niedlugo zaczne sciany gryźć...

IP: *.138.unknown.vectranet.pl 07.02.07, 13:10
jak sie nie zalamywac:(wysylam te choelrne cefalki(Lm tez zeby nie bylo z
enie;-0),i cisza glucha!czy ktos to czyta w ogole,ja jestem juz podlamana.w
ubieglym tygodniu bylam na trzech rozmowach,oczywiscie nikt nawet nie
oddzwonil ze odpadlam...
budze sie i jestem agresywna na starcie,dla otoczenia,bo znowu taki sam
kolejny bezsenowyny dzien!a ogole to zanim wstane zastanawiam sie po co to
robic w ogole.
BEZROBOCIE DEGRADUJE MNIE PSYCHICZNIE
:-(
    • goja667 Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... 07.02.07, 13:32
      a jak dlugo jestes bez pracy? Moze wez na przeczekanie prace byle jaka i w
      miedzyczasie szukaj tej jednej jedynej. Ja tak zrobilam na przyklad. Teraz
      pracuje w miejscu, ktore w cale nie stoi blisko moich ambicji, a jednoczesnie
      szukam czegos ciekawego i fajnego.
      Moze to jest metoda? Wziac byle co, zeby tylko nie siedziec w domu?
      • Gość: AS Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: 212.160.210.* 07.02.07, 15:05
        w cale się nie dziwię, że masz problemy ze znalezieniem pracy; pewnie musisz coś
        po polsku napisać...
        • Gość: mis Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: 193.0.116.* 07.02.07, 18:00
          AS to coś oznacza? Bo jeśli to w angielskim, to brakuje jednego "S".
        • Gość: leon Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 14:52
          Najpierw sam(a) naucz się pisać po polsku WCALE!!!!!! Nie "W cale".Jak jesteś
          tepy(a) jak obuch od siekiery to jedź na wioche skąd cie nawiało prostaku!
    • Gość: mis Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: 193.0.116.* 07.02.07, 17:28
      Może zacznij szukać pracy bardziej aktywnie. Np. zadzwoń do firm, w których
      praca Cię interesuje, pogadaj z rekrutującymi i dopiero wyślij CV. Mnie np.
      degradowała psychicznie idiotyczna praca i teraz bardzo sceptycznie podchodzę
      do ogłoszeń o pracy i rozmów poczas rozmów z rekrutującymi. W Warszawie pracę
      możesz znaleźć w ciągu tygodnia, gorzej jest ze znalezieniem dobrej pracy i do
      tego dobrze płatnej pracy.
      Z tym oddzwanianie, że ktoś odpadł to niestety jest bardzo różnie. Nie bierz
      tego do siebie! To raczej źle świadczy o kulturze osób rekrutujących, ale na to
      nie masz wpływu, więc nie przejmuj się.
      Piszesz, że nie masz odpowiedzi na CV, a te trzy rozmowy w ubiegłym tygodniu
      chyba temu zaprzeczają?
      Nie poddawaj się, trzymam za Ciebie kciuki!!!
    • Gość: necia Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.rev.gsm-grodzisk.pl 07.02.07, 18:41
      ja szukalam pracy od pazdziernika i dopiero teraz sie udalo, ale pierwsze 1,5
      miesiaca bylo straszne, nikt nie dzwonil, sto razy sprawdzalam, czy dobrze
      wpisalam nr telefonu..itd
      W koncu sie ruszylo i teraz juz sie szykuje do nowej pracy.
      Ale na cale szczescie trafialam na firmy, ktore oddzwanialy, a jesli tego nie
      robili to sama dzwonilam i smiac mi sie chciala jak kolejna nadeta Pani, ktora
      zapewniala ze oddzwoni, tlumaczyla sie jak dziecko ;-)
      • Gość: abc Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 00:45
        Witam ja byłem na 5 rozmowach w zeszły miesiącu i zgadnijcie ile osób
        oddzwoniło. Tylko 1 była na tyle uczciwa i powiedziała mi, że pracy nie
        dostałem (pan jeszcze był do tego stopnia konkretny, że zanim zaprosił mnie na
        rozmowę powiedział na ilę moge liczyć, reszta robi z tego wielką tajemicę)
        reszta kompletnie nic, zero. Nie będę już mówił, że osoba rekrutująca nie miała
        czasu zapoznać się z cv i robi to na rozmowie.
    • Gość: wujek dobra rada Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.cust.tele2.lu 10.02.07, 15:19
      Wyjedz z Polski.
    • Gość: corgan problem polega na braku kasy czy złym statusie? IP: *.chello.pl 11.02.07, 19:00
      tzw. "kobiety sukcesu"? Musisz znaleść prace bo nie masz pieniędzy na jedzenie
      i czynsz czy problem tkwi w czymś innym?

      > jak sie nie zalamywac:(wysylam te choelrne cefalki (Lm tez zeby nie bylo z
      > enie;-0),i cisza glucha!

      No cóż... taka jest współczesna kultura. Boli brzuch - łyk tabletkę i brzuch
      przestaje boleć. Natychmiast ma działać. Zastosowanie się do rad w Cosmopolitan
      i pstryk - orgazm na 10 sposobów. Natychmiast. Jak nie działa - zmienia się
      faceta na lepszy model.

      Czemu podobnie miało by nie być na rynku pracy? Kończę świetne studia więc
      jestem przebojowa i dynamiczna i sru! - kariera i praca ma czekac szeroko
      otworem. Wysyłam cv i pstryk - praca ma być i to natychmiast. No ale życie
      płata figle, to wszystko nie działa tak jak powinno. Ale tutaj nie da się
      zastosować żadnej złotej rady, żadnej pastylki? Nawet nie ma z kim rozwiązać ów
      problem bo "nie oddzwaniają"? Bo gdyby oddzwonili można było by ich jakoś
      przekonać, przegadać? I to jest głownym źródłem stresu, prawda?

      Dziś (głownie wśród żeńskiej części populacji) istnieje prosta jak cep
      zależność - mam pracę więc jestem przebojowa i dynamiczna (nieważne co robię)
      więc mam lepszy status społeczny. Taki jak z reklamy albo pisemek. Nie mam
      pracy - czuję się niedowartościowana, nieprzebojowa, niedynamiczna i "tracę
      czas" na różne niepotrzebne czynności jak np. gotowanie albo czytanie książek.
      W tym jest problem czy chodzi o to że nie masz kasy na życie?

      > budze sie i jestem agresywna na starcie,dla otoczenia,bo znowu taki sam
      > kolejny bezsenowyny dzien

      Tak z ciekawości - czym się różni kolejny bezsensowny dzień spędzony w domu nad
      książką od kolejnego bezsenownego dnia spędzony w biurze? Choćby na piciu kawy
      z automatu i typowym biurowym p...leniu o niczym? :)

      > zanim wstane zastanawiam sie po co to robic w ogole.

      Po to, żeby nie zgnuśnieć do reszty. Na pracy świat się nie kończy.

      > BEZROBOCIE DEGRADUJE MNIE PSYCHICZNIE

      hm.... można by się pokusić o nowy temat pt. "czego boją się kobiety sukcesu?"

      pzdr i życzę sukcesów mimo tego co napisałem
      były bezrobotny od 3 lat cierpiący na nadmiar pracy >:)
      • Gość: brerenika Re: problem polega na braku kasy czy złym statusi IP: *.e-wro.net.pl 11.02.07, 20:07
        ja też cierpię na przemęczenie z nadmiaru pracy a nie mogę sobie finansowo
        pozwolić aby nie pracować lub iśc na bezpłątny urlop i odpocząć( nawet na
        płatny czasem nie mogę iść, bo terminy)ale nie o mnie, autorko wątku postaraj
        się ten okres wykorzystać na maxa bo potem jak znajdziesz pracę nie będzie
        czasu na: czytanie książek, aktywnośc fizyczną, spotkania z rodziną,
        zainteresowania itp( listę można powiększać zależnie od możliwości finansowych)
        i odpoczynek,odpoczymnek,odpoczynek
      • Gość: kobita Re: problem polega na braku kasy czy złym statusi IP: *.chello.pl 13.02.07, 13:19
        Kolego, zazwyczaj pracy się szuka jak nie ma za co żyć, więc nie zakłądaj z góry że ta Pani szuka pracy
        bo nudzi jej się w domu. W Polsce są tak marne zarobki, że za 1 pensję trudno po prostu wyżyć.
      • Gość: mis Re: problem polega na braku kasy czy złym statusi IP: 193.0.116.* 14.02.07, 19:13
        Corgan nie czytaj więcej Cosmopolitan bo do końca życia będziesz miał wypaczone
        zdanie na temat kobiet.
      • Gość: krytyk corgan nie rozumie problematyki bezrobocia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 18:58
        ty corgan masz przemieszczone zwoje mózgowe, albo i cały mózg ci amputowali.

        Gość portalu: corgan napisał(a):
        > Musisz znaleść prace bo nie masz pieniędzy na jedzenie i czynsz czy problem
        tkwi w czymś innym?

        A co cię to obchodzi? Po co ludzie pracują? Jak myślisz?

        > czym się różni kolejny bezsensowny dzień spędzony w domu nad książką od
        kolejnego bezsenownego dnia spędzony w biurze? Choćby na piciu kawy
        > z automatu i typowym biurowym p...leniu o niczym? :)

        Baran z ciebie. Może ty masz pracę, w której nie jesteś produktywny i pier...sz
        o niczym. Przez takich motłochów mamy najniższą wydajność w UE.
        A nawet jeśli dzień jest bezsensowny, to człowiek musi za coś żyć, a do tego
        potrzebna mu jest praca. A jeśli ma pracę to i bezsensowny dzień w pracy może
        być (i jest) lepszy niż taki dzień na długotrwałym bezrobociu.

        A jakbyś trochę się w szkole pouczył to też byś wiedział o negatywnych skutkach
        (również natury psychicznej) bezrobocia.
        • Gość: corgan byłem trochę bezrobotnym więc wiem co mówię :) IP: *.chello.pl 17.02.07, 00:14
          Rzadko odpowiadam na posty z inwektywami ale tym razem zrobię wyjątek.

          > A co cię to obchodzi? Po co ludzie pracują? Jak myślisz?

          Są różne motywacje. Jedni pracują bo chcą, jedni bo muszą. Jeśli ktoś źle się
          czuje bo jest bezrobotny to aby coś doradzić warto wiedzieć co jest przyczyną
          tego złego samopoczucia.

          > Może ty masz pracę, w której nie jesteś produktywny i pier...sz
          > o niczym.

          Moje wynagrodzenie w 100% zależy od tego ile pracuję.

          > A jakbyś trochę się w szkole pouczył to też byś wiedział o negatywnych
          > skutkach (również natury psychicznej) bezrobocia.

          Byłem trochę bezrobotnym więc wiem coś na ten temat. Ale jeśli nie można mieć
          stale stałej pracy (co się czasami zdarza) to trzeba być do tego przygotowanym
          psychicznie.

          eot
    • Gość: Andtrzej Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 22:52
      Idż do psychiatryka i wyrób papiery że masz schizofrenię dostaniesz rentę
      socjalną 450 zł + z opieki społecznej 150 zł.Będziesz mogła wziąć kredyt pod
      lipna pracę jak założysz firmę i ci to daruja ja tak zrobiłem a teraz mam firmę
      i wekuje ogórki paprykę
    • Gość: Viola [...] IP: *.timplus.net 11.02.07, 23:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Maja Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 02:07
        A ty jaką masz dla nich pracę jak nie biurową? Na babcię kiblową? To biuro to
        jest teraz takie wysokie stanowisko?? No, ho ho :)))
      • Gość: mis Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: 193.0.116.* 14.02.07, 19:08
        Praca biurówy to rzadne aspiracje. A co oznacza określenie ekstra zarobki?
        Mnie czasem śmieszą wymagania pracodawców w stosunku do oferowanych przez nich
        warunków pracy.
        • Gość: offka Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 14:37
          ostatnio byłam na rozmowie na stanowisko asystenckie - m.in. do moich
          obowiązków należałyby tłumaczenia symultaniczne - nie muszę chyba tłumaczyć, że
          takie tłumaczenie to najwyższa szkoła jazdy, nie mówiąc już o odpowidzialności

          pani zrobiła wilekie oczy, dgy powiedziałam 1900 zł netto
          • Gość: krytyk Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 19:10
            > pani zrobiła wilekie oczy, dgy powiedziałam 1900 zł netto

            haa haaa haaa

            pewnie chcieli dać 899 i to brutto. Chamstwo i już.
            Ja na starcie mówię 2.000 (do biura-kierownik), czasami mówią że to no problem
            inni kiwają z politowaniem, że tak dużo. haa haa ale każdy chce by pracownik
            angażował się w pracę, ładnie się ubrał (ciekawe za co), ładnie pachniał, miał
            odpowiednio obcięte włosy, uśmiechał itd. A nie pomyślą nad tym, że kwestia
            finansowa to jeden z głównych motywatorów... Brak wiedzy z zakresu zarządzania
            zasobami ludzkimi i czysta pazerność.
      • Gość: krytyk Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 19:05
        Przeczytaj Viola co napisałaś. Bez sensu: wszystkie panie, chciałyby od
        > razu pracę biurową. To zależy na jakie stanowisko szukasz i jakie ogłoszenie
        dajesz. Widocznie coś kantujesz skoro dziewczyny przychodzą do pracy biurowej a
        ty im pokazujesz figę.

        Podajesz e-mail, to przynajmniej napisz co oferujesz i jakie są u ciebie
        te 'nie ekstra' zarobki. I jaki przykład dajesz swoim pracownikom takim postem?
        I niezrozumieniem słowa 'ekstra'. Ekstra to dodatek do czegoś. Kobieto, ty
        nawet do biura się nie nadajesz, bo byś pewnie kota przyprowadziła by przy
        kompie za myszką ganiał.
    • Gość: beta Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 19:49
      Znam to bardzo dobrze!!!!!
      Od kwietnia zeszłego roku szukam pracy!!!!Mam jakąś na przetrzymanie ale to
      praca czasowa i płatna tak, że niedługo zdechnę z głodu!!!!Szlag mnie trafia, że
      po 13 latach pracy w zarządzaniu nie mogę nic znaleźć!!!Wysyłałam już aplikację
      na takie stanowiska na których wykształcenie zawodowe to max. i
      niiiiiic!!!!Usłyszałam ze 3 razy przez ten rok że za wysokie mam kwalifikcje ale
      kiedy wysyłałam dokumenty na pracę zgodną z moim wykształceniem i zdobytym
      doswiadczeniem to nikt nie odpowiadał!!!!By to posrało...!!!!!:-(
      • Gość: krytyk Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:30
        właśnie, mam podobnie. Każdy się dziwi, że nie mogę znaleźć pracy (też w
        zarządzaniu).

        Ty beta, masz przynajmniej czasową (wiem, że marną) pracę. Ja nic.

        Na podrzędne stanowisko nie mogą cię przyjąć z dyplomem. Nie będzie to dla
        ciebie motywacja - zapewne wiesz, skoro jesteś po zarządzaniu. A na niskim
        stanowisko znowu niewiele zarobisz, i tak w kółko.

        A na bezrobociu nie można sobie wykorzystać czasu na aktywność fizyczną,
        czytanie książek itp. Chyba ten, kto to proponuje nie zaznał bezrobocia. To nie
        jest czas sielanki i nicnierobienia. To kupowanie gazet z ogłoszeniami,
        ślęczenie przed monitorem każdego dnia i wyszukiwanie ogłoszeń, pisanie cv i
        lmów, jeżdżenie na rozmowy, wysłuchiwanie głupich i często poniżających pytań,
        harówa, dołki, depresja, agresja, objawy somatyczne, człowiek wygląda jak swój
        cień, często zaniedbany i bezsilny. Nic do gara, mieszkanie nie opłacone,
        dzieci... Nie da się wypoczywać w takich warunkach... Rozumiem świetnie autorkę
        postu
        • Gość: abc Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 00:30
          Ja ostanio szukam pracy nawet na produkcji jako nie obrażająć nikogo robol. Mam
          wyższe jestem gotów zacząć pracę od najniżeszgo stanowiska i piąć się w górę
          ale właśnie pojawia się ale. Pracodawcy patrzą na mnie jak na idiotę, jak pan
          długo u nas popracuje, ma pan za wyskokie kwalifikacje, obecnie nie mamy dla
          pana pracy (mimo iż szukają ludzi do pracy cały czas). Albo ostanio może pan
          popracuje u nas tydzien i zobaczymy czy się pan nadaje i wtedy umowa na okres
          próbny. Naprawdę nie rozumiem pracodawców, o co tak naprawę ich chodzi. O to
          żeby tyrał za miskę ryżu czy kromkę chleba, całował go po rękach i był
          wdzięczny, że łaskawie pozwala mi pracować.
    • Gość: rekr. Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.aster.pl 17.02.07, 00:27
      W tym tygodniu przeprowadzałem rekrutaację dla Prezesa. Stanowisko
      sekretarskie, przyszło 160 CV. Wstepnie wybrałem z nich 40, następnie
      zostawiłem 16 które wydawały się najlepsze z tego Prezes powiedział "zostaw
      tylko 4 i je zaproszę na rozmowę".
      • Gość: ann Re: niedlugo zaczne sciany gryźć... IP: *.chello.pl 17.02.07, 13:42
        i co z tego? to chyba normalna sytuacja
Pełna wersja