Dodaj do ulubionych

Podczas rekrutacji w pizzerii Parma kandydatom ...

IP: *.kopalnia.proton.net.pl / 192.168.10.* 04.07.03, 22:18
Szukam pracy w Krakowie, tzn zaczynam :) Mam nadzieje, że też
tak szybko coś znajdę.
ps. Jeśli ktoś mi może pomóc - gdzie najlepiej uderzać w Kraku?
Obserwuj wątek
    • pan_bezrobotny Bezczelny wyzyskiwacz! 31.08.03, 13:11
      Paweł Bielecki, właściciel pizzerii, cztery razy zamieszczał w ogłoszeniach
      drobnych "Gazety Praca" ofertę pracy dla pizzera. Dzwoniło sporo osób, ale
      żadna nie przyszła na spotkanie. Dlaczego? Bielecki wzrusza ramionami. - Nie
      mam pojęcia. Ludzie chyba po prostu nie chcą pracować. Przynajmniej w
      Warszawie. Właściciel pizzerii powiedział, że większość telefonów, jakie
      dostaje po ukazaniu się ogłoszenia, zaczyna się od pytania o to, ile można u
      niego zarobić. Nie rozumiem, dlaczego dziwi go to. Jakiej spodziewa się innej
      motywacji do pracy u niego? Chęci samorealizacji, zwiększenia kwalifikacji,
      nastawienia na rozwoj??? Następnie p. Bielecki podał stawki za godzinę pracy u
      niego: od 4 zł w okresie próbnym do 8 zł w kolejnych miesiącach. Z faktu, że
      ludzie nie decydują się na podjęcie pracy tak opłacanej wysnuwa wniosek, że po
      prostu nie chcą pracować, przynajmniej w Warszawie.

      P. Bielecki może oczywiście mieć dowolne opinie na interesujące go tematy -
      jego prawo. Tylko dlaczego "Gazeta Wyborcza" upowszechnia taką bzdurę?
      Dziennikarz powinien zauważyć, że dolna granica stawki proponowanej przez p.
      Bieleckiego jest niezgodna z obowiązującym w Polsce prawem pracy. Nie umożliwia
      ona mianowicie osiągnięcia minimalnego wynagrodzenia. Zamiast więc wtórować
      opiniom p. Bieleckiego, dziennikarz powinien raczej napiętnować go jako
      bezczelnego wyzyskiwacza!
        • pan_bezrobotny Re: Bezczelny wyzyskiwacz! 31.08.03, 16:44
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > pracownicy pizzeri mogą jeść i pić do woli,czyli mają całodzienne wyżywienie.
          > Wliczyłeś to?

          Z przytoczonych wypowiedzi p. Bieleckiego nie wynikało, aby wyżywienie było
          elementem umowy o pracę. Raczej więc należy to traktować jako pozaumowny bonus.
          Poza tym brak jest jakichkolwiek informacji pozwalających określić wartość tego
          bonusa. W związku z tym niemożliwe jest uwzględnienie go w obliczeniach.

          > ps.I nie mów,że nie flirtujesz z socjalizmem.:)))

          Jeśli już flirtuję, to z kobietami i bez względu na ich preferencje
          polityczne! ;)

          A poważnie, to czy przywiązanie do prawa jest dla Ciebie równoznaczne z
          socjalizmem? Bo dla mnie - nie!

          Poza tym to przywykłem już do insynuacji pod moim adresem. Np. dwa tygodnie
          temu w dyskusji również wiążącej się z bezrobociem nazywano mnie czarnym i
          klechą. Nie sądzisz, że jest spora rozpiętość między Twoją sugestią i tamtymi?
            • pan_bezrobotny Mam szerszą perspektywę... 01.09.03, 18:28
              Gość portalu: anka napisał(a):

              > Ty widzisz tylko pracownika.

              Nic podobnego! Ja widzę całe społeczeństwo. Przeraża mnie to, do czego może ono
              zostać doprowadzone w wyniku ignorowania napięć, które powstają w związku z
              dramatycznie wysokim poziomem bezrobocia. Niezajmowanie się problemem
              bezrobocia jest obecnie igraniem z ogniem!

              Zanim zaczniesz mi coś przypisywać, to poczytaj moje wcześniejsze posty.
              Nietrudno je znaleźć, bo piszę zawsze jako pan_bezrobotny i na jeden tylko
              temat.
              • Gość: anka Re: Mam szerszą perspektywę... IP: *.acn.pl 01.09.03, 20:17
                Szersza perspektywa oznacza widzenie obu stron.W tym przypadku są bowiem TYLKO
                dwie strony.Dostrzeganie rzekomej niedoli jednej przy zupełnym ignorowaniu
                tego,w jakich warunkach trzeba prowadzić biznes jest brakiem dobrej woli i z
                perspektywą nie ma nic wspólnego.
                Łatwo Ci nazwać kogoś bezczelnym wyzyskiwaczem i równie łatwo nazwać Ci
                całodzienne wyżywienie "pozaumownym bonusem"
                Gratuluję wywazenia proporcji.
                • pan_bezrobotny Ponownie do Anki 01.09.03, 21:15
                  Gość portalu: anka napisał(a):

                  > Szersza perspektywa oznacza widzenie obu stron.W tym przypadku są bowiem
                  > TYLKO dwie strony.

                  O bezrobociu cały czas piszę na tych forach jako o problemie SPOŁECZNYM. I to
                  jest najszersza możliwa perspektywa widzenia tego zjawiska. W tej perspektywie
                  stron jest dużo więcej niż dwie. Możliwe, że brak Ci po prostu wyobraźni
                  socjologicznej, aby to dostrzec.

                  Poza tym cały czas piszę o jedynym możliwym rozwiązaniu problemu bezrobocia
                  (cały czas ujmowanego jako problem _społeczny_!), jakim jest wdrożenie
                  wzrostowego programu gospodarczego. W tej perspektywie - tym razem
                  ekonomicznej - nie ma konfliktu interesów między pracodawcami i pracobiorcami.
                  I jedni, i drudzy zyskaliby na realizacji polityki wzrostu gospodarczego! My
                  wszyscy zyskalibyśmy!

                  > Dostrzeganie rzekomej niedoli jednej przy zupełnym ignorowaniu
                  > tego,w jakich warunkach trzeba prowadzić biznes jest brakiem dobrej woli i z
                  > perspektywą nie ma nic wspólnego.

                  Wbrew temu, co pewnie o mnie sądzisz, to właśnie prowadzenie biznesu przez lata
                  było moją perspektywą. I to bynajmniej nie drobnego biznesu, ale takiego, w
                  którym roczne zyski mierzone są setkami milionów złotych... Perspektywy tej
                  absolutnie więc nie ignoruję (nie zrozum tylko, że jestem Kulczykiem albo
                  Gudzowatym - nie, byłem zarządzającym najemnikiem). Tylko widzisz... pewnego
                  dnia może nastąpić coś takiego, o czym dawno temu śpiewała Krystyna
                  Prońko: "Kiedyś te kamienie drgną! I polecą jak lawina przez noc, przez noc,
                  przez noc...". Moja perspektywa mieści w sobie również tę noc... i uważam, że
                  jesteśmy bardzo blisko ponurej, czarnej nocy...

                  Jesteś pewnie dużo młodsza ode mnie i nie masz doświadczeń, które pozwoliłyby
                  Ci widzieć to podobnie, jak ja. I ja to rozumiem! Proszę Cię tylko, abyś
                  zrobiła minimalny wysiłek zamiast przypisywać mi bzdury. Tylko wtedy ta
                  dyskusja będzie miała jakiś sens. Gdyby miała ona polegać li tylko na wzajemnym
                  szufladkowaniu się, to ja dziękuję!

                  I jedna jeszcze uwaga. Ja wprawdzie o niczyjej niedoli tu nie pisałem, ale
                  jeśli już używasz tego słowa, to chciałbym zwrócić uwagę, że niedola
                  bezrobotnych nie jest rzekoma. Setki tysięcy ich są na krawędzi bytu
                  biologicznego. I o tym też powinni pamiętać wszyscy publicznie wypowiadający
                  się o bezrobociu: i p. Bielecki, i cytujący go dziennikarz, i ja, i Ty
                  wreszcie. Zapominanie o tym zwiększa tylko prawdopodobieństwo drgnięcia tych
                  kamieni...

                  > Łatwo Ci nazwać kogoś bezczelnym wyzyskiwaczem i równie łatwo nazwać Ci
                  > całodzienne wyżywienie "pozaumownym bonusem"

                  Wcale nie jest to łatwe. Czasem jednak jest konieczne. Aby dotarło do pewnych
                  ludzi to, że sytuacja jest zbyt poważna, aby publicznie gloryfikować łamanie
                  prawa z jednej strony, a z drugiej - potępiać racjonalne zachowania niedoszłych
                  pracowników p. Bieleckiego. A wszystko po to, aby wykazać, że bezrobocie to
                  jakaś fikcja wynikająca wyłącznie z tego, że bezrobotni mają poprzewracane w
                  głowach. To jest wierutna bzdura i z uwagi na dobro nas wszystkich trzeba to
                  dobitnie mówić! A jest to czytane nie tylko przez wypowiadających się
                  dyskutantów... Czytają to redaktorzy "Gazety Wyborczej", czytają również i
                  analizują ludzie pracujący w administracji państwowej.

                  Co do pozaumownego bonusa to powiem tylko, że wszystko, czego nie określa się w
                  umowie, jest właśnie pozaumowne. I powtórzę, że z artykułu nie wynika, że
                  wyżywienie pracownika p. Bielecki ustala właśnie w zawieranej z nim umowie o
                  pracę. Nie oburzaj się więc, bo to są fakty.

                  > Gratuluję wywazenia proporcji.

                  Mogłabyś darować sobie taką ironię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka