Stres na rozmowie kwalifik

IP: 193.0.116.* 02.08.07, 10:00
Hej,
Widzę, że wielu tu doświadczonych osób jeśli chodzi o problemy związane z
szukaniem pracy. Chciałabym usłyszeć, czy rozmowy kwalifikacyjne są dla was
stresujące, jak sobie z tym radzicie (zwłaszcza gdy coraz częściej odbywają
się po angielsku). Mnie często zaczyna drźeć głos, dlatego nie wiem, czy nie
wybarać się na jakieś warsztaty pomagające opanować ten przykry objaw
stresu... Podejrzewam, że dla wielu pracodawców taki pracownik jest
przestrzegany jako 'zbyt nerwowy';-)
    • Gość: młody Re: Stres na rozmowie kwalifik IP: 212.244.214.* 02.08.07, 11:02
      Ja się w ogóle nie stresuje. Może dlatego że zawsze wypije sobie małpke lub
      dwie i swoją bajere ogarniam.
      • Gość: markus911 Re: Stres na rozmowie kwalifik IP: *.centertel.pl 02.08.07, 15:50
        a nie masz wtedy stres, że pracodawca wyczuje odór wódy i powie alkoholikom
        stop!!!
    • Gość: wysoki123 Re: Stres na rozmowie kwalifik IP: *.eastwest.com.pl 02.08.07, 19:46
      JAk bedziesz po 50 rozmowach to juz nie bedziesz odczuwał stresu
      • Gość: lili Re: Stres na rozmowie kwalifik IP: *.subscribers.sferia.net 04.08.07, 21:47
        Na rozmowie kwalifikacyjnej najważniejsza jest prezencja. Kwalifikacje przy
        dobrej prezencji można zawsze podwyższyć za pomocą szkoleń etc., natomiast
        pewnej ogłady, swobody wysławiania się nie można się nauczyć. Z tego względu
        zawsze preferowani są kandydaci ekstrawertyczni, otwarci, wyluzowani i
        uśmiechnięci. Najważniejsze zyskać sympatię rozmówcy i dostosować się zarówno
        do jego mowy ciała, jak i tempa wypowiedzi. Jeżeli przesłuchujący mówi powoli,
        a ty zaczniesz szybko, co ślina na język, to nie wybierze Ciebie. Musisz się do
        niego dostroić. No i przede wszystkim ubrać w zależności od profilu firmy.
        zawsze patrzeć w oczy rozmówcy szczerze. nie owijać w bawełnę, nie dodawać
        sobie kwalifikacji, to wyjdzie, jak nie w trakcie rozmowy, to w trakcie już
        pracy i wtedy można sobie narobić zarówno wstydu, jak i wylecieć z roboty. Ja
        uważam, że obecnie najwazniejsza jest lojalność wobec firmy, bo za nią warto
        płacić. Wyszkolenie nowego pracownika jest kosztowne, przede wszystkim ze
        względu na to, że "stary pracownik" przy nowym musi pracować za dwóch. Jedyna
        moja rada to dostroić się do rozmówcy, ponieważ po prostu lubimy ludzi
        podobnych do nas.
        • Gość: stresująca_się Re: Stres na rozmowie kwalifik IP: 193.0.116.* 07.08.07, 15:41
          Hej lili,
          Dzięki za fachową odpowiedź - widać, że dobrze orientujesz się w temacie. Pewnie pracujesz w branży HR, tak?
          Wydaje mi się, że z prezencją i kwalifikacjami u mnie nie najgorzej;) Ale zupełnie nie wiem, jak opanować drżenie głosu... Ktoś kiedyś miał podobny problem?
          • almondgirl Re: Stres na rozmowie kwalifik 07.08.07, 21:19
            mnie pomogło naprawdę solidne przygotowanie się do rozmowy -
            przejrzałam internet w poszukiwaniu najczęściej powtarzających się
            pytań, także po angielsku, zastanowiłam się, o co mogą mnie zapytać
            na rozmowie i przećwiczyłam serię pytań i odpowiedzi. Do tego
            potrzebne jest jeszcze pozytywne nastawienie - potraktuj rozmowę
            jako spotkanie 2 osob, ktore chcą się nazwajem czegoś o sobie
            dowiedzieć (przecież nie tylko Ty się prezentujesz od najlepszej
            strony, ale i pracodawca powinien Cię do siebie zachęcić) i pomyśl,
            ze osoba rekrutująca jest normalnym człowiekiem i może się tez
            czasem stresuje:) powodzenia!
Pełna wersja