Gość: mela
IP: *.acn.waw.pl
08.04.08, 14:25
3 rozmowy, te same pytania, dogłębne o zainteresowania (śmieszne), no i ten
oddział przy ul. Fabrycznej. Dwie szare, nawiedzone 30-tki w swetrach, jedna
lepsza od drugiej, mierzące wzrokiem nienawistnym, może to pogarda dla
młodszych, ładniejszych i lepiej ubranych? nie wiem, ale pierwsze wrażenie
straszne. Jeszcze tak nieprzyjemnej rozmowy nie miałam. Zero uprzejmości.
Jakaś deprecha zakompleksionych panienek? kto to wie. Oczywiście telefonu
brak, od razu wiedziałam, że tak będzie. W oddziale przy Mokotowskiej już
lepsza atmosfera i przynajmniej człowiek nie czuje się jakby przyszedł
zawracać d....