HERBALIFE

19.09.03, 07:01
Czy ktoś z Was pracuje lub pracował dla tej firmy? Właśnie dostałam
propozycję z Herbalife i nie wiem czy zmienić pracę - będę wdzięczna za każdą
opinię !
    • Gość: Lord Bobick Re: HERBALIFE IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 08:22
      Jeśłi masz teraz pracę, to nie zmieniaj jej - bo Herbalife ni eproponuje pracy!
      Tu chodzi wyłacznie o sprzedaż produktów za marny procent. Zreszta sama na
      poczatek musisz wyłozyć pare stówek na zestaw startowy (czasem inaczej to
      nazywają - tak czy siak dostajesz pudło produktów herbalife i jakies duperele
      typu znaczki z napisami "schudłam TAAAk, spytaj mnie jak", kasete video z
      wykładem jaki to super jest Herbalife, itp). Nie masz żadnej umowy, z której
      wynikałoby, ze jesteś ich pracownikem. W ten sam sposób możesz kupic "coś" w
      jakiejś hurtowni i sprzedawać - przynajmniej więcej kasy będziesz z tego miała
      dla siebie. Odradzam, odradzam, odradzam...
      • jolamala Herbalife - ubozszy kuzyn Amway`a. 20.09.03, 04:17
        Gość portalu: Lord Bobick napisal:

        " Odradzam, odradzam, odradzam..."

        Witajcie,
        Trzymajcie sie z daleka od tych swiatyn masowej indokrynacji.
        Przy kontakcie z nimi nalezy przyspieszyc kroku a nawet zaczac uciekac.
        Pozdrowionka,
        jolamala.
        • Gość: Lord Bobick Re: Herbalife - ubozszy kuzyn Amway`a. IP: *.acn.pl / *.acn.pl 20.09.03, 08:21
          Moze nie uciekać - bo to zadne rozwiązanie. Rozumny człowiek musi sie
          zastanowić. Niestety w Herbalife potrafią ludzi omotać, zwłaszcza tych, którzy
          szukają pracy od dawna, bądź przyjechali np. do stolicy i myślą że złapali pana
          boga za nogi... Wyswiechtane slogany i masa hmm... propagandy. Wsyztko ładnie
          oprawione, do tego jakies banialuki o wyjazdach organizowanych przez Herbalife
          a to do Hiszpani, a to do Stanów Zjednoczonych - ciekawe kto da wize, osobie,
          która nie ma papierka o zatrudnieniu ;-)
          Pamiętam, że na poczatku kazdy wypełnia kwestionariusz osobowy oraz musi
          odsłuchac bardzo uwąznie odczytu na temat herbalife... Potem wszystko jest
          dopasowywane do kwestionariusza. Zasadniczo zależy im na każdym człowieku,
          jednak jak ktoś mi mówi, ze da mi pracę za wiele tysięcy, a zaraz potem każe
          zapłacić 300 czy ileś tam złotych opłaty za próbki (bym sam sie przekonał o
          cudzie tych produktów) to coś tu jest nie tak...
          Dziwi mnie tylko fakt, że coś takiego wciąż istnieje - ja byłem na takim
          spotkanku z kumplem zaraz po szkole jeszcze w latach dziewięćdziesiątych.
          Oczywiście chcieli mnie przyjąć (jesli wpierw kupie "magiczne pudełko"), nie
          zapłaciłem i jakos zyję.
          Kazdy kto chce dla nich pracowac niech sie zastanowi czy warto. Już od poczatku
          sa koszty i to duże - dla bezrobotnego kilka stówek to sporo, a i dla
          pracujących to niezła sumka... Ludzie powinni bardziej sceptycznie patrzeć na
          takie rzeczy. Ogólnie jak ktos już na wstępie rząda pieniędzy to cos nie gra.
          AAA i powinni dokładnie czytac co podpisują. Mówić można wiele, niestety to co
          jest na papierze może okazac sie czymś innym.
          Inny przykład - niektóre firmy finansowo ubezpieczeniowe zatrudniając
          doradcę/akwizytora/handlowaca/asystenta i sam już nie piem jak jeszcze ich
          nazywają, w umowie przemycają klauzulę, że jeśli kandydat zrezygnuje w ciągu
          pół roku musi zapłacić za szkolenie (kwoty nie podano, ale oscyluje ona wokół
          2000 złotych). Przy czym firma nic pracownikowi nie oferuje, prócz telefonu i
          biurka. Trzeba założyć działalność gospodarczą - czyli koszty miesięczne już na
          wstępie okolo 1000 złotych. Zarobek bardzo ciężki - po obdzwonieniu rodziny i
          znajomych zaczynają się prawdziwe schody... Koszty są a perspektyw niemal
          wogóle. I te pół roku trzeba się przemęczyć - bo skąd wziąć te dwa tysiące,
          choć może i łatwiej zapłacić te dwa tysiące i zawiesic działalność (by nie
          płacić zus, itp)... Jednak zawsze mowa jest o darmowym przeszkoleniu i nikt nie
          wspomni o takiej klauzuli (choć może nie we wszystkich firmach coś takiego
          jest). Trzeba się pytać i czytać wszystko co Ci dają do podpisania... No to
          tyle jeśli chodzi o rady ;-) Każdy człowiek sam zdecyduje co będzie robił - w
          końcu to on poniesie konsekwencje swojej decyzji.
          • Gość: dudekniedajsie Re: Herbalife - ubozszy kuzyn Amway`a. IP: *.arcor-ip.net 20.09.03, 17:11
            na tzw zachodzie maja ciezkie czasy,bo juz nawet rusko-niemcy i tzw wysiedlency
            z Polski wiecej nabrac sie na te biznesy nie daja, to przesiedlili sie teraz
            bardziej na wschod.
    • Gość: Sikorka 73 Re: HERBALIFE IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.09.03, 10:58
      Trochę dziwi mnie Twój problem "zmieniac czy nie zmieniać" Chyba słyszałaś o
      tej firmie, o kokosach jakie można tam zarobić...Nie traktuj tego powaznie i
      pilnuj pracy, którą już masz. pozdrawiam
Pełna wersja