Gość: Truth
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.11.06, 12:58
ja pracuję jako asystent zarządu w jednej z bogatszych spólek
giełdowych...bedac jednoczesnie
sekretarką,recepcjonistką,kelnerką,goncem,opiekunką do dzieci dla szefów,
sprzataczką i wszystkim co sie nazywa przynieś ,podaj, pozamiataj ..ech mozna
by wymieniac....
co z tego ze dostaję 2200 brutto...biorac pod uwage ilosc godzin i dziwny -
mało rozwijajacy zakres obowiazków..to żenada....
nie narzekam ...łapie wiatr w zagle i szukam zajecia i ludzi, którzy
dostrzegą moj potencjał(to mało skromne -wiem,ale tez znam swoją wartosc)
zastanawiam sie jak to jest w innych duzych spolkach.czym tak naprawde
zajmuja sie osoby na podobnym stanowisku...czy tez sa jednoczesnie
recepcjonistkami ,sekretarkami .Jak np wyglada przyjowanie gosci i
podejmowanie ich kawa?sa do tego osobni pracownicy?
czekam na uwagi
serdecznie pozdrawiam
TRUTH