Gość: weritas
IP: *.chello.pl
31.03.08, 15:17
4 miesiące temu zdecydowałam się odejść z pracy - bo niesatysfakcjonujaca,
poniżej moich możliwości, mało płatna. Kończyła mi się umowa na czas określony
i nie chciałam sie pakować w pracę na umowę na stałe. Czułam, że to będzie
pętla u szyi, że utknę tam na zawsze. Niestety po rozmowach widzę, ze
potencjalni pracodawcy nie za bardzo wierzą w taka wersję. Mówią, ze większość
ludzi ma inną pracę zanim odejdzie. Ostatnio powiedziałam, że ja nie jestem
taka jak większość ale nie wiem czy to działa na moja korzyść. Możecie cos
poradzić?
A poza tym to nie mogę znaleźć pracy takiej jaka bym chciała i już czuję
presje, nerw i strach, że mi się nigdy nie uda.