Gość: Pani Żuczkowa
IP: *.biblpubl.waw.pl
24.07.07, 14:49
ile jeszcze wytrzymam? tak się zastanawiam. pracuję od 2003 roku, zaczełam od
agencji PR, gdzie robota była fajna , ale mi nie płacili, więc odeszłam,
potem przez 3 lata pracowałam w administracji Państwowej wbrew pozorom, dużo
różnorodnej pracy i szkolen, przez pierwsze 2 lata super, ten ostatni rok,
resztką sił, no i bardzo małe pieniądze. Odeszłam, po 2 miesiącach znalazłam
nową pracę .......... i jestem załamana, nic nie robię, pierwszy tydzień ok,
2 też, teraz sama sobie wyszukuję robotę, ale ile można, zaczynam szukać
dalej. Tylko tu zaczynają się schody, bo ja przestałam wiedzieć co ja bym
chciała tak naprawdę w życiu robić. Gdzie nie pójdę do pracy to okazuje się
że porażka. Mam wyższe studia, język, robię kurs przewodnika, myśle o
studiach podyplomowych (jakich), skoro nie wiem co chcę robić. Powoli
zbliżam się do 30 i tracę nadzieję, że będę robić kiedyś w zyciu coś co
będzie dawało mi satysfakcję.