dlaczego nie wyjedziecie jako au pair

IP: *.ne.client2.attbi.com 09.04.03, 17:02
Witam!
Czasami wpadam na strony forum....Serdecznie pozdrawiam wszystkich
bezrobotnych. Ale dziwi mnie dlaczego mlode polki tak sporadycznie wyjazdzaja
do USA jako au pair. Ja skonczylam studia( licencjat) i mialam do wyboru dwie
drogi. Pracowac gdzie pracowalam za 1300 zlotych miesiecznie ale wybrac cos
nowego. No i jestem w USA juz 8 miesiecy. I zamierzam zostac. W koncu moge
sobie kupic ciuchy jakie mi sie podobaja a zarabiam tylko 140 dolarow
miesiecznie. Potem oczywiscie mam nadzieje znalesc lepsza prace. I owszem zla
jestem ze po studiach jestem nianka ale jak sobie mysle o pracy biurowej w
Polsce i o zarobkach to jednak dziekuje....Dziewczyny odwazcie sie !!!to
naprawde super sprawa, ja przynajmniej nie zaluje. Pozdrawiam ze snieznego
Bostonu.
    • mamosz Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair 09.04.03, 23:28

      Tylko nie ugrzęźnij w tych pieluchach i "domkach" na nastepne 40 lat.Pozdrawiam
      i powodzenia
    • Gość: Paweł Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.tch.harvard.edu 10.04.03, 02:51
      Jezeli zdecydowałaś sie tu zostac - to au pair ma sens. Ale tylko w tym
      przypadku. Znam dziewczyne co pracuje tak juz 5 lat!! Wrócic do Polski to
      strach, mimo ze ma studia wyleciała kompletnie z rynku i zero doswiadczenia. A
      tu kariery bez legalizacji tez nie zrobi. Au pair jako okazja na naukę jezyka
      to tez niezbyt interesująca sprawa, szczególnie jak trafi sie do polskiej
      rodziny ( to raczej niezły kanał). Nie dziw sie wiec ze nie kazdy w Polsce jest
      taka opcją zachwycony.

      pozdrowienia ( tez z Bostonu)
    • Gość: MOJTYBOZE zarabiam tylko 140 dolarow IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 05:42
      Wpuscilas sie w niezle szambo.Naprawde jestes po studiach?
    • Gość: Lord Bobick Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 10.04.03, 10:11
      Rzeczywiście - super masz kariere! Z dala od rodziny i za 140 dolców
      miesięcznie. I Ty możesz sobie kupic za to jeszcze ciuchy? chyba
      w "trifstorach" albo na "yard sell"... Poza tym jakbyś nie znała przelicznika
      dolar us Niewiele wiecej ponad 4 zł czyli 560 zl przy nanczeniu - cała
      pensja... sory wiec po co mam tam jechać na żebry? wyśmiewasz sie z 1300
      złotych w biurze w Polsce a sama zarabiasz mniej - to po co wogóle studiowałaś?
      trzeba było od razu jechać za ocean. A au pair to syf - nie dość że płacisz
      duże sumy organizatorom/biurom to nie masz pewności gdzie trafisz - moja
      kuzynka tez wyjechała - juz prawie dwa lata temu i tam siedzi, ale wytrzymała
      tylko pare dni - praca za groszeowe stawki w pizzerii, o nauce jezyka
      angielskiego mogła pomarzyć - jedynie słowka typu fuck, faster, and faster...
      Treaz robi za opiekunke i ma z tego jakieś pieniadze, ale jej magisterka lezy
      nieuzywana (z panstwowej uczelni ekonomicznej). Wiec pytam sie po co mam tam
      jechac?
      1. aby zarabiac grosze w porownaniu do rodowitych amerykanów - i to z nizszym
      wykształceniem od naszego (ty zarabiasz 140 $ - chociaz chyba sie pomylislas i
      zabraklo tam jednego zera - alee nawet 1400$ to polowa normalnej pensji w us,
      2. aby zaznac pomiatania moja osoba na lotniku przez jakiegos skurwiela z
      immigration,
      3. aby stwierdzic ze ledwo zaroobie na pokrycie kosztow podruzy/oplaty dla
      organizatora wyjazdu, pracujac po minimum 10 h dziennie,
      4. aby marzyc ze naucze sie jezyka angielskiego,
      Z takimi perspektywami bedziesz sie tułac po ameryce za grosze, bez perspektyw,
      w najgorszych, najtanszych norach... I co potem? Nie kazdy Polak bedzie mógł
      tam zostać na dłużej, jeśli juz to nielegalnie, czyli praca na czarno bez
      ubezpieczenia i niczego innego...
      Po cholere reklamujesz takie wyjazdy nie pisząc całej prawdy, tylko jakie to
      super i wogóle? Teraz sie opiekujesz dziecmi i to cie uszczesliwia? w Polsce
      tez jest masa ogłoszeń - a przynajmniej masz sie do kogos ze znajomych/rodziny
      zwrocic o pomoc w razie jakiegos wypadku a tam? Cóż, zapewne rodzina i znajomi
      (zwłaszcza znajomi-sąsiedzi) są dumni że "taką" kariere robisz w Ameryce...
      Nawet sobie nie masz za bardzo jak odkładac na pwrót z takich pensji aby wrócić
      do Polski i w coś zainwestować... To nie te czasy, gdzie jak miałaś 100 $ byłaś
      bogiem...
      Ogólnie dziwi mnie to po cholere ludzie w polsce studiują aby zaraz po studiach
      pojechac do Ameryki i robić tam za zwykłego robola... Takie prace jakie Ty
      wykonujesz robią albo ludzie młodzi (high school) chcący zarobić na samochód
      albo ludzie bez wykształcenia...
      Nie chce żeby mnie ktoś źle zrozumiał - nie chce pisac że to bagno, ale mój
      post był tak krytyczny tylko dlatego, że po przeczytaniu pierwszego posta jaka
      ta praca jest super i wogóle szlag mnie trafia - to brzmiało jak jakaś
      kryptoreklama - jeszce tylko nazwy biura brakuje i ew. telefony/adresu... Jak
      juz ktoś coś pisze, to niech pisze uczciwie-
      • Gość: Lord Bobick Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 10.04.03, 10:15
        opsss. sorki za blędy i literówki... puściłem bez sprawdzenia - podróż
        oczywiście pisze sie przez "ó" :-) ale wstyd...
        • Gość: Marek Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: 24.83.56.* 10.04.03, 21:13
          Ja mieszkam na emigracji ok.20lat jeszcze takich zarobkow nie widzialem 140
          dolcow to mniej niz polowa Twojej pensji Ania (1300 zl).Welfere to ponad 500
          dol .No no ale RADOSC.PZDR.Marek.
