Dodaj do ulubionych

Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ?

12.01.08, 22:09
Witam

Niedawno natknąłem się na ogłoszenie o pracę w wyżej wspomnianej
organizacji. Praca nie dotyczy samej Warszawy, zgodnie z
deklaracjami planują oni ekspansję na inne miasta. Byłem na
spotkaniu wstępnym połączonym ze złożeniem CV. Rozmowa miała
przebieg bardzo sympatyczny, równie sympatycznie wyglądają warunki
finansowe: od 1200 net osoba prowadząca nowe biuro do 1500 - 3000
net kierownictwo i osoby poszukujące sponsorów. Pierwsza umowa
zlecenie 3 m-ce, następna na czas nieokreślony, w godz. 8 - 16 pon. -
pt.

Pierwszym krokiem ma być dzień obserwacyjno - szkoleniowy, po
którym, jeżeli obydwie strony będą z siebie zadowolone podpisywana
jest pierwsza umowa, w czasie trwania której odbywać się będzie
szkolenie. Okres szkolenia ma być RÓWNIEŻ płatny + zwrócone mają być
również koszty dojazdów. Podjęcie pracy nie wymaga żadnych wpłat
własnych ani zakładania działalności gospodarczej.

Co o tym sądzicie? Oferta wygląda nieźle. Ponieważ jestem dość mocno
nieufny co do pracodawców (złe doświadczenia, sorry) stąd moje
pytania:

- czy ktoś pracuje lub pracował dla tej instytucji? (dane poniżej)
- czy ktoś orientuje się jak i na jakich warunkach pracuje się w
innych tego typu organizacjach?
- czy ktoś posiada jakieś wiarygodne informacje na temat tej
organizacji nie koniecznie związane z pracą (ich działalność jako
taka)?
- Nie jest to firma jako taka (działalność komercyjna). Skąd więc
mogą zagwarantować stałą pracę za całkiem rozsądne pieniądze? Są
jakoś dotowani przez państwo?

Mowa o: Stowarzyszeniu 'Serce za Serce', ul. Pańska 75 II piętro,
Warszawa, www.sercezaserce.eu

Dzięki za wszelkie informacje!
Obserwuj wątek
    • lewinson Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 23.01.08, 13:10
      Witaj! Byłem tam na dniu próbnym. Głównie to Oni potrzebują fundraisiera,
      zbierającego pieniądze dla
      stowarzyszenia na dożywianie dzieci.
      Praktycznie polega to na chodzeniu od sklepu do sklepu i żebraniu o datki. Jest
      to dość upokarzające, zwłaszcza, że 30% zdobytych w ten sposób funduszy idzie na
      prowizję dla Ciebie. Jak się czuje ten, kto daje dzieciom na obiad?
      Jesteś na umowie zlecenie i na prowizji. Im więcej wyciśniesz z ludzi, tym
      więcej zarobisz.
      Uzyskiwanie funduszy od firm i innych ważnych sponsorów, drogą prywatną, mailową
      , czy też telefoniczną należy już do Pani Prezes, czy też innych waznych osób z
      firmy.
      Pozdrawiam
    • lplast Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 15.02.08, 15:10
      Nie dziwi mnie Twoja obawa. Dziś również byłem tam na spotkaniu w sprawie pracy.
      Muszę przyznać, że Pani z którą rozmawiałem jest naprawdę bardzo miła, uprzejma
      i wzbudza zaufanie. Jednak sama działalność i wypowiedzi innych użytkowników
      forum na temat samej pracy budzą już we mnie mieszane uczucia. Nie wiem co mam o
      tym myśleć. Pozostaje spróbować, ale nie chce by czas tam spędzony okazał się
      być czasem straconym.
      Siedziba firmy nie wygląda ciekawie, a ilość osób ubiegających się o prace w tym
      miejscu wydaje się być duża. Naprawdę podejrzana sprawa...
      Pozdrawiam
      • Gość: Zawiedziona Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.stansat.pl 17.02.08, 01:28
        Witam
        Ja byłam już na drugim spotkaniu w Stowarzyszeniu "Serce za Serce" na które w ogóle bym nie poszła, gdyby dokładnie powiedziano mi o jaką pracę się ubiegam (w ogłoszeniu prasowym: praca biurowa!).
        Zostałam poinformowana, że jest to dzień próbny, który pokaże, jak wygląda działalność Stowarzyszenia od podszewki i jak pozyskuje się środki na cele statutowe.
        Praca, jak dopiero sama się przekonałam, polegała na chodzeniu od drzwi do drzwi, które nagabywani dość często pokazują, i za tzw. cegiełkę (cegiełka = 5zł) w postaci jakichś gadżetów, proszeniu o datki na rzecz dzieci z domów dziecka. Nie mam pojęcia ile takich proszących osób zatrudnia to Stowarzyszenie, ale biorąc pod uwagę wysokość datków i koszty związane z wynagrodzeniem zarządu, pracowników, gadźetów i utrzymaniem biura, zupełnie nie wiem skąd biorą się na to wszystko pieniądze!?
        Najgorsze jest jednak to, że w ogłoszeniu, a potem na pierwszym spotkaniu, nikt dokładnie nie mówi na czym ma polegać praca, mamiąc pracą biurową, stanowiskiem kierowniczym i wysokim wynagrodzeniem!
        Poczułam się podstępnie zwabiona, oszukana i narażona na stratę czasu, koszty dojazdu na spotkanie i koszty przejazdu środkami komunikacji miejskiej podczas tego tzw. dnia próbnego, których zwrotu nikt mi nie zaproponował!
        Uważam, że ten dzień dzień próbny, to zwykła nauka żebractwa a poza tym, jeśli od początku było to nieuczciwe, to i później trudno liczyć na coś więcej!
        Serdecznie NIE POLECAM ubiegania się o pracę w tym, pożal się Boże, katolickim Stowarzyszeniu!
        Lepiej żebrać na własną rękę!!
        • Gość: michał Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 22:00
          a ja nie wiem jak jest ale tam ide z tym ze jestem z łodzi a tam dopiero zaczynaja zamierzam tam cos zrobić konkretnego,widze ze niewiele pracowaliście i nie rozmumiecie struktutry to taka akwizycja i sprzedajesz jakąś pierdołe za grosze a struktyra rozwoju w firmie jest kasyczna formą akwizycji najpierw nauka potem trener potem menadże lub jak ktos woli kierownik,ja zamierzam dojść szybko do poziomu najwyzszego i zajac sie nowa placówka ktora nie majeszcze szefa i sie formuje dopiero,jest par osób którektore sa tak jak ja zaczynają.Pozatym co mnie to obchodzi 30% to sporo trzeba sie nalatac na prosic ale co z tego jakie jest wyjscie lepiej rowy kopac bez sensu.A cóz zarząd sobie liczy za swoją dzialalnosc to nie wolontariat nie zapominajmy o tym.
            • just.justynka Znowu są ogłoszenia o pracy ... 07.05.08, 11:42
              Znowu są ogłoszenia o pracy ... Czy ktoś z Was tam został zatrudniony?
              Chodzi mi o to, czy jest tam inna praca niż ta polegająca na chodzeniu
              od drzwi do drzwi i proszenie o pieniądze. W rozmowie telefonicznej
              mówili o pracy biurowej za 1200 zł.
            • Gość: Amarilla Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.08, 00:59
              Witam wszystkich.
              Ja również dałam sie nabrać na ogłoszenie w gazecie, ale nie byłam an tyle
              głupia, żeby zmarnować owy dzień ;) Grzecznie temu panu podziękowałam i
              powiedziałam ze jadę do domu, bo do akwizycji sie nie nadaje, a firma, która
              postępuje w ten sposób jest dla mnie niewiarygodna: nie podaje informacji o
              stanowisku, o wynagrodzeniu, rodzaju wykonywanej pracy.. to nie jest normalne i
              mocno podejrzane.
              Po drugie: Stowarzyszenia jako organizacje nonprofit wszystkie zdobyte środki
              maja obowiązek wydawać na cele statutowe. Ta organizacja nie publikuje nigdzie
              swojego statutu, na ich stronie (bardzo kiepskiej, zrobionej po amatorsku
              zapewne wieki temu, o która nikt nie dba) nie podaje zadnych informacji an temat
              swojej działalności, ani co mnie zdziwiło najbardziej praktycznie żadnych danych
              organizacji (przede wszystkim numeru KRS świadczącego o wpisaniu organizacji do
              Krajowego Rejestru Stowarzyszeń, która to ewidencje prowadza sady i wpisanie do
              owego rejestru jest podstawa rejestracji owej organizacji, czyli dowodem
              legalnej działalności.)
              Po trzecie: zbiorki publiczne, bądź działalność handlowa (ciężko powiedzieć pod
              co podciągnąć ta działalność) musi być zgłoszona sporo wcześniej władzom
              lokalnym właściwym dla miejsca jej przeprowadzenia i musi być wydane odpowiednie
              zezwolenie. Załatwianie tych formalności trwa dość długo, nie da sie tego
              załatwić z dnia na dzień i władze nie wydaja tych zezwoleń na długi okres-
              wydaje mi sie, ze owa zbiórka jest przeprowadzana nielegalnie!
              Po czwarte: większość Stowarzyszeń utrzymuje sie z dotacji publicznych, które sa
              w przejrzysty sposób rozliczane. W obecnych czasach jest bardzo wiele funduszy
              dla działalności organizacji pozarządowych, lecz jednak aby je otrzymać należy
              złożyć często bardzo skomplikowana aplikacje. Funduszy jest sporo, ale żeby je
              otrzymać trzeba bardzo dokładnie określić na jaki cel ma sie zamiar wydać
              pieniądze i bardzo skrupulatnie sie później z nich rozliczyć, przeprowadzić
              ewaluacje. Taki sposób działania gwarantuje przejrzystość finansowania sektora
              pozarządowego. Poza tym stowarzyszenie serce za serce podobno gwarantuje
              zatrudnienie stale na umowę o prace... nigdy nie słyszałam, żeby uczciwie
              działające stowarzyszenie miało na to pieniądze. To nierealne, gdyż pieniądze
              płynące z konkursów grantowych nie wpływają regularnie- czasami po zakończeniu
              projektu a rozpoczęciem finansowania następnego następuje przerwa w dopływie
              gotówki i co wtedy? Stowarzyszenia otrzymują środki celowe, nie mogą przesuwać
              pieniędzy ot tak sobie z innych projektów, bo akurat nie maja z czego
              pracownikom zapłacić...
              Po piąte i moim zdaniem najbardziej kompromitujące owa instytucje jest
              twierdzenie pana, który przeprowadzał ze mną rozmowę kwalifikacyjna "MY NIE
              PROSIMY O PIENIADZE"
              • Gość: pracownik Prawda o stowarzyszeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 21:37
                Jestem byłym pracownikiem Stowarzyszenia Serce za serce, wcześniej
                znanym pod nazwą CHRIS i JUMIX. Pracowałem niecały rok i dobrze
                poznałem zasady funkcjonowania.
                Pojawia się ogłoszenie w gazecie: Wyborcza lub Oferta, najczęściej
                typu:"Ciekawa, dla studentów,na stałe". Dzwonimy pod wskazany numer
                i pani pyta o nasz wiek, wykształcenie, opowiada o 3 stanowiskach i
                zaprasza na rozmowe. Na rozmowie rekrutacja przebiega bardzo
                podobnie i zostajemy zaproszeni na dzień otwarty. Dzień otwarty
                wygląda następująco: przychodzimy na godz. 9 wierząc, że trafiliśmy
                kapitalnie,pod drzwiami czeka ok 5 do 10 osób. Zostajemy kolejno
                zapraszani do środka i zaskoczeni dowiadujemy się, że: "..ten dzień
                spędzimy nietypowo, bo poza biurem...". Jesteśmy przydzieleni
                pracownikami i udajemy sie w miasto. Podczas jazdy do wznaczonego
                celu pracownik stowarzyszenia NIE MA PRAWA!!! opowiadać nam o pracy,
                bo wszystkiego dowiemy się po powrocie do biura. dojeżdżamy na
                miejsce naszej "pracy" i chodzimy po sklepach, biurach( nasz opiekun
                stosuje wyuczoną formułkę). Nasz opiekun zaprasza osoby tam
                pracujące do przyłączania się do "Akcja dożywiania dzieci w szkołach
                i domach dziecka". Za przyłączenie sie do naszej akcji kwotą 5zł(nie
                mniejszą bo jej nie przyjmie!) otrzymuje długopis. Najczęsciej
                zadawanym pytaniem jest: czy ja mam robić to samo?, na
                co "wolontariusz" musi odpowiedzieć że absolutnie nie. Po zrobieniu
                tzw. celu tj. sprzedaniu 30-40 długopisów wracamy do biura. Szefowie
                fundacji pytaja o wrażenia, jak się ten dzień spędziło, co się
                podobało itp. Przedstawiają oferte pracy w 3 etapach:
                1. etap - praca na mieście(tzw. trening trwa ok 5-7 dni)
                2. etap - szkolenie pracowników, czyli pokazuje się to co się
                wykonuje innym ;)
                3. etap - praca w biurze tzw stanowisko kierwonika

                Na 1 i 2 etapie kasa jest prowizyjna, w zależności od naszego
                wysiłku otrzymuje się 30% od pozyskanych środków. dodatkowo w 2
                etapie trner otrzymuje po 20 groszy od sprzedanego długopisu przez
                swojego podopiecznego.

                3 etap do którego nigdy nie dotarłem to jest 3 000 zl netto.

                Z 5 zł które dostajemy za sprzdany długopis(1,50 idzie dla nas, 1,50
                bierze prezes na własne wypłaty, 1 zł na zakup nowych "prezentów", a
                jak coś zostanie to dostaną dzieci).

                To by było na tyle pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :-)
                • Gość: lodzianin Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.sttb.pl 02.03.09, 16:08
                  jasne wpis do krsu ale kto mowi ze to jest nie legalne co robi stowarzyszenie to jest legalne bo nikt nie zabrania trfonienia czyis pieniedzy bo to kazdego wybor co z pieniedzmi zrobi i jak je wykorzyste to jest takie legalne naciaganie tzw praca dla zuchwalych,a moze pracownicy by sie wybrali kiedys do domu dziecka i zobaczyli jak tam jest ale poco lepiej latac z dlugopisami bo tu sie kasa liczy szef dal sznse zarobic nie ukom bez szkoły itd bo w tej pracy nie trzeba nic umiec szkół nie konczyc tylko miec twarde nogi i kregosłup moralny...............
            • Gość: AA Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.play-internet.pl 28.02.11, 01:03
              Swietnie.
              PO pierwsze: do tytulu: JAka praca??/to zwykle zebranie...
              Bylam tam na rozmowie kwalifikacyjnej - wsztko pieknie ladnie,mila pani - oszustka.Praca miala byc biurowa.Tymczasem przychodzisz na szkolenie, gdzie prowadza CIe gdzies - niewaidomo gdzie- bo ta osoba ma zakazane!mam sie przygladac i uczyc. Zenada! to chore!Jedno wielkie oszustwo!!Trzeba chodzic po domach albo firmach ( to sie ladnie nazywa pozyskiwanie sponsorow) i ....zebrac opowiadajac ludziom,ze to idzie na obiadki dla dzieci - za to dostaje ktos dlugopis. nie mozna dac mniej niz 5 zl, bo jestes z tego rozliczany!Najbardziej przerazala mnie ta naiwnosc osob,ktore tam pracowaly w terenie....swietnie..same wierzyly w to,ze to idzie na prawde na obiadki dla biednych dzieci. Nie docierala do nich swiadomisc,ze zbieraja sobie same na wyplate!Ile zarobisz danego dnia, tyle masz...MAsakra.Jedno wielkie oszustwo!Przestrzegam Was przed tym pozal sie BOze Stowarzyszeniem.Grupa oszustow.
              A pojscie na taki dzien, ktory okazal sie bezplatny - mimo wszystko- jest bez sensu i strata czasu.Powodzenia przy szukaniu innej pracy
              • Gość: sroka Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.aster.pl 09.03.11, 13:13

                Boże jak to dobrze że jest takie forum gdzie można sie dowiedzieć o firmie do której właśnie miałam iśc na rozmowę rekrutacyjną.Wierzyć się nie chce że ta fundacja tak żeruje na ludziach.Dzięki serdeczne tym którzy tam byli i ostrzegają .Naprawdę trzeba czytać fora żeby nie dać się oszukać.A tak a propo ktoś kedyś do mnie przyszedł do domu oferujac mi kartkę świąteczną za 5zł a mniej . Niby to dla dzieci z domów dziecka , naiwnie dałam ale teraz już wszystko jasne !!!! Nie dajcie sie oszukać ! powodzenia w szukaniu uczciwych pracodawców.
    • Gość: Mirva Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.04.08, 10:55
      Ja ich znam ,bo pomagają mojemu Domowi Dziecka.Wspaniali ludzie!
      Dzieciaki są bardzo zadowolone.Oby więcej takich osób,a nie tylko
      narzekających.Dzięki nim wymalowałam cały nasz dom . sukcesywnie
      wpłacają też pieniądze.Nie wiem skąd te dziwne opinie.przecież
      wystarczy sprawdzi.a jeżeli chodzi o pracę,to myślę,że żadna praca
      nie hańbi.śzczególnie jeśli jest szczytny cel.
    • Gość: beta Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: 82.160.17.* 24.06.08, 17:23
      cześć wam wszystkim! właśnie czytam Wasze opinie na temat tego stowarzyszenia i
      jestem troszkę zaniepokojona. dzisiaj dzwoniłam tam o prace i zostałam umówiona
      na rozmowę rekrutacyjną na czwartek tylko że ja w przeciwieństwie do Was mam
      pracować przez wakacje. mam 17 lat, nie ukrywam,że bardzo mi zależy na tym aby
      pracować w wakacje i zarobić sobie trochę kasy więc może warto spróbować...
    • uhu_an Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 04.07.08, 20:15
      pracowalam w ngosach i ta oferta brzmi podejrzanie. rzadko kiedy
      tyle sie zarabia, no przynajmniej jesli chodzi o ludzi "z ulicy".
      jest to hermetyczne srodowisko i na "etat" trudno sie dostac.
      glownie to umowy zlecenie, wolontariat etc. dlatego to nie bardzo mi
      sie podoba.
          • Gość: bez serca Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: 217.153.133.* 02.12.09, 13:25
            Praca polega na sprzedaży bezpośredniej długopisu w cenie 5zł z
            wykorzystaniem ckliwego tekstu pomocy dzieciom. Od ponad roku
            średnio raz w miesiącu w biurowcu, w którym pracuję wolontariusze :)
            (za każdym razem inni) "przeprowadzają zbiórkę", z tym, że nie mają
            zgody lokalnych władz, nie potrafią powiedzieć dla którego
            konkretnie Domu Dziecka "zbierają", zupełnie nic. Być może
            przekazują część kasy dla dzieci, ale nie całość. Gdybym chciała
            płacić komuś wynagrodzenie za pracę, to otworzyłabym firmę i
            zatrudniała ludzi, dlatego NIE KUPUJĘ DŁUGOPISÓW ZA 5ZŁ!!!!
      • Gość: 7438034 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 18:38
        Szczerze powiem że to stowarzyszenie to jeden wielki łańcuszek. Zaczynasz od
        sprzedaży długopisów, podchodząc do ludzi na ulicy. Długopisik jest wart 5 zł, a
        Ty z tego masz 30% - czyli 1,5 zł. Reszta idzie teoretycznie na utrzymanie biura
        i dla dzieci. Jednakże w praktyce to wygląda inaczej. Pracujesz, ładnie
        sprzedajesz, po czym dostajesz pierwszy awans. I stowarzyszenie ściąga ludzi do
        pracy, którzy pracują już nie tylko na siebie, ale i na Ciebie. To jest
        swoistego rodzaju łańcuszek i faktycznie z jednego długopisu idzie na dzieci
        może 10 gr. Policz sobie wszystkie koszta: utrzymanie pracowników (średnio
        1500), prowizja dla trenera Twojego (około 300 zł od "podwładnego" pracownika).
        Do tego utrzymanie biura, i wszelkich innych kosztów... i oczywiście wszystkich
        "prezesów" którzy mniej niż 10.000 nie biorą miesięcznie. Jednym słowem jeśli
        chcesz nabijać ludzi w butelkę to idź pracować tam ;)

        A stowarzyszenie nie pobiera żadnych dotacji, gdyż to jest najzwyklejsza w
        świecie firma kryjąca się pod piękną nazwą "Stowarzyszenie Serce za Serce". A
        zwykłym firmom się nie przyznaje dotacji z tego co wiem ;)
    • Gość: czarna Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.subscribers.sferia.net 21.08.08, 10:18
      Znalazłam ofertę tej pracy w gazecie. Po odbytej rozmowie p. Justyna
      zaproponowała mi bardzo dobre warunki pracy czyli kierownika
      oddziału za 2200 netto plus prowizja. I zaprosiła na dziń
      obserwacyjny na którym powiedziała że będe z jej koleżanką
      obserwawać jak wygląda praca. Po czym okazało się że dzień
      obserwacyjny wygląda tak, że chodzi się z dwoma osobami po mieście
      od sklepu do sklepu prosząc o pieniądze. Zrezygnowałam po 10
      minutach i wróciłam do p. Justyny nie szczędząc jej tego co o tym
      myślę po czym ona stwierdziła że nikt mi takiej pracy nie proponował
      i ma dla mnie pracę w sekretariacie ale nie przeszłam dnia
      obserwacyjnego który jest obowiązkowy bo zarząd tak wymaga.

      Wię jeśli kogoś interesuje praca proszenia sieo pieniądze to polecam
      a jak coś bardziej interesującego to odpuście sobie bo to są
      oszuści. Zerują na tym że ktoś dla nich zbiera pieniądze niby na
      dzieci a potem z tego biora pensje. Dziwiesie ze sa jeszcze ludzie
      np tacy jak pan Henio z którym ja chodziłam który miał ponad
      piędzisiątkę i jeszcze w to wierzą. Bo jak mu powiedziałam ze
      rezygnuje bo inna mi prace proponowano to on z oburzeniem
      powiedział .
      ze najpierw trzeba sobie pozyskac sponsorów i ludzi do pracy. Tylko
      jaki to sponsor jak raz da pieniądze.
      A i jeszcze dziwię się ludziom, że nabierają sie na takie
      stowarzyszenie i daj pieniądze.
      • Gość: diana Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.chello.pl 23.02.09, 15:26
        Miałam przyjemnośc zapoznac się ze Stowarzyszeniem,zostałam
        zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną do pracy na stanowisku
        kierowniczym w Warszawie, gdzie dowiedziałam się, że muszę przejśc
        pierwszy dzień szkolenia polegający na zapoznaniu się z obowiązkami
        i rozmowami z kontrahentami; jestem osobą bardzo otwartą i
        pozytywnie zakręconą, więc nie miałam większych oporów przed
        sprawdzeniem się w nowym wyzwaniu.Okazało się jednak,że rozmowy z
        kontrahentami to chodzenie po firmach i firemkach i sprzedawanie nie
        tylko długopisów, ale także breloczków(10zł/szt.)i futerałów na
        komórki (15zł/szt.)Zawzięłam się jednak, ponieważ niezwykle miła
        Pani v-ce prezes Stowarzyszenia powiedziała mi rano,że po
        zakończonym dniu pracy poddana będę ocenie i wówczas dowiem się
        więcej na temat warunków pracy, płacy i stanowiska.Po powrocie
        rzeczywiście Pani, pod której opieką byłam cały dzień wystawiła
        opinię na mój temat i zostałam poproszona z klatki schodowej do
        gabinetu Pani prezes. Tam się dowiedziałam,że jako jedyna z grupy
        ubiegających się o pracę pozytywnie przeszłam test pierwszego dnia,
        więc z radosną duszą czekałam na konkrety na temat dalszej mojej
        pracy na stanowisku kierowniczym. Jakież było moje zaskoczenie,
        kiedy miła pani powiedziała,że "od jutra" zaczynam pracę w terenie,
        przez kilka dni z opiekunką, potem przez ok.2 miesiące sama, później
        będę ja szkolic początkujących. Umowa? Zlecenie oczywiście, na okres
        4 miesięcy. Zarobki : 30% prowizji od sprzedanych gadżetów. Po 4-ech
        miesiącach będę mogła zając stanowisko kierownicze z pensją 3000 do
        3500zł miesięcznie. Uwaga! W zależności od tego, ile osób wyszkolę i
        ile z tego oczywiście pozostanie w firmie, będę miała profity,a więc
        klasyczna "piramida".A ja się pytam : od kiedy stanowisko
        kierownicze identyfikuje się z chodzeniem po firmach i akwizycją?
        Dlaczego umowa-zlecenie jest na 4 miesiące? Po to, by móc powiedziec
        po jej upływie: dziękujemy, na kierownika się nie nadajesz?!Dlaczego
        pani sprzedająca gadżety ma wątpliwej jakości identyfikator i
        mówi,że cały dochód ze sprzedaży jest przeznaczony na dożywianie
        dzieciaków w szkołach i domach dziecka, skoro sama z tego ma 30%???A
        czy wiecie,że ludzie hojni dają dużo więcej kasy niż otrzymują
        gadżetów i gdzie ta kasa wędruje? Do biura czy do drugiej kieszeni
        pani zbierającej datki? Dlaczego nie ma publikacji na temat akcji
        dożywiania przez to Stowarzyszenie? Dlaczego nie ma upublicznienia
        wpływów i dotacji? To są wiadomości, które każde Stowarzyszenie czy
        Fundacja powinna ujawniac publicznie, chociażby na swojej stronie
        internetowej.
    • mati999919 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 14.10.08, 13:25
      Nie podoba mi się ta organizacja. W takich organizacjach pracuje się
      charytatywnie a nie pobiera wynagrodzenie. Poniewaz mam pojęcie ile
      kosztuje utrzymanie maleńkiego biura i nawet 2 pracowników, czy
      umowy-zlecenia, to chyba zbierają państwo na swoje zarobki. Więc
      gdzie jest to miejsce na dofinansowanie obiadów dla dzieci. Moze tak
      dokładnie nie wiem, ale gminy dopłacają i dzisiej do wyżywienia w
      szkołach. Będąc długie lata przewodniczącą Komitetu Rodzicielskiego
      w szkołach nie tylko podstawowych, to nawet Komitet sam wyławia
      takie dzieci ( bo zwykle one się wstydza własnej biedy ) i płaci za
      obiady i inne potrzebne rzeczy. Dzisiej znów w naszej pracy
      przyszedł Pan z tego stowarzyszenia. Dzień w dzień ktoś od nich
      jest. Ale dzisiej ten Pan co przyszedł ze Stowarzyszenia, no cóż
      raczej bym mu dała kanapkę a nie pieniądze.
      Jak bedę chciała w ten sposób zaistnieć charytatywnie to pójdę do
      którejś szkoły i zapłacę za miesiąć za obiady dla 1 biednego dziecka.
    • mati999919 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 14.10.08, 13:33
      Za chwilę to ja się zbulwersuję. Pracowniku Stowarzyszenia,
      ględzicie o czymś o czym nie macie pojęcia. Co? Koszty biura nie
      wzrastają? Informuję: z tygodnia nja tydzień wzrastają koszty
      utrzymania biura. Papier,tonery - te fenomenalnie poszły w górę.
      Koszty zwrotu dojazdów - jak piszę kandydat do pracy u Was. Wasze
      wynagrodzenia z narzutami. Jak charytatywne- to bez zarobków na
      takich akcjach. Ale dużo sponasorów. Wszędzie są drastycznie ścięte
      w Firmach koszty reklam i sponsoringu. Fundacje mają problemy.
      Fajnie jesli się Wam wiedzie. Ale wstyd, żeby za takie akcje brać
      wynagrodzenie! Tak. To trzeba iść do pracy gdzie rzeczywiście Firma
      płaci za pracę, a nie za to, że będzie się zbierać fundusze na
      dzieci i swoją pensję. Coś tu komuś się.....
        • Gość: BDń Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:29
          Powiem wam wszystkim tak... pracowałam tam jakis czas i mam mieszane uczucia co
          do tego stowarzyszenia. na początku wszystko pieknie, czlowiek ma wrazenie ze
          robi cos dobrego, pomaga tym dzieciakom.ale tak naprawde nigdy sie nie dowiemy
          jak to tak do konca działa. my chodzimy, pozyskujemy środki po czym przynosimy
          woreczki z pieniedzmi z ktorych dostajemy wynagrodzenie...kazdy dostał swoja
          kase, a co z resza? nigdy nie widziałam jak i ile pieniedzy trafia do domów
          dziecka. zdarzalo sie rowniez tak ze ludzie zamiast pieniedzy dawali ubrania lub
          jakies inne rzeczy i lezaly tak w biurze przez pare miesiecy. pozniej odeszlam i
          nie wiem co sie z nimi stalo. podobala mi sie tam atmosfera, chodz musze
          przyznac ze zawiodla sie na ludziach z ktorymi pracowałam. takie niby przyjaznie
          itp. myslicie ze ktos tam jeszcze o mnie pamieta? jedna osoba... nie moge
          powiedziec ze jest tam zle czy cos. ale ja nie lubie nie jasnych sytuacji a tam
          jest ich pełno... pozdrawiam
    • babajaga206 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 19.10.08, 13:01
      jedna wielka pomyłka byłam na niby spotkaniu klamczuchy i nic więcej,a co do
      biura w łodzi to maja tylko do konca pazdziernika poniewaz nie płacili za czynsz
      i dali im wypowiedzenie-sprawdzone ale wiem ze juz nie dlugo ktos sie tym zajmie
      ludzie nie dajcie sie wkręcić ja czułam sie jak zwykły złodziej,mam nadzieje ze
      zapłacą za nasz stracony czas oszusci!!
      • Gość: lipaaaa Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.chello.pl 24.11.08, 14:29
        hej
        ja wlasnie zadzwonilam do nich i pani zaprosila mnie na rozmowe, ale
        nie pojde bo to obrzydliwe:( juz kiedys w innym miescie dalam sie
        nabrac i poszlam na dzien probny w podobnej firmie. tyle ze mielismy
        promowac sprzet AGD. okazalo sie ze kolezanka wciskala staruszkom
        gabke do kapieli za 10 zl, ktore podobno mialo trafic do dzieci:) na
        dodatek zawiezli nas do jakichs wsi ok 100 km od siedziby firmy. i
        chodzilam z moja "trenerka" a ona klamala ludziom w oczy. a jak nie
        chcieli dawac to po zamknieciu drzwi bluzgala na nich i mowila ze
        serca nie maja:)!!!!!! KTO TU NIE MA SERCA???? bo ja cierpialam
        straszliwie w chwili, kiedy starszy pan ze lzami w oczach mowil nam
        ze nie ma na chleb, renta bedzie dopiero za 2 dni i ze niestety
        bardzo przeprasza ale nie moze pomoc!!!!!!! KOSZMAR i jesli to
        przeczytacie to blagam,,,,, nie "pracujcie" dla takich oszustów
    • Gość: Bałwanelli Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.12.08, 13:29
      Uwaga, proszę Państwa. To stowarzyszenie, a właściwie firma, ma już
      problemy. Urząd Miasta Gdańska wystosował zawiadomienie o
      wykroczeniu, osobiście też to zrobiłam. Policja już działa w tej
      sprawie.

      Zbiórka pieniędzy, którą oni prowadzą, jest nielegalna (TRZEBA MIEĆ
      NA NIĄ ZEZWOLENIE!!!). Proponuję osobom, które natkną się na
      tych "wolontariuszy" zgłaszać to do urzędu miasta, w którym ich
      spotkają. Można to zrobić e-mailowo!

      ONI POPEŁNIAJĄ WYKROCZENIE!!!
      • gonia_sz86 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 10.01.09, 17:45
        Witam:)))
        A ja powiem tak nawet jezeli jest to złotowka(na DD) to i tak jest duzo....nawet wysylajac sms na fundacje TVN dajesz zarobic Państwu!!!bo operatorzy zrzekaja sie oplat ale vat idzie dla Państwa!!i co Wy na to???takze nie dziwcie sie ze ta kasa jest rozkladana....sama tam pracuje i jestem bardzo zadowolona;)moze i jest czasami ciezko ale warto...a jak ktos jest leniem to sie nie dziwie ze mu sie nie podoba...kolega wypisal etapy awansu...takze do roboty a nie sie skarzycieze nie ma pracy...i sadze ze nie ponizamy sie..my dajemy szanse i mozliwosci dla ludzi..a co oni sobie mysla?!?! nie wiem, ale wiem ze bardzo fajnie nie jednokrotnie sie przylaczaja!!!a w innych fundacjach idzie przewaznie 20gr z tych 5zl takze sadze ze my naprawde pomagamy tym bardziej ze sprawdzalam wszystko przed podjeciem tej pracy!!!ludzie tu sie nie ma czego wstydzic zeby awansowac trzeba troszke sie wysilic!!!!nie ma nic za darmo!!!to nie bajka!naprawde uwazam ze warto sprobowac a nie sluchac sie innych!!!a jesli chodzi o szefostwo to jeszcze w zyciu takich fajnych nie mialam!i przestancie sie czepiac i narzekac tylko bierzcie sie do roboty:)
        pozdrawiam wszystkich tych ktorzy chca sprobowac pomimo tych wypowiedzic!!!wytrwałosci zycze:))
    • Gość: gościu Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.sttb.pl 11.01.09, 21:24
      jestem ciekawy czemu juz nie ma tego stowarzyszenia w Łodzi i Gdańsku.Pozatym co wy mowicie o jakimś pomaganiu jak ludzie tam pracujący sami sie wypowiadają że ich kompletnie pomaganie nie obchodzi pracują tam bo sie dobrze zarabia.Podziwiam tych ludzi za prace,taką prace,bo to cieżki kawałek chleba latac tak po miescie non stop.Naprawde godne podziwu.Dzisiaj jest wielka orkiestra i mysle że to jest wartościowe przedsięwzięcie,pewnie ktos powie jak to kiedyś słyszałem że Owsiak lata helikopterem haha jak ktos porównuje działanie Owsiaka do tej firmy handlujacej długopisami to spoko gratuluje.Pozatym z kad wiecie ile przyznaczają inne fundacje i stowarzyszenia to ze wam ktoś tak powiedział to nie znaczy ze tak jest,no ale pranie mózgu przez pana K codzinnie rano i popoludniu robi swoje...kiedys sie otrzaśniecie po tym wszystkim i jak sie zastanowicie nad tym wszystkim to bedzie wam sie smic chcialo z samych siebie.Czemu sami sie nie przyznacie ze sprzedajecie długopisy i jest to czysty handel.Szkoda że w statucie jest napisane ze pracują tam wolontariusze a stowarzyszenie nie prowadzi działalnosci gospodarczej.Jeśli tam pracujecie to zapoznajecie sie ze statutem,bo w 90 procentach żeczywistość jest inna niż to co tam jest napisane.Pozdarwiam.PS:myśle ze każdy powinien raz w życiu pojścia do tego stowarzyszenia i popracować spradzić swój charakter i siebie czy potrafi w zywe oczy kłamać.
    • Gość: zamyślona Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.chello.pl 12.01.09, 09:24
      Witajcie,
      czytam i oczom nie wierzę... jak można nazwać pozyskiwanie sponsorów zwykłym
      "żebractwem", to jest praca ludzi zatrudnionych w Stowarzyszeniu... trzeba
      pomagać domom dziecka!!
      znam osobę, która tam pracuje i po 3 miesiącach umowy zlecenie dostała umowę o
      pracę z możliwością awansu... więc myślę, że to ciekawa oferta, fakt-
      wynagrodzenie jest prowizyjne, ale jak komuś to nie pasuje, to niech poszuka
      czegoś innego, a nie głupoty wypisuje na temat stowarzyszenia!! Nikt Cię nie
      zmusza, żebyś tam pracował.
      ja absolutnie popieram to stowarzyszenie!!
      pozdrawiam
    • rozowy.moherowy.beret Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 12.01.09, 12:05
      Skoro pisze tu tyle podstawionych osób chwalących działalność tego
      stowarzyszenia, jako niezwykle pomocnego społeczeństwu, to
      chciałabym się dowiedzieć, dlaczego jako szanujące się
      stowarzyszenie nie publikuje:

      1) Sprawozdania finansowego za zeszły rok, gdzie jest dokładnie
      opisane, ile zostało zebranych pieniędzy, skąd się wzięły, kto je
      dostał i w jakiej ilości. Tymczasem na stronie internetowej można
      znaleźć jakieś mętne podziękowania od kilku domów dziecka za
      przekazanie kwoty pieniędzy, którą skrzętnie wymazano.
      Stowarzyszenie, które się szanuje, od razu zamieści ile, co i komu
      dało. 500 zł to i ja mogę przekazać, a potem chodzić i pokazywać
      podziękowanie z wymazaną kwotą.

      2) Dlaczego nie wiadomo, ile zarabia prezes i personel tego
      stowarzyszenia? Przecież to też powinno być wykazane w takim
      sprawozdzaniu. Szanujące się stowarzyszenie przekazuje takie
      informacje do publicznej wiadomości, żeby było wiadomo, czy ich
      działalność jest przejrzysta i uczciwa.

      3) I pozostaje ostatnia kwestia, czyli nielegalne zbiórki pieniędzy,
      szeroko tu omawiana. Tutaj już nie będę się rozpisywać.

      Polecam szerokim łukiem omijać pracowników tego stowarzyszenia, bo
      wolontariuszami to oni nie są!
        • Gość: gosie Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 21:36
          bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=137570&p=daneOgolne
          na tej stronie powinny sie znalezc informacje o finansach stowarzyszenia jest jeszcze kilka takich stron na zadnej nie ma informacji,pozatym na tej stronie i w statucie jest napisane że stowarzyszenie nie prowadzi dziłalnosci gospodarczej a prowadzi i że pracuja tam wolontariusze a nie pracują.Ktoś zadał pytanie ile zarabiaja szefowie?????Szef albo jak kto woli kierownik dostaje 2.200 plus prowizja ze sprzedazy dlugopisów ktore sprzeda jego grupa która wytrenował proste jak but czyli koło 4 tysiecy taki kierownik średni ale mysle że wice prezes jakies 6 tysi a prezes 8,a szeryf hhhhhmmmm a któż to wie.......

          lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/886584.html
          Proponuję jeszcze raz lekture tego artykułu ona mówi wszystko jak jest.Najlepsza jest płenta pani dyrektor domu dziecka,szkoda że nie poznałam pracowników tego stowarzyszenia bo bym im powiedziała ze moje dzieci nigdy nie głodowały.Bo prawda jest taka że to branie ludzi na litość że głodne dzieci itd....a dzieci w domach dziecka nie głoduja i wbrew pozorom wcale żle nie maja,niestety ludzi pracujacy w stowarzyszeniu sa tak zajeci sprzedawaniem dlugopisów że nie maja czasu i pewnie ochoty odwiedzic domu dziecka a może trzeba było pójść i zobaczyć.
          Przytocze jeszcze slowa osoby pracujacej w domu dziecka,,przepraszam ale dzieci w domach dziecka nie głoduja i żle nie maja niczego im nie prakuje sa prywatni sponsorzy itd''.Zresztom sam ostanio poznałem osoby z dumu dziecka i osoby które już w nim nie mieszkaja bo juz są dorosłe,same to potwierdzają a nawet mówią że to ich denerwuje że ktos nabija sobie kase na ich krzywdzie ale tu nie chodzi o głód tylko o rodziców a stowarzyszenie sprzedaje dlugopisy bo dorzywia dzieci które nie sa głodne.To jest śmieszne i to jest żerowanie na ludzkich uczuciach bo ludzie a szczególnie polacy nie liczac patologi kochają dzieci.....
              • ladymarina1 Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? 11.03.09, 13:21
                JAK BUDOWA "CEPA" A NIE CAPA TY MATOŁKU... CIENKI BOLEK Z CIEBIE
                BO SOBIE NIE PORADZIŁEŚ/ŁAŚ I TERAZ PIE...SZ TAKIE GŁUPOTY NA
                FORACH CIEMNIAKU... JAK CHCESZ TO WPADNIJ DO MNIE DO BIURA TO
                POGADAMY CIENIASIE ZOBACZYMY JAKI JESTEŚ MOCNY STOJĄC TWARZĄ W TWARZ
                Z LUDZMI, KTÓRYCH TAK OCZERNIASZ. PAMIĘTAJ, ŻE GADAJĄC BZDURY NIE
                ZBUDUJESZ SWOJEJ CHWIEJĄCEJ SIĘ OSÓBKI BĘDĘ CIĘ NAZYWAĆ OD DZIŚ MAŁY
                MIKI
                • Gość: no problem Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 20:15
                  poprostu nie rozumiem czemu nie chcecie sie przyznac ze jest tak jak napisalem no przeciez ja tego nie wymyslilem no ludzie zastanowcie sie nad soba poco to dalej udawac,bez problemu stane przed toba pokaze ci to zeznanie podatkowe i moge powiedziec powtorzyc i nie wiem co jeszcze zrobic dac wywiad do gazety podajac swoje dane,pozatym ty mnie doskonale znasz jak sadze i ja cie nie oczerniam tylko opowiadam o tym co tam widzialem i niestety jest wiecej osob ktore to potwierdza a czesc sie wstydzi tego ze tam pracowala i miala z wami jaka kolwiek stycznosc,mozesz mnie nazywac cieniasem z twoich ust mnie nie rusza.Kazdy kto przeczyta twoja wypowiedz stwierdzi bo twoim agresywnym tonie i prostactwie ze to ja mam racje i nikt juz nie uwiezy w to ze jestescie wspaniali pomagacie itd,bo co boss nie sypia w hotelach w lodzi nie bylo placone za mieszkanie a podatek odemnie zostal zaplacony tak jak trzeba,a no i bonusy nie ma ich????????Zastanow sie szczerze sobie odpowiedz na te pytania na wszystkie jest odp twierdzaca o i wlasnie tak jestescie uczciwi a jesli uwazasz sama to sie oszukujesz ale takim ludziom jak ty jest latwiej..........
    • Gość: gosie Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 16:07
      Oczywiście stowarzyszenie nie łamie prawa i ja tego nie powiedziałem jeśli chodzi o moją wczorajszą wypowiedź.Ale to co napisałem jest w 100% prawdą,chociaż jest tam wiele uchybień itd ale to zamało dla prokuratury a jak narazie skarbówka chyba nie wie co sie tam dzieje ile kasy zbierają pracownicy a potem od jakich smiesznych pieniedzy są płacone podatki,niestety trafiła do mnie deklaracja podatkowa z tego stowarzyszenia i wiem jak to wyglada i jak sie rozliczają z fiskusem.Znowu odpowiedź osoby podstawionej czyli PIS destroyer mnie to koło ch.... lata co oni tam wyprawiają ale dane które podałem są prawdziwe zapraszam na rozmowe kwalifikacyjna i dzień zapoznawczy zaraz po wam zaproponują etat i 2.200 plus prowizja.Nie rozumiem tej złości i mówienia że ktoś kogoś pomawia skoro tak jest jak napisałem a przecież nikogo nie obraziłem nie wyzwałem i nie zniesławiłem więc oco chodzi.Cały paradoks polega na tym że jest to zdgodne z prawem gdyz dlugopisy mozna sprzedawac nawet i po 10 złotych,ponosi sie koszty lokali mieszkan wyjazdów prezesow i co zostanie przyznacza sie na dzieci które wcale nie są głodne.Od dawna wiadomo że stowarzyszenia i fundacje to świetne pralnie pieniędzy,a z tego powodu że nie defrauduja państwowych pieniedzy to nikt im sie do tyłka nie dobierze,bo to indywidualna sprawa każdego co ze swoimi pieniędzmi robi czy je wrzuci do wisły czy kupi dlugopis za 5 złotych.
      • Gość: osoba Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.11, 22:15
        Pracowałam w Stowarzyszeniu i jest mi wstyd, że oszukiwałam ludzi.
        Pod hasłem pomocy dzieciom prezes i jego zastępca niezłe pieniadze zarabiają.
        Codzienne wmawianie pracownikom o ich wyjątkowości, szlachetności zakrawa na kpinę.
        Dowody wpłaty, które ukazały się po Uwadze w TVN są z 2008 roku - skromna pomoc dla niedożywionych dzieci.
        Sumy wpłaty są śmieszne a miesieczne utargi Stowarzyszenia są całkiem niezłe.
        Pani Prezes wakacje spędza za granicą i dobrze sie ma z zarobionych obiadków dla dzieci.
        Czarowanie o awansie, etacie to bzdury. Ten jest dobry i wygody, kto dużo sprzedaje i przytakuje władzy.
        Ostrzegam wszystkich szukających pracy OMIJAJCIE STOWARZYSZENIE SZEROKIM ŁUKIEM
        NIE DAJCIE SIĘ WKRĘCIĆ I OSZUKAĆ
        Niewygodni są natychmiast usuwani.
      • Gość: Malina!!!!!! lanie wody IP: *.centertel.pl 06.07.10, 23:02
        Hej byłam dziś na rozmowie kwalifikacyjnej i co się okazało. Dzujam
        siedziby tej że organizacji a to była stara kamienica, nawet szyldu
        nie maja tylko tają małą papierową karteczkę przy domofonie, to już
        wzbudza podejrzenie. Mało tego jestem etapie rozmowy, zaprosili mnie
        na 2 i nawet nie chcieli powiedzieć na jakie stanowiska mają wakaty,
        dużo tam tajemnic jest ale jak finał jest taki ja przeczytałam w
        inych postach to się nie dziwie że wprost nie mówią wszystkiego.Nie
        idę jutro w tzw. teren, pani w biurze mnie zmyliła dla mnie
        pozyskiwanie sponsora to nie sprzedawanie długopisów na ulicy, ta
        pani nazywa sie presesem a nie wie kto to jest sponsor haaha. Bo ja
        np wiem że sponsorów złapanych na ulicy to dziewczyny do towarzystwa
        mają lub galerianki a nie prawdziwy handlowiec z doświadczeniem. Nie
        polecam . pozdrawiam
    • Gość: daguśka Re: Stowarzyszenie 'Serce za Serce' - praca ? IP: 94.254.222.* 04.02.09, 14:23
      Byłam tam miesiąc temu i podziękowałam po rozpoczęciu dnia
      próbnego.Pierwsze wrażenie-zatysfakcjonujące ale póżniej gorzej. Ta
      sama gadka o stanowiskach i płatnościach. Dzień próbny wygladał
      tak:wszyscy przyszli na 9 i zostali podzieleni na grupki kilku
      osobowe w tym jeden opiekun pracujący w tej fundacji. Następnie
      kierunek kiosk po bilet zeby moc sie poruszac po warszawie i
      wchodzic do sklepów i różnych instytucji i prosic o wsparcie
      finansowe dla tej fundacji...a jak zaptałam czy moja praca ma na tym
      polegać powiedziała mi opiekunka ze wieczorem po skonczeniu dnia
      próbnego wszystkiego sie dowiem i zadecyduje kierowniczka. Jakie
      stanowisko mogłam dostać?chodzenie po sklepach bo zadnych innych
      stanowisk nie ma. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka