Dodaj do ulubionych

Ile wydajecie na lunch w czasie pracy?

10.01.07, 20:13
Pytanko mam taki: ile kosztuje was jedzenie lunchu lub obiadu na mieście?
Mi coraz trudniej znaleźć miejsce gdzie da się coś przekąsić poniżej 30 PLN,
a nie będzie to chińczyk bądź pizzeria (myślę tu o centrum Warszawy).
Obserwuj wątek
    • Gość: Lokaj Dionizy Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:25
      Jaśnie Pan musi zjadać obiad, przepraszam lunch na mieście za 30 zł, bo pewnie
      tylko plebs nosi jedzenie do pracy z domu, a Jaśnie Panu zacz nie wypada.
      • Gość: hrabia Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 22:12
        Nie podskakuj, bo są ludzie, którzy spędzają w robocie trochę więcej czasu.
        • Gość: juz po diecie Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 195.214.220.* 16.01.07, 16:16
          Moze zanim cos napiszesz, to się trochę zastanowisz- a jezli np. z przyczyn
          zdrowotnych ktos ma zalecone jadanie ciepłych posiłkoow w tzw porze
          obiadowej??? Przed kilkoma laty sama należałam do osób, które nie mogły z
          przyczyn zdrowotnych jadac głównego posiłku np, o 18-ej lub później. I co,
          miałam codziennie do pracy nosic jedzenie w termosie?? Pomijam fakt, ze nie w
          kazdej pracy sa warunki na odgrzanie i w miare spokojne spozycie przyniesionego
          ciepłego posiłku...
          • Gość: T-Rex Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:18
            Przeprowadź się do Wrocławia. Zjesz dobrze i 3 razy taniej i nie będą Cię
            obrażać jak śmiecia :-)
            • atomm Lunch w pracy zwykle jest niezdrowy... 17.01.07, 09:39
              Dlatego nie kupuje...
              Wole zrobic sobie kanapki do pracu, do tego zabrac jogurcik i jakis owoc...
              A za 30 zl to poza farszafka mozna zjesc porzadny obiad...

              • Gość: Yossa Obiad za 11 PLN w Warszawie... IP: 194.205.246.* 17.01.07, 11:32
                atomm napisał:
                > A za 30 zl to poza farszafka mozna zjesc porzadny obiad...

                Warszawa godzina 13, pracownicy ida do GUSu na obiad. Drugie danie w ktorego
                sklad wchodzi jakies mieso, ziemniaki/ryz/kasza/frytki, surowka oraz kompot lub
                jogurt kosztuje 11 PLN... za dodatkowe 4 zeta mozna zjesc do tego pyszna zupke,
                tylko nie mozna sie rozbijac po niewiadomo jakis restauracjach, w ktorych placi
                sie za "klimat" ekstra 10 zeta...

                oczywiscie nalezy tu rozroznic lunch i bussines lunch, na ktory z klientem nie
                pojdziemy do jadlodajni :D
                • nickfromdublin tani lunch bez kompleksow 17.01.07, 11:52
                  A ja w przerwie na lunch ide do domu, bo mieszkam baaardzo blisko :)
                  Czasem PLN 30.00 to troche malo, ale przy mniejszym apetycie to i polowa tej
                  kwoty wystarcza.
                  Pozdrawiam mieszkancow Warszawy. Jestescie super!!
                  • Gość: Szczawik Tak sie robi jak jest sie madrym --- IP: 217.153.224.* 17.01.07, 13:03
                    Czyli ja robie tak - raz w miesiacu po drodze kupuje ziemniaki od znajomego
                    hurtownika (20kg za 20 pln), cebule (5 pln za 3kg) i przyprawy (10pln za
                    worek). Co poniedzialek kupuje tez smalec (ok. 8 pln na miesiac). Wszystko to
                    starcza na miesiac. W robocie mam uklad z ludzmi z helpdesku, ze przechowaja
                    ziemniaki,przyprawy i cebule w serwerowni w piwnicy. W szafce z segregatorami
                    mam patelnie, w szufladzie elektryczna kuchenke. Smalec trzymam w pojemniku na
                    zszywacze (do wtorku sie rozpuszcza i spokojnie mozna go uzywac jak olej).
                    Codziennie o 12 wlaczam kuchenke, ide do ubikacji - tam obieram i kroje
                    ziemniaki , o 12.30 wrzucam je na smalec i dodaje pokrojana (tez w kiblu)
                    cebule. W zaleznosci od humoru dodaje rozne przyprawy. Za 50 pln mam obiad na
                    miesiac co daje ok 2-3 pln za jeden obiad. W robocie nie ma kuchni,
                    mikrofalowki itp. wymyslnych urzadzen. Jestem zdrowy, sprawny i zadowolony z
                    seksu. I kto podskoczy?
                    • Gość: veggo Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 13:43
                      Wiesz jesli ktoś przez cały miesiąc jada na obiad tylko ziemniaki z cebulą to
                      naprawde wielkich pieniedzy nie potrzebuje.
                      • Gość: Hans 17,68 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:21
                        • Gość: modelka 2,19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:22
                          • mary_de Re: 2,19 18.01.07, 15:28
                            2,19? litr minerałki? to przepłacasz kochana!
                    • Gość: * Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- IP: 217.153.131.* 17.01.07, 15:30
                      ooo, witam kolegę szczawika (które piętro?) :D

                      może spotkamy się na wspólnym pieczeniu ziemniaku w którejś z toalet?
                      mogę skombinować siwuchę do kompletu - mam zaległą w szafce (w domu, w domu,
                      żeby nie było, że w pracy...) - taniocha obiad, a jaki pyszny i pożywny!

                      pozdrówy
                      PS. no jesteś debeściak, nikt ci nie podskoczy!
                    • kinkygirl Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- 18.01.07, 00:35
                      haha, swietny dowcip, sie usmialam ;D
                    • wredna2 Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- 18.01.07, 10:06

                    • wredna2 Szczawik...a nie zapomnij spuscic wody, jak wych= 18.01.07, 10:06

                    • wredna2 Szczawik... 18.01.07, 10:07

                      nie zapomnij umyc raczek, jak wychodzisz z kibla...
                    • aurita Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- 21.01.07, 23:21
                      to jest "Mis" XXI wieku!!!!
                      Nikt Ci nie podskoczy!
                    • mister1 Re: Tak sie robi jak jest sie madrym --- 22.01.07, 09:52
                      dlugo na takim wikcie zdrowy nie pozyjesz
                      • tazega Tanie jedzenie w W-wie 22.01.07, 12:54
                        JA pracuje na Mokotowie przy Europlexie i korzystam najczęsciej z Galerii
                        Wypiekow - to niby piekarnia-cukierna, ale takich pysznych pasztecikow ze
                        swieżymi grzybami, mięsno-gryczanych, duńskich ciastek francuskich z szynka lub
                        paroweczką, ciasteczek z zapiekanymi swieżymi owocamiczy pizzy nigdzie nie
                        jadlam. W;asnie wrociłam... Wegetariańska pizza za 3,3 zł - znowu nie
                        doczekałam, zyby jak człowiek zjesc przy biurku na talerzu... Na ulicy juz
                        zjadłam.
                        Wiem tez, gdzie tu bliziutko jest swietna stołówka pracownicza ogolnodostepna -
                        obiady dodowe, codziennie duzy wybór dań , Np. duzy talerz leniwych - 5,5 zł,
                        ziemniaczki, surowka i sznycel z cebulka lub schabowy czy de vollaile - 12 zł.
                        tazega
                  • Gość: Yossa Re: tani lunch bez kompleksow IP: 194.205.246.* 17.01.07, 13:34
                    > A ja w przerwie na lunch ide do domu, bo mieszkam baaardzo blisko :)

                    Niestety nie kazdy mieszka i pracuje w jednym miejscu... ja mam do domu z 10-15
                    km przez korki ;/

                    > Pozdrawiam mieszkancow Warszawy. Jestescie super!!

                    nie jestem mieszkancem Wa-wy... ja tu tylko pracuje ;] nie wytrzymalbym jak bym
                    tu mieszkal
                    • Gość: JadamPOMYJE 3,20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:24
                    • Gość: podjadamWnocy 427,18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:40
                    • Gość: www Re: tani lunch bez kompleksow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:30
                      to sie wyprowadz juz teraz , poza warszawa tez znajdziesz prace
                      • Gość: p_g Re: tani lunch bez kompleksow IP: *.chello.pl 18.01.07, 18:40
                        ale po co sie ma wyprowadzac, jak przeciez napisal ze nie mieszka :>
                • Gość: wawa_1981 Re: Obiad za 11 PLN w Warszawie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 17:03
                  dla tych którzy pracuja w okolicach Arkadii polecam "wiking" i sami
                  swoi"jedzenie jest ok.(za ok. 20zl).stoluje sie tam od roku i mam sie całkiem
                  dorze:)pozdrawiam
                • Gość: orestes21 Re: Obiad za 11 PLN w Warszawie... IP: *.chello.pl 15.05.07, 14:32
                  jezeli juz lunch to czemu 'nie wbic' do baru mlecznego z tym, ze z moich
                  obserwacji wynika, ze te bary sa 'konkurencyjne cenowo' TYLKO w pewnej czesci
                  asortymentu!
              • Gość: uuu Re: Lunch w pracy zwykle jest niezdrowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:27
                farszafka? ciekawe.... Tak może pisać tylko przyjezdny....
          • Gość: gosc Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.aster.pl 17.01.07, 21:33
            nie ma przyczyn zdrowotnych wymagających spożywania ciepłego posiłku.
        • Gość: maT [...] IP: *.pl 16.01.07, 18:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: knocker Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 13:52
            Jesteście złośliwi. Jak kogoś stać, to niech je lunch codziennie i po 50 zł. Ja
            już lunchów nie muszę jadać, bo się zwolniłem z głupiego banku i założyłem
            swoją firmę. Mam biuro nieopodal domu i sobię chodzę do domciu na lunch. A jak
            mam ochotę to idę do knajpy sushi. Stać mnie, odkąd nie dorabiam bezdusznej
            biurokratycznej machinerii bankowej i szefów z NY, których nawet nigdy nie poznam.
            Doję banki jako firma zewnętrzna i mam wszystko. Urlop, spokój, kasę itp

            • Gość: Żarłok 31,12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:22
        • Gość: GłODNY Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 85.74.162.* 16.01.07, 18:44
          Ja nic nie jem. Zwłaszcza, gdy czytam wszystkie Wasze mądre teksty. "Im mądrzej,
          tym głupiej". Chamskie prowokacje - także inicjujące wątek tematyczny, kompleksy
          zapiziałych pipidów i "nowej warszawki". Lepiej trawą się żywić niż polemizować
          z kretynami. Zmądrzejcie wreszcie, bądżcie normalni i naturalni. Wtedi i chleb z
          masłem będzie Wam smakował.
          • Gość: piter Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.chello.pl 16.01.07, 19:16
            w końcu ktoś inteligentny na tym "forumowym" bigosie gdzie nie wiadomo kto z
            kim miesza się... a jeden mądrzejszy od drugiego
            • Gość: pseckolak 9999999,9999 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:27
          • Gość: Bamak Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:31
            To jest to , co napisać należało:)
            • Gość: POBORCApodatkowy 14,99 +VAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:31
          • Gość: emjot Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:40
            Na Śląsku przeważnie ludzie jadają, co mają w domu, ale wyrasta młoda
            konkurencja do W-wy.
            • Gość: TADEKniejadeK 0,99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:31
          • Gość: marcino Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 10:47
            GŁODNY uważaj bo za takie mądre posty mogą Cię wylać z tego "forum bigosu" Ps.
            to bez sarkazmu, 100% racji po Twojej stronie!!!
            • Gość: BułkaZjogurtem 4,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:24
        • Gość: burżuj wsiowy Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 11:15
          ejże ... młody, robiący oszałamiającą karierę krawat. mówimy o pewnym typie człowieka, godnym pogardy. za "bycie modnym", za karierowiczostwo i tępe przyswajanie słownictwa "na topie"
          idę o zakład, że ten krawat nie biega tylko uprawia jogging
          • Gość: poohutch Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.opi.org.pl 17.01.07, 11:24
            We mnie używanie słowa lunch budzi sprzeczne uczucia, ale warto wspomnieć, że
            lunch i obiad to nie to samo. Z drugiej strony mówić "drugie śniadanie" na
            ciepły posiłek też nie pasuje. Stąd łatwo przyjęło się słowo, które tak
            naprawdę nie ma odpowiednika w języku polskim.
          • Gość: WSIOWYmorel 9,99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:25
      • Gość: rav107 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.aster.pl 10.01.07, 23:14
        > Jaśnie Pan musi zjadać obiad, przepraszam lunch na mieście za 30 zł, bo
        > pewnie tylko plebs nosi jedzenie do pracy z domu, a Jaśnie Panu zacz nie
        > wypada.

        Co niby mam nosić skoro mieszkam sam i nikt mi nic nie gotuje? Poza tym niemal
        wszyscy moi znajomi jedzą "na mieście" - taki to już zwyczaj w Warszawie.

        No chyba że Pan Lokaj spoza Warszawy pochodzi, to tam rzeczywiście pewnie
        się "na mieście" nie jada (i nie mówię tego złośliwie, tylko z własnego
        doświadczenia jako człowiek pochodzący ze średniego miasta na południu Polski,
        gdzie faktycznie poza domem jada się rzadko).
        • Gość: xy Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 16.01.07, 20:56
          A ja myślę, że Wam ludzie w Warszawce troszkę odbija-wiem to na przykładzie
          znajomych. Co z Was za ludzie skoro pieniądze potrafia Was tak zmienić, co z
          uczciwością...sumieniem...?
          • funia81 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 17.01.07, 10:11
            Kazdy ma takich znajomych, jakich sobie wybierze. Pozostaje wspolczuc.
            • Gość: ŻREkapuche 6,87 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:33
          • Gość: no zaraz mnie... Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.coleurop.edu.pl 17.01.07, 10:21
            przeciez chlopina spytal tylko o to gdzie w Wawie mozna zjesc po taniosci, a Ty
            mu wyjezdzasz z sumieniem i uczciwoscia... no zaraz mnie do Tworek odwioza! a
            tym fanom termosow to jedno powiem - ruszcie sie czasem z roboty, bo to dla
            zdrowia psychicznego wskazane zeby sie oderwac na 20-30 min od codzienngo
            otoczenia tych samych twarzy i wlasnego biurka.
            a sam autor to chyba jednak troche sierotka - "sam mieszkam i nie ma mu kto
            ugotowac" ... naucz sie zatem!
            no to byloby na tyle, a tanio w Wawie w samym centrum to sie nie da zjesc :P
            • Gość: jebakLEŚNY 25,55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:26
          • Gość: soap Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 10:21
            Przeciez napisal to Pan z pewnego sredniego miasta na poludniu, ktory
            przeprowadzil sie do Warszawy i "wszyscy" jego znajomi (pewnie tez z roznych
            innych miast - nie z Warszawy) chca sobie nawzajem zaimponowac i jadaja
            wylacznie na miescie ;>

            Szkoda, ze warszawiacy sa wlasnie oceniani przez pryzmat takich gburow, ktorzy
            chocby pochodzili ze wsi odleglej od Warszawy o 80 km, to beda w kazdym innym
            miescie mowic, ze sa z Warsiaaaawy.
            • Gość: NotoKLOPS 4,44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:37
          • Gość: uczciwy w wawy Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 10:42
            xy napisał(a):

            > A ja myślę, że Wam ludzie w Warszawce troszkę odbija-wiem to na przykładzie
            > znajomych. Co z Was za ludzie skoro pieniądze potrafia Was tak zmienić, co z
            > uczciwością...sumieniem...?

            Każdy uczciwy powinien nosić kanapki i jeść obiad w domu, a nie jakieś tam lunchy.
            • Gość: niejadek 7,16 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:22
          • Gość: bonŻUR 12,03 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:46
          • aurita Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 21.01.07, 23:24
            Chyba mi odbilo bo nie wiedze zwiazku uczciwosci i sumienia z obiadem???
            O przepraszam z lunczem

            Gość portalu: xy napisał(a):

            > A ja myślę, że Wam ludzie w Warszawce troszkę odbija-wiem to na przykładzie
            > znajomych. Co z Was za ludzie skoro pieniądze potrafia Was tak zmienić, co z
            > uczciwością...sumieniem...?
        • Gość: Ranger Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 65.197.200.* 16.01.07, 21:44
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: rav107 napisał(a):
          Co niby mam nosić skoro mieszkam sam i nikt mi nic nie gotuje? Poza tym niemal
          wszyscy moi znajomi jedzą "na mieście" - taki to już zwyczaj w Warszawie.
          No chyba że Pan Lokaj spoza Warszawy pochodzi, to tam rzeczywiście pewnie
          się "na mieście" nie jada (i nie mówię tego złośliwie, tylko z własnego
          doświadczenia jako człowiek pochodzący ze średniego miasta na południu Polski,
          gdzie faktycznie poza domem jada się rzadko).

          Ja jedzenie przynosze do pracy. Firma ma siedzibe na 4 i 5 pietrze wiezowca. Na
          obu posiada kuchnie wyposazone w kuchenki mikrofalowe i tostery.
          Jedzenie przyrzadzam sobie sam. Moje miejsce pracy: California , Sherman Oaks,
          Los Angeles County. Firma jest firma ubezpieczeniowa. Czesc ludzi idzie czasem
          cos zjesc do restauracji, inni zamawiaja w kilka osob jedzenie, pozostali
          przynosza z domu lub trzymaja w lodowkach - w pracy jedzenie. takze, jak widzi
          Wasza Warszawska Wysokosc w Los Angeles tez wiele osob nie jada na miescie.
          Alez gdzie nam tam do Stolnicy, gdzie maja rozne eventy :-)i jedza lunche, no
          bo taki zwyczaj, ach.. och ojej i wwwwoooooow na miescie jedza...woooow , jak
          wielkomiejsko, i w ogole teraz juz czujesz sie Europejczykiem?
          Rzygac sie chce.... Leczcie k**** swoje kompleksy bo slabo mi. Co za buraki,
          ile trzeba pokolen, zeby bylo normalnie?
          • Gość: NYC klania sie Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka? IP: *.dyn.optonline.net 17.01.07, 01:16
            Popieram jak najbardziej rozmowce z LA, ja pracuje w firmie leasingowej w
            centrum Manhatanu, NY i zarowno ja jak i przynajmniej polowa naszej ekipy z
            biuro przynosi jedzenie ze soba. Chorzy Rodacy Warszawiacy - leczcie swoje
            kompleksy!!! 15zl. za lunch czyli to mniej wiecej $5 za lunch - czyli prawie
            tyle co w NYC, a ile wy zarabiacie - Miernoto Polska!!!!!!!!!!!
            • vict0rio mierny to jestes ty 17.01.07, 01:23
              gdy pracowalem w us na wizie studneckiej to nie zarabialem kokosow a bylo mnie
              stac na 10$ na dobry obiad (za 5$ to sobie kupisz burrito z kota)

              zreszta jak mozna mieszkac w usa, i zeby nie bylo cie stac na dobry posilek
              ty chyba jestes niedorozwiniety albo z meksyku

              ps. nie jestem z wawy :)
              • Gość: kluczoo Re: mierny to jestes ty IP: *.mas4.nsw.optusnet.com.au 17.01.07, 06:43
                chodzi o to zeby pokazac warszawiakom ze wydanie mniej niz 30 pln na dobry
                lunch to nie jest zaden problem.
                • Gość: PREZES 126,15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:23
                  • Gość: księgowy 59 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:23
                    • Gość: RecePcJonistka 18,16 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:44
                      • Gość: HYdrAuLik 66,32 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 15:49
              • aurita Re: mierny to jestes ty 21.01.07, 23:26
                amerykanski raj:D
            • Gość: kluczoo Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.mas4.nsw.optusnet.com.au 17.01.07, 06:41
              Dobrze mu pojechales, buraki z warszaFki. na lunch 30 pln? w australii za to
              mozna zjesc normalny obiad.
              • Gość: eh../ Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.76.classcom.pl 17.01.07, 10:26
                no...... ale jeszcze bilet do Australii......tam i spowrotem..:(
            • capricorn10 Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka 17.01.07, 09:13
              brawo!!!mieszkałam chwilę w NYC i wiem jak to wygląda,

              "....choćta baby rzund obalać! "Znowu?"

