mają pracę już przestałam
      polemizować, bo to poo prostu ręce opadają.
      Jak im wytłumaczyć, że można dać ogłoszenie dzień w dzień i nikt nie zadzwoni,
      jak wytłumaczyć, że można wysłać 500 ofert i nie otrzymać żadnej odpowiedzi.
      Straciłam już całą masę osób, które uważąłam za przyjaciół, bo albo ktoś ma
      dosyć mojego narzekania, albo po prostu nie chcę zadawać się z kimś, kto ma
      mnóstwo kłopotów i zero pieniędzy.
      Ja już nawet nie wspominam o tym, że człowiek indagowany na rozmowie wstępnej
      przez osobę równą mu wiekiem boi się przedstawić w dobrym świetle, żeby nie być
      uznanym za niebezpieczną konkurencję.
      Boże, mam 27 lat powinnam mieć pracę, rozwijać się i cieszyć życiem, a ja czuję
      się jak 70-letnia babcia, której już w życiu nic a nic w życiu nie czeka
      • Gość: Trzydziestoparolat Re: Warszawa obecniamiasto dramatow IP: 195.112.95.* 31.03.03, 14:31
        Witam,

        Nie chce dawac dobrych rad w stylu zrob to i tamto, ale ... bardzo mi sie
        podoba stwierdzenie "będę w podeszłych trzydziestoparoletnim wieku", jak dla
        mnie to bomba !!!!!!

        A teraz i tak dobra rada:
        Nie idz do pracy w buraki, idz tam, gdzie czujesz, ze masz szanse na rozwoj.

        Pozdrawiam
        Trzydziestoparolatek w podeszlym wieku.
        • Gość: mimi Re: Warszawa obecniamiasto dramatow IP: 212.160.235.* 31.03.03, 14:36
          świetna rada, dzięki!!!
          Wybiorę sobie taką pracę, w jakiej będę miała szanse na rozwój i tam właśnie
          sobie PÓJDĘ. dzięki za radę, doprawy nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła. Daj
          mi swó prywatny adres mejlowy, bo c hciałabym bluzgać publucznie
          • Gość: Lechu Ja też mam dobrą radę. IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 15:27
            Jak masz więcej niż 26 lat lub chcesz zarabiać więcej niż 600 zł, a nie masz
            znajomych. To nie szukaj pracy. Szkoda Twojego czasu. A ponieważ czas to
            pieniądz, więc nie pracując oszczędzasz. Dobre, nie ?
Pełna wersja