          • Gość: ania Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 11.04.03, 18:27
            to nie jest kryptoreklama. au pair mozesz byc tylko rok! slowem masz rok zeby
            wyrobic sobie kontakty uklady itp. potem przechodzisz na swoje. wcale nie
            zamierzam pracowac jako niania. ale cos wam powiem cwaniacy. niania zarabia w
            okolicach 300 dolarow tygodniowo na live in. jesli uwazacie ze zasilek w polsce
            jest lepszy to wasza sprawa. co z tego ze mam studia? wiele osob skonczylo
            uczelnie i co? siedza na tylku i rozpaczaja ze swiat jest okruty ze to ze owo.
            ja osobiscie jestem zdania ze lepiej wykonywac jakoakolwiek prace niz siedziec
            bezczynnie tylko dlatego ze jakas praca hanbi bo mam dyplom. co za bzdura!!!
            kazdy od czegos musi zaczac. poszlam sobie na kurs nagielskiego na harwardzie
            niby zadna wielka sprawa ale caly czas sie ucze. czuje ze cos robie. i nie
            pisalam tego posta do ustawionych cwaniakow, tylko do dziewczyn ktore naprawde
            nie maja pracy i perspektyw. to jest rozwiazanie a wy sobie piszcie co chcecie.
            • Gość: ania Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 11.04.03, 18:35
              ups. mialam na mysli 140 dolarow na tydzien.
              • wiola74 O emigracji do USA 12.04.03, 03:03
                Jestem tu juz pare ładnych lat, chciałam takze cos niecos dodać do tego postu.
                Wiem, ze na początku wszystko tu sie wydaje takie cudowne, widzisz dziewczyny w
                twoim wieku mające fajne ciuchy i samochody. To trwa moze rok moze nieco
                dłuzej. Co dalej?
                OK, za rok jako niania zarabiasz $400 tygodniowo. Moze powiesz dziewczynom w
                Polsce ile kosztuje wynajem samodzielnego mieszkania w Bostonie? TZN o samym
                Bostonie to zapomnij, w okolicach $1100-$1500 miesiecznie. To tak jakbys
                zarabiała 1300 PLN m-nie w Polsce i mieszkala z rodzicami, wychodzi na jedno. A
                jakie masz perspektywy na przyszłość? W pojedynke - zadne, kobieta tu będąc
                nielegalnie i pracująć jako au pair, sprzątaczka, zmywaczka czy cokolwiek nie
                ma szans na normalne zycie.Wiem, wiem ze "przezyc" jest łatwiej niz w Polsce, z
                głodu nie umrzesz, na to i owo mozesz sobie pozwolić, ale na dłuzszą mete co to
                jest za zycie?
                Niech bedzie, ze jako doswiadczona au pair zarabiasz $500-$550 tygodniowo za
                kilka lat. Twoj dyplom ma w tym czasie taką wartość jak brudna kartka papieru,
                z takimi pieniedzmi kariery tu i tak nie zrobisz, zaczynasz sie zastanawiac czy
                to wszystko miało sens. Dlaczego nie powiesz dziewczynom ze jedyną szansą na
                legalizacje jest małzenstwo? Bo jaka jest inna droga, wierzyć w wygraną green
                card? Przy czym małzonek wspomni Ci czule przy byle klotni "Ty suko, gdzie byś
                teraz była gdyby nie ja?".
                I niech wspomne takze o tym ze polonijny "materiał meski" tu w Stanach mozna
                opisać po dużej czesci jako chamstwo, wiesniactwo i prostactwo.
                Jestem tu juz ponad 10 lat. Mam w tej chwili spokojne, w miare dostatnie zycie,
                kręcące sie wokół mojego 7-letniego synka. Jestem po "przezyciach", rozwodzie i
                wielu innych sprawach o których nie mam ochoty sie rozpisywać na łamach tego
                forum. Nie powiem, wyszłam na prostą i jest mi dobrze. Patrząc wstecz nie
                załuje mojej decyzji przyjazdu. Wiem takze, ze dla wielu dziewczyn zycie tu w
                Stanach było duzo łaskawsze niz dla mnie. Stany to wspaniały kraj, i mysle tu
                przede wszystkim o ludziach i ich mentalnosci, jakze odmiennej od polskiej.
                Ale chciałabym aby dziewczyny w Polsce miały takze nie tylko ten"rózowy" punkt
                odniesienia o emigracji.

                pozdrawiam serdecznie

                Wiola
                • Gość: prostak Re: O emigracji do USA IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 08:55

                  Ale chciałabym aby dziewczyny w Polsce miały takze nie
                  tylko ten"rózowy" punkt
                  odniesienia o emigracji.

                  pozdrawiam serdecznie

                  Wiola


                  tylko to "rozowe"co dziewczeta maja liczy sie na emigracji
            • Gość: Lord Bobick Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 12.04.03, 13:15
              >>>>to nie jest kryptoreklama.

              No popatrz a same superlatywy leciały - zero wad? czyżby taka sielanka? poza
              tym obecnie popatrz jak traktują Poalków w Stanach! nawet tych co mają zieloną
              karte traktują jak bydło...

              >>>>>au pair mozesz byc tylko rok! slowem masz rok zeby wyrobic sobie kontakty
              uklady itp. potem przechodzisz na swoje.

              Czyli na nielegalny pobyt. Chyba, że złapiesz jakiegos kowboja. A to dla Polek
              jest faktycznie łatwe, bo Amerykanki sa straszne - przynajmniej te na zachodnim
              wybrzeżu... poza tym jak decydujesz sie zostać tam nielegalnie, to zdajesz
              sobie sprawe że mogą po ciebie przyjść i zostawiasz praktyycznie wszyustko tam
              i wracasz do Polski tak jak stoisz? i co w Polsce robisz? jestes nikim - dla
              pracodawcy jestes nikim, nie pracowałaś nigdzie zero doświadczenia tylko
              papierek sprzed dłuższego już czasu... tylko akwizycja...

              >>>niania zarabia w okolicach 300 dolarow tygodniowo na live in. jesli uwazacie
              ze zasilek w polsce jest lepszy to wasza sprawa.

              A czemu wychodzisz z założenia, że nikt tu nie da rady znaleźć pracy tylko
              bedzie brał zasiłek? Powiem tak, jak ktoś siedzi na dupie i biadoli nad jego
              cięzkim losem, to pracy w ten sposób nie znajdzie... A prace można znaleźć, ale
              też trzeba jej szukać i chcieć ją znaleźć, co oczywiście nie jest łatwe, ale
              jedenmu sie poszczęsci iod razu dostanie a drugi poszuka przez pare miesięcy i
              znajdzie i przynajmniej nie bede potem sie skarzył, że mnie INS w kajdanki
              zakuwa i do samolotu jak bandyte prowadzi... poza tym 300 dolców to tez zadne
              kokosy... Tym bardziej, że wiem jakie sa ceny ciuchów i jak ty możesz sobie
              kupic ciuchy i jedzenie i sie utrzymać za te pieniądze to chyba kupujesz ciuchy
              w "trifstorach" albo na "yardsellach" a jedzenie bierzesz z footbanku. A o
              odkładaniu nie ma mowy... jakie perspektywy? żadne....

              >>>>co z tego ze mam studia? wiele osob skonczylo uczelnie i co? siedza na
              tylku i rozpaczaja ze swiat jest okruty ze to ze owo.

              To po cholere studiowałaś? trzba było zamiast studiów pojechać tam wcześniej i
              robić zawrotną kariere niani - przynajmniej byś oszczedziła trzy latnie
              czesne.. a to że ktoś ma studia i siedzi i biadoli to juz jego sprawa... jak
              ktoś jest gamoniem i nie szuka pracy tylko czeka az ktoś mu zaproponuje
              niewiadomo co to nie dziw sie ze on jest przegrany...

              >>>ja osobiscie jestem zdania ze lepiej wykonywac jakoakolwiek prace niz
              siedziec bezczynnie tylko dlatego ze jakas praca hanbi bo mam dyplom. co za
              bzdura!!!

              otóż, nie za bardzo mnie zrozumiałaś - ja wole poczekac dwa -trzy miesiące i
              poszukać tej pracy w której bede mógł sie rozwijac niz jechac za ocean i robić
              za nianie czy charować w pizzerii czy innym fast foodzie mykjąc gary za
              grosze... Owszem gdybym był w kryzysowej sytuacji to poszedłbym do pierwszej
              lepszej pracy, ale jednocześnie szukałbym pracy , która by mi odpowiadała...

              >>>>kazdy od czegos musi zaczac.

              Ale odkrycie! zawsze kiedyś musi byc pierwszy raz. Ja akurat pierwa prace
              zacząłem w banku i cóż - skoro mi sie udało to innemu nie? a wówczas dopiero
              miałem za sobą pierwszy rok studiów zaocznych...

              >>>>i nie pisalam tego posta do ustawionych cwaniakow, tylko do dziewczyn ktore
              naprawde nie maja pracy i perspektyw.

              no tak bo ustawiony cwaniak wie na czym to o czym piszesz polega, a dziewczyny
              w dramatycznych sytuacjach nie myslą i łapią sie na takie ofert jak ta czy
              nawet na "atrakcyjne prace kelnerek" w Zachodniej Europie...

              >>>>to jest rozwiazanie a wy sobie piszcie co chcecie.

              pisze to co wiem... a nie co chce. To jest rozwiązanie, ale czy na pewno dobre?
              należałoby zrobić soebie kosztiorys i wszelkie za i przeciw... przede wszystkim
              juz oplaty zwiazane z wyjazdem - wiza, samolot itp, poza tym za i przeciw od
              osamotnienia od rodziny i znajomych po inne sprawy... a kto zdecyduje sie to
              jego indywidualna sprawa - ja chcialem tylko zaznaczyc że to co napisałas wcale
              nie jest takie bajecznie wspaniałe...
              • Gość: emil Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.public.lawson.webtv.net 13.04.03, 21:44
                Aniu , ja zgadzam sie z toba w 100%. Sam jestem emigrantem od 22 lat. Zaczynalem od zera, ale po paru latach drzwi zaczely sie otwierac. Ucz sie , doksztalcaj i ciesz sie zyciem i mlodoscia. Za pare lat bedziesz czytac podobne wypowiedzi swoich rozmowcow z lekkim usmieche na ustach. Jako emigrant zycze ci powodzenia.
              • mamosz Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair 13.04.03, 21:53

                Zastanawiam sie tylko nad jednym,dlaczego planujac zycie w USA ni planujecie
                (po za angielskim) zdobycia tam jakiegos wykształcenia.Przeciez pracujac można
                sie zapisać na jakies studia,kursy itd po to zeby nie spędzic życia
                na "domkach" lub jako sprzataczka cay kelnerka ewentualnie kura domestica przy
                jakims kowboju. Jesli planujesz zycie w tym kraju to planuj je madrze
                przelicznie dolarow na zlotówki to absurd .Mozna tak na krótka metę a
                dlugofalowo,dlaczego nie chcesz osiagnac tam czegoś stopniowo, ale tak, by żyć
                pełnią życia . Powodzenia .Mam nadzieję że nie prowadzimy tej dyskusji z
                pracowita przedstawicielka firmy "Anya" trudniacej sie wysyłaniem dziewczyn au
                pair.
                • Gość: ToeToe Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ihug.net 14.04.03, 03:09
                  Opiekunki do dziecka z reguly wyjezdzaja z przecietna znajomoscia jezyka, jada
                  przeciez min. w celu nauki jezyka. Aby studiowac trzeba jezyk znac dobrze a
                  poza tym studia dla nierezydenta sporo kosztuja...
    • Gość: ania Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 14.04.03, 15:58
      Nigdy nie twieridzilam ze jest tu idealnie. ale moge z calym przekonaniem
      powiedziec ze jest mi tu duzo lepiej niz w Polsce. Niechbym nawet byla ta nania
      za 400 dolarow tygodniowo. jesli mi sie nie powiedzie zawsze moge po 2 lub 3
      latach wrocic do polski z odlozonymi pieniedzmi.aaa pokoj kosztuje 300 dolarow
      miesiecznie( moja kolezanka wynajmuje) natomiast trzy pokojowe mieszkanie 1200
      dolarow. w owym mieszkaniu sa 4 osoby. jesli podzielicie to nie wychodzi tak
      tragicznie ale ta dyskusja jest zbedna. jak widze jakikolwiek rozwiazanie
      ktore czlowiek moze zaproponowac jest zle. najlepsze jest pisanie postow CZEMU
      NIE MAM PRACY. zatem niech tak bedzie. ja prace sobie znajde czy tu czy w
      Polsce. ale skoro moj pomysl jest taki zly zycze powodzenia w siedzieniu na
      czterech literach.
      • Gość: Lord Bobick Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 14.04.03, 17:40
        Skad to oburzenie? sama przeczytaj swoj pierwszy post i zobaczysz te ach i ech
        jak to jest tam super przy opiece dzieciaków... Ja chcialem tylko oddac ze
        wcale nie jest tam tak rozowo... Ty akurat trafilas dobrze i tobie sie podoba,
        ale to nie jest dobre dla wszystkich... Przez trzy lata wiele nie odłozysz z
        takich pieniedzy... nawet jesli wynajmujesz jakas nore i malo za nia placisz,
        czy wynajmujecie jakis normalne mieszkanko i gniezdzicie sie tam w iles tam
        osob, zeby bylo taniej.. ale zauwaz, ze to jest nie przyszlosciowe.. przeciez
        cale zycie nie bedziesz tam tak siedziec z tyloma osobami w mieszkaniu,
        ewentualnie sama w obskurnej norze... a poza tym jakie sa szanse ze zostaniesz
        tam na stale.. a co na to INS? a nawet jesli wrocisz tu po tych 2-3 latach to
        myslisz ze prawcodawca da Ci prace? chyba jako niania... bo przez trzy lata to
        sie wiele moglo w Twoim zawodzie zmienic i Ty sama mialas dluga przerwe w
        pracy... W Twoim przypadku nie mialas przerwy bo nie pracaowalas przed
        wyjazdem, czyli jestes bez doswiadczenia zawodowego i co Ty chcesz tu robic?
        Poza tym tak naprawde to masz niepełne wyzsze, bo nawet magistra nie masz... a
        tych pieniedzy ile mogłabys zaoszczedzic w tych stanach? jakbys kupowala ciuchy
        w trifstorach i na yardsellach a jedzenie brala free z footbanku, to moze cos
        tam bys odłożyła ale co to za zycie.. poza tym te pieniądze szybko by ci sie
        rozeszły w polsce - wynajecie/zakup mieszkania itp... Tylko czy takie
        oszczedzanie na wszystkim ma sens? na starość i tak sie nie zabawisz... a teraz
        póki jestes młoda odmawiasz sobie przyjemnosci...
        • Gość: ania Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 15.04.03, 15:50
          Nic bardziej blednego. Jakie odmawianie sobie przyjemnosci. Pracowalalam w
          Warszawie przez 3 lata. Jednoczesnie studiujac. Wynajmowalam z kolezanka
          okropna kawalerke za 400 zlotych na glowe. Zarabialam 1300 wiec zostawalo mi
          900 zlotych. Jedzienie kolejne 300 zlotych, miesieczny, szkola itp.... Slowem
          zylam na krawedzi. Dobrze pamietam kiedy musialam 2 sezony chodzic w tych
          samych butach. Wiele moich kolezanek zylo podobnie. Pewnego dnia stwierdzialam
          ze jestem mloda, chce troche pozyc pozwiedzac jednoczesnie i najtanszym
          sposobem bedzie program Au pair. I przyjechalam. Obecnie co mam. Swoj pokoj,
          samochod Suburban do dyspozycji, silownie obok mojego pokoju, malo tego rodzina
          zaplacila mi za YMCA, mam pelna lodowke jedzenia i co jeszcze? Gotuja mi
          obiady!!!!! Pracuje od 7.30-8.00 potem od 14.45-17.00. Natepnie mam wolne. Za
          to dostaje 140 dolarow tygodniowo. Malo tego rodzina oplaca mi szkole, do
          ktorej chodze 2 razy w tygodniu. Oczywiscie sa wady. to wszystko jest nie moje
          z rodzinka tez sa czasami klotnie ale....Nikt mi nie powie ze zrobilam zle.
          Przez ten rok podszkolilam angielski, poznalam ludzi z calego swiata,
          zobaczylam USA. Poznalam zwyczaje amerykanskiej rodziny. To nie tylko kasa i
          kariera. Dlaczego mowimy tu o wyscigu szczurow. Kariera kariara i jeszcze raz
          kariera. Bo jak mam studia to musze ja zrobic. Ja nie studiowalam dla papieru
          tylko dla siebie. I nawet jak wloze dyplom do szuflady bede miala satysfakcje
          ze mam szkole. Wszyscy tu przedstawiacie najgorsza wizje. Zostane tutaj jako
          nianka do konca zycia. W norze na dodatek. a ja mysle ze wszystko zalezy od
          operatywnosci. Nie zamierzam zyc w norze i byc nianka cale zycie. Ale nie bede
          juz zyla na krawedzi w naszym uroczym kraju. Z tego co wiem, jako au pair
          wyjezdza duza ilosc Polek, wraca do kraju moze 50%. To pewnie dlatego ze jest
          tu tak okropnie....
          • Gość: mouchi Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: 195.136.95.* 15.04.03, 16:02
            oj spaczone masz to spojrzenie na pewne sprawy, ale wygląda na to, że jesteś
            twardo zaparta w swoim i nic tego nie zmieni.
            masz rację, w Polsce nie zobaczysz jak żyje amerykańska rodzina, a to takie
            duże doświadczenie, nie będziesz miała do dyspozycji suburbana albo whatever,
            co najwyżej popatrzysz na jego zdjęcie w internecie, no chyba że nie będziesz
            miała dostępu do internetu, bo ta Polska to taki wstrętny i zacofany kraj.
            jeśli to, co piszesz, stanowi dla ciebie największe wartości i daje ci
            doświadczenie, które uważasz za niezbędne, to życzę szczęścia. pożyjemy
            zobaczymy.

            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Nic bardziej blednego. Jakie odmawianie sobie przyjemnosci. Pracowalalam w
            > Warszawie przez 3 lata. Jednoczesnie studiujac. Wynajmowalam z kolezanka
            > okropna kawalerke za 400 zlotych na glowe. Zarabialam 1300 wiec zostawalo mi
            > 900 zlotych. Jedzienie kolejne 300 zlotych, miesieczny, szkola itp....
            Slowem
            >
            > zylam na krawedzi. Dobrze pamietam kiedy musialam 2 sezony chodzic w tych
            > samych butach. Wiele moich kolezanek zylo podobnie. Pewnego dnia
            stwierdzialam
            > ze jestem mloda, chce troche pozyc pozwiedzac jednoczesnie i najtanszym
            > sposobem bedzie program Au pair. I przyjechalam. Obecnie co mam. Swoj pokoj,
            > samochod Suburban do dyspozycji, silownie obok mojego pokoju, malo tego
            rodzina
            >
            > zaplacila mi za YMCA, mam pelna lodowke jedzenia i co jeszcze? Gotuja mi
            > obiady!!!!! Pracuje od 7.30-8.00 potem od 14.45-17.00. Natepnie mam wolne. Za
            > to dostaje 140 dolarow tygodniowo. Malo tego rodzina oplaca mi szkole, do
            > ktorej chodze 2 razy w tygodniu. Oczywiscie sa wady. to wszystko jest nie
            moje
            > z rodzinka tez sa czasami klotnie ale....Nikt mi nie powie ze zrobilam zle.
            > Przez ten rok podszkolilam angielski, poznalam ludzi z calego swiata,
            > zobaczylam USA. Poznalam zwyczaje amerykanskiej rodziny. To nie tylko kasa i
            > kariera. Dlaczego mowimy tu o wyscigu szczurow. Kariera kariara i jeszcze raz
            > kariera. Bo jak mam studia to musze ja zrobic. Ja nie studiowalam dla papieru
            > tylko dla siebie. I nawet jak wloze dyplom do szuflady bede miala satysfakcje
            > ze mam szkole. Wszyscy tu przedstawiacie najgorsza wizje. Zostane tutaj jako
            > nianka do konca zycia. W norze na dodatek. a ja mysle ze wszystko zalezy od
            > operatywnosci. Nie zamierzam zyc w norze i byc nianka cale zycie. Ale nie
            bede
            > juz zyla na krawedzi w naszym uroczym kraju. Z tego co wiem, jako au pair
            > wyjezdza duza ilosc Polek, wraca do kraju moze 50%. To pewnie dlatego ze
            jest %
          • Gość: ToeToe Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.ihug.net 16.04.03, 04:11
            Powodzenia. Zeby wyjechac trza byc odwaznym (gadac kazdy potrafi..)
            Pozdrawiam,
            tt
          • Gość: Lord Bobick Re: dlaczego nie wyjedziecie jako au pair IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 18.04.03, 19:27
            skoro Ci tak w tej Polsce źle było, to czemu nie wyjechałaś tam wcześniej? jak
            sądzę pracowałaś i wynajmowałaś mieszkanie w stolicy, a pochodzisz spoza
            Warszawy... poza tym widzisz - operatywność... ale i szczescie jak najbardziej
            ma tu znaczenie. Nie masz dzieki au pair możliwości pobytu i pracy na stałe w
            us, wiec musisz sobie jakoś radzić... Poza tym żeby zobaczyć jak mieszka
            amerykańska rodzina, zobaczyć Ameryke nie trzeba sie tam od razu pchać do
            pracy... Poza tym sama zauważyłaś, że to nie Twoje. A przecież całe życie u
            obcych mieszkać chyba nie chcesz? a z taką pensyjką swojego sie nie dorobisz -
            poza tym nie wiem jak to jest w usa ale chyba tam tez obcokrajowiec ni emoze
            kupic ziemi na własność. Póki nie masz praw w kraju jestes nikim i nikt sie
            Tobą nie przejmuje - a jak zostajesz tam nielegalnie to mozesz wrocic do kraju
            w niezbyt milych okolicznosciach. Jedyne czego tam naprawde można sie nauczyć
            to język. A poza tym wiele zalezy od szczescia (ot chocby zdobyć zieloną
            karte).
            Poza tym ja byłem w stanach zwiedziłem je sobie, widziałem sobie troche i nie
            pracowałem wogóle, za to wydawałem wiecej niż Ty zarabiasz tygodniowo... aha i
            jeździłem fordem explorerem...
      • Gość: ola refleksje bylej aupair z NYC IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 00:03
        tak przynajmniej brzmialas na poczatku.twoje warunki sa jedank idealne w
        porownaniu z moimi.napisze o wszytkim bardzo skrotowo....wyjechalam po maturze-
        cel- jezyk+gdzie isc na studia-rodzina -wloscy amerykanie- warunki;maly pokoj
        miedzy pokojem dzieciakow, brak samochodu do wlasnej dyspozycji, choc pozniej
        kupili mi jakiegos grata to nie mialam przyjemnosci go prowadzic bo sie od nich
        wynioslam- o tym pozniej,dom raczej maly na wararunki amerykanskie, choc wsrod
        swoich znajomych swiecili - niestety zyciem ponad stan- owszem lodowka pelna ,
        ale sam junk food, owszem obiady byly po 20 h jesli ich wczesniej sama nie
        zrobilam, hostmatka serwowala;pasta z broccoli, pasta z cebula, pasta ze
        szpinakiem czasem jakies mrozonki , pizza, pasta ........niedobrze mi sie robi
        jak o tym pomysle i do tego przytylam - na szczescie juz ponad rok jestem w pl
        i wrocilam do swojego chudego cialka, choc na ograglo cos wcinam- ale ja nie
        otym...tez 140 $ i szybko stwierdzilam ze wyrwanie sie na weekend na manhattan
        latwo moze pochlonic ta tygodniowa harowke i ni echodzi mi o stolowanie sie w
        restauracjach, harowka bo od 6;30- 10;30 i 13;30 do 20;30 a tak naprawde non
        stop jesli bylam w domu i w czasie 2 miesiecznych wakacji. kursy jezykowe??nie
        mialam szans w ciagu tyg. poza tym nie chcialam isc jak masa "operek" na proste
        kursy ESl- czy jakos tak - juz nnie pamitam tylko bardziej fachowe - to sie nie
        kwalifikuje do gornych mozliwych kosztow- 500$ to jest nic- i czasu jaki mialam
        do dyspozycji.
        ni ewspominam juz ze rodzina amerykanska - moja - bo naniej opieram swoje sady
        tak naprawde nie jest rodzina. tylko maszynka do robienia dzieci i pieniedzy,
        niestety nie milosci....i nawet oni Wlosi.omine wstretne zachowania bahorow bo
        dziecmi trudno je nazwac.reszta moich doswiadczen byla inna. tyczy sie to
        zarowno polskich emigrantow i bardzie rdzennej ludnosci. mialam szczescie i po
        wyjezdzie z nyc(czas WTC- co przyspieszylo moja decyzje)mieszkalam przez 4
        miesiace w buffalo i zwiedzalam wiele pieknych zakatkow. moglam zostac
        na studia- nie hajtajac sie z nikim- po prostu dobrzy ludzi na drodze-wybralam
        powrot do pl- 3 miesieczne przygotowania na studia. teraz jestem szczesliwa
        studentka w stolicy- nie zaoczna, ale dzienna-i nie jestem warszawianka, ale tu
        znalazlam moja milosc, ktorej szukalam tak dalego- a byla tak blisko.
        zycze wszystkim szczescia w MILOSCI - reszta przyjdzie sama!
        • Gość: jozek way to go, aniu! IP: *.tor.aei.net 20.04.03, 03:10
          Nie kazdy mial w Polsce ustawiona rodzine w stolicy.

