Dodaj do ulubionych

head hunterzy- przeszkoda w znalezieniu pracy ;-)

IP: 217.153.132.* 03.06.03, 15:32
Regularnie otrzymuje oferty pracy od tzw. head hunterow, zarowno od tych z
gazety o prace jak i od tych, ktorzy nie reaklamuja sie i dzialaja w cieniu.
Jestem tymi ludzmi bardzo zdegustowany i chcialbym podzielic sie z wami moimi
obserwacjami.

Znam chyba wiekszosc dzialajacych aktywnie w warszawie lowcow glow i odbylem
w ciagu ostatnich 2 lat paredziasiat spotkan. Zaobserwowalem, ze 99% sposrod
tych head hunterow z ktorymi sie spotkalem sa osobami zupelnie przypadkowymi,
ktore rownie dobrze moglyby rozwozic pizze. Nie rozumieja oni kompletnmie na
jakie stanowisko szukaja pracownika, nie potrafia zadac jakiegokolwiek
marytorycznego pytania i nie wysuwaja sie przy rozmowach poza puste frazesy o
asertywnosci i tego typu bzdurach.

Zastanawiam sie jakim cudem taki z przeproszeniem expert od rekturacji jest w
stanie wyselekcjonowac wlasciwa osobe na poszukiwane stanowisko, jesli nie ma
pojecia ani o branzy dla ktorej poszukuje ani o tym na co nalezy zwracac
uwage.
Obserwuj wątek
    • Gość: mgr inż Re: head hunterzy- przeszkoda w znalezieniu pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 11:33
      no racja facet, racja
      ja miałem na rozmowach pytanie o to jaka jest pogoda, jak mi minął dziń, 3
      cechy charakteru..., a zero pytań o umiejętności, ani stopień znajomośći języków
      zero pytań o to czy byłem jednym z lepszych, czy gorszych studentów, zero o to
      czy dzienne czy zaoczne, itd.
      ja o pogodzie nie umiem pieprzyć, więc od prawie roku siedzę na bezrobociu, a
      na Politechnice miałem stypendium naukowe...za średnią około 4.2
      a firmy są głupie, że wynajmują pośredników,
      bo jaki pośrednik, takiego pracownika znajdą i stąd kryzys w polszy
      bo znajdują tych co nie umieją pracować i rozwiązywać problemów, ale za to
      świetnie rozmawiają o wakacjach i pogodzie ....
            • Gość: Kex do mgr inz IP: 195.205.101.* 11.06.03, 11:30
              Tak wszystko to prawda, ja też jestem inż, szukam roboty od roku. nie mozna
              mieć roszczeniowego stosunku do życia. Przynajmniej ja nie mam. Jestem po
              studiach i mi się należy?Co? Nic mi sie nie należy bo żyję tu i teraz bez
              względu na moje sukcesy czy porażki na studiach. Im szybciej człowiek to
              zrozumie tym lepiej. Ja nie jestem z waszego regionu. Skończyłem PWr. Miałem
              praktyke w jednym z zakładów (branża energetyczna). Myślałem że mnie przyjmą,
              ale zaczeli wymyślać a to że rozpatrywali samych ze średnim a to a tamto, a że
              robię jeszcze jeden kierunek. Aż w końcu przyjeli leszczy którzy 4 lata robili
              w 6 i pojęcia nie mieli o tym co robią. Ja się już przestałem łudzić. Życie
              idzie do przodu, będzie lepiej. Damy radę koszmar kiedyś minie. Pozdrawiam,
              wiem jak cieżko jest na Politechnice,ale życie nie jest sprawiedliwe i nigdy
              nie bedzie.
    • Gość: enabler Badziewiarze ? IP: *.itpp.pl 23.06.03, 16:18
      Zgadza się, większość doradcow personalnych to przypadkowa zbieranina. Ale tak
      samo jest z dentystami, nauczycielami, trenerami, mechanikami, księżmi, i
      praktycznie z kazdym zawodem. Zatem trzeba umieć samemu znaleźć sensownych
      doradców personalnych, a dopiero potem mieć nadzieję, że zadzwonią z sensowną
      ofertą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka