Gość: Niemiec
IP: ftpproxy.DeutschePost.de:*
22.08.03, 12:35
Czy nie uwazacie, ze w Polsce jest o wiele za duzo dyrektorow, prezesow
itp. ? Tylko kto w takim razie wykonuje polecenia dyrektorow ? Na jednego
dyrektora przypada w Polsce chyba 1 pracownik. Ja pracuje (w RFN) wprawdzie
na stanowisku kierowniczym, jesetm po studiach ekonomicznych, lecz
pojecie "stanowisko kierownicze" jest w RFN rozumiane inaczej. Ja jestem
raczej KOORDYNATREM. Nikomu nie przyszlo by na mysl by dyrektor mial
sekretarke (robiaca mu kawe) i caly sztab ludzi, ktorzy dla niego pracuje.
Chyba ze juz bardzo, bardzo wysoko, szef koncernu... Mysle, ze tu jest pies
pogrzebany, jesli chodzi o polska produktywnosc, za duzo Zarzadcow itp i to
jeszcze jako "Panowie na wloscich". Bylem w 1999 roku Szefen na Polske
jednego z b.znanych koncernow w Warszawie. Wlasnym oczom nie wierzylem w to
co zastalem. Teraz koncern ten przynosi juz zyski w Polsce, a tzw. byli
dyrektorzy zaczeli w koncu pracowac majac konkretne zadania i kawe gotuja
sobei teraz sami pracujac w biurach wieloosobowych. Praca nie polega na
zarzadzaniu, to tylko maly wycinek koncernu. Praca polega na konkretnych
zadaniach. I jak w Polsce moze byc lepiej ???