studiuję żeby zostać sekretarką

IP: *.sonata.waw.pl 13.09.03, 13:56
Rok po maturze pałętałam sie po Warszawie bo myślałam, że uda mi się znależć
jakaś biurową pracę. Rodzice jak najbardziej chcieli żebym sdudiowała,
cokolwiek tyllko wybiorę, a ja głupia myślałam, że znajdę pracę z której
całkiem sama się utrzymam. Naiwnie sadziłam, że średnie wystarczy, żeby
zostać sekretarką... Niedługo półżniej poszłam do Canossy. Mieszkam z
rodzicami. Zdałam na dzienne ale dalej chcę być sekretarką. Wróciłam jednak
świadoma tego, że muszę najpierw skończyć studia uniwersyteckie. Czy to
normalne, że bez tego obecnie ani rusz???
    • Gość: pracownik Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 13.09.03, 16:25
      a cos ty glupia myslala?
    • Gość: rena sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.03, 18:06
      Bardzo dobrze cię rozumiem. od 2 lat szukam pracy sekretarki. mam tylko
      wykształcenie średnie, bo na studia mnie nie stać, a na dzienne nie mogę sobie
      pozwolić.Skończyłam kurs dla sekretarek, ale mam bardzo krótkie doświadczenie
      (2 miesięczne) na tym stanowisku, dyskwalifikuje mnie wykształcenie i słaba
      znajomość języka. ale moje koleżanki nawet bez tego znalazły pracę biurową.
      miały dobrych znajomych. a ja chciałabym poprostu znaleź pracę biurową by mieć
      lepszy start. mogę nawet przynosić kawę ale bym miała wpisane w umowie chociaż
      pracownik biurowy. a nie, mam tyrać w sklepie, 7 dni w tygodniu i moja droga
      kariery będzie prowadziła do zostanie kierowniczką zmiany w supermarkecie. ale
      niestety mamy trudne czasy i wcześniej czy później będę musiała zdecydować się
      nawet na taką opcję. ciesz się że możesz spokojnie studiować. masz jakies
      perspektywy. bo ja bez pracy nie mam co marzyć o studiach. mamy nienormalne
      czsy. praca sekretarki nie wymaga wyższego wykształcenia. język rozumiem.ale
      studia śą potrzebne by rozmawiać przez telefon, redagować pisma czy parzyć
      kawę???!!! śmieszne.
      • beata_ Re: sekretarka z wyższym wykształceniem 14.09.03, 20:09
        Gość portalu: rena napisał(a):

        [...]
        > praca sekretarki nie wymaga wyższego wykształcenia. język rozumiem.ale
        > studia śą potrzebne by rozmawiać przez telefon, redagować pisma czy parzyć
        > kawę???!!! śmieszne.

        Praca sekretarki, to nie tylko te trzy czynności (i żeby nie było
        nieporozumień, nie mam na myśli żadnych umizgów do szefa), ale fakt faktem -
        wyższe wykształcenie nie jest w tej pracy konieczne.
      • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 14.09.03, 22:08
        kochana, praca sekretarki nie polage na parzeniu kawy! nie rzyjemy w latach 80-
        tych! zejdz na ziemie!
        • Gość: nauczyciel Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.acn.pl 14.09.03, 22:54
          Naucz się ortografii!!! Tego uczą w podstawówce.
        • Gość: rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:57
          kochany, ty mi nie mów co należy do obowiązków sekretarki w tych czasach, bo ja
          w przeciwieństwie pewnie do ciebie żyję w XXI wieku, nie jestem zacofana. naucz
          się ortografi to możemy gadać.


          a w odpowiedzi na dalsze odp.
          w przeciwieństwie do waszych znajomych i chłopaków mam tylko średnie i zero
          perspektyw na dalszą naukę, ponieważ nie stać mnie. a jak pójdę do supermarketu
          to zarobię 600 zł i nawet na szkołę nie starczy ( moje kosztuję 780 zł
          psychologia) a co dopiero opłacić rachunki i mieszkanie (nie mieszkam z
          rodzicami)a jak chciałam pracować w jakimś zwykłym sklepie z ciuchami to praca
          7 dni w tygodniu. gdyby w supermarkecie można było zarobić chociaż z 1200 zł to
          pewnie.a moi rodzice mi nie pomogą. rzeczywiście z doktoratem w supermarkecie
          to kiepska perspektywa, ale jest mały plus:już ten doktorat ma.
          • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 18.09.03, 04:41
            ojejku, tylko srednie ma i pracy za krocie oczekuje! takie sa realia, srednie
            niczego ci nie daje, masz mature, a co potrafisz robic? masz wiedze ogolana ale
            to malutko! teraz serio, pomysl o pracy hostessy - na Slasku 6-8 zl/h w
            Warszawie pewnie wiecej. pcacowalam w ten sposow (tak roszaj zenski) co dalo mi
            1500 - 1800 zl na miesiac + bonusy z firmy (proszki, pasty, sery itd)
            za blad przepraszam, to byla literowka biorac pod uwage, ze ucze sie pisac na
            laptopie i nie mam polskich znakow
            • Gość: rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 21:13
              za jakie krocie. i skąd wiesz jakie mam wykształcenie, wyobraź sobie że nie
              ogólne. pracowałam jako hostessa i nie mam już zamiaru umizgiwać się do kogo
              popadnie.a co potrafie robić. napewno wiecej niz stanie na hali supermarketu.
              wyobraź sobie że pracowałam jako sekretarka.
              ile ty masz lat że uczysz się dopiero pisać co? a polskie znaki nie są
              potrzebne by napisać "ż" mozna bez kropki, ale chyba nie douczona jesteś. i
              bedziesz mi mówić co umiem a co nie i jakie mam wykształcenie a sama hostessą
              jest.
              cholera.
              • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 04:10
                naucz sie czytac, napisalam, ze bylam hostessa,
                a wzmianka o srednim wyksztalceniu byla dla autorki tego postu, a nie do
                ciebie, nie znam cie i nie obchodzi mnie jakie masz wyksztalcenie!
                ps o literowkach slyszalas madralo?
                no i gratuluje posady sekretarki, szczyt marzen!
                • Gość: rene Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 11:58
                  wyobraź sobie że bardzo lubię posadę sekretarki, lepsze to niż hostessa czy
                  supermarket.i nie jest to nic wstydliwego. i o literówkach słyszałam,
                  sekretarka musi wiedzieć o tym, ale u ciebie "rz" to napewno nie jest literówka
                  tylko błąd ortograficzny. ale nie na temet twojej tragicznej pisowni jest ten
                  post. ty chyba cały czas nie rozumiesz o co chodziło autorce tego postu.
                  wytłumaczyć? chodzi nam o to że chcemy rozpocząć prace sekretarki by jakos
                  zacząć kształtować swoją ścieżkę kariery zawodowej. ale chodzi o to, ze
                  wymagane jest wyższe wykształcenie, papierek. a to już chyba przesada.
                  a jeżeli o wykształceniu było do autorki tego postu to sorry.
                  • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 14:23
                    nie bede ci sie tlumaczyc z moich literowek czy bledow
                    mojego postu tez nie zrozumialas blyskotliwy rozumku... chodzi mi o to, ze przy
                    takim bezrobiciu prawie wszedzie trzeba miec wyzsze wyksztalcenie i ja to
                    rozumiem. wiadomo, ze pracowawca woli lepiej wyksztalconego pracownika, ma
                    wybor i to wykorzystuje
                    ps. rozumiem zaczynanie sciezki kariery od posady sekretarki, nie ma w tym nic
                    zlego ale niech ludzie sie nie dziwia, ze srednie wyksztalcenie jest niczym w
                    tej chwili. praca hostessy nie jest szczytem marzen ale w ten sposob mozna
                    zarobic na studia, nie sadzisz? i dodatkowy plus - pracujesz kiedy chcesz,
                    uczysz sie kiedy chcesz. mozna to pogodzic
                    • Gość: rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 15:40
                      ojjeejjj, rozumiem, że pracodawca wykorzystuje, że może wybierac i przebierać,
                      ale to nie jest sprawiedliwe. o to mi chodzi. a że trzeba sie z tym pogodzić,
                      nie da się zmienić świata to też rozumiem. ale nadal nie jest to fair. głupie
                      zasady rządzą tym światem.
                      a jeżeli chodzi o hostessy, to dziwie sie, ze tyle zarabiałaś. bo jak ja
                      pracowałam to praca była najwyżej 3 razy w tygodniu i jak wyciągnełam 500 zł to
                      sie cieszyłam.
                      • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 18:17
                        nikt nie mowi, ze swiat jest sprawiedliwy!
                        promocje w markro sa na 2 tygodnie. jak masz uklady (! tak, to tez jest
                        niesprawiredliwe) i cel (zeby stac kilka godzin przez kilka dni w sklepie
                        trzeba mie cel) to mozesz wyciagnac nawet wiecej.
                        sorry, nie chcialam cie obrazic piszac o rozumku itd ale wkurza mnie jak ludzie
                        maja pretensje (nie mowie, ze ty masz) bo nie moga znalezc pracy. "przyszla"
                        sekretarka mysle powinna znac jezyk obcy, nie moze znalezc pracy w swoim
                        zawodzie - daje korepetycje, zbiera kase, idzie na studia. trzeba w siebie
                        inwestowac, pomyslec, pocierpiec zeby w przyszlosci byc zadowolonym. pracuje w
                        znanej firmie i zarabiam duzo mniej niz porzecietna opiekunka dla dziecka.
                        zbieram doswiadczenie zeby potem na tym korzystac!
            • Gość: Della Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.k.mcnet.pl 23.09.03, 17:01
              A co ma piernik do wiatraka? Ja ma srednie (studium policealane)zarabiam ponad
              7.000 PLN na reke i jestem dyrektorem w zagranicznej firmie zatrudniajacej
              ponad 1.500 osob. Znalazl sie nastepny magister po prywatnej uczelni gdzie
              dyplomy daja za zaplate czesnego.

              Della





              Gość portalu: pracownik napisał(a):

              > ojejku, tylko srednie ma i pracy za krocie oczekuje! takie sa realia, srednie
              > niczego ci nie daje, masz mature, a co potrafisz robic? masz wiedze ogolana
              ale
              >
              > to malutko! teraz serio, pomysl o pracy hostessy - na Slasku 6-8 zl/h w
              > Warszawie pewnie wiecej. pcacowalam w ten sposow (tak roszaj zenski) co dalo
              mi
              >
              > 1500 - 1800 zl na miesiac + bonusy z firmy (proszki, pasty, sery itd)
              > za blad przepraszam, to byla literowka biorac pod uwage, ze ucze sie pisac na
              > laptopie i nie mam polskich znakow
              • Gość: Rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 21:25
                znowu całkowicie sie zgadzam z Dellą. właśnie o to mi chodzi, że mam cierpieć
                kiedy są takie osoby, które swoim wkładem, głową i osobowością są na wysokich
                stanowiskach. nie przez papierek. poprostu ktos dał im szansę i sie wykazali.
                pracę można znaleźć rzeczywiście, byle jaką za 600 zł. ale mozna tez znaleźć
                inna. i to chyba normalne, że nie chcę męczyc sie przez 5 lat by tylko skończyć
                studia tylko juz teraz pomału chcę dążyć do tego by sie piąć po szczeblach. nie
                mówię o wysokim stanowisku. czy praca sekretarki to aż tak dużo??????? akurat
                znam swój minus w znalezieniu tej pracy. jest nim język. i wiem że bez tego ani
                rusz. dlatego uczęszczam teraz na naukę angielskiego. ale wiem że są ludzie
                ktorzy i bez języka są sekretarkami. jestem troche rozgoryczona, ale cały czas
                kombinuje by to zmienić. a to że jest niesprawiedliwosć na świecie, to chyba
                nie musze się z nia zgadzać. o tym właśnie rozmawiamy. bo jak jest to wiemy,
                ale jak powinno byc to możemy właśnie tylko o tym pogadać.

                pozdrowionka. (dla Ciebie też Pracowniku:-))
              • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 22:48
                po 1.) nie ukonczylam prywatnej uczelni (a mgr mam - dla wyjasnienia)
                po 2.) jak jestes dyrektorem w zagranicznej firmie to zarabiasz 7 tys tylko
                dlatego, ze masz wyksz. policealne bo jak na "dyrektora" to pieniazki masz
                malutkie!
                • Gość: Della Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.k.mcnet.pl 24.09.03, 08:54
                  Niestety sie mylisz. Inni dyrektorzy w naszej firmie ktorzy maja papierek
                  zarabiaja mniej ode mnie majac taki sam staz w firmie oraz zblizone
                  doswiadczenie.

                  Della

                  Gość portalu: pracownik napisał(a):

                  > po 1.) nie ukonczylam prywatnej uczelni (a mgr mam - dla wyjasnienia)
                  > po 2.) jak jestes dyrektorem w zagranicznej firmie to zarabiasz 7 tys tylko
                  > dlatego, ze masz wyksz. policealne bo jak na "dyrektora" to pieniazki masz
                  > malutkie!
                  • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 24.09.03, 12:56
                    fajna firma :)
                    • Gość: Della Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.k.mcnet.pl 24.09.03, 13:00
                      Pracuje w niej od ponad 8 lat i szczerze mowiac nie wyobrazam sobie innej nawet
                      za wieksze pieniadze. Nie powiem caly dzien pracy (z reguly 10-11 godzin) to
                      jak jazda 200 km/h samochodem, ale ja jakos nie czułabym się dobrze w firmie
                      gdzie nic się nie dzieje.

                      Pozdrowienia
                      Della



                      Gość portalu: pracownik napisał(a):

                      > fajna firma :)
                      • Gość: pracownik Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.dyn.optonline.net 24.09.03, 13:06
                        i to tylko asystentka, w POLSKIEJ firmie i zatrudniaja 150 osob,
                        co myslisz?
                        myslisz, ze gdyby miala srednie i podstawy angielskiego to tez by tyle
                        zarabiala?


                        Re: Ile zarabiają asystenki z...
                        Autor: Gość: Melania IP: 217.153.45.*
                        Data: 24.09.2003 12:54 + odpowiedz na list



                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Ja jestem asystentką Prezesa w średniej wielkości firmie w Warszawie (firma
                        polska). Pracuję w niej od początku istnienia (7 lat). Firma zatrunia ok. 150
                        osób. Przzes na ogół bywapoza firmą. Ja pracuję po 10-12 godzin. Zdarza się
                        również, że jestem wlna po 6 godzinach (ale to sporadycznie). Mam wyższe
                        wykształcenie, 2 dyplomy studiów podyplomowych, biegle 2 języki i 40 lat.
                        Zarabiam 15.000 PLN. Czasam mam tej roboty dość... ale w życiu nie można mieć
                        wszystkiego jednocześnie.
                        Melania

                        • Gość: Della Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.k.mcnet.pl 25.09.03, 08:03
                          Dlaczego tylko asystentka? W niektorych firmach pozycja asystentki jest o wiele
                          wyzsza niz dyrektorow dzialow, poniewaz maja one dostep do wielu strategicznych
                          dla firmy informacji przed reszta pracownikow. Na pewno wazne jest to, ze
                          Melania pracuje w firmie od samego poczatku, wiec zna ja od podszewki. Nie wiem
                          czy wyzsze wyksztalcenie ma wplyw na jej wysokie zarobki, poniewaz moim zdaniem
                          zalezy to od zakresu jej obowiazkow (byc moze wykonuje takie prace, ktore
                          wymagaja specjalnych umiejetnosci np. skomplikowane analizy finansowe), ale
                          pewnie ma przynajmniej w jej firmie.

                          Pozdro
                          Della
      • Gość: kris Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: 217.97.165.* 15.09.03, 14:17
        pociesz sie tym, ze np. moja dziewczyna bardzo się ucieszy, jak dostanie pracę
        właśnie w markecie (nawet przy kasie), a dziewczyna ma skończone studia no
        paromiesięczne doświadczenie
        • Gość: karla Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: 195.94.193.* 15.09.03, 14:54
          A mój chłopak idzie do pracy na sprzedawcę do supermarketu. Studia skończył
          nawet doktoranckie (otwarty przewód doktorski na SGH) i co? Musiał, bo nikt nie
          chciał go przyjąć do pracy, a "znajomości" nie ma. Boją się, że ktoś mądrzejszy
          się może trafić? A i tak płacimy za to wszyscy, bo akurat jego "Państwo"
          wykształciło. W sumie zawsze jeszcze gorzej może być...
          • Gość: rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:59
            a w odpowiedzi na dalsze odp.
            w przeciwieństwie do waszych znajomych i chłopaków mam tylko średnie i zero
            perspektyw na dalszą naukę, ponieważ nie stać mnie. a jak pójdę do supermarketu
            to zarobię 600 zł i nawet na szkołę nie starczy ( moje kosztuję 780 zł
            psychologia) a co dopiero opłacić rachunki i mieszkanie (nie mieszkam z
            rodzicami)a jak chciałam pracować w jakimś zwykłym sklepie z ciuchami to praca
            7 dni w tygodniu. gdyby w supermarkecie można było zarobić chociaż z 1200 zł to
            pewnie.a moi rodzice mi nie pomogą. rzeczywiście z doktoratem w supermarkecie
            to kiepska perspektywa, ale jest mały plus:już ten doktorat ma.



          • Gość: Robo Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: 157.25.139.* 17.09.03, 12:59
            Wszyscy tacy wykształceni? To, dlaczego nie otwieracie własnego interesu? Tylko
            przyjmujecie się do pracy gdzie dyryguje wami właściciel po podstawówce. Czego
            was uczyli że będziecie zaraz na kierowniczych stanowiskach i dużo zarabiali? I
            to jest błąd, o to mam żal do nauczycieli oraz naszych prominentów. Za jakiś
            czas latać po ulicach będą sami magistrowie.
            • Gość: rena Re: sekretarka z wyższym wykształceniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 21:03
              a uważasz, że sekretarka to wysokie stanowisko????????
              śmieszne!!!!!!!!!!!!:-)))))))))))))))))))))))))))))
              i co masz na mysli duzo zarabieć? 600 zł to dobry start uważasz?? można za to
              przeżyć? chodzi o godne zarabianie, nie o miliony.
    • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 23.09.03, 10:03
      Nawet studia nie pomoga jezeli nie znasz jezyka, nie umiesz myslec i nie masz
      zmyslu organizacji (to podstawy). W mojej fimie caly dzial faktur studiuje
      marketing & zarzadzanie i prawde mowiac nie wiem po co, skoro wiekszosc z tych
      dziewczyn nadaje sie tylko do wypisywania faktur (zadnych checi do nauki nowych
      rzeczy a tym samym awansu, zadnych checi do zwiekszenia swojego zakresu
      obowiazkow, ale i tym samym odpowiedzialnosci). Ja sama nie mam dyplomu wyzszej
      uczelni tylko studium policealne (w naszej firmie na cale szczescie icza sie
      umiejetnosci a nie papier), ale zdaje sobie sprawe, ze w wiekszosci firm trzeba
      posiadac papier, nie zamierzam jednak studiowac tylko po to, zeby pracodawca
      mogl wlozyc kopie mojego dyplomu do akt osobowych.

      Della
      • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 12:04
        Całkowicie sie z toba zgadzam. szkoda, że tak mało firm nie patrzy na cechy,
        które są nie odzowne w zawodzie tylko na papierek. a on przecież niczego nie
        gwarantuje.
        • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 23.09.03, 15:24
          No wlasnie u mnie 85% pracownikow posiada dyplomy wyzszych uczelni a zdania
          biedacy po polsku sklecic nie potrafia, ze juz o bledach ortograficznych nie
          wspomne.

          Pozdrawiam
          Della



          Gość portalu: rena napisał(a):

          > Całkowicie sie z toba zgadzam. szkoda, że tak mało firm nie patrzy na cechy,
          > które są nie odzowne w zawodzie tylko na papierek. a on przecież niczego nie
          > gwarantuje.
          • Gość: Rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 15:46
            no właśnie. ja też takich znam. ale pracodawcy patrzą niestety na papierki. ja
            np. uwielbiam organizować, uczyć sie ale zauważyłam że pracodawców to nie
            interesowało. angielski to rozumiem. unia i te sprawy.
            • Gość: pracownik Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 22:44
              papierek papierkowi nie rowny, inaczej patrza na SGH a inaczek na uniwersytet
              w "pcimiu dolnym" dobra szkola daje wiedze praktyczna i tepretyczna. latwiej
              pracownikowi zwrocic uwage na poszczegolne rzeczy niz uczyc od ZERA. czy to
              zle? po to studiuje i inwestuje w siebie, zeby latwiej znalezc prace
          • Gość: pracownik Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 22:56
            wiec jako dyrektor tej firmy, dlaczego zatrudniasz 85% osob z wyzszym
            wyksztalceniem skoro nawet zdania sklecic nie potrafia? dlaczego w twojej
            firmie na ma 90% niesamowicie uzdolnionych ze srednim !?
            • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 24.09.03, 09:03
              Ja nie zatrudniam od tego jest dzial HR, natomiast jeżeli chodzi o pracowników
              ze średnim wykształceniem to sama pewnie wiesz, że perełki trafiają sie rzadko.

              Della

              Gość portalu: pracownik napisał(a):

              > wiec jako dyrektor tej firmy, dlaczego zatrudniasz 85% osob z wyzszym
              > wyksztalceniem skoro nawet zdania sklecic nie potrafia? dlaczego w twojej
              > firmie na ma 90% niesamowicie uzdolnionych ze srednim !?
              • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 11:53
                Z wyższym wykształceniem i naprawdę reprezentujący cos soba to też perełki.
                • Gość: Rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 12:29
                  A wogóle to nie chodzi o wyższe czy średnie wykształcenie, tylko o to czy osoba
                  ma otwarty umysł, chce sie uczyć, sama szuka wiedzy, jest ciekawa swiata, nie
                  boi sie nowosci i trudnosci. czyli to o czym pisaliśmy wczesniej.
                  • Gość: pracownik Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 24.09.03, 12:58
                    zgadzam sie ale nikt na to nie patrzy, moze nasz "dyrektor" wypowie sie
                    dlaczego?
                    • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 24.09.03, 13:07
                      Widać trafiacie na ograniczonych pracodawców. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej
                      trudno przekonać pracodawcę do swoich zdolności, ale w moim przypadku kiedy
                      spotykam się z kandydatem/kandydatką do pracy w moim dziale to zwracam uwagę
                      czy dana osoba posiada np. energię w całej swojej osobie (ponieważ ja jestem
                      energiczna nie wyobrażam sobie współpracy z pracownikiem, który jest powolny i
                      on/ona by się męczył/męczyła i ja). Dużo czasu upłynie zanim pracodawcy
                      przestaną wypisywać w swoich ogłoszeniach o pracę, że wiek kandydata/kandydatki
                      ma być tylko do 35 i lata doświadczeń najlepiej jeszcze, że szkoły podstawowej.
                      Musicie próbować szczęścia w różnych firmach w końcu trafi się taka gdzie nie
                      papier oraz układy są na pierwszym miejscu. Powodzenia dziewczyny, trzeba
                      wierzyć w siebie inaczej należałoby się od razu położyć i czekać na śmierć.

                      Pozdro
                      Della


                      Gość portalu: pracownik napisał(a):

                      > zgadzam sie ale nikt na to nie patrzy, moze nasz "dyrektor" wypowie sie
                      > dlaczego?
                      • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 16:09
                        Wiesz co, ja jestem strasznie energiczna i w ogóle lubie sie usmiechać, gadać z
                        ludźmi, zawsze jestem otwarta ( chcę kiedyś zostać psychologiem) i zauważyłam
                        ze to sie nie podoba pracodawcom. a jeden nawet mi powiedział że za szybko
                        odpowiadam na pytania. a ja poprostu szybko reaguje co nie oznacza że bez
                        zastanowienia. i mam dużo energii i myslę że za dużo. ale oni wola osoby
                        opanowane, wyprostowane jak struna itd. więc taka udaję. więc rzeczywiście dużo
                        czasu upłynie zanim coś się zmieni. a niewiadomo czy w Polsce w ogóle cos sie
                        zmieni.
                        pozdrowionka.
                        • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 24.09.03, 16:14
                          Pewnie sie bał, że możesz się okazać lepsza od niego. Mnie kiedyś na rozmowie
                          kwalifikacyjnej jakaś panienka z HR powiedziała, że nie mogą mnie zatrudnić,
                          ponieważ z moją energią rozwaliłabym im biuro w tydzień a po wysłuchaniu mojego
                          zakresu obowiazków stwierdziła, ze u nich w firmie te obowiązki wykonuje trzech
                          pracowników (czyli czytaj gdyby mnie zatrudnili to musieliby ich zwolnić).

                          Pozdrawiam
                          Della

                          Gość portalu: rena napisał(a):

                          > Wiesz co, ja jestem strasznie energiczna i w ogóle lubie sie usmiechać, gadać
                          z
                          >
                          > ludźmi, zawsze jestem otwarta ( chcę kiedyś zostać psychologiem) i zauważyłam
                          > ze to sie nie podoba pracodawcom. a jeden nawet mi powiedział że za szybko
                          > odpowiadam na pytania. a ja poprostu szybko reaguje co nie oznacza że bez
                          > zastanowienia. i mam dużo energii i myslę że za dużo. ale oni wola osoby
                          > opanowane, wyprostowane jak struna itd. więc taka udaję. więc rzeczywiście
                          dużo
                          >
                          > czasu upłynie zanim coś się zmieni. a niewiadomo czy w Polsce w ogóle cos sie
                          > zmieni.
                          > pozdrowionka.
                          • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 21:34
                            a na jednej rozmowie to prezes zapytał sie mnie czy nie uważam że organizacja i
                            energiczność nie idą ze sobą w parze. bo przecież nie mozna być jednocześnie
                            zorganizowanym i energicznym. zatkało mnie. a energicznosć to nie jest przecież
                            roztrzepanie. wszędzie trąbią, że trzeba do pracy podchodzić z energią. że to
                            duzy plus. okazuje sie, że nie. naprawdę, chyba mam pecha bo trafiam tylko na
                            takich, którym nie odpowiada moje usposobienie. i teraz bardziej sie stresuje
                            niz kiedyś, gdy mam mieć rozmowę, bo muszę włożyć dużo wysiłku, by ukryć
                            swoje"ja". i to im sie bardziej podoba niż prawda. a ja wtedy strasznie się
                            męczę. no ale podobno mamy byc elastyczni. chociaz mi sie to nie podoba.

                            serdeczności.
                            • Gość: pracownik Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 25.09.03, 04:38
                              rena, moge zapytac na ilu rozmowach bylas? tylko tak z ciekawosci :)
                              moze powinnas poszukac firm, ktore lubia "energicznych"?
                              pozdrawiam
                              • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 10:30
                                stałej pracy szukam przez 2 lata. a tak to dorabiam sobie przepisywaniem
                                tekstów lub czasami właśnie jestem hostessą (ale to dla znajomej firmy tylko).
                                licząc że w m-cu miałam ok. 4 rozmowy, to na rok daje ok. 38 rozmów a przez dwa
                                lata uzbierało sie około 76 rozmów. ale udało mi sie załapać w jednym roku na
                                1.5 m-ca, a w drugim roku w innej firmie też tylko na 1.5 m-ca. na dłużej się
                                nie udałao, bo wszędzie były cięcia i zwalniali szczególnie tych nowych. ja
                                naprawdę mam pecha. najlepsze że juz miałam mieć załatwioną pracę chyba z 10
                                razy i zawsze albo ta osoba się zwalniała, albo sie nie wywiązała. zaznaczam,że
                                szukam pracy z gazety i internetu. no ale szukam dalej. nie mozna sie poddawać.
                                pozdrawiam.
                                • Gość: rena Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 10:32
                                  acha, z moja energia chcieli mnie wziąść na handlowca.
    • Gość: powariowali Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.dyn.optonline.net 23.09.03, 23:58
      przeczytajcie post "POWARIOWALI" i zobaczcie prace sekretarki!
      • Gość: omango Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.09.03, 00:32
        DELLo - czy pracujesz w DELLu ??? :-)

        • Gość: Della Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.k.mcnet.pl 29.09.03, 08:32
          Nie w firmie z branzy FMCG.




          Gość portalu: omango napisał(a):

          > DELLo - czy pracujesz w DELLu ??? :-)
          >
    • Gość: szef Re: studiuję żeby zostać sekretarką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 08:52
      to zależy od reszty twoich predyspozycji :)

      Gość portalu: jajo napisał(a):

      > Rok po maturze pałętałam sie po Warszawie bo myślałam, że uda mi się znależć
      > jakaś biurową pracę. Rodzice jak najbardziej chcieli żebym sdudiowała,
      > cokolwiek tyllko wybiorę, a ja głupia myślałam, że znajdę pracę z której
      > całkiem sama się utrzymam. Naiwnie sadziłam, że średnie wystarczy, żeby
      > zostać sekretarką... Niedługo półżniej poszłam do Canossy. Mieszkam z
      > rodzicami. Zdałam na dzienne ale dalej chcę być sekretarką. Wróciłam jednak
      > świadoma tego, że muszę najpierw skończyć studia uniwersyteckie. Czy to
      > normalne, że bez tego obecnie ani rusz???
Pełna wersja