          Lata temu moja zona pracowala jako baby sitter w USA. Ja w knajpie. Pojechalismy do Kanady na emigracje.
          Kolezanka z knajpy, stara Niemka, mowila: jak sie ma lapy do roboty to sobie poradzicie.

          Miala racje. I studia dodatkowe i dobra kariera dla nas obojga i baby. I wszystko "wlasnymi recami" bez zycia na
          garnuszku rodziny.

          Idz do przodu i nie sluchaj frustratow z Polski, ktorzy dbaja aby Polski "dyplom nie marnial". Ja bylem gotowy jako
          mgr UJ myc klopy - i co z tego?
          • Gość: Lord Bobick Re: way to go, aniu! IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 20.04.03, 09:07
            To po cholere robiłeś ten dyplom??? trzeba było spierniczac na zachód wczesniej
            i byś wiecej zarobic na tych klopach....
            Denerwują mnie tacy dyletanci jak TY! po to sa dyplomy by je respektowano -
            czemu jak przyjedzie taki burak z maturą amerykańską jest w Polsce kimś
            lepszym, mimo, ze matura amerykańska jednak jest gorsza (jeśli chodzi o zasób
            wiedzy)... dlaczego jak do stanów przyjeżdza magister z Polski to jest
            traktowany jak robol??? Troche szacunku dla własnej godności niogdy nie
            zaszkodzi albo do końca zycia bedziesz czyscił te kible!!!! Rzeczywiście 140
            dolców tygodniowo to super kasa... zwłaszcza na zachodzie gdzie z taka pensyjka
            to mozesz sobie jeden ciuch kupić (albo całą mase na yard-sellach). 140 dolców
            to ja spokojnie w pare dni w mcdonalds w stanach zarobie.... Poza tym jak już
            mówiłem - zalezy wiele od szczescia do kogo sie trafi - przeważnie jest to
            szambo - ludzie którzy mają przerost ambicji ale oszczedzają na amerykańskiej
            babysitter i wolą wziąć Polke by płacić jej mniej, a przy okazji wykorzystać ja
            do innej pracy....
          • Gość: Lord Bobick Re: way to go, aniu! IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 20.04.03, 09:10
            Jozek napisal:
            "nie sluchaj frustratow z Polski"

            Jak ja jestem frustratem to ty jestes zwykła szmata, która zrobi dla dolca
            wszystko... bez godnosci, bez dumy, bez szacunku!!! bez tego człowiek to zwykła
            szmata!
Pełna wersja