Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile?

13.11.06, 20:10
Zastanawiam sie nad przeprowadzką do stolicy. Zastanawiam się ile trzeba
zarabiać ,żeby starczyło na wynajem dwupokojowego mieszkania i utrzymanie
rodziny. W mniejszych miastach wystarcza znacznie mniej, nie wiem jaka płaca
wchodzi w grę, żeby warto było sprzedać mieszkanie i życ w Warszawie.
    • nautilus.pompilius Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? 13.11.06, 20:16
      Zależy, jakie masz potrzeby.
      • wonalim Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? 13.11.06, 20:34
        Moje potzeby sa najzwyklejsze i nie wygórowane, czyli móc w przyszłosci kupic
        mieszkanie w W-wie lub w okolicach dom. Na razie wchodzi w grę wynajem
        dwupokojowego mieszkania. Mamy z męzem po 28 lat, oboje wykształcenie wyższe
        magisterskie ze znajomościa angielskiego. On mgr inż. mechanik, ja mgr inż.
        zootechnik. Tam gdzie mieszkamy mamy mieszkanie warte ok 140tys.zł.
        Chcielibyśmy czsem wyjśc do kina, raz do roku miec porządne wakcje, kiedyś
        kupić w W-wie mieszkanie lub pod W-ą dom,wkrótce mieć dziecko. Teraz żyjemy
        dość normalnie, ale nie wiele odkładamy. Oboje pracujemy. Chciałabym
        jednak ,żeby mąż się rozwijał a tam gdzie mieszkamy jest straszny zastój w jego
        braży. Ja nie mam aż takich ambicji , ale chętnie zmienię pracę bo już znużyła
        mnie rutyna. Może nie warto. Może lepiej szukać sobie pracy na wyspach?
        • Gość: nie warto Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 22:03
          Warszawa to jedno z najgorszych miast w Polsce. Bieganie, betonowa pustynia,
          praca od świtu do nocy. Za 140 tyś żadnego, nawet najorszego, mieszkania nie
          kupisz tutaj. Doceń to co masz w mniejszej miejscowości. Życie to nie tylko
          kariera, a wawka wydaje się fajna tylko na odległość. Szczerze odradzam, ludzie
          powoli zaczynają stąd uciekać
          • Gość: M Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 23:14
            za 140 tys. zł. na dzień dzisiejszy nie kupisz nawet kawalerki w Sródmieściu
            i ceny cały czas idą w górę
            • Gość: x Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.aster.pl 13.11.06, 23:38
              Z cenami mieszkan to prawda, ale 140 tys to juz wystarczajaco by zaplacic czesc
              a reszte wziac na kredyt (ok 200 tys juz mozna cos przyzwoitego dostac - zalezy
              jaki metraz Cie interesuje). Wynajmowac sie nie oplaca bo bardzo drogo. Zywnosc
              jest tania (supermarkety), uslugi drogie, ubrania tez dosc drogie. Za to moim
              zdaniem warto przeniesc sie do Warszawy ze wzgledu na dziecko i jego pozniejsza
              edukacje.
              • Gość: nie warto Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 00:04
                biedne dziecko :( rodziców to w ogóle nie będzie widywać, bo będą tyrali do
                późnych godzin wieczornych a później przeciskali się przez korki w mieście,
                żeby zarobic na nianię. Na spacer też nigdzie nie wyjdzie, no bo niby gdzie? a
                co do edukacji - w dobie internetu ten argument jest chybiony. Jeszcze raz
                zdecydowanie odradzam.

                a tak a propos autorko gdzie obecnie mieszkasz?
                • Gość: Majka Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 00:19
                  Hehe bawisz mnie :) Znam sporo ludzi, którzy nie tyrają od rana do wieczora ale
                  normalnie pracują i maja czas dla swoich dzieci. To zależy od człowieka jak
                  sobie życie i pracę układa. Korki zależą od miejsca pracy i trasy dojazdu, ja
                  potrafię przejechać wawę wzdłuż w pół godziny. Wszystko zależy od trasy i
                  godzin. Wawa jest bardzo zielonym miastem, mnóstwo tu parków, skwerów i terenów
                  do spacerów, od groma. Ty chyba Warszawę to tylko na mapie widziałeś :DD
                • Gość: x Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.aster.pl 14.11.06, 08:24
                  Glupty gadasz. Matka siedizala ze mna w domu jak bylam mala, a potem pracowala
                  do max 15. I sporo takich ludzi jest. A dostep do edukacji i kultury jest moim
                  zdaniem najwieksza zaleta mieszkania a Wawie. Przez internet nie da sie do
                  dobrego LO uczeszczac. Tu jest taka presja nauki dzieci, jezyki, zajecia
                  dodatkowe, rozne sporty itd. A to naprawde na dobre wychodzi.
                  • cfaniakmiodowy Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? 14.11.06, 08:59
                    Powiem tak, to miasto albo pokochasz albo znienawidzisz. W tym mieście albo się
                    wybijesz, albo spadniesz na samo dno, albo się odnajdziesz, albo totalnie
                    pogubisz. Cięzko mi napisac jak to jest u ludzi, którzy tu zjeżdzają, ja czuję
                    się tu jak ryba w wodzie bo mieszkam tu od dziecka i lubię zyć w nieustającym
                    pędzie.Warszawa, jeśli ktoś chce tu coś osiągnąć jest otwarta na ludzi
                    aktywnych, nastawionych na sukces, otwartych, o mocnym charakterze,
                    zdeterminowanych, zdolnych do poświęceń i konsekwentnie dążących do celu,
                    Trzeba też muieć dużą odpornosc psychiczną i być urodzonym wojownikiem, jeśli
                    chce sie coś tutaj osiagnąć. Tutaj relatywnie duzo się zarabia, ale też tyle
                    samo wydaje, wychodzi na to samo. Oczywiście można przyjechać i powegetować,
                    ale to chyba nie o to chodzi. Niebezpieczeństw jest dużo, ale też dużo
                    pozytywów trzeba to tylko poukładać sobie i mieć przy sobie jakieś opracie.
                    Jeśli łatwo sie adoptujecie, jestescie gotowi na zmiany, otwarci i
                    zdeterminowani - macie szanse osiągnąc sukces i wybudować domek pod Warszawą.
                    Nie trzeba wyjeżdżac na Wyspy, żeby spełniły się wasze marzenia. Wielu ludzi
                    własnie tak jak wy zaczynało. Jak dobrze to rozegracie może się udać, byle nie
                    pochopnie i byle dobrze to rozegrać nic w ciemno. O wyspach mogli byście
                    pomyśleć jakbyście byli na studiach. Polska to jednak Polska. Życze powodzenia,
                    Warszawy wystarczy dla wszystkich, którzy są konstruktywnie nastawieni do
                    rzeczywistości.
                    • Gość: wonalim Re: Przeprowadzać sie do Warszawy, za ile? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 09:13
                      Własnie bardziej skłaniam się do budowania domu.Pochodzę ze wsi, teraz mieszkam
                      w bloku i co dwa tyg. Lecę na wieś , bo tam odpoczywam, lubię przyrodę, ale i
                      wygodę. Boję się ,że jak zostaniemy tam gdzie jesteśmy nic się nie zmieni na
                      lepsze. Jesteśmy już po jednej przeprowadzce, nie mam problemu ze zmianą
                      środowiska. Przerażają mnie tylko ceny mieszkań i wynajmu w W-wie. Masz rację z
                      tą zagranicą. Polska to Polska, mimo wszystko.
                      Mąż jedzie na rozmowę kwalifikacyjną do firmy produkującej silniki do samolotów
                      i zupełnie nie wie jaka płaca powinna go satysfakcjonować. Jak myślicie?
          • Gość: Majka Bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 00:15
            Ja swoje kupiłam 1,5 roku temu za 115 tys i jest bardzo ładne :) Teraz nie
            kosztuje więcej niż 150 tys. Ceny mieszkania zależą od rejonu Wawki, nie trzeba
            mieszkac w zasmrodzonym i zatłoczonym centrum aby mieszkać ładnie i wygodnie.
            Ale nie przyjeżdzajcie tutaj, macie rację, bedzie więcej miejsca dla prawdziwych
            Warszawiaków.
            • Gość: Wonalim Re: Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 07:54
              Nikt mi nie odpowiedział za ile mi sie to by opłacało. Sczerze powiem, że nie
              lubię Warszawy, ale pewnie można się przyzwyczaić. Prawdziwych Warszawiaków
              jest garstka, wcale nie chcę byc Warszawianką. Wolę byc taka jaka jestem.
              Denerwuje mnie gonitwa na "łeb na szyję"za karierą i "wyścig szczurów", gonitwa
              za modą,żeby za wszelką cenę się wyróżniać. Takie są moje oserwacje z pobytu w
              W-wie, za nic nie chciałabym stac się taka, ale mam nadzieję, że są też
              normalni ludzie, którzy chcą po prostu fajnie żyć.
              • Gość: Gosia Re: Bredzisz IP: *.devs.futuro.pl 14.11.06, 09:05
                wynajem 2 pokojowego mieszkania to wydatek rzedu 1200zł-1350zł, także
                rzeczywiście z kapitałem 140tyś, warto wziąc drugie tyle kredytu i kupić 2
                pokojowe mieszkanie ok 50m za ok 280tys bo takie sa niestety ceny..Jesli chodzi
                o płace to myśle że spokojnie i realnie możecie liczyć na ok 2000-2500 netto na
                początek czyli wasz budżet wyniesie ok 4000-5000 tyś, jeśli weżmiecie kredyt,
                rata wyniesie ok 450zł +czynsz 300zł, na życie zostaje ok 3000 wydaje mi się że
                mozna za to normalnie życ, a i zarobki napewno będą rosły, więc i kwota do
                dyspozycji też.. wszystko zależy od tego ile teraz zarabiacie i czy macie
                odwage zaryzykować.
                powodzenia!
                ps. nie wszyscy są zawistni i biora udział w wyścigu szczurów a warszawa
                naprawde da sie lubic..
                • Gość: Wonalim Re: Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 09:20
                  Dzięki Gosia, teraz zarabiamy 2400 do 2900zł miesięcznie we dwoje. Za
                  mieszaknie płacimy 260 zł + prąd, gaz. Wychodzi mi ,że musielibyśmy zarabia dwa
                  razy tyle żeby się opłacało.
                  • jsolt Re: Bredzisz 14.11.06, 09:26
                    Gość portalu: Wonalim napisał(a):

                    > Dzięki Gosia, teraz zarabiamy 2400 do 2900zł miesięcznie we dwoje. Za
                    > mieszaknie płacimy 260 zł + prąd, gaz. Wychodzi mi ,że musielibyśmy zarabia
                    dwa
                    >
                    > razy tyle żeby się opłacało.

                    dokładnie, ok. 5 netto na początek jeżeli macie plany związane z założeniem
                    rodziny i budową domu.
                    • Gość: GOSIA Re: Bredzisz IP: *.devs.futuro.pl 14.11.06, 09:50
                      ale to są realne zarobki, a perspektywy na pewno duzooooooo większe.Chociaz z
                      wykształceniem technicznym rozważałabym raczej Wrocław lub Śląsk -poszukaj tam
                      ofert pracy, jest ich sporo a zarobki zbliżone do tych Warszawskich
                      • Gość: amber Re: Bredzisz IP: 213.25.94.* 14.11.06, 11:20
                        absolutnie nie przyjezdzajcie do wawy.dosc przyjezdnych.
                        • dwa-filary Przeprowadzka do Warszawy 14.11.06, 12:02
                          Jestem Warszawianką,mam prace-zarabiam nieżle,ale muszę sie przyznać,że jestem
                          bardzo zmęczona tą gonitwą-zwolnić się nie da - bo zostajesz w tyle.Przemyślcie
                          sprawę-tu naprawdę jest wyścig szczurów,jeżeli chcecie żyć na jakimś poziomie.
                          • Gość: Guest Re: Przeprowadzka do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 13:00
                            A kto zdefiniuje "wyscig szczurow"? Kazdy powtarza w kolko to samo.
                            Na czym wy chcecie zbudowac dobrobyt, na pracy od 8 do 16.00 przy okienku na
                            poczcie czy w urzedzie??
                            • Gość: wonalim Re: Przeprowadzka do Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 13:46
                              "Wyścig szczurów" jest wtedy , gdy istnieje presja na człowieka. Presja
                              wydłużonych godzin pracy kosztem rodziny, ciągły stres, gonitwa za pieniądzem
                              za wszelką cenę. Presja ta wychodzi od pracodawcy, ale najbardziej jest
                              naganiana przez współpracowników, którzy konkurują wzajemnie o co raz lepsze
                              stanowiska i zarobki. Rozumiem ,ze są okresy że trzeba pracować dłużej, ale
                              powinna byc przewaga normalnego czasu pracy. W koncu dochodzi do tego ,ze nie
                              znamy swoich dzieci, mąż/zona staje się obca osobą.
                              Gdy byłam w W-wie zauwazyłam,ze ludzie tam nie chodzą jak w innych miastach,
                              oni pędzą , biegają. Wszystko chcą od innych "na wczoraj".Obciach jest byciem
                              sobą, normalność dla was to ograniczenie i zaściankowość. Znam ludzi , którzy
                              pozostali sobą, znam też takich, którzy szpanują na nie wiadomo kogo.
                              Przyjeżdżają do stron rodzinnych i wyglądają śmiesznie.Jak zaczynam myślec ,co
                              raz bardzie jestem na nie.
                              Zalety:
                              -lepsza płaca
                              -szansa rozwoju
                              -ambitniejsza praca
                              -dobry dostęp do kultury
                              -tanie supermarkety
                              Wady:
                              -stresujące życie
                              -baaardzo drogie mieszkania
                              -korki w mieście, agresywni kierowcy
                              -brak czasu dla bliskich
                              • jsolt Re: Przeprowadzka do Warszawy 14.11.06, 14:04
                                > Zalety:
                                > -lepsza płaca
                                > -szansa rozwoju
                                > -ambitniejsza praca
                                > -dobry dostęp do kultury
                                > -tanie supermarkety
                                > Wady:
                                > -stresujące życie
                                > -baaardzo drogie mieszkania
                                > -korki w mieście, agresywni kierowcy
                                > -brak czasu dla bliskich

                                to nie dotyczy tylko wawy, a każdego dużego miasta;
                                na ceny mieszkań i korki nie mamy wpływu
                                stres - cóż, lepsza pensja wiąże się z lepszą firmą, ta z kolei z większą
                                odpowiedzialnością i ilością obowiązków, a to w połączeniu z ewentualnymi
                                chęciami rozwoju z większą ilością pracy ogólnie, co faktycznie może być
                                czasami stresujące, ale nie przesadzajmy, nie wszędzie pracuje się po 15 godzin
                                na dobę w kiepskiej atmosferze...
                                brak czasu dla bliskich - cóż, patrz punkt wyżej
                                czasu wszyscy mamy tyle samo, jedni potrafią go dobrze wykorzystać inni nie;
                                jeżeli chce Wam się coś zrobić w życiu a w rodzinnym mieście nie macie
                                możliwości, to ruszajcie przed siebie. Nikt nie obiecał, że będzie łatwo, ważne
                                żeby było warto, a kiedy będzie warto - to sami musicie sobie odpowiedzieć:)
Pełna wersja