McKinsey-jak sie tam pracuje?

IP: *.hwp.uni-hamburg.de 04.07.03, 15:41
A i moze jeszcze jedno: w jaki sposob sie do nich dostac?
Dzieki z gory za odpowiedzi.
ps.Nie chodzi mi o info z ich strony inter. ;)
    • Gość: FOX Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: *.bank.bgzsa.pl / 192.168.13.* 10.07.03, 13:09
      Ciężko jak cholera, 12-20 godzin na dobę. jednak za potężne pieniądze, w
      najlepszej, elitarnej firmie. masa szkoleń itp. Znajomi z nimi współracowali
      więc dam ci przykład - robotę w firmie zakończono około 22 a McKinseye
      pojechali jeszcze taryfami do swojego biura aby dokończyć robotę, koniec
      nastąpiła zapewnie około 2-3 nad ranem a next dnia byli już o 8 rano u klienta.
      naprawdę extrema, gości karmia chyba jakimiś specyfikami.
    • Gość: kama Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 14:47
      zgadza się, pieniądze bardzo duże ale robota ciągle, absolwentowi - zaraz po
      studiach płacą 12 tys, więc mozna domyslać się ile zarabia np. menager
      • Gość: zebra Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: *.hwp.uni-hamburg.de 11.07.03, 16:57
        Wielkie Dzieki FOXsie i kamo - o to mi wlasnie chodzilo.
        Czy moze ktos jeszcze ma jakies informacje????
        • Gość: disco Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 20:52
          Tak, jak już będziesz pracować to w jednym z najfajniejszych budynków Warszawy.
          W Metropiolitanie. :)
          • Gość: zebra Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: *.hwp.uni-hamburg.de 14.07.03, 16:06
            To fakt disco-budyneczek maja niezly.Dzieki za odp. ;)
    • Gość: Magnolia Re: McKinsey-jak sie tam pracuje? IP: 62.233.204.* 16.07.03, 21:36
      Tak, pensja może fajna tylko jakim kosztem?
      Na studiach miałam dobrego przyjaciela, po studiach oboje
      przeprowadzilismy się do Wawy. Ja pracuje w dużym
      koncernie, on w McK. Stopniowo przestalismy isę spotykac,
      bo mi nie bardzo odpowiedały godziny 2-3 w nocy i
      powazniejszy związek z kims, kto pojawia sie w domu raz w
      tygodniu na 3 godziny. Mineły 3 lata. On powoli zaczynał
      przebąkiwać,że ma dośc takiego życia. W koncu straciliśmy
      kontakt. Nie wiem czy dalej tam pracuje, a ja zdążyłam
      wyjśc za mąz za innego.
      Więc zastanów się czy napewno praca jest i będzie sensem
      Twojego istnienia....
Pełna wersja