Dodaj do ulubionych

Do płaczków psychologów, nauczycieli, filozofów it

IP: *.skorosze.net 19.07.07, 19:18
Jeszcze nie dawno szukałem pracy i byłem częstym gościem tego forum.
Wkór....o mnie jak ktoś pisał ze pracy jest w pyte a ci co jej nie mają to
zfrustrowani nieudacznicy. Wcale tak nie jest. Roboty fakt jest w pyte ale
100% łatwiej można zmienic prace niż dostać ją nie pracując więc koledzy i
koleżanki nie pierd...cie i nie wk...cie ludzi którzy poszukują pracy od
kilku miesięcy bez skutku. Inną sprawą jest to że wielu młodych ludzi wolało
chlać gorzałe bawić sie po akademikach żyć w słodkiej błogości bez zobowiązań
bo mama i tata płacili,dawali papuchny. Ja nie miałem nawet wakacji zdając
mature po dwóch dniach wyjechałem 120 kilosów do pracy studiowałem zaocznie
omineło mnie dymanie panienek, imprezki akademikowe, fuksówki i życie
studenckie bo chciałem do czegoś dojść. Nie rozumiem również biadolenia
psychologów, nauczycieli, filozofów, polonistyków,itp kierunków . Po jaki
grzyb wybrałeś sobie taki kierunek - przecież od zawsze było tak że z tego
kasy nie było a i o robotę ciężko. Chciałeś studiować to co cie interesowało
miałeś świadomość że po tym kierunku będziesz klepał biede to teraz nie płacz
że ci źle. Na te kierunki idzie się z powołania a nie dla pieniędzy chyba
każdy o tym wie. Nie rozumiem ludzi i sra....ki jakiej od dawna mają jeśli
chodzi o kierunek psychologia 40 os na jedno miejsce - więc jeśli chciałeś
być modny wtedy to nie płacz teraz że roboty brak lub za 1000 złotych
pracujesz. Wink pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka