Gość: N.
IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.03, 11:46
Dostałam propozycję pracy w Warszawie. W dużym niemieckim koncernie. Pani
Dyrektor poprosiła mnie, zebym się określiła finansowo, tj. ile potrzebuję
pieniędzy - tak, aby utrzymać się i "wyjść na swoje" w Warszawie. Przy czym
już na wstepie poinformowana została przeze mnie, że w grę wchodzą dodatkowe
koszty związane z dojazdami do Gdańska (tu kończę zaocznie studia prawnicze).
No i musze sie przeprowadzić do Warszawy...
Po wstępnej analizie wydatków dochodzę do wniosku, ze potrzebuje 4000 netto,
zeby utrzymać się i mieć z tego jako taką finansową satysfakcję.
Firma jest naprawdę duża, i wiem że dziewczyny na podobnych stanowiskach
zarabiają w niej minimum 3000 zł (byc moze dużo wiecej - nie wiem, w grę
wchodza też świadczenia dodatkowe). Wiem rownież, ze koleżanka w firmie o
podobnym statusie zarabia 3.800 netto za podobną pracę.
Jednocześnie przeglądając wypowiedzi dziewczyn w internecie zaczynam
zastanawiac się, czy to aby realne. Wypowiedzi w internecie sia tak
wieloznaczne - że nie wiem które uznać za wiarygodne
Troche się boję, że ta szansa moze mi pierzchnąć sprzed nosa, jeśli moje
warunki okaża sie zbyt wygórowane. Wiem jednak, że w jakimś stopniu zależy im
na mnie - pani dyr. dała mi swój prywatny nr. tel. i kazała dzwonić podczas
urlopu, jeśli juz sie zdecyduję ;). Poniekąd współpracuję z tą firmą od kilku
lat - znam zasady jakie tam panują i jestem kompetentna osobą na to
stanowisko - tak twierdzi pani dyr. W dodatku - "nie chce jej sie przeglądać
stu ofert pracy", toteż moja zgoda zaoszczędziła by jej sporo czasu i wysiłku.
Z drugiej strony, jeśli mam się przeprowadzić do Warszawy i "dziadować", to
wolę to robić w Gdańsku.