nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 18:31
Czy ktoś zna zasady naboru pracowników do Urzędu Marszałkowskiego w
Warszawie, szczególnie do Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów
Unijnych???????
    • Gość: gosia Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie IP: *.spray.net.pl 31.08.07, 16:29
      podciągam też jeste zainteresowana. Może ktoś wie jakie zarobki na
      stanowisku Inspektor/Specjalista ? jak wygląda rekrutacja ?
      • Gość: zorro84 Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 18:06
        oczywiście ,że wystarczy tylko w BIP, przecież to administracja
        samorządowa(wojewódzka), a nie służba cywilna.
    • Gość: zorro84 Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 10:32
      Partyjni fachowcy z Platformy i PSL-u
      Dominika Olszewska, Jan Fusiecki2007-09-02, ostatnia aktualizacja
      2007-09-03 08:31

      Urząd, który ma podzielić 3 mld euro brukselskich dotacji dla
      Mazowsza, jest miejscem partyjnych synekur działaczy PO i PSL.
      Znajomość języka obcego nie jest wymagana
      Tak wielkiej puli euro do podziału jeszcze na Mazowszu nie było. Z
      budżetu UE na lata 2007-13 samorząd Mazowsza ma dostać 3 mld euro.
      Aby sprawnie podzielić te pieniądze, urząd marszałkowski powołał
      specjalną instytucję: mazowiecką jednostkę wdrażania projektów
      unijnych. Ma w niej pracować ok. 200 osób.

      Pierwszym jej szefem został Edward Wroniewski. Wygrał konkurs na to
      stanowisko. Wroniewski z wykształcenia zootechnik, prowadził
      wcześniej gospodarstwo rolne, potem pracował w wojewódzkim urzędzie
      pracy.

      - Nie przemawiały za nim merytoryczne argumenty. Gdy pracował w
      urzędzie pracy, fundusze unijne nie były dobrze wykorzystane. Ale
      działa w zarządzie mazowieckiego PSL, jest najbliższym
      współpracownikiem Adama Struzika (PSL), marszałka Mazowsza -
      denerwowali się radni PO, rządzący Mazowszem w koalicji z PSL.

      Wystarczy: "How are you?"

      Platforma postanowiła zawalczyć, by miejsce ludowca zajął jej
      człowiek. Wroniewski zrezygnował, a złożony z działaczy PO i PSL
      zarząd województwa zdecydował, że odpowiedzialnym za unijne dotacje
      będzie Piotr Adamski, szef szydłowieckiej PO.

      - To też nominacja z politycznego klucza - mówią nasi rozmówcy. - Z
      Szydłowca pochodzi Ewa Kopacz, szefowa mazowieckiej PO, posłanka,
      jedna z najbliższych współpracowniczek Donalda Tuska. - Oczywiście,
      że ją dobrze znam, przecież należy do koła szydłowieckiej PO -
      przyznaje Piotr Adamski.

      Polityczne nominacje nie kończą się na posadzie dyrektora. Urząd
      marszałkowski ogłosił dwa konkursy na wiceszefów unijnej jednostki.
      Dziwne, od kandydatów wymagano znajomości angielskiego tylko na
      poziomie podstawowym. - To kryterium sformułowano tak, by
      wiceszefami mogli zostać partyjni aktywiści, którzy często języków
      nie znają - mówią nasi rozmówcy z urzędu marszałkowskiego.

      Faktycznie, konkurs na wiceszefa jednostki wygrała Czesława
      Ostrowska. - Oczywiście, że należę do PSL - przyznaje. Nie chce
      zdradzić, czy zna język obcy. Mówi, że ma niezbędne doświadczenie,
      pracowała bowiem w urzędzie pracy w Suwałkach. I rzuca słuchawką.

      Mamy wielu fachowców

      Dyrektor Adamski upiera się, że znajomość języka obcego nie jest
      niezbędna kierownikowi zajmującemu się funduszami z UE. - Mamy
      dzielić pieniądze unijne tylko między Polaków - przekonuje.

      - Szef takiego urzędu powinien znać języki co najmniej na tzw.
      poziomie roboczym, czyli czytać i swobodnie rozmawiać. To absolutna
      konieczność - mówi Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, mazowiecki radny PO.
      Partyjny rozdział posad w placówce kierowanej przez Adamskiego trwa
      w najlepsze. Są konkursy, ale tak się dziwnie składa, że wygrywają
      je akurat działacze PO. Szefem wydziału administracyjno-
      gospodarczego został Robert Wróbel, szef klubu PO w radzie Bielan. -
      Widać byłem najlepszy - mówi.

      Zatrudnienie znalazł tu też inny działacz Platformy Marcin Rolnik,
      przewodniczący klubu PO w radzie Śródmieścia. W nowej jednostce
      został kierownikiem wydziału oceny wniosków. Zarabia 6 tys. zł.

      - Złożyłem papiery. Porozmawiał ze mną dyrektor Adamski. Tak
      wygrałem konkurs - relacjonuje Rolnik.

      - Czyli zatrudnił pana partyjny kolega? - dopytujemy.

      - Wie Pani, nie miałem pojęcia, że pan Adamski należy do tej samej
      partii co ja. Jestem po prostu do tej pracy przygotowany -
      przekonuje Rolnik.

      W placówce odnajdujemy też innego młodego polityka PO Michała
      Suliborskiego, radnego PO na Pradze-Południe i byłego asystenta
      posła PO Grzegorza Dolniaka. Jako specjalista zarabia ponad 4 tys.
      zł.

      - Szczerze mówiąc, pracuje tu ze mną kilku moich przyjaciół z
      Platformy. Ale naprawdę nie jest tu nas tak strasznie dużo.
      Widocznie w naszej partii jest wielu fachowców - komentuje
      Suliborski.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
      • Gość: euro Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 19:55
        popatrz
    • dcio Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie 04.09.07, 15:25
      Gość portalu: annamaria napisał(a):

      > Czy ktoś zna zasady naboru pracowników do Urzędu Marszałkowskiego
      w
      > Warszawie, szczególnie do Mazowieckiej Jednostki Wdrażania
      Programów
      > Unijnych???????





      Czy moze ukazalo sie ogloszenie w biuletynie sluzby cywilnej??

      D
      • Gość: skromna Re: nabór do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie IP: 212.87.25.* 05.09.07, 11:33
        podejrzewam ze do tego fundusz nie bedzie potrzeba ogłoszeń w usc
        tylko BIP....
Pełna wersja