Dodaj do ulubionych

Real Finance Znacie tą firme

IP: *.icpnet.pl 21.06.07, 23:43
Witam Czy Ktoś zna lub pracuje w tej firmie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Real Finance Znacie tę firme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:56
      Znam firmę bo w niej pracuję.

      Nie jest powiązana z żadnym bankiem ani żadnym hipermarketem (tym
      bardziej
      Realem), nie zajmuje się kartami kredytowymi ani szybkimi
      pożyczkami. Nie
      jest powiazana kapitałowo z żadnym innym podmiotem.

      Jest spółką doradztwa finansowego, zajmuje się inwestycjami w
      oparciu o
      fundusze inwestycyjne i hedgingowe, kredytami (głównie dyżymi
      kredytami
      hipotecznymi)oraz ubezpieczeniami. W tych obszarach prowadzi
      doradztwo dla
      klientów indywidualnych.
    • Gość: Gość Re: Real Finance Znacie tą firme IP: *.aster.pl 28.12.07, 11:38
      Znam tą firmę bardzo dobrze. Rzeczywiście można ją pomylić z siecią
      handlową Real, ale poza nazwą nic jej z nią nie łączy. Kilku ludków
      z Prudentiala założyło swoją firmę i tak powstał Real Finance.
      Pracują tam dobrze przeszkoleni doradcy i działają na zasadzie
      otrzymywanych poleceń. To znaczy może inaczej. Na poleceniach
      działają doradcy pracujący wcześniej w Prudentialu. Mają swoją pulę
      klientów, którym sprzedali ubezpieczenia i poprzez nich docierają do
      innych ludzi. Natomiast nowo zatrudnieni doradcy bazują na
      kontaktach, które sami sobie załatwią. I nie są to bynajmniej
      kontakty z poleceń. Firma ma podpisane umowy z kilkoma dużymi
      towarzystwami oferującymi platformy produktowe w ramach których mamy
      dostęp do kilkunastu lub kilkudziesięciu funduszy, zarówno polskich
      jak i zagranicznych o róznym poziomie ryzyka. Jeżeli stać Was na
      zamrożenie 10000 PLN na 5 lub 10 lat to te produkty są w sam raz dla
      Was. Można również skorzystać z programów regularnych typu Unit
      Link, w których możemy cyklicznie odkładać sobie kwotę w zależności
      od firmy od 150-200 PLN miesięcznie do 3000 lub bez ograniczeń
      górnego limitu w miesiącu. Doradcy jak to doradcy, niektórzy mówią o
      wszystkich opłatach i szczegółach programów, niektórzy pewne tematy
      pomijają i wręczając nam OWU umywają ręce od odpowiedzialności.
      Szczerze mówiąc nie ma teraz doradców, którzy kierują się
      prawdziwymi potrzebami klienta. Real Finance bazuje w chwili obecnej
      na rozwiązanich oferowanych przez Grupę Generali, dlaczego, bo
      najłatwiej to rozwiązanie sprzedać klientowi. Nie jest to więc
      doradzanie z prawdziwego zdarzenia. Doradca, który kieruje się
      dobrem klienta długo w Real Finance nie popracuje. W tej firmie
      liczy się bowiem przerób i efekty ilościowe, a nie bezpieczeństwo
      finansowe klienta. W dzisiejszych czasach, kiedy wieczna hossa już
      dawno się skończyła, klient korzystający z tego typu rozwiązań musi
      być świadomy, że to on jest właścicielem swojego programu i
      poświęcając dziennie pięć minut może samodzielnie przez internet
      podjąć decyzję odnośnie strategii inwestycyjnej wpłaconych przez
      siebie środków. Dostęp do informacji finansowych jest bowiem na tyle
      szeroki, że nie trzeba sie zbytnio wgryzać w niuanse finansów, żeby
      przenieść w momencie długotrwałych spadków swoje środki do funduszy
      o mniejszym ryzyku inwestycyjnym. Analitycy nie są w stanie
      okiełznać dynamicznie zmieniającego się otoczenia w światowej
      gospodarce. Zbyt wiele czynników, których nie są w stanie
      przewidzieć decyduje o zachowaniach na giełdzie. Ponadto mankamentem
      jest brak możliwości reakcji on-line na pojawiające się zagrożenie.
      Zlecenia dokonywane są bowiem przez operatorów z kilkudniowym
      opóźnieniem. W niektórych programach są niestety ukryte opłaty
      manipulacyjne wkalkulowane w cene jednostki uczestnictwa danego
      funduszu. Powyższe rozwiązania były cacy przy wiecznej hossie,
      natomiast teraz korzystając z możliwości inwestowania w fundusze
      zagraniczne musimy bardzo uważać na to żeby równiez zbyt dużo nie
      stracić. I tak to wygląda. Doradca jest szczęśliwy kiedy sprzeda
      komuś program ze składką roczną 40000 PLN, a klient jest uziemiony,
      bo jeśli chce korzystać z wszystkich możliwości i dobrodziejstw tego
      rozwiązania to do końca programu musi jeszcze uiścić przez kolejne 9
      lat 9 rat po 40000 PLN. A może się przecież zdarzyć, że klient przez
      ten czas straci lub zmieni pracę na gorszą, nie daj Boże coś mu sie
      stanie i straci możliwość wykonywania zawodu i co wtedy? Odzyska
      tylko część środków, bo resztę pochłoną bardzo wysokie opłaty
      likwidacyjne. Uważajmy zatem na co się zgadzamy i miejmy świadomość
      tego, czego oczywiście nikomu nie życzę, że zadeklarowanej składki
      na początku umowy nie możemy obniżyć. I to by było na tyle.
      Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: Marzena Re: Real Finance Znacie tą firme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 13:11
      Ja również mam propozycję, dla ludzi którzy chcą sprzedawać produkty
      finansowe oparte na funduszach, ale zależy im na pracy w stabilnej
      firmie (ponad 12 lat na rynku) która zapewnia też klientowi serwis
      posprzedażowy. Dodatkowym atutem jest brak narzuconych limitów
      sprzedaży oraz wysokie prowizje i jasna ścieżka kariery.
      Chętnych proszę o kontakt na maila m.berdynska@provida.pl
    • Gość: Wojciech Huchrak Re: Real Finance Znacie tą firme IP: *.eranet.pl 28.11.08, 13:21
      Czytam te wpisy i tak trochę widzę że zostałem prze nie których wywołany do tablicy.
      Chciałbym wszem i wobec powiedzieć jedno nie mam czasu zajmować się tym forum,
      ale mogę wtrącić trzy grosze. Pracowałem dla Reala 1,5 roku i nie żałuję ani
      dnia. Poznałem branżę i dziś nie mam zamiaru jej zmieniać. Firma rozstała się ze
      mną fair. Nie interesuje mnie jak to było z innymi i czy są zadowoleni czy nie.
      Jak widać mam odwagę dokonać wpisu po raz pierwszy i ostatni, i podpisać się
      Nazwiskiem bo nie mam nic do ukrycia. Od października buduję swoją przyszłość w
      oparciu o nowe zasady w tej branży i cieszy mnie to bo nic tak nie buduje jak
      nowe wyzwania. Każda firma ma plusy i minusy tylko najważniejsi zawsze są ludzie
      z którymi nam przychodzi pracować.Jeżeli rzucacie oskarżenia to miejcie odwagę
      wpisać swoje dane a nie podpisujecie się pseudonimami.
      Mój mail do dyspozycji info@easysale.pl dla tych którzy szukają swojego miejsca
      na rynku finansowym, nie jest on dla tych którzy przez moją osobę będa szukali
      dziury w firmie Real.
              • Gość: ja Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.centertel.pl 03.04.09, 16:49
                Przeczytaj post "niedoszłego doradcy". Właśnie to jest szyte, że na
                pytania o warunki współpracy i zasady wynagradzania kręcą, a
                właściwie nie udzielają jednoznacznych (o ile w ogóle jakichś
                udzielą) odpowiedzi. Rzeczywiście po pierwszych spotkaniach można
                stwierdzić, że trafiło się na "palmę kokosową" ale w miarę dalszych
                spotkań okazuje się, że kokosów to z tej palmy nie będzie... wręcz
                brzydnie wszystko. Szkoda tylko, że tak bardzo marnują czas ludzi,
                zamiast przedstawić konkretnie jak sprawa wygląda w trakcie 1-2
                pierwszych spotkań. Może komuś się spodoba praca w tej firmie. Mnie
                się na wstępie nie spodobało... (ale najlepiej może przekonaj się
                sam)
                • Gość: padre Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.acn.waw.pl 09.04.09, 01:27
                  Szanowni Państwo,
                  przeczytałem z ciekawością całą powyższą dyskusję. Nie jestem
                  pracownikiem żadnej z firm doradzających tylko zwykłym klientem,
                  chciałem po prostu poczytać opinie o firmie RealFinance.
                  To co wypisywali Państwo w tym wątku podkopuje moje zaufanie do
                  jakichkolwiek firm doradczych. Państwo się kłócicie, obrzucacie
                  błotem, podchodzicie nawzajem, zgadujecie kto kim jest. Co jakiś
                  czas ktoś zachęca do podjęcia pracy tu i tam, ktoś narzeka na
                  ogromną rotację w branży. Mam wrażenie że wszyscy doradcy siedzą
                  teraz i myślą jak by się tu ustawić najlepiej, zmienić firmę,
                  założyć swoją, nie dzielić się zyskiem ze zdobytych klientów. Nie
                  wątpię, że gdy przyjdę na spotkanie z którymś z Państwa, zostanę
                  profesjonalnie obsłużony, szczególnie jak będę miał konkretne
                  pieniądze. Nadal pozostanie mi jednak w głowie echo tej (ale też i
                  innych - podobnych) dyskusji.
                  Sam jestem przedsiębiorcą, co prawda z zupełnie innej branży, i
                  radzę Państwu zabrać się do ciężkiej pracy, popracować nad kulturą
                  osobistą i przemyśleć swoje priorytety. Może powinni Państwo zacząć
                  myśleć długofalowo, a nie tylko w perspektywie dorobienia się w jak
                  najkrótszym czasie?
                  Życzę powodzenia w tych trudnych czasach,
                  Padre
                  • Gość: novy Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.chello.pl 09.04.09, 19:43
                    świetna puenta do tego forum:)

                    dostałem zaproszenie na rozmowę kw. w RF ale po przeczytaniu powyższych
                    wypowiedzi, w tym także jednego z kierowników tejże firmy jednoznacznie mogę
                    stwierdzić, brak kultury oraz profesjonalnego podejścia...

                    P.S. Cieszę się, że zajrzałem na te forum bo w przeciwnym razie straciłbym tylko
                    swój cenny czas...
                  • Gość: ja Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.centertel.pl 12.04.09, 12:58
                    cyt: "Może powinni Państwo zacząć myśleć długofalowo, a nie tylko w
                    perspektywie dorobienia się w jak najkrótszym czasie?"
                    Niekoniecznie chodzi o dorobienie się wielkich kokosów w jak
                    najkrótszym czasie i "tanim kosztem". Chodzi o uczciwość firmy
                    względem swoich pracowników. Dlaczego po kilku moich pytaniach o
                    warunki zatrudnienia i sposób wynagradzania nikt mi nie
                    odpowiedział? A to tak trudno powiedzieć czy będzie to U-Z, umowa o
                    pracę czy jakakolwiek inna umowa? Czy trudno jest powiedzieć jak są
                    rozliczane prowizje i kiedy? Chyba nikt nie chce pracować "w
                    ciemno". Gdyby mi któs był łaskaw wytłumaczyć to co było zawarte w
                    moim pytaniu to kto wie - może współpraca z firmą teraz by kwitła.
                    Przepraszam za zwrot, ale chyba tylko idiota zgodziłby się podjąć
                    współpracę z taką firmą nie wiedząc na jakich warunkach pracuje i co
                    z tego będzie miał... Niestety, nie da się ukryć, że każdy pracuje
                    po to, żeby coś z tego mieć!
                    • margie Re: Odradzam potencjalnym pracownikom 02.05.09, 10:23
                      a ja pracuje w RF od miesiaca. Nie zauwazylam, aby ktokolwiek mi macil w glowie.
                      Kazdy z kierownikow prowadzacych szkolenie mowil to samo o zasadach
                      zatrudnienia, prowizjach, sposobach ich naliczania i wyplacania. Praca jest
                      ewidentnie dla ludzi, ktorzy maja samodyscypline, sa zorganizowani i
                      systematyczni. Owszem, sa limity, ale z drugiej strony: jesli sie nie chce
                      pracowac, to po co umawiac spotkania, aby osbyc jedno w tygodniu? Zadnych
                      efektow z tego nie bedzie: ani dla doradcy, ani dla firmy. ja to rozumiem-
                      jedyna metoda, aby sie te pracy nauczyc, to spotkania, spotkania, spotkania...
                      Praktyka daje wiedze, pewnosc siebie, umiejetnosc radzenia sobie. pokazcie mi
                      prace, w ktorej bez raktki mozna miec efekty? ja takiej nie znam. Obijanie sie,
                      w jakiejkolwiek firmie nie przynosi sukcesu, prawda?

                      Wg mnie firma jakich wiele, ale szkolenie jest na wysokim poziomie, produkty sa
                      naprawde OK i jesli sie powaznie podchodzi do tematu, slucha sie doswiadczonych
                      doradcow i nie uwaza sie ze jest sie madrzejszym od innych, to sa efekty, wyniki
                      i sukcesy. A ludzie sa bardzo OK i jedyne na co narzekam, to brak miejsc
                      parkingowych pod siedziba na Mokotowie:)
                      • Gość: hellraiser Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.icpnet.pl 03.05.09, 14:04
                        Margie - widzę, że jest w Tobie mnóstwo ochoty do pracy, energii, wigoru. Bardzo
                        dobrze. Obok elokwencji i inteligencji to są właśnie cechy niezbędne do
                        osiągania sukcesów jako pośrednik w zawieraniu usług finansowych.

                        Niestety, wydaje mi się, że szybko się rozczarujesz. Praca w takich firmach na
                        początku jest bardzo ciekawa i ekscytująca, potem powoli staje się mordęgą. I
                        nie mówię tego jako osoba, która przepracowała w jednym oddziale 2 miesiące bez
                        sukcesów. O nie! Pracowałem w 3 tego rodzaju dużych firmach i relatywnie
                        oceniając, osiągałem spore sukcesy, skoro moi przełożeni ufali mi na tyle, aby z
                        biegiem czasu awansować mnie na stanowiska mające więcej wspólnego z
                        zarządzaniem niż ze sprzedażą.

                        Największe mankamenty tego rodzaju działalności to przede wszystkim monotonia,
                        zwłaszcza, jeśli chodzi o sprzedaż. Jasne, im lepiej wykonujesz tę pracę, tym
                        łatwiej będzie Ci to przychodziło, jednak rok na stanowisku sprzedawcy to jak
                        dla mnie absolutny rekord świata, który został pobity wielokrotnie, ale przez
                        ludzi, którzy zwyczajnie nie mieli wyjścia i musieli dalej jeździć i robić
                        analizy po to, aby utrzymać siebie, swoje kredyty, czy rodzinę.

                        Drugi duży "disadvantage" bycia takim agentem to zdecydowanie zarobki. Tak
                        zarobki! Bo uważam, że musisz dostać w danym miesiącu przelew minimum 5-6 tys.
                        pln, żeby cokolwiek z tego mieć. Zawsze wkurzały mnie tego typu bajki, że w
                        pośrednictwie usług finansowych się zarabia więcej niż gdzie indziej. Najpierw
                        od swojej wypłaty odlicz sobie podatek, potem ZUS, dużo wyższe niż normalnie
                        koszty transportowe, telefoniczne (rachunki po 500 to norma, teraz mam po 150),
                        nie mówiąc o ciągłym braku czasu, który zmusza do zjadania 2-4 posiłków na
                        mieście, co często też zamyka się w kwocie 2000 pln miesięcznie.

                        Kończąc, chciałbym podsumować swoją wypowiedź. Jeśli ktoś ma prawdziwe
                        predyspozycje do wykonywania takiej pracy to takie firmy jak rzeczone Real
                        Finance to dla niego znakomity wybór. Dobry doradca, który wykonuje swoją pracę
                        z pasją i rzetelnie jest w stanie spokojnie te 10k wyciągnąć i w całkiem
                        przyjemny sposób się z tego utrzymać. Jednak chciałbym także, aby ten post był
                        przestrogą dla wszystkich innych, tych, którzy myślą, że zarobią tutaj 2-4 tys.w
                        spokoju i będą sobie wiedli błogie, ale mało wymagające życie. O nie! Od firm
                        doradczych trzymajcie się z daleka. To jest moja dobra rada.

                        Aha, na koniec chciałbym nawiązać do wcześniej wspominanej tutaj wielokrotnie
                        firmy Real Finance. Otóż, kompletnie nie rozumiem ataków wielu osób w stronę tej
                        instytucji i jej właścicieli. Miałem okazję, całkiem niedawno, rozmawiać ze
                        współwłaścicielką, a potem drugi etap - uczestniczył w nim także Prezes i Ci
                        ludzie wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Obelgi kierowane w ich stronę
                        to zapewne sprawka tych, którym się w ich firmie nie udało. Takich ludzi, którzy
                        nic nie robią, a chcieliby za to dostawać równowartość kilku średnich krajowych
                        jest sporo. Ale to zazwyczaj nie ich wina, tylko ich najbliższych, którzy w
                        znacznym stopniu ich przewartościowali.
                        • Gość: Doradca Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.09, 22:33
                          do hellraiser
                          chyba ci zapłacili za wypowiedz o właścicielach. Albo pijesz tyle ile prezes
                          firmy :)

                          Ale przejdę do meritum. Byłem na rozmowie w Poznaniu i po tych wszystkich
                          socjotechnicznych sztuczkach człowieka, który jest chyba kierownikiem (kiedyś
                          pracował w WBK) dałbym się nabrać. Jedno co firma daje to obietnice, nikt ci
                          tyle nie obieca ile Real F chce zapłacić i obiecuje. Ale w pore się opamiętałem.
                          Trafiłem na byłych pracowników tej firmy z Poznania i dzięki temu nie dałem się
                          skusić telefonom od ludzi, którzy mieli mną zarządzać. Powiem więcej próbowano
                          na wzbudzić we mnie niechęć do innych firm doradczych. A ja dziś pracuję w
                          firmie, która dała mi UMOWĘ O PRACĘ, UMOWĘ AGENCYJNĄ, TELEFON, LAPTOPA i dużo
                          lepsze warunki prowizyjne niż RF.
                          Dlatego drodzy potencjalni lub byli doradcy szukajcie firm, które nie chcą tylko
                          od was tylko CHarówy nie dajć nic w zamian. Bo są oferty sensowne w oparciu o
                          transparentne zapisy bez drobnego druku.

                      • Gość: KZ Wrazenia po rozmowie z konsultantem z RF. IP: 217.153.235.* 08.10.09, 11:34
                        Szybki :-) opis wrazenia po rozmowie z konsultantem z RF. Kolezanka podala mu mój numer, zadzwonil. Wlasciwie to nie szukalem tego typu rozmow czy kontaktow bo przynajmniej przez nastepne pol roku nie zamierzam, z roznych wzgledow, inwestowac. Jednak się z nim umowilem ponieważ powiedzial, ze chce porozmawiac o funduszach i porzedstawic oferte firmy. Pomyslalem, ok. Zawsze warto przynajmniej porozmawiac, przeciez nie musze się na nic zgadzac.

                        Generalnie koles zaczal rozmowe od dyskusji na temat moich potrzeb czy oczekiwan finansowych i wypytania mnie o moje zarobki. Pozniej powiedzial jak oni to pomagaja inwestowac, ale bez konkretow. Spotkanie dobieglo konca, podziekowalem. Koles nalegal na drogie spotkanie. Ja pytam po co. On odpowiada, ze przedstawi mi analize finansowa mojej osoby. Ja powiedzialem, ze nie potrzebuje, poza tym takie spotkanie prowadzi do wplacenia kasy a ja inwestowac nie zamierzam. Powiedzial, ze on rozumie, ze ok. Wiec ok. Spotkalem się z nim, żeby zobaczyc te analize.

                        Drogie spotkanie było bardzo irytujace i denerwujace. Glowne punkty programu to przedstawienie, ze do mojego 55. Roku zycia („tak jak to sobie sam okreslilem podczas pierwszej rozmowy”) jak bede inwestowal tyle i tyle to zarobie tyle i tyle no i glowne pytanie ile mogę zainwestowac pieniedzy. Po czym powiedzialem , ze jeszcze pol roku musze odczekac, ze teraz nie inwestuje. Ten ostro nalega, „ale co sie zmieni za pol roku” itd. Ja, odpowiadam, ze musze przemyslec sprawe, ze regularne investowanie przez nastepnych piec lat kilkudziesieciu tysiecy zlotych, bez mozliwosci wyjecia ich przez dekade to nie jest pieciominutowa decyzja. Koles przez chwile nawet mi machnal umowa, zebym podpisal, tak naprawde nie informujac mnie o szczegulach prawnych i zobowiazaniach. Tak naprawde to kols się troche uspokoil jak mu powiedzialem, ze w tym momencie na pewno nie podejme zadnych decyzji. Jednak i wtedy jeszcze nie przestal.

                        Jestem inzynierem. Zarabiam piec i pol tysiaca zl netto mieiecznie (bez bonusow – pracuje w korporacji). Mam nawet jakies tam oszczednosci, ale troche się uszczupla ponieważ w ten weekend kupuje samochod a w przyszlym roku się zenie. Czyli jestem osoba z krwi i kosci, charakteryzujaca się jakas tam kondycja finansowa i jakimis planami finansowymi. Jednak dla konsultanta z RF to wszystko nie jest wazne. Nie interesuje go realna wspolpraca za pol roku. On chce pieniadze teraz.

                        Chyba nie trzeba tego jakos komentowac. Nie liczy się dobro klienta tylko wplacona kasa. Wszystkie inne mity i szczegoly sa niewazne. Nie jest wazne , ze koles nie ma laptopa czy buty tansze a nie drozsze. Nie interesuje mnie to. Jeżeli koles bylby profesjonalista i zeczywiscie zalezaloby mu na moim dobru (a przynajmniej moim subiektywnym odczuciu tego) to on by zrozumial i poczekal te pol roku. Koles by do mnie za pol roku zadzwonil i wtedy bysmy porozmawiali. Po moim doswiadczeniu RF można nazwac, nie doradcami finansowymi, ale wyludzacami finansowymi.

                        Przepraszam, za ten dlugi post, ale jest to może nienajgorszy opis sytuacji, który cos powie zarówno potencjalnym klientom jak i potencjalnym pracownikom firmy Real Finance.





          • Gość: gość Re: Odradzam potencjalnym pracownikom IP: *.wtvk.pl 29.11.11, 08:51
            Witam,
            pragnę tylko uprzedzić przyszłych pracowników firm doradczych o pewnych niejasnościach zamieszczanych w ogłoszeniach pracodawców.
            Podstawy, które oferują, często są po wykonaniu chorych norm
            brak wyrobionej normy = brak kasy (podstawy!!!)
            Niekompletna umowa
            brak wpisu w umowie o podstawach czy premiach
            za pierwszy miesiąc czasem nie jest wypłacane wynagrodzenie
            firma może zastrzec sobie prawo do zmieniania warunków wynagrodzenia
            Oferują telefony? stacjonarne w firmie czy kom.?
            Wszystkie spotkania odbywają się na własny koszt (wiadomo, że to my dostosowujemy się do klienta)
            Pracujemy od rana do wieczora (godziny również dostosowujemy do klienta)
            Brak pewności jakie pieniądze zarobimy i czy w ogóle je dostaniemy a wiadomo sami wykładamy na spotkania i telefony.
            Oferują wysokie zarobki? Pytajcie o podstawę.
            Prowizje/Premie? Pytajcie kiedy są wypłacane, po trzech dniach? Czy po 40?
            Prowizje/Premie od czego? Od każdego klienta czy od klienta ale przy wyrobionej normie.
            O to trzeba pytać na rozmowach kwalifikacyjnych zanim zacznie się działalność charytatywną.