agencje nieruchomości "Drągowski" i inne

IP: *.elartnet.pl 29.05.08, 22:59
Tak z ciekawości pytam: z większości ogłoszeń wynika, że do agencji
nieruchomości poszukują osób:
1. niekoniecznie z uprawnieniami pośrednika
2. z samochodem
3. z własną działalnością
4. gotowych pracować przez pewien czas (m-c ,dwa, do skutku??)bez
wynagrodzenia (dochodu), za to ponosić różne koszty prowadzenia działalności.

A już cechuje w tym sieć biur pod szyldem DRĄGOWSKI (z opisu na ich stronach
naprawdę jasno wynika, że szukają kogoś do pracy - na dodatek nienormowanej,
ale wynagrodzenie w zasadzie nie jest przewidziane w najbliższej przyszłości.
A na dodatek twierdzą, że średnie wykształcenie nie jest przeszkodą w zdobyciu
uprawnień pośrednika!
Ja tam nie bardzo jestem w temacie, ale czy naprawdę normalny człowiek jest w
stanie zaryzykować i wysupłać ileś tam tysięcy na pierwszy rozruch i po iluś
tam miesiącach wychodzi na prostą, czy też na prostą wychodzą tylko
właściciele, a "agenci" zmieniają się jak w kalejdoskopie?

Czy może z bliska wygląda to lepiej?
    • Gość: wiem coś o tym Re: agencje nieruchomości "Drągowski" i inne IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 23:48
      Ja pracowałam dla Drągowskiego ale krótko - miesiąc czy dwa.
      Wcześniej musiałam tylko przejść szkolenie, bodajże tydzień trwało i było
      bezpłatne. Nie musiałam zakładać własnej działalności, by dla nich pracować.
      Podpisaliśmy po prostu umowę. Pensji stałej nie było, tylko prowizja od
      sprzedaży lub wynajmu.
      Pracując w agencji nieruchomości nie musisz być wykwalifikowanym agentem
      nieruchomości, tylko pomocnikiem, a do tego nie potrzebna jest licencja.
      Odpowiedzialność i tak jakby co ponosi agent, który cię zatrudnił i dla którego
      pracujesz. O ile dobrze pamiętam...
      Ja szybko zrezygnowałam, bo stwierdziłam, że to praca nie dla mnie.
      Nie miałam własnego samochodu, spotkania z potencjalnymi klientami, z których to
      spotkań nic nie wychodziło, zajmowały czas, a zwłaszcza dojazdy. A trzeba się
      często spotykać z klientami w sensie pokazywać nieruchomości, by były efekty i
      byś miał za co przeżyć.
      Niepewność zarobku bardzo mi przeszkadzała, dlatego zrezygnowałam.
      • Gość: EmiM Re: agencje nieruchomości "Drągowski" i inne IP: *.elartnet.pl 31.05.08, 01:03
        Czyli generalnie moje przypuszczenia są trafne? Pełna dyspozycyjność,
        wynagrodzenie dwa razy niższe niż w spożywczaku i najlepiej kilkanaście tysięcy
        oszczędności plus samochód na pierwszy (kilkumiesięczny) rozruch. Przytaczam
        tu przykład Agencji Drągowski (chociaż pewnie nie są oni wyjątkiem?), bo tak mi
        się jakoś rzuciły w oczy ich liczne ostatnio ogłoszenia. Jako osobie postronnej
        wydawało mi się, że jest to stabilna, solidna firma od wielu lat obecna na rynku
        warszawskim, taka firma z górnej półki - tymczasem - niespodzianka!ich oferty
        pracy noszą wszelkie znamiona wyzysku! Ponadto NAPRAWDĘ na ich stronach można
        wyczytać, że średnie wykształcenie nie jest przeszkodą do zdobycia licencji
        pośrednika (a nie agenta), a ponieważ informacja ta skierowana jest do osób nie
        pracujących w branży, to mija się drastycznie z prawdą: w chwili obecnej
        wymagana jest roczna podyplomówka. Tak to wszystko na marginesie - praca w
        nieruchomościach zawsze mnie pociągała, i nawet kiedyś pojawiła się myśl o
        przekwalifikowaniu. Ale widzę, że należy ją daleko odegnać...
        • czarneslonce Re: agencje nieruchomości "Drągowski" i inne 31.05.08, 01:11
          Niekoniecznie.
          Sprawdź firmę "Warszawskie Nieruchomości". (owszem, robię reklamę;p)
          Tutaj masz podstawę, która właśnie na początku, przez kilka
          miesięcy, jest wysoka, żebyś mógł spokojnie przejść "rozruch".
          Po jakimś czasie podstawa robi się niższa, ale za to już zarabiasz
          prowizyjnie całkiem przyjemnie. (chociaż nie ukrywam, że wymagana
          jest działalność, co ma sporo dobrych stron)
          Wejdź na www.warszawskie.net i w zakładkę 'praca', albo skontaktuj
          się ze mną na priv.
          Jeśli chcesz, oczywiście:)
        • Gość: coś o tym wiem Re: agencje nieruchomości "Drągowski" i inne IP: *.acn.waw.pl 31.05.08, 01:13
          "Czyli generalnie moje przypuszczenia są trafne? Pełna dyspozycyjność,
          wynagrodzenie dwa razy niższe niż w spożywczaku i najlepiej kilkanaście tysięcy
          oszczędności plus samochód na pierwszy (kilkumiesięczny) rozruch."

          A gdzie ja tak napisałam???
          Czytaj uważnie i ze zrozumieniem. A jak masz jakieś pewne informacje to po co
          się pytasz ludzi?
          Jak jesteś sprytny i masz talent do wciskania ludziom nieruchomości to zarobisz
          kasę, a jak jesteś leniwy i nie chce ci się wysilać to nie zarobisz nic -
          proste. Co do dyspozycyjności to wszystko zależy od ciebie samego - nikt ci nie
          karze 12 godzin oprowadzać klientów, ale jak chcesz zarobić to musisz być
          dyspozycyjny wtedy kiedy klient ma czas, czasem również wieczorem. Wiem, że u
          Drągowskiego są też tzw. dyżury w biurze - raz w tygodniu musisz być i odbierać
          telefony. Chyba że coś się zmieniło od tamtego czasu...
          Ja osobiście nie mam nic do Drągowskiego...
          Nie wiem co tak Cię oburzyło w ich ogłoszeniach o pracę...
          Jak Cię tak pociąga ta branża to spróbuj, a sam się przekonasz czy warto,
          inaczej nigdy nie będziesz wiedział...
        • Gość: abc Re: agencje nieruchomości "Drągowski" i inne IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.08, 09:41
          > warszawskim, taka firma z górnej półki - tymczasem - niespodzianka!ich oferty
          > pracy noszą wszelkie znamiona wyzysku!
          Po prostu płacą ci nie za obecność w pracy, tylko za efekty - może pomyśl skąd się bierze kasa na opłacanie pracownikow (w tym przypadku współpracowników). Jeśli chcesz mież płacone za normowany czas pracy, to pracuj w budżetówce.
          Tak to wszystko na marginesie - praca w
          > nieruchomościach zawsze mnie pociągała, i nawet kiedyś pojawiła się myśl o
          > przekwalifikowaniu. Ale widzę, że należy ją daleko odegnać...
          Swietny pomysł - załóż własne biuro, to może wtedy wreszcie pojmiesz dlaczego agentom nie można płacić tylko za przychodzenie do pracy.
          Nadmieniam, że nie mam nic wspólnego z handlem nieruchomościami, ale od dość dawna prowadzę DG.
Pełna wersja