              pozdrwiam Cię najserdeczniej,
              Ta z kraju Miernoty
            • Gość: Basia Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: 195.160.253.* 17.01.07, 10:14
              Może manhatan, może LA, NY ....poziomu jednak Tobie brak. Nie sztuka obrażać
              innych i to tak bez powodu. Co on Ci chłopina zrobił? Zastanów sie zanim
              napiszesz cos na forum. I pozostali też.
            • Gość: hue hue Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: 62.29.169.* 17.01.07, 12:56
              ale my w Warszawie zarbiamy lepiej niz wy w Stanach wiec wiesz...
              • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 17.01.07, 14:18
                hmm.... a to ciekawe!!! zarabiacie wiecej niz w NY??? Raczej nie slyszalam o
                Warszawie jako metropoli finansowej LOL :) Wiecej czyli ile? Prosze o konkrety
                ale nie brednie. Nie staram sie tu stawiac NY/US na piedestale (nie jestem
                fanka tego panstwa pomimo ze skonczylam tutejsze szkoly i od 10 lat pracuje w
                zawodzie) ale Moi Panstwo - NIE PRZESADZAJCIE TROCHE!!!
            • tohhho Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka 17.01.07, 13:17
              Gość portalu: NYC klania sie napisał(a):

              > Popieram jak najbardziej rozmowce z LA, ja pracuje w firmie leasingowej w
              > centrum Manhatanu, NY i zarowno ja jak i przynajmniej polowa naszej ekipy z
              > biuro przynosi jedzenie ze soba. Chorzy Rodacy Warszawiacy - leczcie swoje
              > kompleksy!!! 15zl. za lunch czyli to mniej wiecej $5 za lunch - czyli prawie
              > tyle co w NYC, a ile wy zarabiacie - Miernoto Polska!!!!!!!!!!!

              więcej od ciebie, to na pewno
              a 5USD za lunch w NYC? to juz wiemy ze mieszkasz na greenpoincie w kawalerce
              razem z innymi pracownikami firmy "leasingowej" np. Polish Contractors PLC
              • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 17.01.07, 14:31
                Otoz Moj Drogi odpowiadajac na twoj ignorancki komentarz to mieszkam w NJ, na
                Greenpoincie bylam tylko raz w zyciu z czystej ciekawosci, a koszty zycia sa tu
                tak duze ze albo zarabiasz $100,000 rocznie i wtedy rzeczywiscie stolujesz sie
                w restauracjach, a jak zarabisz polowe mniej to wtedy musisz sie zastanowic czy
                wydawac te $10 na lunch czy zyc oszczedniej i inwestowac w nieruchomosci czy
                tym podobne. Dlatego wiekszosc Amerykanow topi sie w swoich wlasnych dlugach,
                zyje rozrzutnie. Mialam okazje poznac ludzi ktorzy posiadali cale budynki
                mieszkalne na Manhatanie i tak a propo nosili ze soba kanapki. No ale my Polacy
                to Polacy - lubimy sie pokaza co to nie my, zaszpanowac jacy my zachodni
                jestesmy - Postaw sie a Zastaw sie. Ludzie !!! - jaka jest srednia krajowa w
                Polsce??? Jesli ktos pisze ze wydaje 30zl. na lunch, to ja nie rozumiem, gdzie
                te biedne spoleczenstwo w Polsce?
                • Gość: agunha Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.geograf.univ.gda.pl 17.01.07, 15:15
                  Pracuję w Gdańsku w średniej firmie (ok 100 osób) mamy dwie kuchnie z lodówkami
                  i kuchenkami mikrofalowymi, zmywarką itp. Większość osób przynosi półprodukty z
                  których przygotowuje sobie jedzenie w pracy, albo gotowe porcje domowych
                  obiadków do odgrzania w mikro. Przychodzi też kobieta z firmy cateringowej u
                  której można kupić kanapeczki po 2 zeta i sałateczki po 2,50. Raczej nikt nie
                  jada na mieście. Już prędzej w czasie przerwy biegnie się do sklepu i potem robi
                  coś w pracy... Czasami zamawiamy coś grupowo (najczęściej pizza). Dobrych
                  wzorców nie trzeba szukać za oceanem... Jest tylko jeden problem... od czasu do
                  czasu komuś coś z lodówki ginie... cóż nie zawsze pracuje się z uczciwymi ludźmi...
                • tohhho Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka 17.01.07, 15:33
                  No własnie - czyli mieszkasz w NJ a nie NYC. Moja Droga, mieszkalem w NYC przez
                  pewien czas i nadal jestem tam kilkakrotnie w ciagu roku i wiem ile kosztuje
                  tam lunch i ile ludzie zarabiają. No i koszty zycia nie odbiegaja az tak bardzo
                  od tego co mamy w PL. Normalny lunch w srednim deli w NYC nigdy nie bedzie
                  kosztował 5USD.
                  A, i zdziwilabys sie ile w warszawie oraz innych miastach w PL jest ludzi
                  którzy zarabiają duzo wiecej niz 100k USD rocznie.
                  • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 18.01.07, 14:57
                    Otoz Moj Drogi, koszty zycia jednak odbiegaj troche wiecej niz tylko torche od
                    tych w Polsce, np. zeby miszkac w miare normalnej okolicy a nie z murzynami
                    badz portorykami i szczurami, musisz przynajmniej przeznaczyc $1700. za
                    dwupokojowe (a nie 2-sypialniowe) mieszkanie (chociaz $1700 to i tak malo). I
                    nie zdziwilabym sie faktem ze niektorzy zarabiaja w Polsce wiecej niz 100K -
                    ale sa to tylko jednostki - a przewaznie ci ktorzy w ktoryms punkcie w zyciu
                    byli niezlymi zwaniakami i im to uszlo bezkarnie, albo pod przykrywka prawa
                    nakradli w odpowiednim czasie \. Mialam okazje nawet poznac takich ludzi w
                    Polsce jak bylam na wakacjach i nawet mi nie mow ze sa to "self-made
                    hardworking millionaries". Owszem kase maja ale sa to zwykle cwaniaki ktorzy
                    nie dorobili sie ani swoim nadzwyczajnym intelektem ani ciezka praca.
            • Gość: desmo71 Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: 217.153.125.* 17.01.07, 15:40
              miernoto polska??? - i kto tu ma kompleksy że aż sobie NYC w nicku umieścił...
              a jak cię nie stać na lunch za parę baksów to może zamień tę szczotkę i szmatę
              na zieloną kartę -od razu przyjdą lepsze propozycje
              • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 18.01.07, 14:41
                jestem obywatelem od wielu lat i nigdy nie pracowalam tu fizycznie, widze ze
                znasz tylko przypadki ludzi ktorzy trudnia sie szorowaniem kibli na codzien, no
                coz punkt widzenia zalezy od miejsca w ktorym sie stoi.
                • Gość: desmo71 Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: 217.153.125.* 18.01.07, 16:03
                  z miejsca w którym stoję widać że jesteś obywatelem od wielu lat i nie stać cię
                  na barowe jedzenie w kraju gdzie życie jest tańsze niż w Polsce?nie ma się za
                  tym czym chwalić - najwyraźniej nie spełnił się twój american dream
                  więc nie obarczaj nas swoim stereotypem biednego i głupiego Polaka który został
                  w kraju...a w ramach poszerzania horyzontów przyjedź czasem do Polski i
                  przekonaj się że jest tu sporo osób dla których 15 PLN za lunch to nie jest
                  wyrzeczenie - i nie trzeba emigrować aby tego doświadczyć
                  • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 18.01.07, 18:06
                    nie czuje sie tu w rzaden sposob emigrantem bo to ze wyjechalam z Polski to byl
                    moj wybor zwiazany ze skonczeniem tutejszych uniwerkow i nauczenia sie
                    naturalnie drugiego jezyka, a zawsze moglam jezdzic miedzy Polska a USA,
                    chetnie bym wrocila ale mam zbyt wiele tu inwestycji (nieruchomosci). ktorych
                    nie moge od tak poprostu zostawic, mam okolo lat 30 i dosc wysoko tu zaszlam.
                    Wiec wypraszam sobie niektore ignoranckie komentarze!!! Smiesza mnie co
                    niektore tu wypowiedzi rodakow z Polski poniewaz wczoraj przegladalam
                    statystyke srednich zarobkow z Polski w roznych zawodach i dziwie sie jak ktos
                    mi pisze (widizlam takich wpisow wiecej niz 1 czy 2 ) ze wydaje na lunch 30zl.
                    Przy takich zarobkach jakie podane sa na statystyce to mozna wywnioskowac ze
                    stac wiekszosc obywateli na skromne kanapki z domu a nie stolowanie sie w
                    najlepszych knajpach w W-Wa. A tak a propo to na dobry lunch jak najbardziej
                    mnie stac ale potrafie liczyc i kalkulowac. Ale z tego co widze to wiekszosc
                    naszych rodakow niestety lubi szpan.
                    • Gość: desmo71 Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.chello.pl 18.01.07, 22:59
                      szpan to raczej twoja domena tyle że powodów nie widać, irytująca jest też
                      twoja podwójna moralność - ty osoba sukcesu ( wg siebie samej oczywiście ) vs
                      biedna masa polaczków... przyjmująć twój tok rozumowania - ja jestem
                      wykształcony a przeciętny mieszkaniec US to matoł więc dziwię się jak znalazłaś
                      tam niefizyczną pracę... a na koniec przyjmij do wiadomości głupawa panno, że
                      w tym kraju jest sporo młodych osób które nie mają czasu i ochoty robić sobie
                      kanapek i stać je aby jadać na mieście - nikt nie pisze tu o średniej tylko
                      o sobie a jeśli po polsku boli cię że inni mają dobrze to masz problem bo z
                      tego co piszesz wygląda że na ubezpieczeniu też zaoszczędziłaś i kto teraz
                      sfinansuje psychoanalityka?
                      ps a jeśli sądzisz że za 30 pln można stołować się w najlepszych knajapach w Wa-
                      wie to lepiej tu nie wracaj - możesz doznać szoku poznawczego
                      • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.dyn.optonline.net 19.01.07, 01:18
                        Sluchaj Cwaniaku!!! Za ubezpieczenie placi mi firma, i nie boli mnie ze innym
                        sie powodzi!!! Jak przyjezdzam do Polski co jakis czas to nie wiele rzeczy robi
                        na mnie wrazenie - nadal knajpy nie dorownuja tym na zachodzie a na ulicach
                        widac cale jezdzace zlomowisko z calej Europy i Stanow. Fakt - czasami
                        zobaczysz goscia w garniturze od Armaniego, ktory jeszcze do niedawna biegal w
                        dresach Adidasa (przyslowiowy "dresiarz" zminil tylko wdzianko - no coz ...
                        ewolucja). Chlopie!!!! - wiekszosc tych ktorych stac na troche bardziej
                        rozrzutne zycie dzisiaj to zwykle oprychy ktore na kradly w odpowiednim
                        czasie!!! No moze a propo tych 30pln. to zeczywiscie chyba starczyloby moze
                        zaledwie na kawe w troche lepszej knajpie.
                        PS. Gosciu! - nazywasz mnie "glupowata panienka"? a ciebie co tak zabolalo?
                        masz powazne kompleksy jesli dajesz sie tak poniesc!
                        "biedna masa polaczkow" - taki obraz maluja media
                        • Gość: desmo71 Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: 217.153.125.* 19.01.07, 09:21
                          to może niech firma zapłaci ci za szkolenie z poprawności politycznej i nie -
                          stereotypowego myślenia bo jak na razie leczysz nimi swoje kompleksy obrażając
                          innych
                          ps jak przyjeżdżam do US to nie moge uwierzyć że kraj pełen otyłych ignorantów
                          z przyklejonym do gęby uśmiechem może być dla kogoś rajem na ziemi
                          • Gość: NYC klania sie Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 19.01.07, 14:46
                            "otyli ignoranci?" - zgadzam sie ale jest to tylko niz spoleczny tutaj - czyli
                            emigranci, murzyni, i tzwn. "white trash" (zamiszkali w mniej
                            zmetropolizowanych stanach) . Ludzie z normalnych rodzin, z sensownym
                            wyksztalceniem i normalna praca za godziwe wynagrodzenie (mowie to ogolnie o
                            wiekszosci) nie roznia sie kulturowo - stylem zycia az tak bardzo od
                            Europeajczykow. Przyklejony do geby usmiech? - to tez prawda ale zostali tak
                            juz wychowani. Ja kocham Polske i caly czas za nia tesknie pomimo ze spedzilam
                            tutaj kawal zycia ale jak patrze na ta cala bufonowata bande - nowobogackich to
                            smiac mi sie chce. Owszem sa ludzie z kasa ale dla wiekszosci z nich nie
                            powninno to byc powod do dumy bo nie doszli do tego w uczciwy sposob jak wiele
                            milionerow tutaj w kraju "otylych ignorantow". I nie jest to raj na ziemi ale
                            daje w miare rowna szanze kazdemu kto chce tu do czegos dojsc! Prosze mnie nie
                            pouczac na temat poprawnosci politycznej - cenie sobie szczerosc az do bolu
                            niz poprawnosc!
                            • aurita Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka 21.01.07, 23:35
                              > tutaj kawal zycia ale jak patrze na ta cala bufonowata bande - nowobogackich to
                              >
                              > smiac mi sie chce. O

                              ale ty sie tak sama zachowujesz na tym forum, bufonowada nowobogacka (?hmmmm
                              ktora nie ma na lunch)panienka.

                              .wiekszosci) nie roznia sie kulturowo - stylem zycia az tak bardzo od
                              > Europeajczykow.
                              no nie zartuj lalcia, chyba mniejszosc.

                              Prosze mnie nie
                              > pouczac na temat poprawnosci politycznej - cenie sobie szczerosc az do bolu
                              > niz poprawnosc!

                              to sie prostactwo nazywa ta "szczerosc az do bolu", ale chyba logiczna bedziesz
                              tez az do bolu i sie nie obrazisz?
            • aurita Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka 21.01.07, 23:27
              > tyle co w NYC, a ile wy zarabiacie - Miernoto Polska!!!!!!!!!!!

              no chyba wiecej niz Ty skoro Ciebie nie stac na obiad za 10 dolcow....
              A co ty robisz w tej firmie leasingowej? hmmm? nie chce nic sugerowac... zadna
              praca nie hanbi....
              • Gość: NYC again Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.209.51.234.conversent.net 22.01.07, 14:33
                zlosliwosc to tez chyba powszechna cecha polska
                nie bede juz schodzila na poziom personalny bo to nie ma sensu, widac czytac
                tez nie potrafisz
                mam nadzieje ze wiecej mnie nie pokusi zeby czytac tutaj te glupoty i wypociny
                przeroznej masci kretynow, ktorzy a notabene (za to pewnie tez dostane
                siarczsty komentarz :) uwazaja sie za niezwykle skomplikowanych. Do roboty
                choloto!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: do: NYC again Re: Leczycie Swoje Kompleksy Kupowaniem Chinczyka IP: *.aster.pl 15.05.07, 09:32
                  wreszcie ktoś konkretnie odpisał na teksty, którymi czytając śmiech z płaczem
                  łączę, bo świadczy o piszących fatalnie. Do roboty !
                  Jeśli nie potrafi ktos sobie zrobic kanapki w domu, to na pewno i zarobic nie
                  potrafi. Wymagac potraficie, a pracować? Jaka praca , taka płaca, drodzy
                  forumowiecze !
          • capricorn10 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 17.01.07, 09:05
            Brawo Ranger, podobnie do Ciebie oceniam ten zakompleksiony i przy okazji
            nadęty , z pretensjami, a niestety mój naród!!! Mieszkałam trochę w Stanach
            (New York City) i wiem jak wyglądają światowe, a nie zaściankowe standardy!
            • Gość: mua Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 217.67.197.* 17.01.07, 14:28
              światowe.. bo takie amrykanskie.. Ludzie, jak ktoś chce jadać na mieście to
              niech jada, można zjeść tanio i dobrze, można zjeść strasznie drogo i
              niesmacznie. wybór jest indywidualny!!! jak nie chce/nie umie gotować, to je na
              mieście, co w tym złego? to, że ktoś chce żyć inaczej niż wy to nie znaczy, że
              gorzej. Warszawskie centra biznesowe dają mnóstwo możliwości dobrego i naprawde
              niedrogiego jedzenia.
          • Gość: Szczawik Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 217.153.224.* 17.01.07, 16:29
            Kurcze Ty to jestes fajny... Chciaaalbym byc taki jak Ty. Tak im powiedziales,
            ze im w piety poszlo ot co.

            Po ile w Californi chodzą cebule?
        • Gość: teri Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.gpsk.am.poznan.pl 16.01.07, 21:57
          Wydawaj ile chcesz i na ile cie stac !!
        • Gość: Darwina Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 195.205.81.* 17.01.07, 09:17
          A Jasnie Pan to nie raczy nauczyc sie gotowac?? Tylko kobiety do garow
          zaganialby, a samemu nie chce sie roczek brudzic? Zalosne...
        • osika4 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 17.01.07, 11:04
          No i Ty pojechałeś do W-wy poszpanować troszkę,
          a jak widzisz to baaaardzo kosztuje.
      • hjuston Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 17.01.07, 00:40
        ale drozyzna. ja place 6$. ale zazwyczaj jem w domu, bo mam tylko 5 minut do domu i lepszy moge
        sobie zrobic

        houston.blox.pl
        • Gość: ameryknanim Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.eranet.pl 17.01.07, 21:04
          u nas w usa wydajemy 30$ na suschi nie to co wy głupie polaczki
          • aurita Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 21.01.07, 23:36
            glupi polaczku ktory chcialby zostac rownie glupim amerykaninem, srednie sushi
            kosztuje w Wie 120zl....
            a dolar leci na leb na szyje, nawet KAczory mu nie przeszkadzaja...
      • Gość: amdg-zoe Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.icpnet.pl 17.01.07, 09:39
        Dobrze, że jada się na mieście - w ten sposób daje się pracę innym :) Ci inni
        mają więcej pieniążków i dają pracę jeszcze innym :) W Anglii, czy w Niemczech
        lokale są zawsze pełne - ludzie dają sobie pracę i tak to się kręci :)
      • Gość: burżuj wsiowy Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 11:12
        jasnie panu domowe jedzonko nie pasuje do garniturka. no i rzecz jasna nie jest się trendy, kiedy zjada się jedzonko przygotowane w domu.
    • mk-80 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 10.01.07, 21:31
      6-10 zł
      • Gość: sheperdspie Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 82.71.201.* 16.01.07, 16:43
        £ 2.8-3.8 ale cos mi sie wydaje ze lunch jest dotowany przez pracodawce.
        Przygotowywany w naszej kantynie przez firme cateringowa. Super jedzonko :)
        • kszynka Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 16.01.07, 17:45
          6-8 zł gdy kupuję sam, lub gdy zamówię obiad w pracy w firmie cateringowej to 5
          • Gość: NONSENS Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 85.74.162.* 16.01.07, 18:39
            • Gość: am centrum w-wy 8-15 pln IP: *.aster.pl 16.01.07, 20:12
            • Gość: karl Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:49
              zapraszam do Butelki na tyłach Nowego Swiatu, super lunch (zupa + drugie danie)
              za 15 zł
        • Gość: Natalia Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:32
          Ja polecam siec restauracji green way. Za zupe zaplacimy tam 2 zl (codziennie 2
          rozne), a za danie glowne od 5 do 10 zl. Jest tam super jedzenie, codziennie
          świeze, bez miesa i doskonale dla diabetykow. Oczywiscie bardzo zdrowe ale
          przede wszystkim pyyyyszzzzzzzzznnnnnnnneeeeeee:) Te restauracje znajdziemy na
          ulicach:

          Szpitalna (obok Wedla)
          Blac Bankowy (obok ksiegarni warszawinka)
          na Kruczej (naprzeciwko hotelu Grand)


          Serdecznie polecam:)
    • Gość: atsparanoix Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.eranet.pl 10.01.07, 21:41
      jak nie zdążę zjeść śniadania w domu to wychodzi mi jakieś 15-20 PLN na pizze
    • Gość: kaja Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.chello.pl 10.01.07, 22:09
      3-5 zł, kanapka albo sałatka od Pana Kanapki (na więcej mnie nie stać)
    • Gość: rav107 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.aster.pl 10.01.07, 23:12
      Przesadzasz oczywiście. W centrum Warszawy gdzie pracuję spokojnie można zjesć
      lunch za 15-20 PLN. Za mniej faktycznie ciężko coś znaleźć (poza jakimiś barami
      mlecznymi of course), ale już za 15 PLN można zjeść dobrze i smacznie.
      • Gość: nebo Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.pse.pl 11.01.07, 10:43
        Gdzie można zjeść za 15-20 zł??
        U mnie w firmie jest barek Lotu (można zjeść za piętnaćie zeta), ale jest to
        trujące, niesmaczne i nafaszerowane sodą.
        • Gość: rav107 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 82.177.11.* 11.01.07, 12:34
          Pracowałem przez 3 lata w samym centrum W-wy i było dookoła co najmniej kilka
          miejsc gdzie można było zjeśc za 15-20 zł - cztery lunchownie w biurowcach (w
          tym jedna naprawdę dobra), barek z makaronami i inną włoszczyzną, restauracja
          żydowska, pizzeria, restauracja wegańska, Qlinaria, Sfinks, restauracja chińska
          (ale dobra, nie taka z budki) i jeszcze pare innych.

          Teraz pracuję w okolicach Placu Konstytucji i jest jeszcze więcej lunchowni za
          15-20 PLN.
          • Gość: Ranger Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 65.197.200.* 16.01.07, 21:57
            Gość portalu: rav107 napisał(a):
            Teraz pracuję w okolicach Placu Konstytucji i jest jeszcze więcej lunchowni
            (...)

            Co to jest k***** lunchownia? Czy Wy w tej Polsce calkowicie
            zdurnieliscie????????
            • Gość: rav107 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 82.177.11.* 17.01.07, 17:32
              Skoro zamiast obiadu jemy lunch, to też przyjmuje się coraz powszechniej
              nazywac miejsce w którym można ów lunch zjeść lunchownią ("lanczownią").

              To jest neologizm, który wypełnia pewien brak w języku polskim i określa
              miejsce, w którym można szybko, smacznie i relatywnie niedrogo zjeść coś w
              rodzaju obiadu. Przyznam że to dosyć zgrabne określenie - bo każde inne nie
              oddaje tak do końca charakteru lunchu - restauracja kojarzy się z czymś
              ekskluzywnym i drogim, bar odwrotnie, z czymś obskurnym i byle jakim, stołówka
              to z poprzedniej epoki. Tak więc powstało nowe słowo. Taki znak czasów.
          • niunia9963 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 19.01.07, 19:15
            Pracujac w okolicach Placu konstytucji nie sprobowales nigdy obiadow domowych
            na Lwowskiej lub Poznanskiej? Ja kiedy jestem w Warszawie lubie tam zjesc...
            jedzenie jest smaczne , swieze...jak u Mamy.
            Prawda , ze warunki sa spartanskie. Nie ma chromow , palm i dywanow.
            To co na talerzu - bez zarzutow. Mysle , ze za 20 - 25 zl. mozna sie dobrze
            wyzywic.
            Pozdrawiam.
          • balletdancer Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 21.01.07, 20:39
            srednio 1.5 funta za kanapke w marks and spencer ale jedzenie z kantynki mniami
            2.5-4 funty.
        • Gość: gość Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 212.2.100.* 17.01.07, 01:55
          Stołówka Akademii Muzycznej Warszawa ul Okólnik. Obiadek 10 zł. Dobry.
    • Gość: jacek Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:31
      Na Mokotowie: koło 20 zł wydaję na lunch. Czasem też jem śniadanie na mieście -
      11 zł. A o ludziach biorących do pracy kanapki zamiast lunch-u mam niskie
      zdanie, zwłaszcza że obracam się w towarzystwie gdzie zarobki są 5-10 000 więc
      po cholerę być aż takim sknerusem.
      • xo102 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 11.01.07, 12:14
        ja też się śmieję z ludzi , którzy nie wydają tyle na businiess lunch co ja.
        Ja jako manager w stolicy Polski wydaję na business lunch około 50 zł
        dziennie , co daje kwotę 1200 zł na miesiąc , dokładnie tyle ile zarabia
        miesięcznie nauczycielka z 10 stażem, pielęgniraka, policjant, pracownik
        poczty, kolejarz, sprzedawca w sklepie itp.
        • czasowstrzymywacz1 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 12.01.07, 10:42
          Bardzo fajna i szczera odpowiedź. Powiodło Ci się, ale powinieneś wiedzieć,
          że bardzo szybko możesz stać się tym, z których się śmiejesz cwaniaku.
          Nie tacy jak Ty pewniacy, upadali na pysk.

          Ponieważ się śmiejesz, to życzę Ci aby Cię podczas wypadu na wczasy do Rio,
          wykorzystali jako kuriera dragsterów. Wtedy Ci dopiero zrobią z dupy lunch
          business w brazylijskim pudle. Kup sobie "Celę" na DVD, to może zaczniesz
          jeździć za granicę autokarami po 30 godzin z tymi, z których się śmiejesz.
          • Gość: greg Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.ds.ae.katowice.pl 16.01.07, 18:10
            oj kolego czasowstrzymywacz1 chyba nie zrozumiałeś sarkastycznej pompatyczności
            przedpisacza. I czemu od razu tyle gniewu w Tobie? Ech ta dzisiejsza młodzież
            • Gość: am wstrzymaczasowywacz ;) IP: *.aster.pl 16.01.07, 20:15
          • Gość: zenex Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 212.180.160.* 16.01.07, 19:31
            Masz jakiś problem ze sobą, człowieku?
        • Gość: jacek Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 17:20
          Prawda jest taka, że jeśli ktoś jest singlem, to szkoda czasu na gotowanie w
          domu (chybam że ktoś lubi). Za 20-25 zł można zjeść przyzwoity obiad. To daje
          miesięcznie 400 zł - czy to dużo w mieście, w którym przeciętna pensja to 3600,
          to już kwestia do dyskusji.
        • Gość: Restaurator Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 62.29.136.* 16.01.07, 17:04
          xo102 napisał:

          > ja też się śmieję z ludzi , którzy nie wydają tyle na businiess lunch co ja.
          co daje kwotę 1200 zł na miesiąc , dokładnie tyle ile zarabia
          > miesięcznie nauczycielka z 10 stażem, pielęgniraka, policjant, pracownik
          > poczty, kolejarz, sprzedawca w sklepie itp.

          normalnie jako kucharz w lunchowni w centrum warszawy, w ktorej zarabiam moze i
          nawet troche wiecej niz 1200 pln, smarkam do zarcia takim wynioslym
          managerom :D mamy z chlopakami niezly ubaw jak przychodza czesto ci sami,
          pyszni krawaciarze i chwala nasza knajpke :D smacznego :D
        • Gość: Kucharz Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.perfect.net.pl 16.01.07, 19:27

          > Ja jako manager w stolicy Polski wydaję na business lunch około 50 zł
          > dziennie , co daje kwotę 1200 zł na miesiąc

          chrrrruuuuuchhh- smacznego!!!!
        • uwolnic_cyce Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 17.01.07, 10:56
          xo102 napisał:

          > ja też się śmieję z ludzi , którzy nie wydają tyle na businiess lunch co ja.
          > Ja jako manager w stolicy Polski wydaję na business lunch około 50 zł
          > dziennie , co daje kwotę 1200 zł na miesiąc , dokładnie tyle ile zarabia
          > miesięcznie nauczycielka z 10 stażem, pielęgniraka, policjant, pracownik
          > poczty, kolejarz, sprzedawca w sklepie itp.

          O ja pierd..e "business lunch około 50 zł" we Wsiawie.BUUUUHAHAHA z życzeniami
          raka okrężnicy.
        • Gość: JaC Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 12:01
          Chyba w czterech ??

          Myslę, że średni wydatek to 12 zł, chociaż niełatwo się zmieścić.
          Tyle kosztuje dwudaniowy zestaw zupa dnia + drugie do wyboru w znanej mi
          stołecznej restauracji w godzinach południowych (coś 13-14), z karty byłoby
          pewnie podwójnie.
          Adresu nie zdradzę, bo nie lubię tłoku, ale jest na Pradze (więc nie do końca w
          stolicy ;))
          JaC


          > Ja jako manager w stolicy Polski wydaję na business lunch około 50 zł dziennie
        • Gość: pppp wypraszam sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 12:25
          Muszę Cię poinformować ze w tym momencie jestem nauczycielka z krótszym starzem pracy niz 10 lat i stac mnie na ,, business lunch" i wiele innych rzeczy.jednak jadam w domu bo nie mam w pracy przerwy na tzw lunch.
          • Gość: bsttsb Re: wypraszam sobie IP: *.master.pl 17.01.07, 15:54
            nauczycielka ze "starzem" - mam nadzieje, ze moich dzieci nie bedziesz uczyc...
            • Gość: bezel nie czepiaj sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 08:00
              wiesz nie czepiaj sie - każdy robi błedy , zwłaszcza piszac szybko na klawiaturzeNo ale oczywiście jak sie ktos sie uczepic to sie zawsze czepi.
          • Gość: ania Re: wypraszam sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:45
            z takimi błędami długo nauczycuielką nie będziesz- lunchy się skończą
        • Gość: tomek To i tak mało IP: *.chello.pl 17.01.07, 17:08
          wiesz, są ludzie którzy wydają miesięcznie na lancze tyle, ile ty zarabiasz przez dwa miesiące ;)

          Osobiście nei mam nic do 'barów mlecznych', można zjeść tam bardzo dobrze za <10pln. W warszawie. W centrum. Jedyną wadą jest nie tyle jakość jedzienia, co konieczność samoobsługi (ale za tą cenę...), i rzadko - wątpliwej jakości klientela (ale podobno mają zacząć wpuszczać tylko w krawatach - wiadomo ;) )
      • Gość: peeska Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.rdc.pl 16.01.07, 16:16
        Niskie zdanie? Chyba schlebiasz sobie. Nie wszyscy biorą jedzenie z domu, bo nie
        stac ich na jedzenie na mieście. Ale wybacz, mało jest miejsc, w których
        mogłabym zjeść w miarę szybko to, na co mam ochotę. A w domu moge rano
        przygotować sobie pyszną świeżą sałatkę z suszonych pomidorków i nie martwię
        się, że jest za mało pomidorków, albo nieświeża sałata albo zbyt kawśny sos...
        • Gość: kaka Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 21:36
          "pyszną świeżą sałatkę z suszonych pomidorków"

          buchachachaaaaaaaaaaaa
          swieża z suszonych. Dla mnie bomba ;-)))))))))))
        • Gość: kluczoo Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.mas4.nsw.optusnet.com.au 17.01.07, 06:45
          No! i tak powinno byc :)
      • spacecoyote Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 16.01.07, 16:32
        >A o ludziach biorących do pracy kanapki zamiast lunch-u mam niskie
        > zdanie,

        A niby dlaczego? Niektorzy autentycznie nie lubia jesc w restauracjach, barach
        i innych lunchowniach, nie musi chodzic o pieniadze. Albo nie chce im sie isc,
        kiedy maja wygodne gabinety, albo wola wczesniej wrocic do domu, zamiast
        marnowac godzine na lunch. Ja takie rzeczy szanuje i nie wyrabiam sobie zdania
        na temat ludzi na podstawie tego, co jedza. Sama czesto przynosze jedzenie do
        pracy (kanapek nie lubie, ale przynosze sobie jakies rzeczy obiadowe do
        odgrzania w mikrofalowce), bo w ten sposob latwiej mi przestrzegac zdrowej i
        rozsadnej diety.
      • ropniak1 Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 16.01.07, 16:42
        koszt zrobienia dobrej kanapki (masło, szyneczka,ser zółty, sałata ogórek) jest
        niewiele mniejszy od jej zakupienia i osoba, która nie żyje na cateringu wcale
        nie musi byc sknerą, ale może właśnie doceniać walory smakowe (sory kupna
        kanapka ze zwiędłą sałatą lub szyneczką na 1/10 kromki chleba - niewielka
        przyjemność)wiem jak to wygląda, bo zarówno robię sama kanapki jak i kupuję
        gotowce. Natomiast pokazówki "Gościu Jacku" charakterystyczne sa dla niższej
        klasy średniej, człowiek konsumuje dla siebie nie dla innych

        Przepraszam za odejście od wątku głównego, jednak nie mogłam się powstrzymać...
      • sajm Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? 16.01.07, 17:01
        w studenckich czasach pracowałem w restauracjii...jedzenie wolę przygotować
        sobie w domu...
      • Gość: Presto Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 195.47.201.* 16.01.07, 19:37
        No tylko weź pod uwagę że ja zarabiam 7,300 brutto i wole świeże kanapki żony
        albo jak sobie sam zrobię niż jak pójde do knajpy...tym bardziej że sam
        zaczynałem od pracy w kanjpie...smacznego ci życzę. Nigdy nie porównuj czegoś
        co sama zrobisz do czegoś co ktoś ci zrobi...Prosta zasada w gastronomi. I tu
        nie ma nic do tego "sknerus" Ja robię taki obiad że byś u mnie zostawiała tą
        kasę. Niestety skończyłem z gastronomią już na zawsze. Pozdrawiam.
      • Gość: krakowianka Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.bie.lama.net.pl 16.01.07, 23:00
        jestes strasznym burakiem, wydawaj sobie nawet 100 na lanczyk, ale to o tobie
        wcale dobrze nie swiadczy.Znacznie lepiej swiadcz o czlowiku zdowy rozsadek
        ikanapka przyniesiona z domu. A jesli jests taki trendy to na zachodzie jak
        najbardzie modne jes pzynoszenie lanczu z domu-salatki, kanapek, etc. A poza tym
        kazdy wie ze wielkie fortuny wziely sie z oszczednosci a nie z przepieprzania 30
        zl na lancz. smacznego
      • Gość: smakosz Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 195.136.50.* 18.01.07, 09:42
        Po cholere?
        Bo jeszcze nie spotkalam sie z kanapka, ktora bedzie rownie smaczna jak moja :)
    • Gość: zazou Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: 199.67.138.* 11.01.07, 13:20
      W pawilonach na tyłach Nowego Świata (bardzo blisko Empiku przy Jerozolimskich)
      jest barek wietnamski CO TU. Czasami tam jadam, jedzenie jest OK, 2 danie ok.
      10 pln, do tego zupy, herbatkę lotosową albo jaśminową można wziąć. Mi tam
      pasi :)
      • Gość: dzińdybry Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:36
        w CO TU jest pyszny omlet - mniaaaaam
    • Gość: aga Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:19
      W centrum Warszawy w naszym biurowcu za 2 nalesniki płacę około 5zł, noszę
      własne żarcie i tylko czasem dojadam takimi drobiazgami, gdybym chciała
      normalny obiad płaciłabym ok 12-16 zł
      • Gość: pracownik Re: Ile wydajecie na lunch w czasie pracy? IP: *.net-serwis.pl 12.01.07, 21:11
        a ja mam farta, bo firma mi dopłaca a ja płacę 4 złote za obiad, czy co tam chcę
        za daną kwotę. wiadomo, że nie zawsze jest to coś dobrego, ale w stołówce
        "zakłądowej" sa różne sałatki, zapiekanki, kanapki, itp, że zawsze można coś wybrać.