Pośredniak

18.09.03, 18:02
Czołem,
Zawsze zastanawiałem się jak zarabiają na siebie agencje pośrednictwa pracy
(APP).Z tego co wiem to są mniędzy nimi(APP) a firmami poszukującymi
pracowników w ich bazach danych, umowy mówiące o cenie jaką firma ma zapłacić
za znalezionego pracownika. Może ktoś wie dołądniue jak to wygląda i jak APP
zabezpiecza się przed podkradaniem przyszłych pracowników.

Pozdrawiam
Krzysio
    • Gość: Pośrednik Re: IP: *.acn.pl 18.09.03, 18:13
      - zazwyczaj bierzemy miesięczną pensję pracownika, którego odpalamy innej firmie
      - nie zabezpieczamy się, ale niektórzy podpisują umowy na wyłąćzność

      ps. Wkurza mnie jak sto tysięczna osoba, która szuka pracy dzwoni do nas i się
      pyta, ile od niej weźmiemy!
      Ludzie - szukający pracy płacą TYLKO naciągaczom!!
      Pamiętajcie o tym!
      • kyniu1 Re: 18.09.03, 20:19
        Nie o to mi chodzi.Chodzi mi o to jak zarabiają duże agencje pośrednictwa pracy
        jak np.JobPilot, oczywiście oprocz reklam.
        • Gość: doradca Re: IP: *.acn.pl / *.acn.pl 18.09.03, 23:28
          Ostatnio wiążą koniec z końcem bo "nacięli" kilku poważnych klientów. Podobnie
          rzecz ma się z Astroman-em, który rekomendował "ważne figury" do Wagon S.A.
          pozdrawiam
      • Gość: doradca specjalisto od niaciagania i oszukiwania IP: *.acn.pl / *.acn.pl 18.09.03, 23:22
        Mnie juz nie wkurza jak kolejny pierdolniety polaczek uwazajacy sie za
        specjaliste i profesjonaliste w dziedzinie HR probuje uzewnetrzniac swoje
        frustracje. Nawet nie wymieniaj nazwy firmy dla ktorej oszukujesz i naciagasz
        ludzi, ktorzy sa na tyle naiwni, ze jak zobacza napis HR to uwierza, ze
        pomozecie w znaleziueniu pracy.
        Jezeli czlowiek zadaje Tobie pytanie to postaraj sie na nie odpowiedziec w
        najlepszy sposob jaki potrafisz. Jezeli nie potrafisz to przyznaj sie
        pierdolony polaczku, ze nie posiadasz na tyle umiejętności aby na nie
        odpowiedzieć. I nie pisz mi tutaj, ze w swojej karierze zawodowej
        przeprowadzieles powazne projekty. Jedyne co zrobiles to zapewne zadzwoniles
        do Anetki Be., z propozycja aby przeprowadzila wywiad na bazie ktorego powstał
        fascynujacy katalog reklamowy.
        I nie przypominaj ludziom, że są tysięczną osobą , która do Was dzwoni i pyta
        się ile od Niej weźmiecie. gdybyś był profesjonalistą a nie pierdolonym
        polaczkiem to odpowiedziałbym w profesjonalny sposob. Jedyne co profesjonalnie
        potrafisz zrobić to odnieść się do kogoś z małej litery. Pokory i szacunku
        pierdolony polski profesjonalisto. Jak nauczysz sie pewnych zasad to mozemy
        wtedy porozmawiać. I nie zmieniaj mi tutaj nicka pod ktorym bedziesz mi kazal
        udać się do lekarza. Jezeli Twoja praca polega na podszywaniu się pod kogos
        innego to gratuluje. Pamiętaj jednak, ze to działa w obie strony i nawet się
        nie obejrzysz jak ktoś, kiedyś "zaliczy" kobiete, ktorej wmawiasz, ze 2 cm w
        zwodzie to dla Ciebie bardzo duzo. Niczego dobrego Tobie nie zycze bo takich
        pośredników jak Ty najchętniej włożyłby do worka z kamieniami i wysłał w
        podróż w jedną stronę. Najlepiej do Phenianu, który jest stolicą KRL-D.
        I to by było na tyle.
        • Gość: pośrednik Re: specjalisto od niaciagania i oszukiwania IP: *.acn.pl 18.09.03, 23:41
          Daj, spokój Doradco (tak, ok?).
          Nie zakładaj z góry, że wszyscy są źli.
          Akurat nie jestem HR, gdzie tam :) to strasznie brzmi...
          ale pracuję w firmie, która - oczywiście, jeśli są klienci (czyli firmy lub
          osoby) chcące kogoś zatrudnić, wysyła do nich ludzi, którzy aktualnie nie mają
          pracy, a są u nas zarejestrowani. Nikt nigdy nie narzekał.
          A że nie jesteśmy super gigantem w rodzaju Temp Service czy Astromana (blee -
          też się kiedyś na nich nacięłem) - dałem odpowiedź - jak to u nas wygląda.
          Oni kogoś chcą- ja im kogoś wysyłam. Prosta sprawa.
          Nie jestem pierdolnięty, do Anetki nie dzwoniłem, bo nie mam po co.
          Nigdy przez telefon nie wypominałem nikomu,że po raz tysięczny ktoś pyta, czy
          ma zapłacic.
          Po prostu wkurw. mnie firmy, które tego oczekują.
          I niejednokrotnie - wprawdzie pod innym nickiem -na tym formu przestrzegałem
          przed takimi ludzi (o więcej -kiedyś mieliśmy nawet podobne zdanie).
          Właśnie takie firmy -między innymi sprawiają, że nie ważne, co bym napisał i
          jak zajebistą firmę bym reprezentował - dla Ciebie jestem skreślony.

          A znasz jakąkolwiek firmę, która pośredniczy w szukaniu pracy, do której byś
          się nie przyczepił?
          Proszę - odpowiedz.

          Dobranoc
Pełna wersja