Gość: izabela
IP: *.gts.3.pl
09.03.07, 19:11
Mam 26 lat, skończyłam pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim. O pracę w
wyuczonym zawodzie jest bardzo trudno, więc podjęłama pracę na stanowisku
recepcjonistki. Pracowałam tak przez rok, umowę miałam na czas określony, po
roku nie została przedłużona (była to praca przez agencję pracy czasowej.
Później, z powodu braku innych możliwości zatrudniłam się w sklepie z
odzieżą, ale nie po to kończyłam studia i szukam czegoś innego. Od pół roku
hodzę na rozmowy o pracę i...nic. Mam certyfikat z angielskiego CAE,
znajomość MS Office i ukończony kurs kadrowo-płacowy, po ktorym również nie
mogłam znaleźć pracy, bo nie miałam doświadczenia (to znaczy miałam 3 m-ce, a
na asystenta w takim dziale zwykle wymagają conajmniej roku lub 2 lat).
Myślę, że moim problemem może być to, że jestem osobą spokojną, uczciwą, mało
przebojową, nie potrafiącą "sprzedać się". Nie mam w tej chwili pieniędzy na
kolejne kursy czy studia podyplomowe, zresztąnie wiem na jakie pójśc, żeby
znów nie usłyszeć, że "nie ma pani doświadczenia w tej dziedzinie, więc
dziękujemy". Pomóżcie-co mam robić? Strasznie martwię się o swoją przyszłość,
nie mam żadnych perspektyw, całe życie będę popychadłem za 800 zł.
Co robić, może ma ktoś jakieś rady?