EURO RSCG- ???

IP: *.aster.pl 04.07.07, 19:45
Jak sie pracuje, atmosfera, zarobki...
podobno praca po godzinach, czy tzn 10-11 odzin dziennie czy ponad 12h to norma?
    • Gość: gosc Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 08.07.07, 17:53
      tyle osob tam pracuje/pracowalo i zadna z nich nie zaglada tutaj?:(
      • Gość: ./MatriX'u Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 14.10.07, 21:29
        znalem jedna osobe, ktora po tym jak ja zwolniono, to nawet nie
        chciala wspominac nazwy firmy.
        generalnie nie ma co patrzec wstecz, to bylo, i juz sie nie
        powtorzy, dlatego jak sadze nie widac na tym forum zbyt wielu
        eurowiczow, a ci ktorzy pracuja - byc moze wola sie nie wypowiadac ;-
        ), roznie to jest, po co tracic prace za jeden post na forum ?
    • Gość: myszka Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 08.07.07, 20:28
      Z tymi nadgodzinami to nie jest tak strasznie, ale to zależy w której ze spółek
      chcesz pracować. W Warsaw pewnie się siedzi po godzinach, bo już taka specyfika
      tej pracy. Generalnie pracuje się 9-18 - godzinna obowiązkowa przerwa na lunch
      nie jest wliczana do czasu pracy. Jeśli chodzi o atmosferę to moim zdaniem jest
      bardzo kiepsko - tworzą się grupki zamknięte na ludzi z zewnątrz, nikt się nie
      integruje. Pracuje się na tzw open space co też nie sprzyja nawiązywaniu
      bliższych relacji. Generalnie nie polecam.
      • Gość: gosc Re: EURO RSCG- ??? IP: 212.75.100.* 18.07.07, 14:41
        A jak zarobki Account'ow ? jakie przedziały?
        • Gość: ja Re: EURO RSCG- ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:53
          pracowalam w Euro na stanowisku accounta. Dlugo tam nie wytrzymalam (ok. 6
          mies). Kasa marna (nawet b.b.b. marna), atmosfera różna, jak juz ktoś pisał-są
          grupki, no i ten wyścig szczurów...no i niektórych klientów agencji proponuję
          unikać wielkim łukiem. Generalnie NIE POLECAM!!
          • Gość: T Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 18.07.07, 19:39
            a czy ktos odwazy sie napisac jakies konkrety? "nie polacam" i "niskie zarobki" sa bardzo subiektywne.....
            • Gość: ja Re: EURO RSCG- ??? IP: 217.17.45.* 19.07.07, 15:54
              czy pensja w wysokosci 1200 zl netto za nienormowany czas pracy (z weekendami)
              to dla Ciebie wystarczajacy argument, by NIE POLECAC firmy Euro RSCG...?
              • Gość: T. Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 20.07.07, 20:43
                Brzmi bardzo zniechęcająco... dziekuje:)
                • Gość: raf Re: EURO RSCG- ??? IP: 193.24.24.* 10.08.07, 15:42
                  moja koleżankę wyrzucili po analizie jej rozmów na GG ;)
                  • Gość: ja Re: EURO RSCG- ??? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.08.07, 22:45
                    a mojego kolegę za pisanie na forum ;-)
                    • Gość: porażka... Re: EURO RSCG- ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 15:33
                      Pracowałam tam przez kilka lat.Trochę się napatrzyłam na te badziewie.
                      Dużo zachodu, mało konkretów. Robią wokół siebie duuużo szumu, a tak
                      naprawdę ich pozycja spada z miesiąca na miesiąc. To jest skutek
                      łapania kilku srok za ogon (czytaj: segmentów rynku reklamowego).
                      Ratują ich tylko klienci przypisani agencji - z racji, że jest to
                      agencja sieciowa. Bardzo kiepska atmosfera, zarobki niewspółmierne do
                      wymagań. Zwolnili mnie i jeszcze parę osób, motywując likwidacją
                      stanowisk pracy. To zrozumiałe, jak odchodzą klienci.
                      • Gość: T. Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 21.08.07, 19:55
                        W takim razie dlaczego calyc zas kogos szukaja??
                        • Gość: krystyna Re: EURO RSCG- ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 12:30
                          Owszem, szukają. Bo nie ma kto im pracować. Nie cenią ludzi z
                          wieloletnim stażem i doświadczeniem, bo takim trzeba zapłacić. A z tym
                          w euro rscg cieniutko. Brak bonusów, skończyły się wspólne grille,
                          wyjazdy itp. atrakcje. Teraz poszukują ludzi do wyciśnięcia jak
                          cytrynę i zwolnienia. Zawsze znajdą frajerów, którym będzie imponowała
                          praca w takiej agencji. Ale tak to jest w wielonarodowych
                          korporacjach. Kariery tam nie zrobisz. No, może z małymi wyjątkami
                          (czytaj: lizidupy i karierowicze). Ale tacy są wszędzie.
    • Gość: ./MatriX'u Re: EURO RSCG- ??? IP: *.aster.pl 14.10.07, 21:24
      jak sie teraz pracuje, to wiem z opowiadan, ale moge powiedziec jak
      sie pracowalo, 3 lata wczesniej - praca po kilkanascie godzin,
      accounci pracowali na kilku klientach jednoczesnie. W momencie
      przejecia firmy przez polski zarzad, zaczely sie obnizki plac, sporo
      ludzi ktorych znalem juz tam nie pracuje, zwolnili sie sami, albo
      ich o to poproszono. Ja pracowalem tam jako informatyk, JEDEN na ok
      60 osob - masakra, do domu wracalem ok 21 - 22, a zdarzalo sie ze i
      po polnocy. Jedyne co bylo fajne - to ludzie z ktorymi pracowalem, i
      dlatego wytrzymalem tam 3,5 roku.
      Potem sie skiepscilo, i trzeba bylo sie pozegnac z firma, co z
      perspektywy czasu odbieram jako bardzo dobra decyzje. Szkoda zycia,
      nie mialem czasu na nic, czesto weekendy byly w pracy.
      Dzis patrzac wstecz, zastanawiam sie - jak ja tam wytrzymalem tyle
      czasu. teraz mam fajna spokojna prace, dzieki EURO wiem jak nie chce
      juz nigdy pracowac.Na urlop jechalem z komorka i laptopem, zeby w
      kazdej chwili moc podlaczyc sie do sieci firmy, i rozwiazac problem -
      chore nie ?
      komputer- mialem wlasny, (INFORMATYK !!!!!) przez 3 lata nie moglem
      sie doprosic o sluzbowa maszyne, tak samo telefon.
      Inna sprawa, ze troche w tym mojej winy, po prostu pozwolilem na to
      zeby firma stala sie moim zyciem, to byl blad.
      Teraz, jak mam urlop, to wylaczam telefon a o komputerze to po
      prostu zapominam, i tak samo jest w weekendy.
Pełna wersja