niska kultura w pracy

IP: *.chello.pl 25.04.07, 18:14
ten problem mnie przerasta. pracuję od woielu lat, jednak w ciągu półtora
roku 3 razy pod rząd zmieniłam pracę z powodu niskiej kultuty kierownictwa
lub współpracowników. Nie ukrywam, brak kultury, chamstwo i wulgaryzmy
przerażają mnie. spotkałam się z tym m. innymi zw dziale telemrketingu u
jednego z operatporów telefonii komórkowej, w firmie kurierskiej oraz w
firmie telemarketingowej. Wcześniej zawsze pracowałam z ludźmi na pziomie,
teraz gdzie nie trafiam to motłoch, źle się czuję i na dodatek ,,odstaję od
grupy" . Czy w firemacvh, gdzie się niewiele zarabia i można dostać się bez
układu jest to regułą?
    • Gość: aiii Re: niska kultura w pracy IP: *.acn.waw.pl 25.04.07, 20:19
      Droga Magdo...
      Zacznij się powoli oswajać z myślą, że kulturalne towarzystwo znajdziesz co
      najwyżej w ministerstwie kultury...i też nie koniecznie. Brutalna prawda jest
      taka, że dużo prościej jest się komunikować w prostym wulgarnym języku,w
      dodatku z domieszką emocji. W mojej firmie, a jest to światowa finansowa
      czołówka, najczęściej powtarzanym słowem jest k...I nie koniecznie wśród
      szeregowych pracowników. Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w spotkaniu
      kierownictwa międzynarodowego szczebla i, choć sam od łaciny nie stronię, byłem
      mocno zdziwiony słysząc zwroty typu pier...sz, zamknij się i siadaj, lepiej się
      kur... oducz palić, bo za chwilę nie będziesz miał czasu się nawet zes...
      Proponuję trochę elastyczności i mniej "odstawania" bo dostaniesz ksywkę
      przeinteligentna i zajadą Cię na dobre.
      • Gość: co lepsze? Re: niska kultura w pracy IP: 212.87.15.* 25.04.07, 21:10
        czy lepsza jest praca jako sprzedawca powierzchni reklamowej czy gadanie w
        infolinii -coś jak call center, czy asystenta -sekretarka w dziale ??
        wiem ,że wszystkie te zajęcia są beznadziejne ale chyba najłatwiejsze do
        uzyskania .........
        napiszcie jak to wygląda od stronu odbiorcy -czy brać się za takie rzeczy
        mając studia mgr i doświadczenie /ale jako humanista / , co wygląda na
        najwieksze dziadostwo ???
        • Gość: Magda Re: niska kultura w pracy IP: *.chello.pl 25.04.07, 22:23
          Ja się właśnie wzięłam, odkąd zlikwidowano mój zakład pracy. Nie miałam
          wyjścia... Jak na to patrzą ludzie? Właśnie jak na dziadostwo, praca poniżej
          kwalifikacji. Czasem słyszę, że nisko spadłam, ale żadna praca nie hańbi, za to
          środowisko w którym się przy okazji obracam powoduję, że czuję się fatalnie.
          • Gość: hans Re: niska kultura w pracy IP: 194.169.127.* 19.06.07, 11:10
            ja przez wiele lat pracowałem "poniżej" kwalifikacji, bo nie mogłem znaleźć nic
            na "odpowiednim poziomie". Generalnie swego czasu dorwało się sporo układowych
            do kierowania i koszą każdego kto ich przerasta, by nie robić sobie
            konkurencji... Generalnie niska kultura osobista jest normą, bo , nie obrażając
            nikogo, najechało się Chamstwa do miasta. A potem mówią , że warszawiacy to są
            tacy to a tacy.
      • Gość: Do aiii do aiii IP: *.chello.pl 26.04.07, 17:18
        aiii, gdzie ty pracujesz... To nie człowiek na poziomie ma przystosować się do
        chamstwa, lecz chamstwo do ogólnie przyjętych norm.
        • Gość: aiii Re: do aiii IP: 192.193.221.* 27.04.07, 15:17
          Nie odpowiem Ci, bo i tak byś nie uwierzył...A co do szeroko przyjętych norm
          kultury...zwracając się do kogoś na piśmie per Ty, racz proszę robić to z
          wielkiej litery.
          • Gość: do aiii Re: do aiii IP: *.chello.pl 27.04.07, 17:57
            no tak, według CIEBIE zniżać się do poziomu chamstwa to norma natomiast
            literówka w pisaniu na szybko to już szczyt chamstwa...
            • Gość: aiii Re: do aiii IP: *.acn.waw.pl 27.04.07, 18:56
              Wskaż zatem proszę, w którym zwrocie zarzuciłem Ci szczyt chamstwa...lub choć
              jego namiastkę. A zniżanie się do poziomu rzeczonego...może nie tyle norma co
              potwierdzenie, iż tam gdzie są wielkie pieniądze, są też wielkie emocje. Jeśli
              zinterpretowałeś moje poprzednie posty jako przywolenie do zamiany
              porannego "cześć" na poranne "k...." to zaręczam, że wolę i rozpoczynam dzień
              od tego pierwszego.
          • scibor3 Re: do aiii 07.05.07, 19:06
            Mylisz się. Owszem, w listach osobistych należy pisać zaimki osobowe z dużej
            litery natomiast wypowiedż na forum jest wypowiedzią publiczną (nawet gdy ma
            formę wypowiedzi skierowanej do konkretnej osoby) i już nie wymaga stosowania
            tej stylizacji. Porównaj z artykułami w gazetach.
    • Gość: Stalker Re: niska kultura w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 15:39
      Masz rację,taką chamówę jak jest teraz cięzko znieść.Ludzie kulturalni i
      inteligentni dawno wyjechali z tego syfu(czyt.Polski)albo mają własne firmy,w
      których zatrudniają przyjezdnych,a ci jak wiadomo(są wyjątki)jakby mogli to ...
      by spod siebie zjedli.Zrobią wszystko żeby się utrzymać w tej "paskudnej"
      Stolicy.Najlepiej więc na kogoś skoczyć z ryjem,albo rzucić mięchem bo 9 na 10
      tak potraktowanych odpuści.Czasami tylko wieśniak dostanie w ryj,albo jeżeli
      jest trochę inteligentniejszy celną ripostę.Pozdrawiam.
      • Gość: bez kultury.. Re: niska kultura w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 19:19
        taki Stalker -pisze tak brzydko ...bez kultury ...zajechało smrodem od Ciebie -
        myj chociaż zęby często ...


        BRZYDZI MNIE CHAMSTWO -
        • Gość: Stalker Re: niska kultura w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 15:12
          Przeceniasz możliwości internetu.Jedyny smród jaki mogłeś(aś)poczuć to Twój
          własny.
        • Gość: hans Re: niska kultura w pracy IP: 194.169.127.* 19.06.07, 11:12
          ooo..czyżby trafił w czuły punkt?
    • Gość: Lena Re: niska kultura w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 01:22
      Rozumiem cie całkowicie. Jestem magistrem. Sytuacja materialna skłoniła do
      przyjęcia tymczasowej oferty pracy w firmie telemarketingowej. Pierwszy dzien
      szkolen, prosba prowadzącego, by zebrani opowiedzieli o swoim hobby i wymienili
      tytuł ostatnio przeczytanej książki. Wszyscy ( ok 20 osób) jak jeden mąż
      odpowiedzieli, że książek czytac nie lubią, a hobby to telewizja, dyskoteka i
      sport ( oglądany w TV). Juz tam nie pracuje, znalazłam dobrą pracę, ale
      wspominam ten epizod z niesmakiem. to było dla mnie strasznie trudne. opowieści
      o tym, ile kto wypił, okraszne radosnymi k* nie głaskały mnie po nerwach.
      Trzymaj się.
    • gosc.portalu1 Re: niska kultura w pracy 06.05.07, 01:25
      Nie jestes sama ze swoimi obserwacjami... Obawiam sie, ze to zjawisko ma jednak
      daleko szersze podloze...

      U mnie jest to tym bardziej razace, ze mocno niewybrednego slownictwa uzywa
      glownie moj szef, ktory jednak powinien reprezentowac pewien poziom. Nie tylko
      wzgledem nas (podleglych mu czlonkow zespolu), ale i wobec klientow. A bywa z
      tym roznie. Kiedys zdarzalo sie, ze ktorys kolega odbieral telefon w trybie
      glosnomowiacym (pracujemy u klienta, dzieli nas rzad szafek). Pewnego dnia miala
      miejsce pamietna rozmowa - od tej pory nie ryzykujemy wiecej.

      Pozdrawiam...
Pełna wersja