Dodaj do ulubionych

delta contact - dobra firma?????

IP: *.chello.pl 31.10.07, 16:38
Może ktoś może coś podpowiedzieć na temat Delta Contact? Atmosfera, zarobki...
Obserwuj wątek
      • Gość: miś Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 21:31
        firma ok,jest tylko jeden problem,uciekłem od nich bo pierwszego dnia dostałem taki wycisk że miałem dość ,dostajesz skrypt i jeszcze na 1,30 bierze cię na kołczing Iwona,nawet miła ale to jest mobingg, Panie kierowniku daj jej inną robotę bo uciekną Ci nowi ludzie.Taka mądra ma książkową wiedzę ,dam jej te 3 kartki co mi napisała i skrypt i zobaczymy co sprzeda.
      • Gość: konsultant Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 22:23
        firma spoko tylko drażni mnie ostatnio złe zarządzanie.Pracuje 10 osób a kadry jest 8 osób.Jedną teraz oddali na drugi projekt ,tam to liderzy dostają w kość widać jak zasuwają przy konsultantach .Pani Dyrektor polecam kurs z zarządzania zasobami ludzkimi ,bo coś nie tak z tym zarządzaniem.Jak można narobić tyle kadry co snuje się bez sensu albo po zwolnieniach łazi a my musimy na nich zarobić,wkurza nas to.Piszę to co wszyscy po cichu szepczą.Niech Pani Dyrektor weźmie sobie do serca że firmę utrzymują pracownicy a nie kierownicy.Niech Pani już przestanie tworzyć stanowiska.
        • Gość: anka Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.13, 00:12
          to co było to pikuś ,teraz to jest jazda ,na NC+ tragedia ,były dwie dziewczyny co ogarniały temat to jedna teraz siedzi na słuchawkach i chyba za karę słucha ,drugą z niewiadomych przyczyn wywalili z tego projektu, w zamian dali chłopaka spoko,choć marny z niego lider, no i mamy Panią I. "od uśmiechniętych buziek"dla Niej Pani Prezes powinna założyć oddział przedszkolny akurat będzie nalepiać kółka i krzyżyki,ja mam skończone 18 lat i chcę wiedzieć za o pracuję a nie mam zamiaru bawić się w kółko i krzyżyk
        • Gość: cypisek00 Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 14:35
          człowieku.... co ty w ogóle tu wypisujesz??
          zupełnie nie zgadzam sie z Twoją wypowiedzią

          po pierwsze: firma NIE JEST ok!!!
          Ludzie w tej firmie są niesłowni, zatajają różne informacje przed pracownikami, wręcz posuwają sie do kłamstwa
          np. proponuja nam pracę 8 h dziennie, potem przydzielają do projektu, ktory trwa 7 h dziennie, na dodatek odsyłają po 2 h jesli nie wyrobi się 1 wniosku i w efekcie często pracujesz nie 8 h tylko 2 - 3 h. Oczywiście nikt przy rozmowie rekrutacyjnej ani przy przydzieleniu do projektu o tym nie wspomni, bo po co??

          po drugie: nie dotrzymują słowa!!!

          pracowalam na projekcie mbanku (karty kredytowe Visa Orange mBank), oczywiście kierownictwo ciągle mówiło o prowizjach, które możemy dostac za dobrą pracę, ale co?? ustanowili takie progi, że tylko nielicznym ludziom CZASAMI udawalo sie je zdobyc:
          7 kart/dzien= 10 zl brutto, za każdą następną 2 zl brutto

          Jest to nie możliwe do osiągnięcia ze względu na bazę no i czas. Jedna taka rozmowa z klientem, z którym wypelnia się wniosek trwa ok 30 min a takich klientów jest BARDZO MAŁO, większość rzuca nam słuchawkami albo obraża. Tak więc jak mielismy sprzedać tyle kart skoro po 3 h mowili nam: prosze sie wylogowac!

          Ponadto kierownictwo zapewnialo nas, że jesli klient, z którym wypełniliśmy wniosek weźmie karte dostaniemy 5 zl brutto, co też jest klamstwem, ponieważ tych prowizji nie wypłacają. Doświadczyłam tego na własnej skórze.

          po trzecie: AMTOSFERA DO DUPY!!

          Kierownictwo, mam tu na myśli Anetę, jest bardzo nie uprzejme w stosunku do swoich pracowników. Wyzywa, ubliża, przeklina!!! I jak tu można mówić o porządnej firmie??
          Już na samym szkoleniu Aneta pokazała swoją "klasę":/. Cały czas przeklinała, porównywała nas do małp itp itd??

          po czwarte: dojazd???

          ok. Mogę sie zgodzić z tym, że z centrum jest dobry dojazd, ale jedzie sie strasznie długo wśród śmierdzących emerytów i rencistów. Nic tylko sama przyjemność :/

          OSTATNIE SŁOWO DLA TYCH CO SZUKAJĄ TAM PRACY

          Jesli chcecie byc ponizani, oszukiwani, nie wporządku traktowani to zapraszam do delty. Znajdziecie tam wszystko co najgorsze.

          pozdrawiam: BYŁY pracownik
          • ajax-1988 Re: delta contact - dobra firma????? 08.09.08, 18:23
            cypisek, ja Cię chyba kojarzę? - albo wyleciałaś za wałki(i wtedy jesteś
            brunetka) albo złożyłaś papier po tygodniu pracy, bo nie dawałaś rady i
            domagałaś się odsetek za poświęcony czas dla firmy :-)(wtedy to ta blond)? Coś
            mi się zdaje, ze kojarzę jakieś spotkanie z Kierownikiem i całą górą z Twojego
            powodu.
            Nie wiem co tak pijesz do tej firmy, bo jak dla mnie jest OK. No chyba, że nagle
            byłbym cienias i nie miał wyników ;-) - wtedy sorka ale rzeczywiście proponują
            inny projekt albo wypad (ale gdzie nie proponują).
            Ale mozna z nimi wszystko załatwić, tylko trzeba być przygotowanym, jak się
            przyjdzie z pyskiem, to się tu nic nie wskóra. Ale jak człowiek pójdzie jak do
            człowieka to wiele można ugadać.
            Co do wyzywania, to póki co najbardziej rzucają qwy Agenci, jak im ludzie
            rzucają słuchawki, do mnie nie doświadczyłem, a byłem też na szkoleniu
          • Gość: Marta <mikeaa@wp.p Delta Contact - dobra firma IP: *.chomiczowka.waw.pl 13.08.08, 18:57
            W Delcie rozpoczęłam pracę w momencie gdy firma powstawała, pomimo
            tego, ze po kilku miesiącach pracy zrezygnowałam, to mogę szczerze
            powiedzieć, że to naprawdę Dobra Firma. Od momentu odejścia trochę
            poznałam branżę i konkurencję Call Center i doszłam do 1 wniosku.
            Jeżeli dają Ci 10, 11 czy 12 zł na początek, gdzie inni dają 16 czy
            18, to wcale nie znaczy, że ten kto lepiej płaci - jest lepszy.
            Lepiej mieć pensji 2000, ale pracować w warunkach godnych człowieka,
            niż mieć 3000 czy 4000 i być pomiatanym, mieszanym z błotem, mieć
            kata nad głową i słuchać 8h dziennie, ze ma się słabe wyniki, do
            tego pensja wiecznie spóźniona, podnoszone wymagania i same
            obietnice bez odniesienia do rzeczywistości... Jak teraz patrzę na
            tą firmę to żałuję, że odeszłam... No i chyba nieświadomie reklame
            zrobiłam :-)
              • Gość: abba Re: Delta Contact - dobra firma IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 17.09.08, 01:56
                nie strasz nie strasz bo się ze...asz. Lepiej napisz uczciwie dla kogo rekrutujesz.
                Mnie jak narazie nikt nie odesłał, a jak czytam, co różni frustraci pokręceni tu wypisują, to mnie śmiech zabija. Ludziki - się do roboty weźcie gdzie indziej to zobaczycie, co wypisujecie.
                Albo może niech te kolesie z innych call center zajmą się rekrutacją u siebie, a nie że mają siebie chrzan i nas..r..ane to muszą pisać paszkwile na konkurencje.
                Firma jest spoko, nie żadna floryda i wypas, ale jest normalna i co ważne - płaca na czas i ciągła praca.
                Prawda jest taka, że jak nawet jedna akcja sie kończy to dają robotę na drugiej. Nie komentuje tego co tu piszą, bo mnie śmiechem zabijają cypiski i inne ściemy - własne sciemy!
                • Gość: Rafał Re: Delta Contact - dobra firma IP: *.eranet.pl 04.10.08, 10:38
                  Firma jest bardzo dobra. Moim zdaniem Ci co narzekają sami niejednokrotnie byli nie w porządku wobec Delty. Atmosfera super, ludzie wspanali, zwłaszcza współpracownicy. Zarobki w porządku. Gorąco polecam tę firmę tym którzy chcą zdobyć doświadczenie i się czegoś nauczyć. Sam odszedłem z nutą żalu, bo mam inne zobowiązania od października. Jednak gdybym mógł to bym został.
                • Gość: konsultantka Re: Delta Contact - dobra firma IP: *.111.136.154.static.crowley.pl 20.02.09, 16:00
                  My uciekłyśmy w ostatniej chwili...ostatniego dnia szkolenia kiedy
                  okazało się, że zarobki są zależne od twoich sprzedaży...np jeżeli
                  do godziny 12tej każdego dnia nie masz żadnej sprzedaży, to każą Ci
                  się wylogować i idziesz do domu, bo za kolejne godziny i tak kasy
                  nie dostaniesz.Więc zarobki marniutkie. Obawiałyśmy się, że różnie
                  to zarobkami będzie, bo nie zawsze trafiają się Ci dobrzy klienci,
                  który w rannych godzinach zechcą coś kupować. Ogólnie każda praca w
                  call center jest specyficzna i trzeba mieć do niej odpowiednie
                  predyspozycje. Ale atmosfera na szkoleniach była w porządku, do
                  prowadzących nie mam zastrzeżeń.
            • sizeplus Re: delta contact - wątpliwa firma????? 17.11.08, 23:08
              Przełożeni są ok, na prawdę można się dogadać w każdej kwestii, umowę o pracę z
              chęcią podpisują, ale musisz wykazać zaangażowanie w pracy, jeśli ci nie zależy,
              to trudno, szukaj dalej. Dogodny system dwuzmianowy i co najważniejsze możliwość
              "dorobienia" na innym projekcie. Premie zależą tylko od ciebie, a gwarantuję, że
              są!!! Oprócz premii ( mamony ) są też bilety do kina, startery i różne gadżety.
              No i jest szansa na awans. Wypłata na koncie jest zawsze przed czasem.
              Nie wiem co chcecie od Pani Anety, fajna, pewna siebie kobieta, z której warto
              brać przykład. Ci co piszą, że przeklina pewnie co niedziela biegną do
              konfesjonału :)
              Podczas pracy w Delcie nigdy nie spotkałam się z negatywnym nastawieniem do
              telemarketerów od nikogo z przełożonych.
              Atmosfera jest ok.
              Dojazd z Centrum ok 25 min, a tym, którym śmierdzą emeryci w tramwaju polecam
              własne auto :)

            • Gość: gość !!!! IP: *.chello.pl 30.11.08, 15:26
              Ile ludzi tyle opinij !!! Nie ma co sie pieklić nie pasuje zabieram zabawki i
              idę do innej piaskownicy!!! Ja pracuje tam od 2tygodni i jak narazie nie ma
              tragedii !!! Robisz normę i jest ok!!! A to już jest w twoim interesie czy
              zarobisz więcej czy chcesz odbębnić godziny i nic nie zarobić!!!
    • Gość: damianodeejay Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.biz 22.01.09, 13:46
      delta contact to oszusci mówia ze po miesiacu masz umowe o prace i 14zl\h a to
      nie prawda poniewaz bylem na rozmowie i mówiono ze po miesiacu umowa o prace a
      okazalo sie potem ze po 3 miesiacach. ludzie z którymi rozmawialem mówili ze
      zaabiaja po niecaly 1000zł razem z prowizjami i premiami czyli to jest nic. na
      rozmowie pytano mnie na jaki projekt chce isc podalem ING na popoludnia a
      okazuje sie nagle ze zostalem prydzielony zupelnie gdzie indziej. firma jest
      mala i slabo reprezentatywa. a co do siedziby to jest bardzo zla. pracowalem juz
      w call center ale to jest najgorsze. jednym słowem PORAŻKA! a drugim slowem
      OSZUSCI!! nie polecam
      • anonymusbeauty Re: delta contact - dobra firma????? 28.01.09, 10:15
        Całkowita racja!!! Zgadzam sie z tym.
        Opowiem wam moja historie...
        Z Delta Contact zadzwonili zaraz po tym jak mialam rozmowe w PCM -
        tez call center, tam siedziba lepsza ale szkolenia trwaja tydzien, a
        pozniej trzeba pracowac 3 miesiace, jak sie nie przepracuje to kaza
        oddawac kase za szkolenia 300zl.
        Wracaja do Delta Contact, poszlam na rozmowe w styczniu tego roku,
        pieknie napisali na swojej stronie jak to dbaja o pracownikow,no i
        na rozmowie - to samo. Umowa zlecenie bedzie trwac 1 miesiac, po
        czym sie zmienia na umowe o prace. 3 dnia szkolenia posadzili mnie z
        ludzmi na tzw. podsluchach i co sie okazalo ze ludzie tam pracuja
        juz ponad 3 miesiace i na umowe zlecenia....caly czas.. nastepnie na
        rozmowie mowili tak pojdziesz to konkretnego projektu powiedzmy XXX
        a tu okazuje sie ze idziesz do innego projektu i nie pracujesz 8h
        tylko wychodzi na to ze 7h ...z czego w czasie szkolenia prosze o
        umowe zeby ja zobaczyc ( UWAGA szkolenia nie sa platne) to mowia ze
        nie pokarza - mimo ze sie zaczelo juz pracowac!!!! szkolenia to
        czesc pracy przy zatrudnieniu!!! Bo kierownika nie ma czy co. Jak
        tak mozna traktowac ludzi????? Pracowalam w czesniej w firmie "ala"
        call center, w dziale HRu. I MOWIE wam wszytkim na przyszlosc. Jak
        sie zatrudnia (mowie o porzadnych firmach) to zanim sie przyjdzie na
        szkolenia podpisuje sie umowe na okras szkolenia chyba ze na
        pozniejszy okres itd. Jest sie informowanym ile szkolenia trwaja
        godzin i jaki czas (tydzien, 2 tyg...) A w Delta Contact - szkolenia
        zaczynaly sie o 15 do 19.30 pierwszy dzien. A grugi dzien kazali
        przyjsc na 09 rano, a nastepnie mowia ze nie ma dla nas miejsca
        (szkolenia trwaly do 15:00) to dali nas na podsluchy (ludzie bardzo
        narzekali mowili ze obiecuja cuda a tu przychodzi pensja i dostajesz
        600 zl, bo okazuje sie ze to taki projekt i za plecami godziny sie
        zmieniaja...) nastepnie po podsluchach okazuje sie jest godzina
        14.40 i mamy szkolenia 20 min...I co o 15.00 konczymy i nastepnego
        dnia do pracy ile osob przychodzi - kontynuowac szkolenia (z mojej
        grupy z poczatku stycznia? ZERO bo kazdy szanujacy sie pracownik
        nie wroci do firmy gdzie nie poniewieraja i sie nim nie interesuja i
        klamia. Szkolenia mialy trwac 2 dni a tu sie okazuje ze ponad
        tydzien, i co ty z tego masz, nic bo sa nie platne... Budynek tez
        porazka...o tym nawet nie chce pisac. Mam juz duze doswiadczenie ale
        TEJ firmy nikomu nie polecam.
    • Gość: exWIP Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.mgsp.pl 22.05.09, 16:09
      Patrząc na te posty ślepy na oba oczy zauważy, iż bałwochwalcze
      epistoły na temat pracy w DC wypisuje koordynatorskie kierownictwo
      trzęsące swoimi czterema literami, aby nie stracić cieplutkich
      stołeczków. Jest to ich szczyt wypasionych marzeń tak, więc będą
      robić wszystko aby tego korytka się utrzymać.

      A warto tam przywędrować chociażby z ciekawości zobaczenia jak
      NIE POWINNO zarządzać się firmą i pracownikami.

      Klimat - brak klimatu a raczej klimatyzacji. Na wiosnę śmierdzi na
      sali jak w kurniku w lato klimat piekarnika. Pot cieknie po dupie a
      serwery, co i rusz padają z przeciążenia.
      Nie da się oddychać. Gdzieniegdzie poustawiane wiatraczki ledwo, co
      dychając mielą śmierdzące powietrze przez cały dzień. Do stołów i
      klawiatury komputera można się przykleić. Gąbczaste nakładki na
      słuchawki swój kolor straciły w ubiegłym stuleciu. Kleją się od
      pudru, potu, usznych wydzielin i Bóg wie jeszcze czego. MASAKRA !!!

      Kasa - robi się przewałki na najlepszych pracownikach tak więc po
      kilku miesiącach wściekli odchodzą do konkurencji. Średnia kasa to
      ok. 1000 zeta jak z mordy cholewę zrobisz i sprzedasz niewidomym bez
      czucia w ręku bawełnopodobne gacie lub brodaczowi maszynkę do
      golenia (model z ubiegłego wieku) za prawie cztery dychy.

      Kierownictwo - koordynatorzy zmian to modele reprezentujący przerost
      formy nad treścią. Brak kompetencji i doświadczenia w zarządzaniu
      zespołem ludzkim. Są to byli telemarketerzy którzy w ten czy inny
      sposób dochrapali się takiego stanowiska i za bardzo nie wiedzą co z
      tym fantem zrobić.
      Rozpacz ogólna nad formą wypowiedzi, składni zdań, etc. Bez kartki
      (skryptu rozmowy z pracownikiem) nie są wstanie wyartykułować
      jakiegokolwiek poglądu czy zwięzłej myśli.

      Egzaminy - na dziennej zmianie średnio 3-4 razy w miesiącu śmieszne
      egzaminy do których z wielkim przejęciem podchodzą koordynatorzy
      grup. Ogólnie jest to podszyte zastraszaniem, stresem, brakiem
      wynagrodzenia i stratą czasu.

      Przerwy – są 2 x 15 min ze stoperem w ręku. Jak ktoś pali to ma
      przegwizdane. Musi wybierać – albo żarcie na tempo albo jaranie.
      No chyba że połączy obie konsumpcje w jedno.

      Rada – to trzeba zobaczyć bo z opowieści trudno uwierzyć. Jak ktoś
      ma wolny miesiąc i zapędy masochistyczne to będzie nadawał się na
      miesiąc czy dwa bo zarobić tu na pewno nie zarobi.
      JEST TO GWARANTOWANE W UMOWIE - 9,5zł/godz plus jakieś max 100 zł
      brutto za sprzedane produkty tak więc chyba lepiej w wakacje zbierać
      truskawki na polu. Większa kasa i bezstresowe spędzienie czasu na
      wolnym powietrzu.
        • Gość: wip Re: delta contact - dobra firma????? IP: *.chello.pl 25.05.09, 20:00
          Dzisiaj bedac w pracy zobaczylem jak sie zwalnia ludzi po 50
          wygladalo to okropnie a mowilo sie taka przyjazna firma Aneta
          zwalnia ludzi niewygodnych brawo trzeba zrobic jej reklame na
          miescie i moze byc o to spokojna szkoda mi tych osob jestem mlody
          ale niechcialbym byc tak potraktowanym gdy bede w ich wieku ale kij
          ma dwa konce
            • Gość: Delta Re: delta contact - dobra firma????? IP: 78.133.208.* 03.06.09, 20:55
              Dyrekcja czyta i przegląda. Zależy jej również na pracownikach. Dyrekcja
              dołożyła wszelkich starań, aby każda z Pan, które otrzymały wypowiedzenia mogła
              łatwiej znaleźć pracę. Dyrekcja dołożyła również starań, aby każda z Pań: Wanda,
              Krysia, Małgosia mogły się z tym oswoić - dyrekcja nie rzuciła wypowiedzeń bez
              słowa, w piątek, tylko spotkała się w poniedziałek (4 dni wcześniej) poświęciła
              czas na spokojną rozmowę, zadbała o godność każdej ze zwalnianych osób.
              Dyrekcja prosi teraz Panie z IP chello o minimum sprawiedliwości w
              wyrażaniu ocen. Dodam, że dyrekcja ma świadomość upływającego czasu i wie, że 50
              blisko.
              • marcs5 Re: delta contact - pseudo " fair trade" 05.06.09, 18:32
                Czytać to mało... Trzeba to jeszcze robić ze zrozumieniem i
                realizować swoje deklaracje... Słuchy bowiem chodzą, że wspomniana
                p. Wanda, jeszcze przed tym całkowitym wyautowaniem, została wysłana
                na przymusowe zwolnienie lekarskie, bo lekarz, tj. kierownik
                projektu stwierdził, że to wpłynie lepiej na jej skuteczność
                sprzedażową... A ten zaszczyt spotkał ją tylko dlatego, że miała
                stałą umowę o pracę... Natomiast Ci co mieli tylko umowy o
                świadczeniu usług bez względu na ich termin ważności zostali
                zawieszeni w próżni, dopóki się jakiś niby nowy projekt nie
                pojawi...Śmiech na sali... A prawda jest taka, że się te całe
                deltowe kółko różańcowe pogubiło w tej swojej polityce pracowniczej
                typu "fair trade”, jak na swojej stronce interesowej zręcznie
                wypisują wraz z innymi laurkami, typu "tato chwalum nas...", w celu
                przyciągnięcia nowych naiwniaków... Dla tych co nie wiedzą co to
                znaczy dodam, że polega to m.in. na tym iż taka firma preferuje:
                szacunek, troskę o ludzi i stawia ich przed zyskiem... Jeżeli ta
                troska ma polegać tylko na kulturalnym pozbawianiu ludzi środków do
                życia, bo tak niestety z tych słów wynika, to jest to niestety
                pseudo "fair trade", prawda?
              • Gość: exWIP Tak, więc szanowna Dyrekcjo IP: *.mgsp.pl 10.06.09, 00:47
                Obiektywnie rzec ujmując jesteście fenomenem na rynku.
                Publikujecie ogłoszenia rekrutacyjne, ale miejsc pracy nie
                potraficie zagwarantować.
                O poranku rozgrywa się swoista batalia o siedzisko i działający
                komputer.
                Jak już szczęśliwiec usadowi swoje cztery litery na siedzisku (pod
                warunkiem że na ryj nie spadnie bo akurat oparcie się wyłamało),
                kolejnym problemem jest zalogowanie się do systemu i praca na
                powierzonej bazie klientów. Nie wnikam, że aktualizację przeszła z
                zeszłym stuleciu, ale przy mnogości nieistniejących firm lub
                zmarłych właścicieli n-ty telefon do wdowy po właścicielu iż mamy
                dla niego rewelacyjny produkt/poradnik/biuletyn/serwis dla jej
                małżonka zakrawa na totalną żenadę. Rekordem jest firma, która
                plącze się po bazie od kilku miesięcy a nie istnieje od 10 lat lub
                chińska budka z psim żarciem gdzie właściciel siśko ma, siśko wi, i
                siśko zje.

                Po wtóre zadziwiający jest sposób zarządzania firmą, a mam tu na
                uwadze koordynatorów.
                To jedyne osoby, które zainteresowane są fluktuacją w firmie.
                Bez mnogości rotacji osoby te po prostu nie miałby racji bytu tak,
                więc robi się swoiste podchody do pracowników, aby zmniejszyć im
                wynagrodzenie. A to nagminne źle naliczane prowizje, a to
                bezpodstawne zarzuty i przedziwne retreningi dla osób, które
                wyrabiały 120% normy li tylko po to, aby wprowadzić zamieszanie i
                niepokój zabierając czas, który można by spożytkować na kolejne
                zamówienie a tym zwiększyć dla siebie prowizje.
                Jestem takim przypadkiem kiedy po podpisaniu kilkunastu zamówień i
                nieudolnym retreninu a tym samym wyprowadzeniu z równowagi
                efektywność spadła niemalże do zera. Tylko pogratulować !

                Warto przy nominacjach z telemarketerów na koordynatorów brać pod
                uwagę predyspozycje danej osoby czy aby na pewno będzie nadawać się
                do zarządzania zasobami ludzkimi.
                Nie zawsze wirtuoz oślej łączki w Szczyrku będzie Małyszem. Z
                karteczki (skryptu) nie rozwiąże się problemów zarządzania zasobami
                ludzkim a tego od nich się wymaga i powstają problemy
                niedoprzeskoczenia. Ludzie odchodzą do konkurencji a smród i
                negatywna opinia pozostaje. Bez tej wiedzy będzie prowadzona radosna
                twórczość z minimalnymi wynikami a przecież nie o to chodzi
                Udziałowcom.
                • marcs5 Re: delta contact - dobra, ale w casting-rolingu 02.06.09, 12:34
                  Zgadzam się z Tobą, bo też zostałem tam wyrolowany, tj. czasowo
                  wyautowany... I to z dnia na dzień... Choć te ich wynagrodzenia były
                  mi tylko potrzebne na cele reprezentacyjne, to mimo to: nie
                  zamierzam się dalej tylko dziwić, jak polityk.. W końcu honor, no i
                  mocne poczucie sprawiedliwości społecznej, mi na to nie pozwalają,
                  aby te zgromadzenie, bardzo mocno zadufanych w sobie nieopierzonych
                  młokosów z olbrzymim przerostem ambicji, dalej szkodziło innym i
                  sobie... Niech w końcu inni wspaniali, inteligentni i bardzo ambitni
                  ludzie, z którymi się w tej delcie już skontaktowałem, bądź mógłbym
                  ewentualnie w przyszłości, biorą udział w "castingach", ale tam,
                  gdzie nie uprawia się "rolingu", a rzeczywiście zapewnia godziwe
                  wynagrodzenie za uczciwą pracę...
                      • orik1 Re: delta contact - dobra, ale w casting-rolingu 11.06.09, 19:29
                        Czytam wypowiedzi i widzę, że kryzys dotyka wszystkich poziomów gospodarki -
                        Delta nie jest żadnym panaceum i czemu się dziwić, że jet tak jak jest. W dużo
                        większych firmach, korporacjach też zwalniają, z tym że traktowanie pracowników
                        jest nieporównywalnie lepsze, a tu to jest jeden z wielu "małych obozów pracy"
                        więc po co tam idziecie a później żalicie sie jak jest choćby to forum gdzie są
                        opinie w jakimś stopniu mówiące o firmie i sytuacji w niej panującej.
                          • Gość: robotna Re: delta contact IP: 78.133.208.* 15.06.09, 19:01
                            Chlapać jęzorem, że nie warto to każdy pierwszy potrafi. Ja tam pracuję - jest
                            teraz średnio, bo widać, że firma ostro oszczędza. Ale póki co przelew na konto
                            idzie i mam na czynsz i tzw. życie. Może skromnie, ale lepsze to niż nic.
                            A tym co tak odradzają, radzę się zastanowić, bo teraz z pracą krucho jest i
                            trzeba cenić co się ma.
                            Panie Wandzie i inne to same siedziały na lewych zwolnieniach, bo im się nie
                            chciało na książeczkach pracować. Mało to w kuchni było słychać, jak opowiadają,
                            jak kombinują... A teraz takie pokrzywdzone, ło matko! No i co, jak je
                            zwolniono? Inni pracują i mają się tak jak wcześniej.
                            Jak znajdę coś lepszego to pryskam, ale póki pensję przelewają, pracę mam, i
                            mogę szukać pracy w sprzedaży - już nie na słuchawkach, ale czegoś tu się mogłam
                            nauczyć.
                            nie ma się co bać pracy tutaj.
                            Chyba że ktoś wyżej s.a niż du.ę ma.

                            • marcs5 Re: delta contact 15.06.09, 23:48
                              Gość portalu: robotna napisał(a):

                              > Chlapać jęzorem, że nie warto to każdy pierwszy potrafi. Ja tam
                              pracuję - jest
                              > teraz średnio, bo widać, że firma ostro oszczędza. Ale póki co
                              przelew na konto
                              > idzie i mam na czynsz i tzw. życie. Może skromnie, ale lepsze to
                              niż nic.
                              > A tym co tak odradzają, radzę się zastanowić, bo teraz z pracą
                              krucho jest i
                              > trzeba cenić co się ma.
                              > Panie Wandzie i inne to same siedziały na lewych zwolnieniach, bo
                              im się nie
                              > chciało na książeczkach pracować. Mało to w kuchni było słychać,
                              jak opowiadają
                              > ,
                              > jak kombinują... A teraz takie pokrzywdzone, ło matko! No i co,
                              jak je
                              > zwolniono? Inni pracują i mają się tak jak wcześniej.
                              > Jak znajdę coś lepszego to pryskam, ale póki pensję przelewają,
                              pracę mam, i
                              > mogę szukać pracy w sprzedaży - już nie na słuchawkach, ale czegoś
                              tu się mogła
                              > m
                              > nauczyć.
                              > nie ma się co bać pracy tutaj.
                              > Chyba że ktoś wyżej s.a niż du.ę ma.
                              >
                              To w końcu jesteś Pani "dyrekcją" Delty, czy też "robotną", bo już
                              nie wiem? :-O
                              Ja na książeczkach pracowałam i potrafię skumać, że to jest to samo
                              IP... Przecież to jest formalnie żenada, typu: tato chwalom nas, ja
                              Ciebie, a ty nas... Nie trudno się połapać, że jedyne pozytywne
                              wpisy pod adresem tej firmy pochodzą spod tego samego adresu...
                              -Jeszcze raz powtarzam, że czytać, to mało, trzeba jeszcze to robić
                              ze zrozumieniem... A od dyrekcji powinno się oczekiwać logicznego
                              myślenia i sensownego wyrażania swoich myśli na piśmie, prawda? ;-)
                              - Cały sen mojej wypowiedzi nie dotyczy tyle charakteru i warunków
                              pracy, a właśnie tego, że w firmie jest uprawiana wolna amerykanka,
                              w zakresie polityki kadrowej w stosunku do szeregowych pracowników,
                              tj, telemarketerów... Zgodzi się dyrekcja ze mną, że młodymi ludźmi,
                              którzy są ambitni i łasi na awanse zawodowe, dużo lepiej się steruje
                              niż starszymi i bardziej doświadczonymi ludźmi, prawda?
                              Dlatego też do tej młodej kadry kierowniczej nie mam pretensji o to,
                              że z uwagi na przerost ambicji stali się takimi, jakimi teraz są, bo
                              stanowią tylko narzędzie w ręku nad wyraz cwanej i skłonnej do
                              manipulacji dyrekcji, która pod różnymi nickami na wszystkich
                              możliwych forach internetowych, gdzie rozprawia się na temat
                              zatrudnienia, prowadzi sobie bezpłatną rekrutację do swojej firmy...
                              A wiadomo, jeżeli jest więcej pracowników niż miejsc pracy, to kogoś
                              tam mniej wygodnego można pod byle pozorem zwolnić... I tak się to w
                              tej Delcie kręci... Ale zapewniam, że takie tanie cwaniactwo ma
                              bardzo krótkie nogi i prędzej, czy później to pęknie, a wtedy można
                              ponieść niewyobrażalne w skutkach konsewkwencje, czego oczywiście
                              szanownej "robotnej" nie życzę... :-D

                                • Gość: exWIP Nie interesuje Cię czy w ogóle wypłacą ? IP: *.mgsp.pl 01.07.09, 21:27
                                  WOW. Właśnie na takich tam czekają. Ale ja dam Ci lepszą
                                  propozycję. Mam do skopania działkę 100h. Stanowisko: operator
                                  koparki ręcznej. Płacę 100 razy więcej za godzinę niż w Delta.
                                  Ile chcesz na miesiąc: 1tys.? 10 tys.? 20 tys?
                                  Przecież i tak nie jesteś zainteresowany wypłatą tak więc mogę Ci
                                  zaoferować każdą kwotę.
                                  Napisz do mnie: praca@szukamfrajera.pl
                              • Gość: exWIP Wow ! Toż to kwintesencja rzeczywistości IP: *.mgsp.pl 01.07.09, 21:18
                                Ja tylko jeszcze dorzuciłbym łyżeczkę dziegciu w postaci
                                koordynatorów projektów. Bractwo to w żalu nieotulonym unosząc się
                                na poziomie lamperii, pomrukując odbytnicą robi skuteczny zamęt
                                obniżając wyniki. A po co ? Prosta sprawa jak drut w kieszeni. Nie
                                chodzi o to aby złapać króliczka tylko o to aby gonić go. Im większa
                                fluktuacja tym częstsze re treningi tak więc robota jest i karuzela
                                się kręci. Firma tnie koszty, szuka oszczędności a koordynatorzy
                                tnąc głupa robią skuteczne podchody do pracowników aby usr... im
                                życie co w konsekwencji doprowadza do trzaśnięcia za sobą drzwi.
                              • Gość: pracownik Re: delta contact IP: *.chello.pl 21.06.09, 12:24

                                tutaj sie tak zarobi jak kierownik danego projektu chce wyplacic sam
                                nigdy nie bedziesz wiedzial a to zle sprzedalej a to nie tk mowilej
                                i po prowizji pogadaj z tymi co tu pracuja jak to napisal ktos ze w
                                kuchni mozna sie wszystkiego dowiedziec ja tez sluchalam co mowila
                                pAneta do ludzi ze nie wplywaja prowizje i nie ma to znaczy ze
                                g;;;;ci sie nalezy
                                • Gość: dawnt pracownik Re: delta contact IP: *.chello.pl 22.06.09, 20:27
                                  masz racje pracowalem na mbanku wczsie wakacji potem odszedlem a za
                                  moje wypelnione wnioski nie dostalem prowizji dlaczego bo pAneta mi
                                  powiedziala ze mi sie nie nalezy bo niepracuje lepiej dla niej
                                  niech troche poczta kodeks pracy to jej wyjdzie na zdrowie bo jak by
                                  wszyscy co juz nie pracuja zaczeli szalec to by miala problem wiec
                                  moze zalatwi takie sprawy z honorem co wy na to
                                  • Gość: janeczka Re: delta contact IP: *.chello.pl 24.06.09, 17:00
                                    zupelnie sie z ta wypowiedzia zgadzam ale tak jest na wszystkich
                                    projektach jak tylko sie upomnisz o swoje to zaraz jestes usuniety z
                                    pracy i jeszcze jedno uwaga dla wszystkich co maja zamiar odesc
                                    czytajcie swiadectwo pracy ja dopiero po 3 miesiacach i to w nowej
                                    pracy zobaczyli ze sa bledy dlatego uprzedzam tych co odchodza
                                    czytajcie wogole sie znaja na przepisach pozdrawiam
                                          • Gość: zapytanie Re: delta contact IP: *.lewandow.net.pl 13.04.10, 16:42
                                            Jak przeczytałam ofertę pracy to przesłałam aplikację. Jednak po
                                            telefonie na rozmowę kwalifikacyjną postanowiłam sprawdzić jakie sa
                                            opienie na temat Delta contact. Jestem w szoku!!!! Oczywiście
                                            rezygnuję ze spotkania,nie mam zamiaru prosić się o premię itd...
                                            Ps. Czy istnieje w Polsce uczciwy pracodawca? Czy można znaleźć
                                            pracę w POlsce ot tak sobie,a nie po znajomości? Jestem załamana...
                                              • Gość: Była pracowniczka Re: delta contact IP: *.hsi2.kabelbw.de 31.07.10, 23:07
                                                Hmm... Czytam i wiele się zgadza... Ja byłam na projekcie WiP w 2008 r. Ciekawa
                                                jestem czy ktoś z tamtych czasów tam przetrwał...
                                                Oprócz tych narzekań, które były powyżej ja ostrzegam jeszcze przed czymś
                                                opisując jedną ze swoich przygód w DC.
                                                Otóż pewnego pięknego dnia padły serwery. Nie mogliśmy pracować. Koordynatorka
                                                naszej grupy kazała nam w tym czasie zrobić nowy projekt konspektu rozmowy,
                                                który mógłby być bardziej skuteczny. Serwery nie działały jakieś 2,5 h...
                                                Otrzymując wypłatę zauważyłam z koleżanką, że nie zapłacili mi za te 2,5 h. Nic
                                                nie powiedziałam, ale porządnie się wściekłam...
                                                Za jakiś czas sytuacja się powtórzyła i koordynatorka znowu chciała dać nam
                                                jakieś zajęcie. Wściekłam się i powiedziałyśmy z koleżanką jej, że jak jest
                                                awaria to ja idziemy do Maca na kawę. Ma telefon i niech puści mi jak już będzie
                                                po awarii bo nie zamierzamy siedzieć i robić jakieś pierdoły, typu konspekty,
                                                które i tak idą do kosza. A w dodatku jeszcze nie płacą nam za to, że siedzę w
                                                firmie podczas awarii a ja nie mam zwyczaju pracować za darmo...
                                                W przerwach lepiej przy koordynatorach trzymać buzię na kłódkę, ponieważ mogą
                                                oni te słowa obrócić przeciwko Wam. Atmosfera pomiędzy telemarketerami była
                                                fajna. Sympatyczni ludzie, tylko ta firma nam smrodziła i psuła nastroje...
                                                Polecam mieć włączony dyktafon w kieszeni w sytuacjach gdyby koordynator/ka
                                                poprosił/aby na rozmowę. Potrafią wycinać numery i warto mieć jakieś "kontra".
                                                Również pilnujcie swoich zamówień- skrupulatnie notujcie sobie i podliczajcie.
                                          • Gość: Caroline Re: delta contact IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.10.10, 06:26
                                            Witam!

                                            Pracowałam w tej firmie w 2008 roku.
                                            Na prawdę odradzam!
                                            Strasznie duża rotacja. Zarobki nie były zadowalające jak na warunki w Warszawie (1200-1300 zł netto to zdecydowanie za mało jak się mieszka w wynajmowanym pokoju na stancji za 600-800 zł z oplatami).
                                            Do tego straszna presja ze strony przełożonych.
                                            I uwaga! W trakcie awarii systemu kierowniczka projektu zabierała moją grupę do ciasnego pokoiku i kazała robić nowe skrypty rozmów, które i tak nie były wykorzystywane a potem okazało się, że nie dostaliśmy za to wynagrodzenia!
                                            Z zamówieniami dawałam sobie radę. Może nie byłam jedną z lepszych, ale też nie byłam z tych najgorszych. Mieściłam się w średniakach mając zamówień 8-12 dziennie. Średnio wychodziło 10/ dzień.
                                            Uważajcie na tą firmę. Ogólnie to niewiele firm call center chyba szanuje pracowników i jest spora rotacja...
                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: beata Re: delta contact IP: *.centertel.pl 04.10.10, 10:13
                                              byłam tam w lipcu, koszmar, kasia gruba dupa na IMP chamska, bez kompetencji, potrafi tylko drzeć się, w niczym nie pomoże, nie odpowie na pytanie

                                              organizacja beznadziejna, ciasno, do firmy może wejść każdy, wynieść co tylko będzie chciał, zero recepcji, ja szukałam jednej osoby jak byłam tam pierwszy raz, weszłam na 3 piętro, chodziłam po biurze, nikt nie zwrócił uwagi, że jakiś "obcy" chodzio po biurze, mogłam wziąć i wynieść cokolwiek, nikt by nie zwrócił uwagi, dane klientów nie są chronione


                                              system komputerowy bez zabezpieczeń - włamać się może każdy średnio uzdolniony informatyk
                                  • Gość: exWIP Dawnt ! W czym problem ? IP: *.mgsp.pl 29.06.09, 13:14

                                    Jeśli miałeś umowę o pracę to zgłoś ten fakt PIP (bezpłatne
                                    zgłosenie e-mailem). Otrzymasz stosowną zaległość wraz z odsetkami.

                                    Jeśli miałeś umowę o dzieło to w tym wypadku na podstawie KC
                                    wygrywasz każdą sprawę w sądzie wraz z większymi odsetkami, Deltę
                                    zgłaszasz do KRD a ja jeszcze wystąpiłbym o upadłość.


                                      • Gość: exWIP No co Ty młody ?! IP: *.mgsp.pl 11.08.09, 20:07
                                        Nie rób tego!
                                        Niech zostanie chociaż ten jeden pracownik i ... ze czterech
                                        koordynatorów.
                                        Ktoś musi się przecież dowartościować przez pseudo re trening nie
                                        mające nic wspólnego ze wzrostem sprzedaży a jedynie z wnerwieniem
                                        pracowników i doprowadzeniem do rezygnacji z pracy.

                                        Nie chodzi o to aby złapać króliczka (podnieść sprzedaż) ale o to
                                        aby gonić go (bezustanna rotacja pracowników) . Wówczas
                                        koordynatorzy mają baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ważną misję.
                                        Przeczytać z karteczki zdanie : co możesz zrobić aby podnieść swoją
                                        sprzedaż.

                                        • Gość: Baba Jaga Re: No co Ty młody ?! IP: *.aster.pl 11.08.09, 20:45
                                          Drogi exWIPie, coś Cię strasznie Ci koordynatorzy bolą.... Prawie o niczym innym
                                          nie piszesz, tylko o nich.. I chyba bardziej przeszkadza Ci to, że sam takim
                                          koordynatorem nie zostałeś a nie atmosfera, zarobki czy jeszcze coś tam innego.
                                          A, i dla wyjaśnienia- ja koordynatorem ani nikim ważnym w tej firmie nie jestem,
                                          tylko wkurza mnie Twoja monotematyczność.
                                          • Gość: exWIP No to Babo Jago z innej beczki IP: *.mgsp.pl 11.08.09, 21:32
                                            Najświeższe ogłoszenie Delty dla strategicznego klienta ING.
                                            Priorytetowym wymogiem podjęcia pracy w Delata Contact jest
                                            niekaralność.
                                            Qurna mania. Chłopaki z Wronek czy Iławy stracili szanse.

                                            P.S.
                                            Nie interesowała mnie praca koordynatora bo była to praca
                                            przejściowa. Już się nakierowałem ludźmi i szczytem moich marzeń
                                            nie jest koordynowanie jakiegoś projektu. Zapewniam Cię o tym.

                                            Wkurzył mnie (tak jak i wielu innych którzy odeszli) brak możliwości
                                            współpracy poprzez nieudolne zarządzanie zespołem. Kantowanie na
                                            prowizjach (skrzywdzili jedną z koleżanek na kilkaset złotych),
                                            czepianie się byle g ... w przypadku wysokiej sprzedaży aby tylko
                                            obniżyć skuteczność.

                                            Atmosfera była OK, bo tworzyli ją naprawdę fajni ludzie a tylko
                                            dlatego że niestety nie mogli tego spieprzyć koordynatorzy.
                                            Na zarobki też nie narzekałem bo jak już wspomniałem nie wiązałem
                                            się z tą firmą na stałe. Miałem jedne z wyższych sprzedaży które
                                            natychmiast po nieudolnych re treningach spadały do zera tak więc
                                            bez żalu powiedziałem pa, pa. Ot, cała historia.

                                            Po wtóre nie wiem czy wiesz ale Internet jest otwartym forum .
                                            Jeżeli Ci przeszkadza moja monotematyczność to po prostu nie wchodź
                                            na ten portal. Nikt nie zmusza Ciebie do czytania moich wypocin.
                                            Sorry, ale ja nie czytam forum robótek ręcznych moherowych beretów
                                            bo wcale mnie nie interesuje ta dyscyplina chociaż jak mniemam
                                            monotematyczność podnoszenia oczek czy obciągania guzików na tym
                                            forum będzie statystycznie o wiele większa.
                                              • Gość: pracownik Re: No to Babo Jago z innej beczki IP: *.aster.pl 25.08.09, 10:15
                                                zgadzam sie z praca koordyntorow sa naprawde do d.... a co do
                                                kierownictwa mam nadzieje ze to co robia z pracownikami to kiedys
                                                ich to samo spotka a pAneta jej zycze naprawde tego zeby wylecia z
                                                tej roboty nie nadaje sie na prace z ludzmi jak odejdzie firma
                                                zacznie naprawde pracowac lepiej i nie bedzie takiej rotacji
                                                  • exdelciak Re: No to Babo Jago z innej beczki 05.09.09, 20:51
                                                    Dwulicowości w tej fabryce obłudy jest całe mnóstwo. Pani Aneta jest tylko
                                                    "małym miki". Prawdziwa dwulicowość to chociażby "przesympatyczna" pani kadrowa
                                                    Monika, której słodki jad wlewa się w uszy tak, że zwykle wychodzi, jakaż Ona
                                                    jest dobra i słodka i że właśnie "ta Aneta" to taka jędza...ale dzięki Jej
                                                    staraniom zamiary Pani dyrektor zostały udaremnione. Podczas rekrutacji słodko
                                                    się uśmiecha i opowiada o perspektywie pracy i zarobków, choć już za kilka dni
                                                    nie pamięta co mówiła i sama gubi się we własnych kłamstwach...Za dużo ich
                                                    najwyraźniej.
                                                    Powiem Wam jedno, każda godzina w tej firmie przepracowana to godzina stracona.
                                                    Z całą pewnością to nie jest miejsce dla ludzi, którzy chcą szanować swoją pracę
                                                    i siebie. Wiele osób, które zakończyło pracę w Delcie i tych, którzy nadal są
                                                    tam pracownikami z przyczyn niezależnych od siebie to powie, tylko zwykle nie
                                                    głośno...To przykre, lecz niestety prawdziwe.
                                                  • Gość: Asterix Re: No to Babo Jago z innej beczki IP: 78.133.208.* 10.09.09, 07:15
                                                    wiesz kolega są gusta i guściki! nikt na silę Cię przecież do tej firmy nie ciagnął. Zyjemy w wolnym kraju i każdy może robić to na co ma ochote a szukanie dziury w całym i opowiadanie jaki to ktoś jest zły dowodzi tylko tego, że nie była to praca dla Ciebie nie sprawdziłweś się w sprzedawaniu produktów przez telefon przez co żalisz się teraz do całego świata jaka to fabryka jest zła.
                                                    W gruncie rzeczy masz pewnie max 23 lata o ile nie jestes swiezo po maturze i guzik wiesz a jeszcze mniej widziałeś.
                                                    Ale głowa do góry nim skończysz 67 lat i przejdziesz na emeryture rozczarujesz się jeszcze wiele wiele wiele WIELE razy :)
                                                  • exdelciak Re: No to Babo Jago z innej beczki 10.09.09, 10:45
                                                    Zdziwił i rozbawił mnie ten wpis ostatni. Drogi Asterixie - nie trzeba być w
                                                    wieku emerytalnym, aby odróżniać dobro od zła, prawdę od kłamstwa...są to
                                                    elementarne pojęcia...Skąd założenie o wieku, nieradzeniu sobie ze sprzedażą?
                                                    Czy w menu spoglądasz tylko wtedy, gdy jesteś głodny? Chyba tak nie jest,
                                                    prawda? Skoro ktoś ma odwagę, aby wypowiedzieć swoją opinię to wypadałoby to
                                                    uszanować - i przedstawić swoją wizję. Zawsze mnie to dziwiło w tej firmie, że
                                                    trzeba było uważać na to, co mówi się w kuchni, kto jest w łazience i jaka
                                                    wymiana zdań między pracownikami była "na słuchawkach", żeby nie było z tego
                                                    afery, która rozbije się o pokój dyrektora lub jeszcze wyżej.Może warto zamiast
                                                    takich działań przemyśleć popełnione błędy i z tych wniosków zbudować coś, co
                                                    zmieni sposób postrzegania całej polityki zarządzania? Pamiętam ten układ
                                                    managerski, gdzie "w kupie" wszyscy się uśmiechają i starają się zachować
                                                    pozory...Jednak tak jak w życiu - kłamstwo ma krótkie nogi...
                                                    Moja szefowa czytała to forum i przyznała, że aż razi w oczy fakt,
                                                    że każda wypowiedź niepochlebna jest atakowana przez kadrę managerską. Zapytam:
                                                    po co to robicie? Skoro coś takiego ma miejsce, czy nie lepiej zwrócić się do
                                                    administratora z prośbą o zniesienie tego forum? Chyba to uczciwsze
                                                    rozwiązanie...Pozdrawiam.
                                                  • nabitywbalon Moja historia 10.09.09, 20:57
                                                    Moja historia jest ciekawa dla tych, którzy podobnie jak ja usłyszeli obietnicę
                                                    zostanie koordynatorem w krótkim czasie. Byłem kilka miesięcy temu na rekrutacji
                                                    w Delcie, gdzie wielkooka pani kadrowa Monika, właśnie wspomniana wcześniej,
                                                    rozwiodła się nad perspektywą zostania w firmie koordynatorem. Zainteresowało
                                                    mnie to - nie powiem, więc przeszedłem szkolenia i usiadłem do pracy na
                                                    słuchawkach jako telemarketer. Szybko okazało się, że koordynatorów to raczej
                                                    tam nie brakuje, a wyszło na jaw -zwolnienia, degradacje koordynatorów do
                                                    stanowisk telemarketerów. Czyli jak widać firma miała wielki zamiar na pewno
                                                    słowa dotrzymać. Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy jeszcze na to liczą, bo
                                                    że liczą tego jestem pewien...
                                                  • niedoszlypracownik Re: Moja historia 13.09.09, 21:50
                                                    A to dobre.Miałem podobnie.Ja byłem w tej firmie na rozmowie wiosną w sprawie
                                                    właśnie pracy koordynatora.Najpierw było spotkanie grupowe a za kilka dni byłem
                                                    na spotkaniu tylko z szefową kadr właśnie o niej była wyżej mowa.Pani kadrowa
                                                    rzeczywiście ściemniać to potrafi, firma rozwojowa bla bla bla. Tyle że też
                                                    miałem najpierw usiąść na słuchawki jak cała reszta, no oczywiście po to aby
                                                    sprawdzić, co potrafię. Potem obiecała mi ustalić spotkanie z dyrektorem działu
                                                    sprzedaży. Telefon w tej sprawie miał być w ciągu 2 tygodni. Kiedy minęły 3
                                                    zadzwoniłem sam grzecznie pytając o decyzję. Dowiedziałem się, że wszystko się
                                                    przeciąga itp, itd. Do dzisiaj, żadnej informacji nie było. Jeśli tak się
                                                    traktuje ludzi, to powodzenia i szerokiej drogi. A pani kadrowa swoją drogą
                                                    niech zważa na to, co obiecuje a jak nie jest pewna to lepiej niech trzyma język
                                                    za zębami.
                                                  • Gość: ja-była pracownica Re: Moja historia IP: *.warszawa.mm.pl 17.09.09, 16:50
                                                    Pracowałam tam w ubiegłym roku, miałam nadzieję, że będę tam dłużej ale gdy zobaczyłam ten "krąg wzajemnej adoracji" i układziki, to zmieniłam zdanie. Mnóstwo obietnic, fałszu i wykorzystywania najlepszych pracowników do maksimum. Niektórzy liczyli, że drużyna managerska docenia pracę. Działo się jednak odwrotnie, awans czy jego obietnicę składano wtedy, gdy pracownik decydował się odejść. W taki sposób awansowano dziewczynę, która stała się koordynatorem na pewnym projekcie - mniejsza oto jakim. Ona się zgodziła, byli tacy, którzy jednak omamić tak się nie dali. Z tego, co widzę to nic się w tej kwestii nie zmieniło. Szkoda mi tych, których tam poznałam (były osoby naprawdę wybitne pod względem umiejętności i pracowitości), a im dłużej tam siedzą tym gorzej. Piszę, bo wiem że jest część osób, która od takiej formy chce zacząć. Ja też myślałam, że to na początek dobre, jednak nie w tej firmie. Szczególnie studenci, tacy jak ja naprawdę szukajcie innego miejsca.
                                                  • Gość: byly pracownik Re: Moja historia IP: *.aster.pl 21.09.09, 12:00
                                                    czytalam wpisy i teraz wiem ze nie tylko starsi ludzie widza co sie
                                                    tam dzieje pracowalam tam i wylecialam za co nie powiedzieli
                                                    znalazlam prace gdzie indziej i co uslyszalam ze jest to firma znana
                                                    z oszykanstwa i zarabia na siebie oszukuja na prawizjach i nie
                                                    tylko dam dobra rade uciekajcie niech sami zaczna pracowac na
                                                    siebie i wtedy zobaczymy co sie stanie i sprawdzajcie zapisujcie
                                                    sobie ile godzin pracowaliscie i rozliczajcie Monike co do zlotowki
                                                    oraz kierownictwo i nie bojcie sie o to walczyc
                                                  • Gość: ja też tam byłem Re: Moja historia IP: *.warszawa.mm.pl 22.09.09, 10:04
                                                    Zgadza się, że firma DC znana jest właśnie ze swojego "profesjonalnego"
                                                    podejścia do pracownika. Pracowałem tam dosyć długo jeszcze za czasów
                                                    kierownika Wipa który wiele dla tego projektu jakby nie było wiodącego zrobił.
                                                    Wyleciał choć na zebraniu miesięcznym tak mu szefostwo dziękowało, że odbudował
                                                    ten projekt. Krótka w tej firmie jest pamięć i szacunek do dobrej pracy idobrych
                                                    pracowników tyle wiem. A potwierdzę że zauważa się osobę kiedy składa
                                                    wypowiedzenie właśnie tak nie inaczej. Owszem są wyjątki gdzie sypnie się gestem
                                                    żeby pozory zachować. Nie mam żadnego szacunku do tego miejsca i tyle
                                                  • Gość: gość Re: No to Babo Jago z innej beczki IP: 62.153.75.* 17.11.09, 13:14
                                                    Nie wiem po co wałkujecie wątek, nie pracowałam w tej firmie, moja koleżanka od
                                                    niedawna (z powodu kryzysu nic innego nie znalazła), biurowiec mojej firmy
                                                    sąsiaduje z budą Delty Contact, nawet budynek to niezły syf, więc co tu więcej
                                                    oczekiwać, zresztą czy firmy z obszaru call center, telemarketingu są atrakcyjne
                                                    ? bo jakoś nie sądzę...
                                                  • Gość: Pipi Re: No to Babo Jago z innej beczki IP: 193.0.117.* 11.12.09, 17:10
                                                    zgadzam się co do obłudy, ja miałam rekrutacje z Magdą C. co to słodziła tak, że
                                                    przedszkole by się porzygało i każde jej słowo to kłamstwo. Szkoda czasu i
                                                    nerwów ale pisać to by można było dużo.
                                                    Najlepsza była jednak Agata, na szczęście odeszła ku radości wielkiej. to była
                                                    dopiero "wizytówka" firmy pod każdym względem.
                                                    w normalnej formie takie teksty jakie ona rzucała do ludzi ani ten bazarowy styl
                                                    by nie przeszły...
                                          • Gość: pracownik delty Uważajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.subscribers.sferia.net 02.02.10, 11:59
                                            jestem pracownikiem delty przestrzegam osoby które chcą tam prac
                                            ować przed jednym z kierowników Jest to kierownik od projektu gdzie
                                            są sprzedawane golarki - Dominik wygląda jak niedorozwinięty ale
                                            jest bardzo sprytny Jeśli chcecie pracować w tej firmie i coś
                                            zarobić i do tego być choć trochę szanowanym unikajcie tego
                                            człowieka i jego projektu To największy oszust z tej firmy
                                    • Gość: pracownik delta Re: delta contact IP: *.subscribers.sferia.net 02.02.10, 04:16
                                      cześć jestem pracownikiem delta contakt Pracuje tam jeszcze z powodu
                                      kryzysu i dlatego że chce zmienic prace na cos lepszego niz isc do
                                      podobnego gówna Chce przestrzec wszystkich przed ta firmą To jest
                                      firma oszustów i nieudolnych manipulatorów Ostrzegam szczególnie
                                      przed kierownikiem Dominikiem z projektu na którym sprzedaje się
                                      golarki Jest to nieudolny, kierownik niekompetentny i najbardziej
                                      fałszywy z całej firmy Kompletnie nie zna się na sprzedaży Nie
                                      szanuje pracowników Jeśli już ktoś zdecyduje się na pracę w tej
                                      firmie proszę wystrzegać się tego Chudego typa w okularach bo do
                                      niczego nie dojdziecie ,nic nie zarobicie i jeszcze będziecie się
                                      okropnie stresować Ten kierownik ma okropne kompleksy które leczy
                                      wyżywajac się na pracownikach
                              • Gość: aktualny pracownik Re: delta contact IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 14:01
                                Wielkie zamieszanie ze wszystkim.
                                Jedni mówią co innego a drudzy co innego.
                                Obiecana stawka 11zł/h brutto a na umowie 10zł/h brutto.
                                Dostałam stawkę brutto ale nie podano mi stawki netto z rozpiską za co potrącają na to brutto.
                                W wypełnianym formularzu zaznaczyłam że nie chce odprowadzania składek zdrowotnych gdyż to załatwione mam prywatnie.
                                Dodatkowo pracując na 16 nie miała gdzie usiąść gdyż nie było miejsc wolnych.
                                Istny wyścig po kasę.
                              • Gość: Bear Re: delta contact IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.13, 10:33
                                Pracowałem tam do niedawna.
                                Odszedłem gdyż dostałem lepszą ofertę pracy jakoś trzykrotnie lepszą.
                                Chciałem złożyć wymówienie ale zostałem totalnie olany.
                                Wiec pod koniec dnia poszedłem i po prostu położyłem im rezygnację na biurko,po czym usłyszałem skamłanie szefowej,że jak to odchodzę, że nie mogę bo ona nie ma ludzi do pracy,żebym ją zrozumiał itd.
                                Szkoda,że ona nie rozumie tego iż mam rodzinę na utrzymaniu a przy takiej pensji jak oni tam dają no sorry ale nie da się wyżyć.

                                Zacznę od tego,że podczas rozmowy zaproponowano mi 11zł/brutto a na umowie mam 10zł/brutto.
                                Zrezygnowałem ze składek ZUS by więcej zarobić.
                                Okazało się że po miesiącu przepracowanym gdzie miały być jeszcze jakieś prowizje od sprzedaży (od 3 sprzedaży - 2zł) moja pensja którą otrzymałem na konto to 717,42zł.
                                Z moich obliczeń powinienem otrzymać ponad 800zł gdyż 10zł/brutto to 9zł do ręki bez ZUSu.
                                Oszuści niesamowici.A gdzie moje prowizje od sprzedaży ?
                                ODRADZAM POWAŻNIE GDYŻ OBIECUJĄ ZŁOTE GÓRY A DOSTAJE SIĘ KUPKĘ PIASKU.
                                Sprawę kieruję do sądu pracy.
                                • Gość: delta Re: delta contact IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 20:43
                                  popieram ,nie podoba mi się obgadywanie wyglądu ludzi,waźny jest środek,każdemu trzeba dać szansę.Opisać wiedzę można ,wiadomo każdy ma swoje uwagi.Faktem jest jednak że praca na NC+ to tragedia kierownik-to chyba nie ma za dużo do powiedzenia (pojawiam się i znikam...),liderzy -o Boże jest ich tylu że z nudów siedzą na 4 literach i gruchają jak gołąbki (a nam wszytko jedno...) jedyny postrach to Pani Prezes ,jak Ją zobaczą to od razu są przy konsultantach,a to liski farbowane.Pani Prezes proponuję założyć małą kamerkę i zobaczy Pani swoich największych leni.Czy aż tyle ludzi potrzebuje kierownik do pomocy? Dziwny projekt,życzę powodzenia..............
                                • Gość: stary pracownik Re: delta contact IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.01.14, 22:37
                                  Pracuję na Murmanskiej od ponad 2 lat i uwazam,że Delta contact jest jednym z Najlepszych call center. Kierownictwo zawsze idzie na ręke jak jest jakiś problem . I naprawde mozna zarobic. Ja zarabiam tak koło 2000 netto. Tylko ja siedze po 7/8 godzin .Zależy mi na pracy, a nie jak ci młodzi siedzą po 3 godziny i myślą jakie kokosy zarobią.Moja opinia pozytywna jesli chodzi o delte contact.
      • Gość: gość Re: delta contact -trenerka- magda czuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 14:44
        Mało profesjonalna firma i mało profesjonalna kadra np. koordynatorka/trenerka magda czuba.

        Otóż, ta 24 letnia pannica (ukrywa swój wiek, bo boi się, że ludzie nie będą jej poważnie traktować - i słusznie) w czasie swych godzin pracy podrywa pracujących tam facetów: wzywa na "pouczające" rozmowy, wypisuje intymne maile i smsy!
        Osacza!
        Kiedy facet wiedzący do czego zmierza mówi jej STOP, to ona zaczyna zwracać się do niego "BRACIE" - czy to właściwe zachowanie kadry zarządzającej???)!!!

        Czaruje ich, roztaczając przed tymi "wybranymi" wizje wielkiej kariery, w rozwoju której może pomóc!

        O zgrozo pomaga: ciągając na fajkę niepalących! Wyczekując na przystanku przesiadkowym "Galeria Mokotów" na swą "ofiarę" i każe po bratersku się przytulać.
        Paranoja!!!

        Nęka telefonami i smsami przez całą dobę (smsy przysyła i o 1, 2 w nocy a poranne od 6 - może zatruć życie)!!!

        Kariera? Pieniądze? TO NIE TU!
        Mój facet przynosił 500, 800 i jedyne co mieliśmy z tej pracy to tę dziewusię na karku, KOSZMAREK.